Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Współpraca Komorowski-Tusk

(7)
2010-10-21 11:49 | tkw
Niby drobiazg, ale nieźle charakteryzujący postępowanie Tuska i Komorowskiego. Obaj panowie w tym samym czasie postanowili "zadziałać "a sprawie zamachu. Gdy Komorowski organizuje spotkanie z szefami partii, w Sejmie przemawia Tusk. Piękne zagranie - cokolwiek z tego wybierze Jarosław to będzie źle. Jak zostanie w Sejmie - znaczy po chamsku olewa prezydenta, jak pojedzie do Komorowskiego - znaczy nie interesuje się tym, co premier ma do powiedzenia. I pewnie naiwni uwierzą, że zorganizowanie obu przedstawień w tym samym czasie to nie było uzgodnione.
Ktoś tu na forum opisał swoje wspomnienia z podstawówki, jak kto wredny spryciarz podstawiał nogę a potem niewinnie się uśmiechał.
Inny przykład - w sejmie prezydent, premier, marszałkowie odsłonili DWIE tablice dotyczące katastrofy - jedna z posłami, druga poświęcona Płażyńskiemu, marszałkowi sejmu. I udało im się sprowokować Jarosława - stwierdził, że powinna być trzecia dla upamiętnienia Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. I tu znowu można sobie zadać pytanie, czy panowie T i K (to nie złośliwość, tylko oszczędność pisania) nie wiedzieli, że padnie taki zarzut ? Pewnie że wiedzieli, idiotami nie są. Problem jest tu dwojaki:
a) czy prezydentowi należy się w sejmie taka tablica, tym bardziej, że odsłania się dwie inne
b) czy jest to element walki z Lechem ?
Najłatwiej odpowiedzieć na b) - oczywiście jest i nie ma w tym nic dziwnego, w polityce zwalcza się konkurenta. Ale wg mnie panowie T i K chcieli pokazać Jarosławowi: "twojego brata mieliśmy i mamy gdzieś i możesz nam skoczyć".
Co do a) - Jarosław nie upomniał się o tablicę w sejmie np. dla Skrzypka a był to jakby nie patrzeć Prezes banku centralnego. Czy prezydent powinien być potraktowany specjalnie ? Powinien. Po pierwsze - to był prezydent, organ równoważny sejmowi. Po drugie akurat zadania prezydenta są ściśle związane z sejmem, ma uczestniczyć w tworzeniu prawa. Prezydent to taka szczególna funkcja, że jak się państwowo honoruje osoby, które z nim zginęły to nie można go pominąć.

W każdym ministerstwie jest galeria portretów ex-ministrów, nawet tych z czasów stalinowskich. A w sejmie uhonorowano posłów (słusznie jak najbardziej), osobno marszałka sejmu (mimo mojej ogromnej sympatii i szacunku do Płażyńskiego - nie trzeba było go "oddzielać") - osobno właśnie po to, by pokazać "ale prezydenta nie".
  • 2010-10-21 15:32 | konrad44

    Re:Współpraca Komorowski-Tusk

    Kaczyński brał udział w debacie, przez Prezydenta został zaproszony na popołudnie.
    Swoją drogą z tandemu Komorowski-Tusk można wiele się nauczyć. O polityce, manipulacji, sposobie pozytywnego oddziaływania na społeczeństwo, mimo nieadekwatnych działań.
  • 2010-10-21 17:50 | tkw

    Re:Współpraca Komorowski-Tusk

    do 2010-10-21 15:32 | konrad44

    Za kilka miesięcy pies z kulawą nogą nie będzie pamiętał, że Jarosław nie mógł być równocześnie w dwu miejscach, gdy Komorowski z niewinną minką stwierdzi, że "ja zapraszałem, wyciągałem rękę ale zostało to zignorowane". Żaden dziennikarz nie zada pytania "a czemu pan prezydent nie był na debacie w sejmie", bo wtedy wyszłoby, że była w tym samym czasie.

    Do tego okazuje się, że Jarosław wysłał zastępcę, ale Komorowski go nie przyjął. I znowu - nikt nie zapyta, czemu rozmowa musi się odbyć osobiście z Jarosławem, jakby zastępca nie mógł Jarosławowi przekazać słów prezydenta. Wyraźnie Komorowski chce upokorzyć Jarosława, ma się stawić osobiście przed panem prezydentem i wysłuchać reprymendy.

    Kampania za rok będzie ostra. Tusk i Komorowski będą walczyć "o życie", tych trupów PIS im nie daruje. Za te trupy (szczególnie te 96) winni muszą ponieść konsekwencje, za dużo procedur złamano i zbyt tragiczne były skutki.

    pozdrawiam
  • 2010-10-21 19:38 | fox

    Re:Współpraca Komorowski-Tusk

    Na podstawie tego co wygaduje w telewizji wnioskuję, że Szanowny Pan Kaczyński powinien poddać się specjalistycznym badaniom psychiatrycznym i opublikować wyniki, aby udowodnić że jest w pełni świadom tego co mówi.
    Rząd natomiast powinien dekretami rozwiązać partię PIS i pozamykać tam działających sabotażystów.
  • 2010-10-22 11:10 | tkw

    Re:Współpraca Komorowski-Tusk

    Za onet.pl:
    "
    Waldemar Pawlak powiedział dzisiaj w Pierwszym Programie Polskiego Radia, że prezydent Bronisław Komorowski popełnił błąd przy organizacji wczorajszych i dzisiejszych spotkań z szefami partii i klubów parlamentarnych. Prezes PSL wyjaśnił, że błąd prezydenta polegał na potraktowaniu tego spotkania jak każdego innego, na zaproszeniu i angażowaniu w to mediów.

    Pawlak w "Sygnałach Dnia" stwierdził, że nietrudno zrozumieć Jarosława Kaczyńskiego, który nie poszedł na wczorajsze spotkanie. Zdaniem wicepremiera prezes PiS nie pójdzie na żadne spotkanie z prezydentem, "które będzie transmitowane przez media i będzie widowiskiem".

    Poseł PSL podkreśla, że teraz nie jest najważniejsze licytowanie się, kto pierwszy, kogo przeprosi.

    - Sytuacja jest taka, że to nie jest moment medialny. To nie jest moment, kiedy wymagane jest od nas komunikowanie szerokiej opinii publicznej. Teraz powinny być naprawione relacje między ludźmi. Nie chodzi o to, żeby ktoś sobie posypał głowę popiołem, musi pojawić się odrobina zrozumienia. To dawało by szansę - uważa Waldemar Pawlak.
    "
    link:
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/prezes-psl-wytyka-prezydentowi-blad,1,3740518,wiadomosc.html

    TKW: ma rację z tym, że to nie był błąd tylko świadoma decyzja. Polityka trwa 24/7, jeśli ktoś sądzi że nagle panowie T i K przestaną niszczyć Kaczyńskiego, to jest naiwny. Pawlak to rozumie, panowie T i K też.
  • 2010-10-22 13:16 | tkw

    Re:Współpraca Komorowski-Tusk

    Za onet.pl:

    Premier, szef PO Donald Tusk, który w piątek o godz. 9 miał w Pałacu Prezydenckim spotkać się z Bronisławem Komorowskim przybył rano do Sejmu, gdzie odbywają się głosowania.

    link:
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/tusk-nie-spotkal-sie-z-prezydentem,1,3740603,wiadomosc.html

    TKW:
    Niby drobny news, ale to bardzo ciekawa informacja. Warto się nad tym chwilę zastanowić:
    1. po co Komorowski wzywa Tuska, skoro panowie są z jednej drużyny ?
    2. czemu Tusk nie poszedł ?

    Wg mnie to że Komorowski wezwał do siebie Tuska wynika z tego, że wzywał wszystkich szefów partii. Ale to tylko jedna strona medalu, o drugiej stronie świadczy to, że Tusk nie poszedł. Przecież nie idąc dał argument do ręki Kaczyńskiemu – trudno teraz zarzucić Kaczyńskiemu, że „olał” prezydenta, skoro olał go sam Tusk (choć posłowie PO Kaczyńskiego za to skrytykowali, do tego żadna logika nie jest potrzebna). Moim zdaniem Tusk nie poszedł, bo trwa przepychanka z Komorowskim, kto jest tu ważniejszy. Formalnie prezydent jest wyżej od premiera ale to Tusk jest szefem PO i to on Komorowskiego namaścił. A ja twierdzę, że Komorowski powoli przejmuje PO i „wypycha” z niej Tuska. Mianował szefa NBP wbrew Tuskowi, gromadzi w swojej kancelarii swoje dawne środowisko z pominięciem środowiska związanego z Tuskiem. Więc Tusk „olał” prezydenta by mu pokazać, że Komorowski może sobie „wzywać na dywanik” każdego, ale nie jego. Takich „starć” będzie więcej, będzie ciekawie, bo w tej przepychance Komorowski zacznie wykorzystywać Kaczyńskiego przeciw Tuskowi, Komorowskiemu Kaczyński już nie zagraża a Tuskowi zagraża i to dosłownie, bo Kaczyński zrobi wszystko, by za te trupy postawić Tuska przed sądem, to chyba zrozumiałe.
  • 2010-10-23 12:26 | tkw

    Re:Współpraca Komorowski-Tusk

    Właśnie słucham radiowej Trójki. W wiadomościach powiedziano, że Komorowski wzywał do spotkania, że przyszli wszyscy prócz Kaczyńskiego.

    1. Nie wspomniano, że Kaczyński nie przyszedł na wyznaczoną godzinę bo w tym samym czasie w sejmie przemawiał Tusk, musiał wybrać.
    2. Nie wspomniano, że na spotkanie z Komorowskim Kaczyński wysłał szefa klubu PIS, więc nie olał, zrobił co mógł.
    3. Nie wspomniano, że nie przyszedł Tusk a miał wyznaczoną wizytę w innym czasie niż swoje wystąpienie w sejmie, spokojnie mógł przyjść.

    Ludzie zapamiętają tylko jedno - jaki to Komorowski dobry a Kaczyński zły. I o to chodzi.

    Tak się manipuluje.