Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Rząd: tańsze leki i koniec staży lekarskich

(14)
Ofensywa legislacyjna rządu dotycząca ochrony zdrowia napotyka na sprzeciw środowisk, bez których wsparcia trudno wyobrazić sobie reformę mającą służyć interesom pacjentów.
  • 2010-10-15 12:51 | mtwapa

    czas studiow vs egzamin

    Zniesienie centralnego egzaminu to jest nonsens. Uczelnie sa rozne, podobnie wykladowcy. Unifikacja wymagan i posiadanej wiedzy z medycyny jest zdecydowanie pozadana. Studia medyczne to ma byc baza na ktorej rozbudowuje sie ew. specjalizacje.

    Skracanie czasu studiow ma sens. Za moich czasow na pierwszym roku odbywala sie rzez studentow przy pomocy szczegolowej znajomosci anatomii i histologii, z paroma rodzajami prazkowania szkliwa zebowego i cala masa wyrostkow z osteologii. Z praktyka maja tego typu dane powiazanie zerowe, horyzontow nie rozwijaja (wkuwanie genow odpowiedzialnych za zespoly nowotworowe byloby imho lepsze) i bylo to jedynie cwiczenie pamieci.

    Jesli mamy LEP to duzo lepsza selekcja odbywa sie po skonczeniu studiow i zameczanie ludzi malo sensownymi szczegolami jest bezcelowe.

  • 2010-10-15 12:59 | tkw

    znowu służba zdrowia

    Ciekawe, że reforma rządowa spotyka się z dość jednoznacznym potępieniem.
    A warto pomyśleć:

    Rząd już raz próbował przeprowadzić zmiany w służbie zdrowia. Wtedy weto zgłosił Lech Kaczyński a sejm to weto przyjął (o czym się często zapomina). Teraz prezydentem jest Komorowski - wg mnie logicznym jest pytanie, czemu rząd nie zgłosił zmian w poprzedniej formie, przeszłyby chyba bez weta ? Wniosek jaki trzeba wyciągnąć to taki, że w tzw. międzyczasie rząd zmienił koncepcję. Tu pojawia się kolejne pytanie - czy w stronę tego, co mówił Lech Kaczyński czy nie ? Jeśli w stronę Lecha, to znaczyłoby, że zastrzeżenia Lecha były słuszne, w kampanii wyborczej Komorowski stwierdził, że w rządowych projektach trzeba wprowadzić zmiany i to właśnie w stronę tego, co mówił Lech. A jeśli nie w stronę zastrzeżeń Lecha, czemu rząd zmienił koncepcję skoro była taka dobra ? ...

    Chyba wyjaśnienie jest na końcu artykułu:
    "czemu ma służyć ta reforma? Lepszej opiece medycznej, likwidacji patologii, poprawie zdrowia społeczeństwa? Czy raczej ma pomóc wyłącznie budżetowi, który - jak wiadomo - wymaga reanimacji."
  • 2010-10-16 10:46 | Kolega królika

    Re:Rząd: tańsze leki i koniec staży lekarskich

    Hmmm ... niektórzy mówią, że brat Niskiego traktował TK jak przechowalnię dokumentów -)
  • 2010-10-16 11:02 | jotkaes

    Re:Rząd: tańsze leki i koniec staży lekarskich

    Mnie tak naprawdę jest obojętne, czy placówki słuzby zdrowia są prywatne, komunalne, spółdzielcze czy państwowe byle szybko i skutecznie udzielały niezbędnej pomocy.
    Drugą istotna sprawą jest to, kto za moje leczenie będzie płacił i ile - ja z własnej kieszeni czy fundusz prywatny finansowany z dobrowolnych składek czy państwowy dotowany z budżetu ( który i tak składa się ze składek obywateli tyle, że obowiązkowych ).
    Pacjenci a własciwie wszyscy obywatele ( bo jest prawie pewne, że każdy kiedyś będzie pacjentem, kiedyś do każdego przyjdzie ta "czarna godzina" jak mawiali nasi rodzice) oczekują efektywnego działania czyli chcą być leczeni możliwie jak najlepiej za możliwie jak najmniejsze pieniądze.
    Oczywiście nie jest to do pogodzenia - są to dwa wzajemnie wykluczajace się cele. Trzeba się zdecydować - czy za określone środki zapewnic naj najlepszy poziom usług albo określony poziom usług utrzymać za możliwie najniższy koszt.
    Rząd musi zdefiniować cel i określić ograniczenia - wtedy mozemy mówić i uporządkowanej, konstruktywnej debacie. Bez tego będzie to tylko jałowa pyskówka.
  • 2010-10-16 12:35 | Kolega królika

    Re:Rząd: tańsze leki i koniec staży lekarskich

    'Rząd musi zdefiniować cel i określić ograniczenia - wtedy mozemy mówić i uporządkowanej, konstruktywnej debacie. Bez tego będzie to tylko jałowa pyskówka.'

    Strzał w 10-tkę z konkluzją. Problem w tym, że najbardziej chorym pacjentem w Kraju Rozmodlonym jest jego system polityczny. JOW-y mogą coś poprawić w tej materii, ale nikt za Polaków nie zreformuje własnego systemu służby zdrowia, sądownictwa czy zbiurokratyzowanej ponad wszelki rozsądek administracji. Wychodzi na to, że Bismarck miał jednak rację twierdząc, że wystarczy Polakom dać się rządzić samodzielnie, żeby im bardzo mocno zaszkodzić. Szkoda tylko, że Gorbaczow o tym nie pamiętał -)
  • 2010-10-16 14:01 | tkw

    Re:Rząd: tańsze leki i koniec staży lekarskich

    "Mnie tak naprawdę jest obojętne, czy placówki służby zdrowia są prywatne, komunalne, spółdzielcze czy państwowe byle szybko i skutecznie udzielały niezbędnej pomocy. "
    TKW: otóż tu się mylisz. Przeczytałem ostatnio uzasadnienie do veta, jakie swego czasu złożył Lech Kaczyński do ustaw zdrowotnych. Wśród wielu sensownych argumentów jest i ten, że jeśli placówka służby zdrowia zostanie przekształcona w spółkę prawa handlowego, to Z MOCY PRAWA jej nadrzędnym celem jest zysk a nie koniecznie dobro pacjenta. Lech nie kwestionując samej potrzeby reformy (też o tym pisał w uzasadnieniu) zwracał uwagę, że jej efekty w wykonaniu PO będą dla pacjenta zbyt kosztowne - po prostu będzie musiał płacić i to dużo. A przecież szedł do wyborów prezydenckich m. in. pod hasłem, że nie pozwoli na taką reformę, która oznaczałaby de facto odcięcie osób niezamożnych od służby zdrowia. I wetując słowa dotrzymał.

    pozdrawiam
  • 2010-10-16 14:21 | Kolega królika

    Re:Rząd: tańsze leki i koniec staży lekarskich

    Ni proszę, proszę - wielu ludzi myślało, że to był jedynie ekspert od PRL-owskiego prawa pracy, a tu się teraz okazuje, że on był równie oblatany z problematyką służby zdrowia. Może to właśnie za jego namową minister Ziobro zdecydował się aresztować tego 'nieszczęsnego doktorka'?
  • 2010-10-16 16:36 | jotkaes

    Re:Rząd: tańsze leki i koniec staży lekarskich

    Przeczytaj drugie zdanie mojej wypowiedzi.
    Tobie jako analitykowi biznesowemu, myślącemu logicznie jak mało kto nie muszę chyba tego wyjasniać. Zresztą kudy mnie, zwykłemu inżynierkowi z małej, prywatnej firmy stawać w szranki z Tobą ...
    No chyba, że w swych analizach, między encjami i funkcjami zgubiłeś człowieka. Wtedy nigdy się nie porozumiemy.
    Pozdrawiam
  • 2010-10-16 16:38 | jotkaes

    Re:Rząd: tańsze leki i koniec staży lekarskich

    Przepraszam - mój głoś odnosił się do wypowiedzi tkw.
    Jakoś tak się porobiło ....
  • 2010-10-16 17:55 | tkw

    Re:Rząd: tańsze leki i koniec staży lekarskich

    1. Mnie tak naprawdę jest obojętne, czy placówki słuzby zdrowia są prywatne, komunalne, spółdzielcze czy państwowe byle szybko i skutecznie udzielały niezbędnej pomocy.
    2. Drugą istotna sprawą jest to, kto za moje leczenie będzie płacił i ile - ja z własnej kieszeni czy fundusz prywatny finansowany z dobrowolnych składek czy państwowy dotowany z budżetu ( który i tak składa się ze składek obywateli tyle, że obowiązkowych )

    Powyższe to Twoje dwa zdania.

    Zdanie 1 - z niego wynika, że dla Ciebie istotne jest "byle szybko i skutecznie udzielały niezbędnej pomocy."
    Zdanie 2 część a) - "Drugą istotna sprawą jest to, kto za moje leczenie będzie płacił i ile"

    Zdanie 2 część b) ja z własnej kieszeni czy fundusz prywatny finansowany z dobrowolnych składek czy państwowy dotowany z budżetu ( który i tak składa się ze składek obywateli tyle, że obowiązkowych ).

    Wg mnie:
    w części 2b) wymieniasz 3 sposoby finansowania które de facto są jednym sposobem - płacisz Ty, kwestia tylko kto jest pośrednikiem. W tym momencie część 2a) nie ma częściowo sensu, bo jeśli to płacisz Ty a tylko pośrednik może się zmieniać, to nie ma sensu pytanie "kto za to płaci", pozostaje tylko "ile".

    A ja skomentowałem to dokładnie wg tego co napisałeś - skoro istotne jest "ile" i "czy szybko i skutecznie" (już nie ma sensu pytanie KTO bo to zawsze jesteś Ty) - to Ci napisałem, że właśnie o to miał pretensje Lech - spółka, której PODSTAWOWYM obowiązkiem jest zarabianie nie musi świadczyć usług tanio i/lub szybko i skutecznie.
    Uzupełniając uzasadnienie Lecha Kaczyńskiego do veta - wskazywał, że kierując się zyskiem jako sprawą nadrzędną placówka służby zdrowia może likwidować nierentowne a potrzebne ludziom oddziały, może w ogóle zmienić profil działalności jak uzna, że na czym innym więcej zarobi.

    Jak sam dalej napisałeś:
    "Pacjenci a własciwie wszyscy obywatele ( bo jest prawie pewne, że każdy kiedyś będzie pacjentem, kiedyś do każdego przyjdzie ta "czarna godzina" jak mawiali nasi rodzice) oczekują efektywnego działania czyli chcą być leczeni możliwie jak najlepiej za możliwie jak najmniejsze pieniądze. "
    I faktycznie pacjenci tego chcą, Lech Kaczyński zwracał uwagę na to, że ten cel nie musiałby być celem spółki. I miał rację.

    Chyba jednak człowieka nie zgubiłem.

    pozdrawiam
  • 2010-10-16 18:26 | jotkaes

    Re:Rząd: tańsze leki i koniec staży lekarskich

    Smutne jest to, co piszesz ale jakże prawdziwe. Często przytaczałem słowa gen. Petelickiego, ze do polityki pchają się miernoty ( poza nielicznymi wyjątkami ) niezdolne do zrobienia kariery w biznesie, nauce czy kulturze.
    Dobrze dzieje się w gospodarce ale tam to technologia i technika przychodzi z zewnątrz. Dzieje się tak, dlatego, ze Polak pracuje za 3-5 krotnie niższą stawkę. Za jakiś czas właściciele firm uznają, że tańszy będzie Hindus czy Chińczyk i z zielonej wyspy zostanie czarna plama.
    Natomiast wszystko to co zależy wyłącznie od nas, to co musimy sobie sami zorganizować to mocno kuleje ( służba zdrowia, oświata, administracja ) Lubimy duzo gadać, lać wodę, popisywać się erudycja ale uciekamy od konkretów. Wystarczy prześledzić blogi i dyskusję na forach. Dziesiątki a czasami setki wpisów gdy tematem jest wypowiedź czy zachowanie tego czy owego polityka, partii, episkopatu, radia, co ...
    Jeśli tematem jest gospodarka, oświata, służba zdrowia, OFE, banki itd to odezwie się zaledwie kilku dyskutantów i temat szybko usycha.
  • 2010-10-16 19:13 | jotkaes

    Re:Rząd: tańsze leki i koniec staży lekarskich

    Ja z własnej kieszeni płacę 100%, fundusz prywatny (nie jest on też instytucja non profit ani tym bardziej charytatywną)oznacza rozproszenie ryzyka ale tylko między dobrowolnych uczestników tegoż funduszu.Zależnie od struktury uczestników, czy dominują młodzi i zdrowi czy starsi i schorowani aktuariusze f-my zadbają o właściwe skalkulowanie wysokości składki, na ktorą nie wszystkich bedzie stać lub wykluczenie pewnych opcji, które i tak będę musiał cześciowo lub w całosci opłacić.
    Fundusz państwowy oznacza objęcie opieką wszystkich obywateli finansowaną z budżetu. Dysponuje on ograniczonymi środkami a więc oczywiste jest, że reforma musi być nastawiona na MAKSYMALIZACJĘ EFEKTÓW czyli jak najlepiej wykorzystać środki, które są do dyspozycji.
    Jakoś nigdy nie słyszałem żadnego( nie mówiąc już o przekonującym ) wyjasnienia, dlaczego jeden szpital wypracowuje nadwyżkę ( by nie mówić o zysku ) a inny dziesiątki milionów długów. Wg mnie wszystko zależy od gospodarza - jak zarządza, jak pilnuje kosztów i podnosi efektywność działania. Na pewno nie jest skutecznym rozwiązaniem zrzucenie wszystkiego na barki powiatów - to conajmniej szczebel za nisko. W terenie podstawową jednostką jest najczęściej szpital powiatowy. Powinien on posiadać kilka podstawowych oddziałów oraz parę wyspecjalizowanych obejmujących swym zasięgiem kilka powiatów lub nawet całe województwo. Utworzyć wojewódzkie Zarządy służby zdrowia (niezależne od polityków) i przekazać im środki NFOZ-u. To mój pomysł - głupi czy mądry ale zawsze jest to punkt wyjścia do dyskusji nad możliwymi rozwiązaniami.
  • 2010-10-17 16:21 | tkw

    Re:Rząd: tańsze leki i koniec staży lekarskich

    do 2010-10-16 19:13 | jotkaes

    Chyba zmieniłeś temat, ale niech będzie.

    Problemów jest wiele.

    1. mentalnie większość z nas tkwi w PRL i w myśleniu "mnie się należy, niech państwo da". A jaką by nie przyjąć organizację służby zdrowia i jej finansowania, to dla wszystkich i na wszystko nie wystarczy.

    2. żaden polityk nie powie wyborcom tego co powyżej, bo go zlinczują. Więc płacimy dużo, mamy z tego g ... i jeszcze co jakiś czas z naszych podatków trzeba łatać dziury. Kiedyś to musi się skończyć katastrofa.

    3. jako społeczeństwo starzejemy się, więc coraz więcej potrzebujemy do służby zdrowia. Z drugiej strony postęp medycyny jest taki, że potrafi prawie stworzyć Frankesteina - tylko że często za ogromne pieniądze, pytanie czy to ma sens.

    Widziałem już sporo propozycji naprawy. Żeby konkursy na dyrektora, żeby na zawsze z budżetu a nie prywatne, żeby stworzyć część państwową i część prywatną, itd. Moim zdaniem problem służby zdrowia to problem najważniejszy na przyszłość. tak jak teraz ludzie walczą ze sobą o dostęp do ropy czy do wody tak będą walczyć o dostęp do przedłużenia życia. Ten, kto będzie decydował komu tak a komu nie, ten będzie miał ogromną władzę. Uważam, że w myśleniu o naprawie służby zdrowia trzeba zacząć od:
    - określenia celu, jaki się chce osiągnąć. Nie może to być cel "wszystko dla wszystkich". Prywatyzacja lub nie, szpitale wojewódzkie czy powiatowe - to nie jest cel, to są środki.
    - namysłu, czy mechanizmy rynkowe - popyt, podaż, konkurencja, zysk itd. nie są najlepszym sposobem realizacji celu, skoro w wielu innych obszarach się sprawdzają.

    pozdrawiam
  • 2010-12-29 17:31 | Okla

    Re:Rząd: tańsze leki i koniec staży lekarskich

    Z tymi cenami leków to u nas różnie niestety ;/ obecnie są dwa oczywiste wyjścia, znaleźć tanią aptekę, a potem jeszcze tańsze zamienniki leków w miarę możliwości. Od dłuższego czasu w Łodzi jak idę po zakupy leków do apteki za grosze w manufakturze to farmaceutka od razu podaje mi możliwe zamienniki dla każdego leku jeśli tylko jest taka możliwość. Róznice są kosmiczne, można kupić leki na to samo, w większości z tymi samymi składnikami a różnice są często więcej niż 50% na naszą korzyść!