Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Licencje dla agentów nieruchomości zostają

(20)
Ministerstwo Gospodarki zrezygnowało z pomysłu, żeby pośrednictwo na rynku nieruchomości było zawodem otwartym: obowiązek posiadania licencji zostanie utrzymany.
  • 2010-10-15 15:03 | tkw

    dalej tym tokiem

    "Kupno mieszkania to dla wielu Polaków wciąż najważniejsza transakcja w ich życiu"

    TKW: urodzenie dziecka to jeszcze ważniejsza decyzja. Należy wprowadzić koncesje - dzieci tylko dla fachowców z licencją. Małżeństwo - to dopiero ryzyko, przed ślubem powinno to być zbadane przez licencjonowanych specjalistów.

    Durnota tego podejścia jest powalająca. Ponoć w Polsce jest 300 zawodów objętych obowiązkiem uzyskania licencji czy koncesji czy czegoś takiego. A gdzie swoboda działalności gospodarczej ? A gdzie wolność decydowania ?
    Paranoja.
  • 2010-10-15 19:29 | MMK

    Re:Licencje dla agentów nieruchomości zostają

    Dokładnie. Tym bardziej całość niebezpieczeństwa zakupu nieruchości tkwi w umowie kredytu, bądź fakcie że polski system ksiąg wieczystych pozwala na wielokrotną sprzedaż jednej nieruchomości gdy się kupuje za gotówkę.

    Chyba robiąc transakcje "zycia" można zajrzec do księgi wieczystej i zobaczyć plan zagospodarowania przestrzennego i żaden pośrednik (tym bardziej mający jawny interes aby opchnąć każdą nieruchomość) to tego nie jest potrzebny.

    Niech lepiej wprowadzą prawny obowiązek rejestracji planowanego wpisu do KW na kilka dni przed transakcją, zmuszą banki do wzięcia części ryzyka spadku wartości nieruchomości (najlepiej poprzez zabezpieczenie kredytu tylko nieruchomością) i zmuszą prawnie urzędasów do uchwalania planów zagosp. przestrzennego.
  • 2010-10-15 19:36 | tkw

    Re:Licencje dla agentów nieruchomości zostają

    A to mnie bardzo zaciekawiło:

    "polski system ksiąg wieczystych pozwala na wielokrotną sprzedaż jednej nieruchomości gdy się kupuje za gotówkę. "

    może coś dokładniej na ten temat ?
  • 2010-10-16 08:06 | Kolega królika

    Re:Licencje dla agentów nieruchomości zostają

    'Licencje dla pośredników wprowadzono po to, żeby obrót nieruchomościami oddać w ręce fachowców. Dostają je tylko ludzie z wyższym, specjalistycznym wykształceniem, z odbytą praktyką.'

    Podobno absolwenci wyższych uczelni z wydziałów 'gier i zabaw' mają największe szanse -)

    Co autorka miała na myśli twierdząc, że licencje dostają tylko ludzie z wyższym, specjalistycznym wykształceniem, z odbytą praktyką. Odbytą bez licencji czyli nielegalnie chyba, hehe ... czasami mam wrażenie, że to właśnie pismakom powinni wydawać licencje!
  • 2010-10-16 09:30 | MMK

    Re:Licencje dla agentów nieruchomości zostają

    Idąc do notariusza z gotówką i aktualnym odpisem księgi wieczystej (teraz nawet można zobaczyć odpis online w momencie transakcji dla sporej i stale rosnącej liczby sądów) nie ma się żadnej pewności że po wyjściu nie okarze się że owa nieruchomość została sprzedana np 3 dni temu u notariusza w innym krańcu polski, czy 3 godziny wcześniej u notariusza w sąsiednim mieście. Liczy się moment zawarcia transakcji i osoba która ma najwcześniejszą zostaje nowym właścicielem. Następni mogą zbierać oszczędności od nowa i śledzić sprawę karną przeciwko oszustowi. A na prawdę wystarczyło by aby notariusz w momencie zgłoszenia transakcji był zobiligowany do wpisu w elektronicznej księdze że taka transakcja ma się odbyć. Wpis byłby zamieniany na adnotacje o zmianie (tak jak jest teraz) lub usuwany automatycznie np po maksymalnie 3 dniach.
    Proste, ale nie w Polsce.
  • 2010-10-16 13:47 | tkw

    Re:Licencje dla agentów nieruchomości zostają

    Fajnie jest, jak ktoś się wypowiada w temacie, na którym się nie zna.

    Nie masz racji. Notariusz ma obowiązek złożyć w sądzie akt notarialny i nie ma prawa czekać z tym np. 3 dni. W zasadzie najpóźniej następnego dnia rano akt jest już w sadzie a większość notariuszy składa akty notarialne tego samego dnia. A przed podpisaniem aktu notarialnego notariusz pobiera rano nowy odpis księgi wieczystej lub ma do niej dostęp przez internet on-line.

    Od dawna nie słyszałem o przypadku, by jedna nieruchomość została sprzedana kilka razy. Na taki "numer" chętny ma de facto nie kilka dni tylko 1-2 godziny i to z dużym ryzykiem, że w tym czasie jednak pojawi się w księdze tzw. wzmianka z pierwszej transakcji. O pojechaniu na inny koniec Polski mowy nie ma.

    Proste i w Polsce.
  • 2010-10-16 15:33 | Kolega królika

    Re:Licencje dla agentów nieruchomości zostają

    'Od dawna nie słyszałem o przypadku, by jedna nieruchomość została sprzedana kilka razy'

    Może nie słuchasz tej stacji co potrzeba albo masz zakłócenia bo ni epłacisz abonamentu jak mój dziadek swego czasu?
  • 2010-10-16 22:06 | Magdalena

    A jakie to ma znaczenie?

    5 lat temu kupowalismy z mezem mieszkanie na rynku wtornym. Postanowilismy skorzystac z agencji, na wypadek gdyby ktos chcial nas oszukac. Tyle sie nasluchalismy historii, ze uznalismy, ze warto dolozyc 2% wartosci nieruchomosci.... No i nic bardziej mylnego. Duza, znana agencja w Bydgoszczy. Pani sympatyczna, kontaktowa, do czasu, gdy podpisalismy umowe przedwstepna i zaczelismy ja prosic o pomoc w takich sprawach jak: sprawdzenie zaleglosci czynszowych, sprawdzenie, czy sa dodatkowi lokatorzy na mieszkaniu, co oznaczaja poszczegolne wpisy w ksiedze wieczystej itd. Pani unikala telefonow, odpowiadala zdawkowo, nie zrobila doslownie nic, aby nam pomoc. Najlepsza byla awantura przed notariuszem. Sprzedawca mial pozostac na mieszkaniu kolejne dwa tygodnie. W takiej sytuacji powiedzielismy, ze zaplacimy agencji, jezeli Pani pojawi sie za dwa tygodnie, zda mieszkanie i dopilnuje, ze nie uleglo pogorszeniu itd. Ona wpadla w furie, krzyczala, dzwonila do swojego szefa, wszystko na oczach rozbawionego notariusza. Teraz z uplywem lat tez sie z tego smieje, ale wtedy to byl dla nas ogromny stres. Brak pieniedzy, lek przed oszustwem, kredyt na lat 30. Rok temu kupilismy ziemie, bez agencji, bezposrednio od wlasciciela. Nauczka: zaoszczedzilismy 2% na transakcji.
    Dobrej nocy!
  • 2010-10-16 23:55 | tkw

    Re:Licencje dla agentów nieruchomości zostają

    Ale jak sama opisujesz - problem miałaś z pośrednikiem a nie notariuszem. A kupno nieruchomości jest u notariusza a nie u pośrednika. Współczuję stresu, ja na szczęście na taki przypadek się nie natknąłem.

    pozdrawiam
  • 2010-10-17 00:38 | MMK

    Re:Licencje dla agentów nieruchomości zostają

    "Notariusz ma obowiązek złożyć w sądzie akt notarialny i nie ma prawa czekać z tym np. 3 dni."
    Strasznie bzdurzysz.
    1) Termin 3 dni jest ustawowy.
    Pomijając fakt że ostatnio dokładnie rozmawiałem z notariuszem na ten temat wpisz np "ile czasu ma notariusz na złożenie wpisu do księgi wieczystej" do google.
    Pierwszy link z góry:
    http://www.rp.pl/artykul/197313.html?print=tak
    cyt. "Z.S.: Ustawowo notariusz ma trzy dni na przesłanie wypisu z aktu notarialnego do sądu prowadzącego księgi wieczyste."
    Dla uściślenia chodzi o trzy dni robocze.

    2) Notariusz nie ma żadnych obowiązków sprawdzać cokolwiek w KW, tylko przyjąć oświadczenia stron co do stanu prawnego.

    3) Spróbuj się umówić u notariusza na sprzedaż nieruchomości odległej o 300km od miejsca gdzie jest jego kancelaria. Nie powinno być z tym problemu.
    http://www.rp.pl/artykul/124383,65085-Ile-zaplacimy-u-notariusza-i-dla-sadu-.html
    cyt. :
    "Nie ma żadnej rejonizacji, gdy chodzi o kancelarie notarialne. Klient może udać się do notariusza w innej miejscowości niż miejsce jego zamieszkania i miejsce położenia nieruchomości."

    I nie wprowadzaj ludzi w błąd.
  • 2010-10-17 01:14 | tkw

    Re:Licencje dla agentów nieruchomości zostają

    Gdy podpisujesz akt notarialny w sprawie nieruchomości masz do wyboru dwie opcje - albo sam chcesz złożyć w sądzie wieczystoksięgowym odpis tego aktu albo zlecasz to notariuszowi. W tym drugim przypadku notariusz dolicza stosowną opłatę i składa niezwłocznie w sadzie (najpóźniej następnego dnia a jeśli akt notarialny był podpisany rano, to nawet tego samego). Czym innym jest to, o czym mówi art.92 par.4 ustawy o notariacie - tam jest mowa o złożeniu odpisu aktu notarialnego z urzędu.

    Notariusz może poprzestać na oświadczeniu stron ale to nie ma nic wspólnego z systemem ksiąg wieczystych tylko z samym aktem notarialnym. W istocie rzeczy tu tkwi problem, bo w polskim prawie przeniesienie własności następuje aktem notarialnym a nie poprzez wpis do księgi, odwrotnie jest np. w Niemczech, gdzie decyduje wpis do księgi. W Polsce nieruchomość może być sprzedana i kupiona 10 razy a żadnej księgi dla niej być nie musi.
    Wszystkie znane mi przypadki oszustw lub problemów prawnych wynikały z aktów notarialnych a nie z ksiąg wieczystych (a dokładniej - od czasu jak księgi są w komputerze, bo póki były papierowe to często je wykradano lub niszczono lub fałszowano).

    A podana przez Ciebie strona zawiera wypowiedzi notariuszy. Znalazłem tam w wypowiedzi kolejnego notariusza zwrot "po prawomocnym wpisie" - nie ma czegoś takiego, jak wpis nieprawomocny. Wpis jest prawomocny z chwilą jego dokonania. Notariusze też czasem się mylą, niestety, wg statystyk sądowych sprzed 3 lat ok. 30% aktów notarialnych było odrzucanych przez sądy wieczystoksięgowe z powodu błędów formalnych (choć ja osobiście tych danych nie widziałem tylko przekazywał mi to znajomy sędzia). Jak to jest dziś - nie wiem.
  • 2010-10-17 11:18 | MMK

    Re:Licencje dla agentów nieruchomości zostają

    Krótko mówiąc, mimo że jest _możliwość_ złożenia odpisu aktu szybko, nie zmienia faktu że notariusz ma ustawowo aż 3 dni robocze na zrobienie tego z urzędu.
    Cieszę się, ża zgadzasz sie już z wszystkimi tezami co do terminów złożenia odpisu, obowiązków notariusza wobec stanu KW i co braku wymogów lokalizacji tansakcji i nieruchomości, natomiast martwi mnie ;) , że konsekwentnie bzdurzysz już w nowym, czwartym wątku:

    "nie ma czegoś takiego, jak wpis nieprawomocny. Wpis jest prawomocny z chwilą jego dokonania."

    http://www.chorzow.sr.gov.pl/sad_rejonowy.php?main/faq/_7_68/printpage
    cyt.:
    "Kiedy uprawomocnia się wpis do Księgi Wieczystej?
    Wpis do Księgi Wieczystej uprawomocnia się w terminie: - 7 dni od daty doręczenia zawiadomienia - dotyczy wpisów dokonywanych przez Referendarza Sądowego; - 14 dni od daty doręczenia zawiadomienia - dotyczy wpisów dokonywanych przez Sędziego Sądu Rejonowego."

  • 2010-10-17 15:41 | tkw

    Re:Licencje dla agentów nieruchomości zostają

    Czym innym jest złożenie aktu w sądzie bo ktoś za to zapłacił a czym innym złożenie z urzędu. Jak płacę notariuszowi (zwykle 100-200 zł) za to, że to on złoży akt w sądzie to nie słyszałem o przypadku, by ten akt nie trafił do sądu najpóźniej następnego dnia. A czym innym jest składanie aktu w sądzie z urzędu - i tu notariusz ma 3 dni, ale też rzadko z tego korzysta, wszyscy znani mi notariusze wysyłają pracownika do hipoteki przynajmniej 2 razy dziennie - rano żeby pobrał odpisy do aktów, jakie mają być podpisane, po południu żeby zanieść podpisane akty (no i przy okazji inne czynności).

    Z tym uprawomocnianiem się wpisu panuje mętlik. Część sędziów z którymi pracowałem (wg mnie ta część lepsza stanowi ok. 10% kadry, reszta nie zna czasem podstawowych przepisów) uznaje, że skoro wykreśla się wzmiankę NATYCHMIAST po dokonaniu wpisu, to znaczy, że wpis jest prawomocny. Jak wpłynie apelacja, to będzie nowa wzmianka. Przecież to jest logiczne - po wykreśleniu wzmianki księga ma znowu walor rękojmi skarbu państwa - tu jest paranoja, bo jak to możliwe, że skarb państwa gwarantuje coś co nie ma mocy prawomocności ? Drugim argumentem za prawomocnością wpisu od razu jest to, że od razu można otrzymać odpis i tam nie będzie ani słowa o tym, że wpis "nie jest prawomocny". Niestety polskie przepisy często są wewnętrznie sprzeczne i w tym przypadku też tak jest. Dla wielu sędziów kluczowy jest moment wykreślenia wzmianki a to się robi od razu po dokonaniu wpisu - i ja się z tym stanowiskiem zgadzam. Nie znam sprawy która dotyczyłaby zarzutu, że wzmianki nie było, doszło do transakcji i ktoś nie zauważył, że ostatni wpis nie jest prawomocny. Zauważ, że przy innych orzeczeniach (wpis jest orzeczeniem) przed uprawomocnieniem nie dostaniesz odpisu orzeczenia z klauzulą "prawomocne", co najwyżej z klauzulą "nie jest prawomocne".

    A zacząłeś dyskusję od zarzutu, ze to księgi wieczyste umożliwiają wielokrotną sprzedaż nieruchomości. A to nie księgi są winne tylko usytuowanie prawne aktów notarialnych. W polskim prawie własność przenosi akt notarialny a nie wpis do księgi, zresztą w Polsce ok. 1/3 nieruchomości nie ma założonej księgi wieczystej a mimo to są przedmiotem obrotu.

    Istota problemu tkwi w tym, że księga wieczysta jest jedna dla nieruchomości (zdarzały się błędy - dwie księgi dla jednej nieruchomości - ale księgi elektroniczne już to blokują) zaś notariuszy jest wielu i nie ma wymiany informacji pomiędzy nimi. Stąd można u 5 notariuszy sprzedać nieruchomość 5 razy (szczególnie jak się trafi na notariusza, któremu się nie chce sprawdzić księgi i polega na odpisie przyniesionym przez klienta) ale przy wpisywaniu do księgi to natychmiast wyjdzie.
    Dlatego wadliwy nie jest system ksiąg wieczystych jak napisałeś tylko system aktów notarialnych + zasada, że akt notarialny przenosi własność a nie wpis do księgi (jak jest w Niemczech).
  • 2010-10-18 11:38 | raolo

    Re:Licencje dla agentów nieruchomości zostają

    do tkw:
    wiekszych bredni nie słyszałem. Jak "rękojmi skarbu państwa". To się nazywa "rękojmia wiary publicznej ksiąg wieczystych", w ustwie jest napisane na czym polega, a kiedy jest wyłaczona. Art. 92 prawa o notariacie: "§ 4. Jeżeli akt notarialny w swej treści zawiera przeniesienie, zmianę lub zrzeczenie się prawa ujawnionego w księdze wieczystej albo ustanowienie prawa podlegającego ujawnieniu w księdze wieczystej, bądź obejmuje czynność przenoszącą własność nieruchomości, chociażby dla tej nieruchomości nie była prowadzona księga wieczysta, notariusz sporządzający akt notarialny jest obowiązany zamieścić w tym akcie wniosek o dokonanie wpisu w księdze wieczystej, zawierający wszystkie dane wymagane przepisami Kodeksu postępowania cywilnego. Notariusz jest obowiązany przesłać z urzędu sądowi właściwemu do prowadzenia ksiąg wieczystych wypis aktu notarialnego zawierający wniosek o wpis do księgi wieczystej wraz z dokumentami stanowiącymi podstawę wpisu, w terminie trzech dni od sporządzenia aktu." Notariusz ma obowiązek wysłać w ciągu trzech dni, liczy się wysłanie a nie dojscie, czyli litem poleconym ze zwrotka na drugi koniec Polski może to iść 5 dni. Łacznie 8 dni. Przez tydzień to moge mieszkanie sprzedać 20 razy za gotówkę. W księdze nie będzie żadnych wzmianek. Czasem notariusze zgadzali sie, żeby wypis z aktu zanosiła do sądu strona, zwłaszcza jak jejzależało na szybkim złożeniu wniosku o wpis hipoteki i uruchomienie kredytu. Ale postepowanie takie jest sprzeczne z ustawą, jest wytykane tkże przez wizytatorów w Rady Notarialnej. Notariusz po akcie nie bierze wypisu pod pachę i nie biegnie do sądu wieczystoksiegowego, zwłaszca, ze może sporządzić akt na nieruchomości z całego kraju. Juz widze jak notariusz Katowic, który obsługuje na stałe dużą spółkę daje 500 zł na paliwo praciwnikowi, żeby ten na drugi dzien rano złożył akt w sądzie np. w Białymstoku. Powyższe posty tkw świadcza o braku podstawowej wiedzy prawnej, a tym bardziej znajomości praktyki obrotu nieruchomościami.
  • 2010-10-18 13:10 | tkw

    Re:Licencje dla agentów nieruchomości zostają

    Już mi się nie chce tego dalej tłumaczyć.

    Dyskusja zaczęła się od stwierdzenia, że problemem są księgi wieczyste. A to jest nieprawda. Powody są proste:
    1 księga jest JEDNA zaś aktów notarialnych może być wiele. Próba dokonania sprzecznych czynności w jednej księdze zostanie natychmiast wykryta, notariuszy w Polsce jest trochę i jeden nie sięga do danych posiadanych przez drugiego.
    2 aktem własności jest akt notarialny a nie księga wieczysta.

    Szczególnie ten drugi powód to źródło kłopotów. Można doprowadzić do kilku aktów sprzedaży jednej nieruchomości ale tylko na poziomie aktów notarialnych, tylko na poziomie notariuszy a nie na poziomie księgi. W przypadku księgi druga sprzedaż zostanie natychmiast wykryta ale wtedy jest już za późno. Jak napisałem w Niemczech jest odwrotnie - to wpis do księgi przenosi własność i problemu nie ma.

    Co do terminów - czym innym jest złożenie aktu notarialnego w sądzie bo tak sobie zażyczył ten, kto za to zapłacił a czym innym złożenie z urzędu. W tym pierwszym przypadku notariusz robi to niezwłocznie, w zdecydowanej większości przypadków pracownik notariusza jest w sądzie 1-2 razy dziennie, z różnych powodów, więc z niezwłocznym złożeniem aktu nie ma żadnego problemu. Rzadko się zdarza, by akt notarialny był zawierany u notariusza, który do właściwego sądu ma daleko i wtedy notariusz wysyła akt pocztą. W zdecydowanej większości przypadków akt notarialny zawierany jest tam, gdzie jest sama nieruchomość (np. w tym samym mieście) a to oznacza też, że do właściwego sądu jest blisko. Do tego za chwilę zapewne notariusz będzie to robił poprzez internet, to tylko kwestia czasu, kiedy przepisy zostaną zmienione. Komputeryzacja ksiąg zmieniła tu dużo.

    Co do praktyki zanoszenia samemu aktu notarialnego - jeśli strona chce tak zrobić, to notariusz i tak powinien to zrobić z urzędu, o ile wiem, to właśnie to wytykała wizytacja, przynajmniej w dwu znanych mi przypadkach.

    To jest forum więc wyrażam się skrótowo. "Rękojmia skarbu państwa" jest wg mnie czytelniejszym określeniem niż "rękojmia wiary publicznej ksiąg wieczystych", bo oddaje istotę rzeczy - jeśli poszkodowany udowodni, że np. stracił nieruchomość bo z winy sądu w księdze nie było stosownego ostrzeżenia (wzmianki lub wręcz wpisu), to odszkodowanie zapłaci mu skarb państwa. Jeśli 5.10 działka została sprzedana, do sądu złożono akt notarialny ale nie wpisano wzmianki a ja kupię tę działkę 20.10 od "byłego" właściciela, który ukrył fakt że dwa tygodnie wcześniej sprzedał działkę, to ewentualne odszkodowanie zapłaci skarb państwa (a potem będzie sobie ścigał oszusta). I, o ile pamiętam, zapłaci temu pierwszemu nabywcy, bo chyba wg prawa właścicielem jest ten kto nabył ostatni, poprzednim przysługuje odszkodowanie.

    Gdy na studiach zdawałem kolokwium na szkoleniu wojskowym na pytanie "czynniki rażenia broni jądrowej" napisałem "temperatura, podmuch, opad radioaktywny" itd. Wszystko było źle - nie temperatura tylko "promieniowanie termiczne", nie podmuch tylko "fala uderzeniowa", nie opad radioaktywny tylko "promieniotwórcze skażenie terenu" itd.
  • 2010-10-18 13:39 | raolo

    Re:Licencje dla agentów nieruchomości zostają

    jaka odpowiedzialność Skarbu Państwa? rękojmia w ksiegach polega na czyms zupełnie innym. Ustaw o ksiegach wieczystych i hipotece: "Art. 5. W razie niezgodności między stanem prawnym nieruchomości ujawnionym w księdze wieczystej a rzeczywistym stanem prawnym treść księgi rozstrzyga na korzyść tego, kto przez czynność prawną z osobą uprawnioną według treści księgi nabył własność lub inne prawo rzeczowe (rękojmia wiary publicznej ksiąg wieczystych)." i dalej nastepne artykuły. Nie zawsze do dokonania czynności wystarcza akt notarialny: vide wpisy konstytutywne i wpisy deklaratoryjne w ksiegach..
    "Można doprowadzić do kilku aktów sprzedaży jednej nieruchomości ale tylko na poziomie aktów notarialnych, tylko na poziomie notariuszy a nie na poziomie księgi" a skąd notariusz lub strona ma wiedzieć o innym akcie notarialnym? Wystaczy, że sytemie ksiegi elektronicznej udostepni się wolne pole dla notariuszy, w które wpiszą wzmianke o dokonanym akcie. I wszyscy w czasie rzeczywistym zobaczą, że doszło do transakcji. Wtedy jedynie przekręt maożnaby spóbowac zrobić z udziałem pełnomocnika w innym miejscu, ale zasadniczo któryś z notariuszy wpisałby pierwszy wzmiankę w KW.
    "Co do terminów - czym innym jest złożenie aktu notarialnego w sądzie bo tak sobie zażyczył ten, kto za to zapłacił a czym innym złożenie z urzędu. " kolejne przekłamanie. Wniosek może być zarejestrowany tylko raz, jakto by miało niby wyglądać? Najpierw strona sama składa akt, apotem drugi raz to ronbi notariusz? Przecież to już robi sie śmieszne. Jeszcze raz: proszę nie wprowadzać ludzie w bład, bo widzę, że ktos otarł sie o jakąś wiedzę ale zdecydowanie zbyt powierzchownie.
    "Jak napisałem w Niemczech jest odwrotnie - to wpis do księgi przenosi własność i problemu nie ma." W Polsce w przypadku nieruchomości mamy do czynienia z umową o tzw. podwójnym skutku.W Nieczech wszystkie wpisy sa konstytutywne, ale trzeba dokonać dwóch czynności, zobowiązującej oraz wydania nieruchomości. W Polsce tez kiedyś tak było (powzdanie). Poza tym dlaczego wNiemczech problemu nie ma? Przecież też sprzedam kilka razy, a wygra ten, kto pierwszy zostanie wpisany. I tyle. Nie ma systemu idealnego. Byż może u nas po pełnej informatyzacji zblizymy sie do ideału.

  • 2010-10-18 15:36 | Jolkka

    Re:Licencje dla agentów nieruchomości zostają

    Powtarzają się przypadki przywłaszczania sobie cudzych ogłoszeń, oferowania mieszkań, których agenci w ogóle nie widzieli.
    W Warszawie to jest notoryczne, niestety żadne medium się za to nie weźmie, bo czerpią zyski z ogłoszeń... masakra.
    Swoją drogą pytanie, czy winni tu pseudo-agenci, czy właściciele biur pożal się Boże pośrednictwa, którzy żyłują agentów i chcą robić kokosy na rynku im szalenie niechętnym.
    Ile osób stać na wyrzucenie w błoto kilku-kilkunastu tys. PLN? W błoto, bo taki jest poziom tzw. obsługi agencji nieruchomości.
  • 2010-10-18 17:54 | tkw

    Re:Licencje dla agentów nieruchomości zostają

    1. Chcesz powiedzieć, że jeśli ktoś poniesie stratę na skutek tego, iż sąd nie dopełnił swojego obowiązku i nie wpisał wzmianki, to nie uzyska odszkodowania od skarbu państwa ?
    2. "Wystaczy, że sytemie ksiegi elektronicznej udostepni się wolne pole dla notariuszy, w które wpiszą wzmianke o dokonanym akcie" - to dopiero w księgach komputerowych jest taka możliwość. Na razie podmiotem upoważnionym do wpisywania w księgach jest tylko sąd i to tylko rejonowy. Żeby dać dostęp notariuszom głębszy niż tylko wgląd, trzeba zmienić prawo.
    3. Dyskusja zaczęła się od stwierdzenia, że problemem są księgi. A ja twierdzę, że księgi nie są problemem tylko akty notarialne i ich procedura obsługi. Księga jest jedna, więc z natury rzeczy nie może zawierać błędów, akty notarialne można podpisywać u różnych notariuszy i odbywa się to bez blokowania danej księgi (żeby zapewnić poprawność musiałoby to działać jak w transakcjach bazodanowych - notariusz blokuje księgę i póki nie wpisze tego co powinien nikt inny zmian w księdze zrobić nie może, wtedy inny notariusz wiedziałby, że z księgą coś się dzieje - jest zablokowana - i zaczekałby ze swoim aktem do odblokowania księgi).
    4. Z tego co wiem, to wygra ostatni nabywca a nie pierwszy.
  • 2012-08-04 15:09 | monia

    Re:Licencje dla agentów nieruchomości zostają

    Niestety to się zdarza, czyj wniosek wcześniej wpłynie do sądu ten jest właścicielem.
  • 2013-03-07 12:58 | kaktus

    Re:Licencje dla agentów nieruchomości zostają

    Od tamtej pory sporo się zmieniło, ale uwolnieni zawodu niczego dla nas nie zmienia. Dalej będziemy współpracowali z agencją Jartom, bo najważniejszy jest efekt współpracy, zawarte umowy i przejęte nieruchomości. To, że ktoś nawet zaoferuje usługi taniej, niczego tutaj nie zmienia.