Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Pomoc źle ulokowana - nieskuteczna

(9)
Z jednej strony państwa rozwinięte obsypują biedne kraje pomocą rozwojową. Ale z drugiej, świadomie i systematycznie utrwalają ich niedolę.
  • 2010-10-16 20:10 | kjking

    uproszczenia

    To nie jest takie proste jak się wydaj autorowi.
    To czy dane produkty są wpuszczane czy nie...na rynek,
    zależy od -interesu- najbogatszych.
    Przecież Chińskie czy Hinduskie produkty są na naszym rynku,
    tylko dlatego, że najbogatsi europejczycy
    ZARABIAJĄ na tym więcej, niż gdyby te produkty były
    produkowane w Europie. To proste.
    Przecież ani Chiny czy Indie - NIC nie wymyśliły takiego,
    by stać się lepszymi od Europy czy USA.
    Kapitałowi z USA czy Europy - bardziej się opłaca
    produkować tam i sprzedawać tu.
    Tam nie ma - ochrony pracownika, czy środowiska naturalnego,
    z nikim nie trzeba się liczyć, a pracowników jest miliony!
    Chętnych pracować, za miskę ryżu, itd, itp.
    NIE ma cudu CHIŃSKIEGO, jest czystą zachodnia
    -chęć MAKSYMALIZACJI zysku- NIC więcej.
    A co do -afrykanów- to ONI muszą chcieć,
    ale dopóki my będziemy ich żywić, to ONI
    będą się mnożyć i zarazem mordować w kolejnych wojnach.
    Największym wynalazkiem -STOSOWANYM- w Afryce jest
    lekki karabin maszynowy, który może już obsłużyć 10latek.
    Kiedyś do kałasza, potrzeba było przynajmniej 16latka,
    bo było ciężki i duży - nie to co nowe karabiny.
    Pozdrawiam
  • 2010-10-17 02:46 | Realista

    Re:Pomoc źle ulokowana - nieskuteczna

    "Co z tym – realistycznie – da się zrobić? W sławnym już eksperymencie prof. Michael Kremer z MIT wspólnie z prof. Edwardem Miguelem z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley ustalili, że jednym z najbardziej skutecznych sposobów jest... prosta kuracja przeciwko pasożytom układu pokarmowego. W tropikalnych krajach cierpi na nie ponad 400 mln dzieci w wieku szkolnym: mają kłopoty z koncentracją, są anemiczne i niespokojne, często czują się źle i nie przychodzą do szkoły."

    I autor tego tekstu nadal się dziwi, że bogatsze państwa narzucają wysokie wymogi sanitarne produktom rolnym z biedniejszych regionów świata?
  • 2010-10-17 11:34 | jotkaes

    Re:Pomoc źle ulokowana - nieskuteczna

    Nic ująć, najwyżej można dodać.
    W Afryce rozwiązać wszystkie państwa i pozwolić ( słuszniej byłoby - pomóc ) im się zorganizować na nowo - z uwzględnieniem granic etnicznych. Obecne są spuścizną okresu kolonialnego nie uwzględniających żadnych naturalnych realiów miejscowych.
    Druga sprawa to oświata i to, co pisze poniżej Realista. Ludzie ci jeszcze niedawno żyli w przeważającej części w kulturze łowiecko - zbieraczej, jak zabrakło jedzenia tu, to przemieszczali się gdzie indziej. Uprawiać, siać, zbierać, przechowywać to dla nich pojęcia obce.
    Jeśli tego się ich nauczy to będzie naprawdę skuteczna pomoc. Trzeba ich nauczyć i pomóc im być samodzielnymi - inaczej będą wiecznie na naszym utrzymaniu. Wszelka pomoc w dotychczasowej formie to ( przepraszam za wyrażenie ) " leczenie syfa pudrem "
  • 2010-10-17 15:39 | Michał

    Re:Pomoc źle ulokowana - nieskuteczna

    Odrobinę nietrafne są uwagi o procesie nauczania w Europie. Może i Europa odchodzi od prymitywnego nauczania pamięciowego, jednak stwierdzenie, że zapomniała o nim już w XIX wieku z pewnością nie jest celne. Europa w XIX wieku praktycznie powróciła do takiego systemu, wychodzi z niego właściwie na początku wieku XXI. Chyba, że autorowi pomyliła się kolejność znaków w zapisie wieku. Chyba nie trzeba być człowiekiem światłym żeby przypomnieć sobie jak jeszcze w latach '90 XX wieku jako zadania domowe otrzymywano w podstawówkach wierszyki do nauki na pamięć. W liceach wmuszano pamięciowe wklepywanie szeregów rzek i stolic, nie mówię już o takim przedmiocie jak historia. No chyba, że Polska to nie Europa...a może mieszkamy w Indiach?
  • 2010-10-17 15:52 | pantherion

    Re:Pomoc źle ulokowana - nieskuteczna

    Zgroza. Zgroza i paranoja.
  • 2010-10-17 20:50 | ostry

    Re:Pomoc źle ulokowana - nieskuteczna

    Po obejrzeniu fabularyzowanego dokumentu o pracownicach w chińskiej fabryce spodni doszedłem do wniosku, że Chińczycy są w pewnym sensie naszymi niewolnikami. Niby mamy dzięki temu tanie produkty ale osłabia to nasze społeczeństwo na dłuższą metę. Osłabia to etos pracy w społeczeństwach zachodu, może w pewnym sensie przyczyniając się do obecnego kryzysu.
    @jotkaes - był taki artykuł w Polityce o tym, że myślenie, że to my niesiemy cywilizację ciemnym ludom jest myśleniem imperialistycznym. Osobiście moje zdanie nie różni się znacznie od Twojego - to tylko taka uwaga.
  • 2010-10-19 08:50 | Kolega królika

    Re:Pomoc źle ulokowana - nieskuteczna

    'W Afryce rozwiązać wszystkie państwa i pozwolić ( słuszniej byłoby - pomóc ) im się zorganizować na nowo - z uwzględnieniem granic etnicznych. Obecne są spuścizną okresu kolonialnego nie uwzględniających żadnych naturalnych realiów miejscowych.'

    Ten pomysł już doczekał się swojej realizacji w Zimbabwe (dawniej Rodezja). Jeszcze dekadę temu Zimbabwe było zaliczane do najlepiej prosperujących krajów Afryki a dziś to zwyczajnie ściana płaczu.

    Gospodarczy upadek Zimbabwe zaczął się pod koniec lat 90. w wyniku prowadzonego przez Mugabego socjalistycznego eksperymentu, bałaganu i korupcji. Nie wytrzymała tego kwitnąca dotąd gospodarka kraju odziedziczona po Rodezji rządzonej do 1980 r. przez białych.

    83-letni Mugabe, jedyny przywódca Zimbabwe od 1980 r., twierdzi, że gospodarcza zapaść kraju jest wynikiem spisku "brytyjskich imperialistów", którzy chcą odebrać mu władzę i ponownie uczynić z Zimbabwe zamorską kolonię Londynu.

    Przypomina to retorykę Niskiego o Polsce rzekomo będącej kondominium rosyjsko-niemieckim ... cóż, populizm niejedną ma twarz!


  • 2010-10-21 16:20 | KejTi

    Re:Pomoc źle ulokowana - nieskuteczna

    Ja wręcz śmiem zaryzykować stwierdzenie, że nauczanie pamięciowe trwa nadal. Jestem teraz w trzeciej klasie liceum i kiedy widzę, w jak otępiający sposób niektórzy nauczyciele prowadzą lekcje to aż mi się robi słabo.
  • 2010-10-21 16:38 | Stanislaw Czaplicki

    Re:Pomoc źle ulokowana - nieskuteczna

    Jest niewiarygodne, ze oddalajacy sie brzeg Turkana jest zasadniczym powodem braku sucesu przetworni ryb. Dlaczego przetwornia musi buc na samym brzegu jeziora? Mozna przeciez podwiezc zlowione ryby ciezarowka. Byly tez inne powody, dla ktorych sie nie powiodlo: nie nalezy zapominac o konflikcie dyplomatycznym miedzy Prezydentem Kenyi i Norwegia, ktora project finansowala, brak szkolenia przyszlych rybakow, brak koordynacji z ludnoscia lokalna itp.