Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Rostowski i dług

(8)
2010-10-13 12:08 | tkw
Za onet.pl:
"
Dług publiczny nie powinien przekroczyć progu 55 proc. w relacji do PKB - powiedział minister finansów Jacek Rostowski w Radiu Zet.

"Rząd i ja osobiście jesteśmy pewni, że tych 55 proc. nie przekroczymy, ale jesteśmy blisko tego pułapu" - powiedział. "Powinniśmy uporządkować i powinniśmy określić, że to, co zrobimy jest wystarczające, ale nie będzie przesadne (...) bo niektórzy boją się, że zadziałalibyśmy zbyt ostro; że powstałoby zagrożenie dla wzrostu gospodarczego" - powiedział.

Dodał, że dla rynków finansowych ważna jest świadomość, że jeżeli dług publiczny przekroczy próg 55 proc. PKB, to - z góry określone - podjęte działania pozwolą w krótkim czasie go zredukować.

"Lepiej jest z góry, jasno określić te działania (...) W innym przypadku byłoby niebezpieczeństwo, że nastąpiłaby fala niepokoju i zaczęłyby nam rosnąć koszty obsługi długu" - dodał.
"

TKW:
1. "Rząd i ja osobiście jesteśmy pewni, że tych 55 proc. nie przekroczymy" a "jeżeli dług publiczny przekroczy próg 55 proc. PKB, to - z góry określone - podjęte działania pozwolą w krótkim czasie go zredukować." - być może ja głupi jestem ("i w miejsce słów - być może - wstawiamy - z pewnością" - "Miś"), ale coś mi tu nie gra ...

2. Policzyłem tak ogólnie na podstawie danych Min. Finansów.

Rząd podał, że na koniec 2010 dług wyniesie 54,7 % PKB przy założeniu, że w 2010 roku dług przyrośnie o 80,4 mld zł. Parę dni temu Rostowski podał, że dług w 2010 roku przyrośnie nie o 80,4 mld. tylko o ponad 100 mld.

20 mld. to ok. 1/40 długu czyli ok. 1,4% PKB, czyli te 20 mld. już spowoduje przekroczenie progu 55%.

A co będzie na koniec 2011 roku:

Załóżmy że na koniec 2010 r. dług wyniesie 780 mld (na koniec czerwca wynosił 721 mld. i przyrasta miesięcznie o ok. 10 mld.) i że to będzie 54,8% PKB (nie powyżej 55%, jak chce rząd). Z tego wynika, że PKB w 2010 roku wyniesie ok. 780/54,8% = 1425 mld.

Przy wzroście planowanym przez rząd na ok. 3,5% PKB na koniec 2011 wyniesie 1425 * 1,035 = 1475 mld.

Dług w 2011 roku przyrośnie o kolejne ponad 100 mld. - razem będzie ok. 880 mld.

(880 / 1475) * 100% = 59,6% PKB

Czy ja coś źle liczę ? Bo wg mnie bez zastosowania "kreatywnej księgowości" to przekroczymy 60% a nie te głupie 55%.

A na koniec - tym zakochanym w PO od razu powiem, że nawet, jak rządowi uda się tak "zachachmęcić", że progów nie przekroczą, to nie zmniejszy to zadłużenia ani o złotówkę. Nadal trzeba będzie zwrócić prawie 900 mld. PLN.

I na koniec - PIS przez 2 lata zadłużył nas na 57 mld (wg MF dług na koniec 2007 roku dług wyniósł 501 mld.). Przez dwa lata. Tusk przez 3 już na 300 mld a czeka nas kolejne 100 mld. Rację mają ci, co chwalą Tuska a ganią Jarosława. Tusk jest 4 razy szybszy.
  • 2010-10-13 13:21 | tkw

    Re:Rostowski i dług

    I jeszcze dwie sprawy

    1. Przy PKB na poziomie 1500 mld. PLN 1% to zadłużenie ok. 15 mld. Żeby "zbić" zadłużenie o 5% potrzeba więc ok. 75 mld. PLN. To jest kwota, która Tusk musi nam wyciągnąć z kieszeni i to szybko, ten 1% wzrostu VAT czyli ok. 5 mld. to "pikuś". Tyle, że wzrostami akcyzy, opłat, likwidacją ulg, obniżeniem rent, zasiłków itd. rząd już chwalić się nie będzie, zrobi to maksymalnie "po cichu".

    2. Wyraźnie Tusk chce doczekać do wyborów w 2011 i może wtedy coś planuje. Tylko że to czekanie będzie nas kosztować katastrofę - jeśli wygra wybory, to sytuacja będzie taka, że w pierwszą kadencję wszedł z długiem 500 mld, w druga wejdzie z długiem 900 mld. Proszę sobie zadać pytanie, kiedy łatwiej byłoby wyjść z pułapki zadłużenia - przy długu 500 mld czy przy 900 mld. A czemu będziemy musieli przełknąć ten wyższy dług ? Bo priorytetem nr 1 jest ponowne wygranie wyborów. Reszta musi poczekać.
  • 2010-10-14 10:36 | Kłapacz

    Re:Rostowski i dług

    Dwie sprawy:
    1. przy korekcie różnicą wysokości PKB D.Tusk i J.Kaczyński mogą sobie podać rączki i biec razem,
    2. zniesmaczeni porównaniami z "długiem Gierka" zapominają, że dług Gierka miał jakie takie pokrycie i był odzyskiwany prywatyzacją bo było z czego. Długi po 1990 roku są czyściutkie i nic możliwego do spieniężenia (na poczet ich zmniejszenia) za nimi nie stoi.
  • 2010-10-14 12:14 | tkw

    Re:Rostowski i dług

    1. Policz sobie. JK zadłużał nas na 28,5 mld. rocznie. W 2007 PKB wyniósł 1133 mld.:

    (28,5 / 1133) * 100% = 2,5% - na tyle procentowo rocznie zadłużał nas JK

    (100 / 1425) * 100% = 7% - na tyle procentowo rocznie zadłuża nas Tusk.

    A ja i tak przyjąłem dane zawyżone na korzyść Tuska, choćby te 100 mld długu w 2010 roku - Rostowski już zapowiedział, że będzie więcej.


    2. Faktycznie majątek został rozkradziony i zmarnowany. Ale gdyby Gierek miał długi spłacić, to pewnie zostalibyśmy w gorszej sytuacji niż dziś. To była gospodarka księżycowa, produkowała mnóstwo nikomu niepotrzebnych rzeczy, kto by to kupił ?

    pozdrawiam
  • 2010-10-15 12:16 | Kłapacz

    Re:Rostowski i dług

    ad1. korekta różnicą PKB uwzględnia warunki otoczenia w funkcjonowaniu rządów PO i PiS. Uwzględnij a zgodzisz się ze mną.
  • 2010-10-15 12:20 | tkw

    Re:Rostowski i dług

    "korekta różnicą PKB uwzględnia warunki otoczenia w funkcjonowaniu rządów PO i PiS"

    A możesz to przełożyć na język polski ?
  • 2010-11-14 17:43 | tkw

    Re:Rostowski i dług

    Za onet.pl:
    "
    GUS przedstawił prognozy Ministerstwa Finansów, według których dług publiczny w tym roku wyniesie 55,4% PKB wobec 50,9% w 2009 roku. Z kolei deficyt sektora ma przekroczyć 112 mld zł, czyli 7,9% PKB.

    Ministerstwo Finansów podało w komunikacie, że dane są zgodne ze „Strategią zarządzania długiem sektora finansów publicznych w latach 2011-14”, opracowaną przez Ministra Finansów i przyjętą 28 września 2010 r. przez Radę Ministrów. Zgodnie ze strategią dług publiczny obliczony według krajowej metodologii wyniesie 53,2% PKB w 2010 roku, a przekroczenie 55% nie jest przewidziane w latach obejmujących prognozę. Z kolei dług na poziomie 55,4% PKB został obliczony na podstawie kryteriów ustanowionych przez Unię Europejską. Podstawową różnicą w zastosowanych metodologiach jest przyjęta definicja zakresu sektora finansów publicznych. Przykładowo, według unijnych zasad do sektora finansów publicznych zaliczany jest Krajowy Fundusz Drogowy, a krajowa metodologia nie uwzględnia tej kategorii.
    Komisja Europejska odrzuciła również postulat polskiego rządu o zmianę metodologii liczenia długu publicznego, która m.in. uwzględniałaby reformę emerytalną. Resort jednak liczy, że mimo pozostawienia dotychczasowej metodologii, Komisja Europejska będzie mniej restrykcyjnie podchodzić do naszych wskaźników fiskalnych, np. przy podjęciu decyzji o przyjęciu przez Polskę euro. Pozostawienie metodologii unijnej, a tym samym wykazywanie wyższego deficytu finansów publicznych jest z jednej strony niekorzystne – zagraniczni inwestorzy będą patrzyli na dług liczony przez Eurostatu; z drugiej zaś strony, dane podawane przez UE są bardziej wiarygodne niż krajowe wyliczenia.

    Wysokość długu można śledzić na bieżąco w centrum Warszawy na skrzyżowaniu Al. Jerozolimskich i ul. Marszałkowskiej, gdzie prof. Leszek Balcerowicz uruchomił Licznik Długu Publicznego oraz na stronie internetowej: www.dlugpubliczny.org.pl.

    Katarzyna Gruszka
    "

    TKW: chyba nie muszę komentować
  • 2010-11-18 23:07 | tkw

    Re:Rostowski i dług

    Z dzisiejszego newsa na onet.pl:
    "
    Bez zmian w liczeniu polskiego długu publicznego niemożliwe będzie wejście Polski do strefy euro - powiedział w czwartek w TOK FM minister finansów Jacek Rostowski.
    "
    TKW: w tym rządzie z ministrów chyba żaden nie jest takim łgarzem jak Rostowski.