Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

KRUS i ZUS

(2)
2010-10-21 18:39 | tkw
W Polsce w miastach mieszka ok. 61% ludności.

Z tych proporcji wynika, że z dopłat do emerytur ok. 39% powinno przypaść na KRUS a 61% na ZUS. Tymczasem na KRUS przypada ok. 25% dopłat.

To ZUS jest znacznie większym problemem niż KRUS.
  • 2010-10-26 01:42 | camel

    Re:KRUS i ZUS

    Ależ przestań głupkować proszę. Rolnicy nie płacą PIT, nie płacą za ubezpieczenie zdrowotne, płacą symboliczny podatek rolny i dostają dopłaty do hektara, do produkcji, do czego tam jeszcze. To wszystko oznacza jawną niesprawiedliwość, bardzo nierównomierne obciążenie ludności daninami. KRUS jest tylko najbardziej łajdackim wyrazem tej niesprawiedliwości. Zauważ, że produkujący rolnicy są milionerami, więc dawanie im pieniędzy odebranym siłą biedocie miejskiej jest parszywe, za to większość rolników to bezrobotni z pięcioma hektarami "tatowej ziemi". Oni powinni być zachęcani do wzięcia się do pracy a nie zasilani naszymi pieniędzmi. W końcu praktycznie nie mają znaczenia dla kraju, niczego nie produkują, są jedynie obciążeniem dla płacących podatki. Wiem, muszą być utrzymywani bo są twardym zapleczem katolicyzmu. Wiem. Wymóg okupanta.