Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Samotność Donalda Tuska

(13)
Coś się zacina. Donald Tusk – i Platforma – mają nadal niezmiennie wysokie notowania, ale środowiska opiniotwórcze, inteligenckie patrzą na premiera coraz bardziej krytycznie. Otwarty konflikt jest już blisko.
  • 2010-10-13 01:08 | Adam 2222

    Rozczuliłem się nad samotnością Tuska. A i zdjęcie jego tak patriotycznie wybrane. Szkoda tylko że nie widać jego pięknych łydek. Od następnego tygodnia będą info ze Tusk po nocach pracuje w Sejmie dla naszego dobra.

    I będą zdjęcia z okien jego biura gdzie światło będzie się świecić do rana.
  • 2010-10-13 11:58 | Stella Rozlatowska-Nazieblo

    Re:Samotność Donalda Tuska

    Mieszkam w Szwecji i wzorem dla mnie sa politycy szwedzcy, pragmatyczni, dobrze wychowani, wyciszeni ale konkretni. Jedynym politykiem w Polsce, ktory ich przypomina jest wlasnie premier Danald Tusk. Bardzo przypomina mi obecnego premiera Reinfeldta. Jestem dumna, ze mamy takiego polityka jak premier Tusk. Skad sie on zwial w tej anachronicznej Polsce? Jest pewnie samoukiem politycznym, ale przde wszystkim przyzwoitym i skromnym czlowiekiem. Nie lubi pompy i pseudosalonow. Oby wiecej takich a Polska "bedzie roslaw w sile" w opinii innych narodow. dotad wysmiewano nas albo klopotliwie przemilczano - znamy wszyscy kartofla na "stolku". Boze chron nas przed takimi "patriotami".
  • 2010-10-13 12:44 | wiehu

    Re:Samotność Donalda Tuska

    Po co go dołować ,ładna pogoda .
    Niech idzie się przewietrzy ,na motorze pośmiga ;-)
  • 2010-10-13 14:54 | Magdalena

    Re:Samotność Donalda Tuska

    Pani Redaktor oddala w pelni moje wlasne nastroje. Nie jestem fanka PO, ale Premier Tusk ma/mial-jeszcze nie wiem, moje poparcie. Meczy mnie juz jednak to rzadzenie malymi kroczkami. Ogolnie sie zgadzam, ze ta metoda jest sprawdzona na wielu frontach zycia, przy czym, wielkie zmiany sa takze niezbedne, wlasnie po to by poczuc skutki tych malych kroczkow.
    I ta rodzicielska wrecz opieka - wraz z Prezydentem Komorowskim - nad kosciolem i katolikami w Polsce jest wrecz denerwujaca. Tym bardziej, ze plynie od czlowieka, ktory jeszcze piec lat temu tkwil tylko w cywilnym zwiazku malzenskim od blisko 20 lat. Musialo to wynikac z jakiegos osobistego swiatopogladu dla, ktorego na pewno slusznie zadal uszanowania. Czyz nie jest ono nalezne pozostalym 'inaczej' wierzacym?
  • 2010-10-13 15:29 | bryka

    Re:Samotność Donalda Tuska

    I znów o personaliach.Salonowo.Pan Tusk świat a właściwie Kraj przesłania.Czy potrzebny jest taki rząd ? jakiś jest potrzebny.Mógłby byc lepszy bo Polska niestety to nie Szwecja i dużo zmian jest koniecznych by trwała nadal nawet w takiej kulawej obecnej postaci.Czy Premier jest ważny ? jest ale bez przesady.Ten premier płynie z prądem.Może tak lubi a może tak musi.Zupełnie mnie to nie interesuje.A jeżeli musi to dlaczego musi byc nadal premierem ? może inny nie będzie musiał.Bardzo mnie smuci, że POLITYKA "stoczyła się" do poziomu PUDELKA .I ten delikatny zarzut o 50% ulgi podatkowej dla "tfurcuw".Wygląda na to ,że tfurcy w POLITYCE trzymają się mocno.
  • 2010-10-13 18:55 | maja89

    Poki sobie smacznie drzemal, wszystko bylo dobrze. To chyba Dodzia sprawila, ze nagle (mu) powstal...

    Teraz wujek Tusek przestal sie obijac i robi co potrafi

    - rap dopalaczowy :
    bedzie znowu kastrowal ?
    Dziadek dobrze wychowal !

    - Pani Rzecznik Rownosci, bo wujek nie lubi presji.
    - dosyc taniego antyklerykalizmu - j/w.
    - tysiac km drog na- czy tez za nastepne tysiaclecie - mamy wazniejsze sprawy.

    etc etc etc.

    Z kaczorami, endrju i giertyszkiem przynajmniej bylo zabawnie...
  • 2010-10-13 19:25 | Spokój

    Re:Samotność Donalda Tuska

    Myślę że ten facet zrobił i zrobi więcej niż ktokolwiek przed nim.
    Wprowadził nową jakość - spokój, który temu Narodowi potrzebny jest jako chłopu ziemia, o wiele bardziej niż reformy. Mnie właśnie podoba się to, że z natury swej jest bardziej urzędnikiem (robotnikiem), który chce być najlepszy, aniżeli reformatorem (intelektualistą), który myśli, że jest najlepszy. W związku z tym słucha innych, z tym że tylko tych, którzy mają kompleksową wiedzę, wielodziedzinową.
    Ja też nie jestem zwolennikiem PO, ani w ogóle jakiejkolwiek partii, ale trzeba przyznać, że premiera mamy o`k.
  • 2010-10-13 21:13 | tkw

    Re:Samotność Donalda Tuska

    „Jednak gdy idą wybory i trzeba będzie zabiegać o głosy środowisk opiniotwórczych, taktyka mogłaby podpowiadać, aby czasem ustąpić.”
    TKW: to bardzo mądre i szczere zdanie. Bo najważniejsze, to głosy środowisk opiniotwórczych – głównie dziennikarzy – z tą masą wyborczą już te środowiska sobie poradzą, urobią ją jak zechcą.

    „Jeszcze przed ostateczną rozmową z panią minister premier uznał za gorszące ulgi podatkowe dla twórców, czyli zwolnienie od podatku 50 proc. honorariów za prace twórcze. Rzecz wypłynęła dość przypadkowo w programie Tomasza Lisa przy okazji dyskusji o cięciach budżetowych.
    Nie ma propozycji cofnięcia tej ulgi w żadnym z programów rządowych, ale trudno uznać, że Donald Tusk, znakomicie panujący nad swoimi wypowiedziami, zawsze ważący słowa, powiedział coś, ot tak, przez przypadek. A nawet jeśli powiedział przez przypadek, mógł łatwo z tej sytuacji wybrnąć. On tymczasem mówił właśnie o uldze „gorszącej” i że nie lubi hipokryzji, przejawianej przez tych, którzy wzywając do cięć i reform sami co rok zmieniają samochody, także dzięki owym 50-proc. zwolnieniom podatkowym.
    Nie wchodząc w słuszność owej ulgi, obowiązującej jeszcze od czasów przedwojennych, ważny jest styl rozmowy na ten temat. Właśnie owo wypominanie zmienianego co rok samochodu, 30-tys. zarobków, co zdarza się absolutnie wyjątkowo, podczas gdy – jak zaraz wypomniały organizacje twórcze – sporo jest osób wybitnie zasłużonych, znakomitych artystów (także dziennikarzy), których dochody ocierają się o minimum socjalne.”
    TKW: są dziennikarze i dziennikarze. Pani Paradowskiej najwyraźniej nie w smak utrata tego przywileju, parę dni temu słyszałem, co na ten temat powiedział inny znany dziennikarz – Tadeusz Mosz. Był za likwidacją tego przywileju.

    „Przypomnijmy, że jeszcze nie tak dawno premier był obiektem ostrej krytyki właśnie środowisk twórczych i opiniotwórczych z powodu swego braku zainteresowania telewizją publiczną, czy wręcz podejrzeń, że wolałby, aby ten postpeerelowski model telewizji wreszcie upadł. A projekt ustawy grupy twórców i producentów w ustawę się nie zmienia i na razie nic nie wskazuje, aby w tej kadencji się zmienił”
    TKW: tu wytłumaczenie jest bardzo proste. Teraz telewizja należy do PO, to po co ma coś likwidować ?

    „Naturalnym zjawiskiem jest zawężanie się wokół premiera kręgów doradczych, często zmieniających się w kręgi dworskie.”
    TKW: Pani Paradowska tak na poważnie czy na jaja ? Przez 3 lata tego nie widziała ...

    „Pozostaje więc wrażenie, że ważne są jedynie mecze piłki nożnej i piątkowy, w miarę wczesny, wyjazd do Sopotu, czyli wrażenie „nicnierobienia”, co chętnie podchwytuje i powtarza opozycja.”
    TKW: to „w miarę wczesny” to majstersztyk dziennikarskiej sztuki. Niby tak od niechcenia, tylko „w miarę” a zaboli jak cios w j....oj zaboli.

    „Gdy zaś do spotkań dochodzi, jak choćby z przedstawicielami OFE, mają one tak teatralną formę, że ginie ważna kwestia reformy tychże funduszy”
    TKW: jakoś nie pamiętam, by pani Paradowska tak to opisała bezpośrednio po tym ważnym spotkaniu ... tyle czasu żyć z taką drzazgą w duszy – to musiało być straszne dla dziennikarki tej klasy ...

    „Wykształciuch, by użyć określenia pozbawionego już pejoratywnego znaczenia nadanego mu ongiś przez Ludwika Dorna”
    TKW: a Dorn wie, że został ułaskawiony ? To już można ? No to do państwa Paradowskiej, Żakowskiego, Janickiego, Władyki – o rzeż wy wykształciuchy. Długo na to czekałem ...

    „Oddaje jednak nastroje ważnych środowisk, nawet jeśli ich liczebność jest ograniczona i nie zwiększa zasadniczo wyborczego wyniku partii, która regularnie przekracza 40 proc. społecznego poparcia (choć ostatnio pojawiły się wyniki gorsze).”
    TKW: uwielbiam te gimnastyki. Niby te ważne środowiska są ograniczone liczebnie, ale premier niech uważa i będzie grzeczny, bo te nieliczne środowiska sporo potrafią ... A ta fraza „wyborczego wyniku partii, która regularnie przekracza 40 proc. społecznego poparcia (choć ostatnio pojawiły się wyniki gorsze).” jest przecudowna – niby przekracza, ale ostatnio jakby mniej przekracza, więc niech premier uważa i nie przekracza – cierpliwości środowisk. Oj niegrzeczny chłopczyk ...a mamusia może się zdenerwować i zabawki zabrać ...

    „Premier, oczywiśacie, może pomijać milczeniem głosy tych, którzy z wołania o wielkie reformy uczynili swój nowy zawód,”
    TKW: to reform nam nie trza ? No to Chwała Bogu, a ja już o mało ataku serca nie dostałem, jak popatrzyłem na ten licznik długu, jak zobaczyłem te ponad 700 mld. to mało mi pikawa nie wysiadła, a tu się okazuje, że zupełnie niepotrzebnie, że to paru gostków sobie zawodowe jaja robi.

    „którzy politykę Donalda Tuska postrzegają jako czyste kunktatorstwo. Bagatelizują rolę rządu w zapobieganiu kryzysowi, śmieją się z „zielonej wyspy”, widzą „nicnierobienie” czy „masowanie słupków” społecznego poparcia dzięki olbrzymiemu zespołowi specjalistów od PR zatrudnianych jakoby w Kancelarii Premiera. Co akurat nie jest prawdą, ale propagandowo dobrze się sprzedaje.”
    TKW: no i znowu mamusia pogroziła palcem. A na końcu jak to kochająca mamusia – ale jak będziesz grzeczny, to nie pójdziesz do kąta. A tak poważniej to podoba mi się ten zabieg dziennikarski – przytoczyć główne zarzuty a na koniec napisać po prostu „ale to nieprawda”. To jak Lepper – najpierw zarzucił branie łapówek a potem niewinnie dodał, że on tylko pyta – braliście ? Tylko pyta. Pani Paradowska nie zarzuca tylko wylicza.

    „Donald Tusk jest pierwszym premierem, który otwarcie mówi, że dobre rządzenie polega także na tym, aby nie przegrać następnych wyborów.”
    TKW: to zdanie powinni zapamiętać wszyscy platformerzy. I jak będą płacić coraz wyższe podatki, to niech sobie je przypomną. I bezrobotni też niech nauczą się go na pamięć i powtarzają jak już im zasiłek przestaną wypłacać. I ci co zarabiają po 1400 zł – niech sobie powtarzają przy wypłacie. I niech nie dadzą się zwieść słowu „także”, bo poza nim nie ma nic.

    „Że polityka nie jest szarżą, czasem z zamkniętymi oczami, ale także kalkulacją. Nadzwyczaj zimną.”
    TKW: to prawda.

    „Powtarza, że nie jest premierem po to, by poddawać społeczeństwo traumie kolejnych wielkich reform, ale efekt zmiany chce osiągnąć w osiem lat metodą mniejszych czy nawet małych kroków.”
    TKW: policzmy. Przez 3 lata zadłużył nas na 300 mld., w 2011 roku dojdzie kolejne 100 mld. Jeśli planuje rządzić 8 lat, to wypadałoby – jak na dobrego premiera przystalo – zostawić po sobie stan nie gorszy, niż zastał. A zastał dług 500 mld. za rok będzie 900 mld. No to w 4 lata powinien „zbić” te 400 mld., coś jak panienka, co to trochę przytyła i chce wrócić do swojej figury. No to w drugiej kadencji budżet rocznie musi mieć nadwyżkę 100 mld. Nadwyżkę a nie deficyt, powtarzam. No to ja już czekam.

    „Wykształciuch takich deklaracji politycznych nie lubi, bowiem jest przywiązany do dużych projektów ideowych, wizji”
    TKW: tym tekstem pani Paradowska nie przestaje mnie zadziwiać. A przez 3 lata to do czego pani Paradowska była przywiązana, bo chyba nie do tych projektów ideowych ani do tych wizji, skoro o nich coś mało pisała ...raczej podobało się Jej. No a pani Paradowska to wykształciuch jak się patrzy – mogę to powiedzieć bezkarnie, patrz wyżej.

    „Ich listę ma w głowie jak rodzaj świeckiej litanii: KRUS, mundurówki, uzdrowienie finansów publicznych, więcej środków na edukację i kulturę, mniej na wojsko itd.”
    TKW: no proszę, okazuje się, że te wykształciuchy mają w głowie tę samą litanie, co i ja powtarzam na tym forum od dawna. To chytruski, przez tyle czasu się tajniaczyli, nic nie dali po sobie poznać, tylko dla niepoznaki włazili Tuskowi bez wazeliny. Za PRL w każdej „odnowie” okazywało się, że dwór to „zawsze wiedział” tylko „nic zrobić nie mógł”. No i znowu dwór wie ale nie powie. Ale coś pękło, dwór zaczyna chlapać ...

    „Wiele z tych postulatów jest słusznych, ale politycznie niemożliwych do spełnienia, bowiem mimo powtarzania, że PO ma wreszcie pełnię władzy, to w rzeczywistości ma koalicję z PSL i to jest istotne ograniczenie.”
    TKW: no to się uśmiałem. PSL „sra” ze strachu, że to ich koniec w sejmie a tu okazuje się, że to oni trzęsą tą koalicją. O takiej opcji jak wymiana PSL na SLD to nawet wspominać nie warto, Pawlak ma to „gdzieś”.

    „Część środowisk inteligenckich spodziewała się zresztą bardziej zdecydowanego rozliczenia z IV RP. I przeżyli rozczarowanie: już na progu ewentualnych rozliczeń utrzymano CBA w kształcie niezmienionym, wkrótce potem nastąpiła dymisja, z błahego w gruncie rzeczy powodu, Zbigniewa Ćwiąkalskiego, pierwszego w rządzie Tuska ministra sprawiedliwości. Dymisja Ćwiąkalskiego stała się symbolem pewnej arogancji premiera wobec środowisk naukowych, które nauczyły się po tej sprawie powściągliwości w przyjmowaniu rządowych propozycji współpracy. Dla wielu był to przełom i początek niewiary w strategię Tuska.”
    TKW: czytam i oczom nie wierzę. To Tusk utrzymał niezmienione ale znienawidzone CBA ? A jak ja to pisałem, to nikt mi nie wierzył. To Ćwiąkalskiego zwolniono z błahych powodów ? To premier zwalnia kogoś z błahych powodów ? Taki dobry premier ? „Dla wielu był to przełom i początek niewiary w strategię Tuska” – czyżby pani Paradowska się do nich zaliczała ? Albo panowie Żakowski, Janicki, Władyka ? Pytam, bo jakoś tej niewiary z ich tekstów nie udało mi się wyczytać przez te 3 lata. Ale może ja czytać nie umiem.

    „Może Donald Tusk, widząc kolejne sondaże poparcia dla swojej partii, nie ma poczucia, że coraz mniej ludzi go rozumie, wierzy w swoją umiejętność wyczuwania społecznych nastrojów, która dotychczas go raczej nie zawodziła. Może nawet rośnie w nim przekonanie, że ciągle bardzo wielu go rozumie, że jego sposób prowadzenia spraw państwowych i komunikowania się z opinią publiczną jest skuteczny. Ale wydaje się, że w premierze owo zniecierpliwienie niebezpiecznie narasta, że narasta także zmęczenie. Być może wynika ono także z tego, że tak daleko odskoczył od reszty klasy politycznej, wysforował się na lidera, że nie widzi partnerów do rozmowy.”
    TKW: co za troska przebija z tych słów. Donald, nie pękaj: „Być może wynika ono także z tego, że tak daleko odskoczył od reszty klasy politycznej, wysforował się na lidera, że nie widzi partnerów do rozmowy.” – ty za dobry jesteś po prostu. Ludzie ciebie nie doceniają. Ale mamusia zawsze będzie z tobą ...Donald, my zwykli ludzie ran twoich całować niegodniśmy ...(pomeczowych tylko na szczęście)

    „Premier nie ma już pomysłów, jest wypluty”, jak to uprzejmie stwierdził Janusz Palikot, jeszcze niedawno sławiący geniusz polityczny Tuska. Tak to już jednak jest. W polityce nie ma przyjaciół – powtarzał sam premier i ta sentencja mu się sprawdza.”
    TKW: Tak to już jednak jest. To prawda. I Palikot też może sobie to powiedzieć - W polityce nie ma przyjaciół – Tusk już go nie kocha, Niesiołowski – niedawny kompan od opluwania PIS – też pokazał plecy aż Kutz się wkurzył i poszedł do Palikota.

    „Wyborcę trzeba uwieść – doradza Leszek Miller.”
    TKW: to jednak stary wyga jest. Drugiego takiego cynika z takimi jajami nie ma w polskiej polityce, no może Palikot

    „Czym Tusk może jeszcze uwieść? Coraz bardzie zmęczonym wyrazem twarzy? Stwierdzeniem, że za cztery lata odchodzi, co raczej demobilizuje”
    TKW: no to Tusk wbija sobie gola. Otwartym tekstem mówi swoim platformerom, że z Komorowskim mogą liczyć na dłuższe życie. Wg mnie Tuska z PO wygryzie Bronek. Za rok, po przegranych wyborach.

    „Powtarzaniem, że dla Platformy i tak nie ma alternatywy? To powiedzenie wprost: musicie i tak na mnie głosować, bez względu na to, co zrobię. Bo dokąd pójdziecie? Z Grzegorzem Napieralskim na grzybobranie? Pogrążycie się w smoleńskim szaleństwie PiS? A może zawierzycie Palikotowi, który chce mieć wreszcie swoją własną partię, bo zawsze lubił być na swoim?”
    TKW: faktycznie, fajny wybór mamy.

    „W powietrzu unosi się atmosfera zdrady. Obopólnej.”
    TKW: no właśnie – po co pani Paradowska napisała ten tekst ? Moim zdaniem jest to asekuracja z jej strony (a poprzez Nią ze strony „POlityki”) – jak PO wygra wybory, to będzie mogła powiedzieć „no proszę, to my Tuska zmobilizowaliśmy, dzięki temu że nas posłuchał – wygrał”. A jak PO przegra, to będzie mogła powiedzieć ”a nie mówiłam ? Ostrzegałam ale mnie nie słuchano – więc na przyszłość radze mnie słuchać”.

    Tekst zaprawdę wyjątkowy.
  • 2010-10-13 21:45 | tkw

    Re:Samotność Donalda Tuska

    "spokój, który temu Narodowi potrzebny jest jako chłopu ziemia, o wiele bardziej niż reformy"
    TKW: domyślam się, że masz pracę o przyzwoite zarobki ? I podwyżki podatków też w biedę Cię nie wpędzą ? I po 70 zł. za cały dzień ciężkiej pracy na akord jak ci z busa nie musisz jeździć ? I będziesz miał z czego oddać ponad 20.000 zł, bo tyle długu przypada na Ciebie ? Ale tylko na Ciebie osobiście, bo jak masz Żonę i tak z 2 dzieci, to przygotuj ze 100.000.
  • 2010-10-14 19:15 | mariot

    Re:Samotność Donalda Tuska

    "Wprowadził nową jakość - spokój, który temu Narodowi potrzebny jest jako chłopu ziemia, o wiele bardziej niż reformy."

    Tak, tak..spokoj to bedziemy mieli, kiedy caly ten system zawali sie pod ciezarem zadluzenia jak w Grecji wlasnie z powodu braku reform i ludzie wyjda na ulice. Ta ciagla potrzeba spokoju do nastepnych wyborow bedzie nas jeszcze sporo kosztowac.
  • 2010-10-14 20:32 | tkw

    Re:Samotność Donalda Tuska

    A co będzie po wyborach ? Prezydencja Polski w UE, A potem następne wybory. A potem następne.

    Tak to działa - wygrać wybory to najważniejsze a jak się coś poważniejszego zrobi, to wybory się przegrywa. Więc ...

    Jakiś czas temu czytałem o pewnym ruchu, bodajże w Niemczech. Grupa ludzi żyje nie używając pieniędzy, sami sobie wiele rzeczy robią i stosują usługi wymienne - "ja u ciebie pomieszkam miesiąc i za to naprawię ci hydraulikę". Warto zacząć się do takiego życia przymierzać. Ja na wsi jestem już prawie samowystarczalny, kupić muszę sól i zapałki, ale te miastowe ?.
  • 2010-10-26 23:33 | Therese Kosowski

    Re:Samotność Donalda Tuska

    Nie oczekuję panegiryków od żurnalistów.

    Ale ja powiem tylko jedno: Cieszcie się ludzie, że macie takiego premiera. I chuchajcie na niego i dmuchajcie. Tacy się na kamieniu nie rodzą.
  • 2010-11-06 16:43 | jar-ry

    Re:Samotność Donalda Tuska

    Jak wygra a jak przegra???
    A niby z kim przegra?