Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wielka wojna z dopalaniem

(12)
Wydając wojnę dopalaczom, walczymy nie tylko ze sprytnymi sprzedawcami, ale i z ciemną stroną ludzkiej natury.
  • 2010-10-14 13:46 | pp

    Proponuję obejrzeć

    Wszystkim za, przeciw czy bez wyrobionego zdania proponuję obejrzeć krótki dokument. Obejrzyjcie na spokojnie wszystkie 3 części:

    http://wdeszczu.wordpress.com/2010/10/09/narkotyki-i-zakazy/
  • 2010-10-14 14:44 | flip

    Re:Wielka wojna z dopalaniem

    Kochana Polityko,
    Ten cały szum wokół dopalaczy jest brzydko sztuczny. I Wy o tym wiecie równie dobrze jak większość internautów zaglądających na Wasze strony. Rząd Tuska, znany z polityki malutkich kroczków i braku rewolucji nagle chce dopalacze wypalać gorącym żelazem? Proszę, napiszcie jakąś analizę, co NA PRAWDĘ na ten temat myślicie. Czy ma to przysporzyć Platformie głosów przed wyborami samorządowymi? Czy też może służyć zasłona dymna dla jakiegoś manewru? Albo może odwrócić uwagę od Palikota? Albo jeszcze coś innego?
    Przecież nikt normalny nie uwierzy, że ten rząd chce po prostu rozwiącać problem dopalaczy.Bo i jaki to problem? Są inne, znacznie ważniejsze i pilniejsze. Wierzyć mi się nie chce, że nagle cały rząd Tuska po prostu zgłupiał do reszty i postanowił tracić czas i pieniądze (nasz czas i nasze pieniądze!) na walkę z wiatrakami.
    To było działanie w stylu PiSu Nie wiem co chcieli osiągnąć, ale moje (jakkolwiek chwiejne) poparcie stracili.
    Tyle, że teraz już zupełnie nie mam kogo poprzeć :-(((((
    pozdrawiam
    flip
  • 2010-10-14 22:33 | kosmo

    dziel i rządź, ściamniaj i rządź

    podejrzewam że całe rządzenie Platformy będzie polegało na wynajdywaniu tego typu "problemów" i rozkręcaniu medialnych afer, by odwracać uwagę. No bo ile można uderzać i naśmiewać się z PiS, skoro ludziom to już się przejada powoli i nie robi wrażenia? Będą znajdywać wirtualne problemy, odwracać uwagę od istotnych, a za zasłoną tego spektaklu robić własne interesy - mamy przykład podwyżki VAT, którą ładnie przeprowadzili pod osłoną krzyża, teraz ładnie załatwiają sprawę zmian w kodeksie pracy. Ciekawi mnie jak długo lud będzie się nabierał.
  • 2010-10-15 07:22 | bojazliwy

    Re:Wielka wojna z dopalaniem

    Ta cala wojna z doplaczami pokazala kolejny raz to ze Polska jest wciaz krajem trzeciego swiata. Nikt nie moze byc pewny swojego losu i dzialalnosci gospodarczej. To co dzis jest legalne, jutro moze stac sie dzialalnoscia kryminalna. Wszystko to bez wszcesniejszych analiz, okresu przejsciowego czy jakiejkolwiek pomocy w znalezieniu innej dzialalnosci. Tak sie stalo z panem Kluska i jego OPTIMUSEM, ludzmi, ktorzy mieli w lokalach maszyny do gry, teraz sklepy z dopalaczami. Co bedzie jutro?
    Czy ciastkarze lub sprzedawcy samochodow sa bezpieczni? Ciastka sa slodkie i moga zwiekszac ryzyko zawalu serca. Tylu ludzi ginie w wypadkach samochodowych wiec moze warto wprowadzic zakaz sprzedazy pokazdow o czterech kolach, napedzanych silnikiem.
    Nie przesadzam o szkodliwosci czy jej braku jesli chodzi o dopalacze ale bulwersuje mnie to w jaki sposob traktuje sie ludzi w PL. Czy zrobiono wogole jakies analizy naukowe jesli chodzi o dopalacze?
    Dla biznesu przewidywalne i stabilne otoczenie prawno-politycze jest kluczowe. Nie pisze tu o ustawach dla korporacji bo te swietnie sie znajduja w kazdym systemie politycznym (Nigeria, Chiny, Czeczenia) ale chodzi mi o zwyklych ludzi. Pewnego dnia mozna sie dowiedziec z Wiadomosci czy Faktow, ze wlasnie zostalo sie zakwalifikowanym do kryminalistow bo polityk tak zdecydowal.
  • 2010-10-15 11:01 | Slawczan

    MOJE ŻĄDANIA

    Jako Prawdziwy Polski Patriota domagam się od tego rządu zdrady/zagłady narodowej:
    1. Delegalizacji i penalizacji obrotu samochodami.Wynikiem tego niecnego procederu jest najwyższy współczynnik mordów drogowych w Europie (ok 20 000 ofiar)
    2.zakaz sprzedaży narkotyków zwanych papierosami (ok. 20000 zgonów - na dodatek ofiary nałogów zwykle wymagają wyjątkowo kosztownych terapii)
    3. zakaz sprzedaży alkoholu - jak wiadomo rodzina jest podstawową komórką tego narodu(niezwykle istotną przy obsadzaniu wszelkich stanowisk pracy) Aż milion tych komórek cierpi z powodu nałogu alkoholowego swoich członków.
    Niezwykle istotną role pełni zdrowie/równowaga psychiczna członków Narodu dlatego domagam się:
    1.delegalizacji Kościoła katolickiego w Polsce jako istotnej przyczyny degradacji osobowośći ludu Bożego zamieszkującego tą ziemię.Degradacje temożna tylko porównać z ta wywoływana przez długotrwałą konsumpcję amfetaminy(zaburzenia osobowości,paranoją ,przypływy nie kontrolowanej agresji.
    2. delegalizacji Radia Maryja (przyczyny jak wyżej tyle,że skutki porównywalne z zażywaniem heroiny)
    3.likwidacji telewizji jako głownego agenta przyczyniającego się do ogólnego wzrostu agresji społecznej(szczególnie w postaci tzw. telewizji publicznej) porównywalnej z długotrwałym zażywaniem amfetaminy.
    To są postulaty ,które moga nas ocalić ale nie ma na co liczyć gdy u władzy znajduje się były narkoman Tusk(jak wiadomo narxy degradują osobowość nieodwracalnie) zawdzięczający swe stanowisko i pozycję pobłażliwości PRLowskich organów ściagania,które były zbyt pobłażliwe wobec narkomani naszego obecnego premiera.Gdyby ścigały równie intensywnie ten problem jak dzisiejsze organa pościgowe prawdopodobnie mielibyśmy tego premiera z głowy bo jako zbrodniarz(a czyż zażywający narkotyki nie niszczą siebie a więc de facto społeczeństwo?) nie miałby szans na inna karierę niż malowacz kominów.
    Nie miałby problemów z marzeniami o prezydenturach,nie musiałby brać w tybie alarmowym(albo wyborczym-jak kto woli) ślubu kościelnego,nie musiałby podkładać świń stojącym na drodze do najwyższych zaszczytów.Żyłby sobie żywotem tych wszystkich skazanych za czerpanie nielegalnych przyjemności (nieakcyzowanych). Cieć na bramie(o ile byłoby wymagane świadectwo niekaralności) albo ww. malowanie kominów.
    O reformę PKP,zlikwidowanie przywilejów emerytalnych określonych grup społecznych będących podstawą ich pasożytowania na innych,budowę dróg,zapewnienie alternatywnych źródeł gazu i energii elektrycznej(choćby przez budowę tzw. łączników), likwidację stad pasożytów w NFZ,urzędach państwowych i setki inncyh podobnych temu drobiazgów nie ma co pytać.Na tym zdegradowany przez narxy(a to się wie ,że tak jest) premier się nie zna.Wie za to CO TO GROZA DOPALACZY (że marihuanie nie wspomnę) i nad tym się pochylił przy okazji i mimochodem obcinając kodeks pracy dzięki czemu nasz naród tak długo i ciężko pracujacy (no może poza urzędnikami i premierem) będzie pracował jeszcze więcej za jeszcze mniej co niwątpliwie ucieszy liberalnych ekonomistów i dziennikarzy działów biznesowych GW i DGP
  • 2015-07-12 08:39 | ovys

    Re:Wielka wojna z dopalaniem

    "Jednak i na to znalazł się łatwy sposób – dopalacze opatruje się ostrzeżeniem „produkt nie do spożycia przez ludzi”

    Na to jest rowniez prosty sposob. 1) Nalezy wprowadzic przepis mowiacy, ze kazdy towar opatrzony tym napisem powinien byc natychmiastowo konfiskowny i niszczony. I nich mi nikt nie mowi o pierwszej poprawce do konstytucji!, W koncu ona jak najbardziej dopuszcza wsadzanie do pierdla za, na ten przyklad, publiczne czytanie bajeczki o mu[...]ku Bambo! Oczywiscie na to wynajdzie sie inny napis. Jednak wtedy wtedy powinien obowiazywac punkt 2), brzmiacy: wroc do punktu 1. Po ilus powtorzeniach zastosowac przepisy o recydywie. Gdyby taki zamordyzm wywolal sprzeciw subtelnych oboncow praw czlowieka i gangstera, mozna rzecz przeprowadzi w formie bardziej cywilizowanej: wprowadzic licencje na stosowanie podobnych napisow, zdobycie ktorej wymagaloby drobnej oplaty, na pocztek, powiedzmy 100000 eu. od literki. Mialoby to ten dodatkowy skutek, ze w ten spsosob zwracalyby sie czesciowo koszty akcji (dodatkowo pozyskiwane od koncernow farmaceutycznych). Oczywscie, musi byc spelniony warunek podstawowy: akcje taka nalezy stosowac wytrwale, bezwzglednie i przez wiele(dziesiat) lat (tak jak to w cywilizacji zrobiono z papierochami i wódą (tak jest!). Czyli nic z tego - kampanie wyborcze to zaledwie parenascie tygodni (choc w Polsce juz pracuja nad przedluzeniem ich do konca swiata - to jest dopiero nałóg! Wiec moze jednak?. Ciekawe, co na to wybitny prof. dr hab. celbrytologi stosownaej, Vetulani Jerzy?
  • 2015-07-12 10:48 | takei-butei

    Re:Wielka wojna z dopalaniem

    Sprawa jest jasna (w świetle świetlistym wczorajszej konferencji ministra):

    1) Wielki sukces rządu, wielki sukces rządu, wielki sukces premier Kopacz, wielki sukces samorządowców.

    2) Winni:
    - rodzice, bo tata fruwa, mama fruwa;
    - media, bo nie pokazują, jak jest dobrze, jak wielkie są sukcesy rządu;
    - obywatele, bo nie widzą, jak jest dobrze;
    - PiS, bo widzi tylko zło.

    A poza tym, gdzie tu jaki problem? Przecież premier Tusk wygrał walkę z dopalaczami, bo poszedł po bandzie i zamknięto sklepy, choć miały prawo handlować.
  • 2015-07-13 00:46 | Wojciech K.Borkowski

    Re: Sabat niewolników uzależnień , czy wielki sojusz liberałów na tej stronie internetowej ?

    Dopalacze wszystkich libertyńskich krajów łączcie się w obronie fałszywych wolności.
    Jak można tolerować napoje i prochy /dopalacze/ , które sa dla przyszłych narkomanów szkołą podstawową uzależnień?
    Majsterkowicze w wytwórniach dopalaczy przygotowują mikstury , których działanie jest szkodliwe dla młodych ludzi .
    Czy obrońcy dopalaczy reprezentują lobby producentów tej trucizny, czy też sami zostali oskalpowani przez dopalacze z rozsądku i instynktu samozachowawczego?
  • 2015-07-13 11:49 | Agnieszka

    Re:Wielka wojna z dopalaniem

    @ovys
    Zgodnie z proponowanym przez Ciebie rozwiązaniem należałoby skonfiskować i zniszczyć całe masy pasz dla zwierząt czy preparatów akwarystycznych (też takie mam, jak zresztą każdy zapewne posiadacz akwarium z rybkami czy krewetkami). I tu nie trzeba prof. Vetulaniego, żeby wykazać, że Twoje rozwiązanie jest cokolwiek nieprzemyślane...
  • 2015-07-14 07:59 | Piotrek

    Re:Wielka wojna z dopalaniem

    Swoją drogą ciekawe jak daleko posunie się ustawodawca w tym szaleństwie z zakazanymi substancjami? Bo może się okazać, że niedługo znikną niektóre przyprawy. Poza tym, są osoby uzależnione od czekolady i co gorsza odczuwają przyjemność z jej jedzenia, narkomani jedni. Kolejna sprawa jest taka, że zakazami nie uda się wygrać tej walki.. Narkotyki były, są i będą. Eskalacja walki ze znanymi substancjami psychoaktywnymi doprowadziła tylko do tego, że lekarze nie wiedzą czym dana osoba się raczyła i jak ją ratować - a przypadków zatruć niekontrolowanymi substancjami będzie coraz więcej.
  • 2015-07-15 12:52 | ovys

    Re:Wielka wojna z dopalaniem

    &Agnieszka
    Zgodnie z proponowanym przez Ciebie rozwiązaniem należałoby skonfiskować i zniszczyć całe masy pasz dla zwierząt czy preparatów akwarystycznych (też takie mam, jak zresztą każdy zapewne posiadacz akwarium z rybkami czy krewetkami). I tu nie trzeba prof. Vetulaniego, żeby wykazać, że Twoje rozwiązanie jest cokolwiek nieprzemyślane.

    Oczywiscie! Dodatkowo zliwidowalbym wszystkie Agnieszki meczace biedne rybki i inne biedne robactwo w akwariach.
    Swoja droga, nie wiedzialem, ze mamy tak wyksztalconych akwarystow (w tym Agnieszki), zeby im na opakowaniu zarcia dla rybek pisac, ze nie sluzy to do spozywania przez ludzi. Wlasciwie to chyba nalezaloby opatrzyc podobnym ostrzezeniem cos tak z 90% sprzedawanych towarow, np. kalosze, albo wiertarki udarowe i pily mechaniczne... te ostatnie mogly by byc pomylone z ostrymi przyprawami!
  • 2015-07-18 23:29 | Powtórzę uprzejmie:

    Re:Wielka wojna z dopalaniem

    90% gatunków nie posiada "obwodu nagrody i kary", a część z nich nawet układu nerwowego który zasługiwałby na swoje miano. Pomimo to się rozmnażają w najlepsze i nie są ewolucyjnie zagrożone. Teza artykułu jest więc chybiona w założeniu.