Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Otwarte Ubezpieczenia Zdrowotne

(8)
2010-10-22 10:01 | psr18gh
Inicjatywa Ministerstwa Zdrowia, ustanowienia OUZ, choć ze wszechmiar wskazana, spali na panewce. Chodzi o czynnik psychologiczny tego przedsięwzięcia. Raz tylko robiłem sobie PSA odpłatnie w publicznym laboratorium. Było mi cholernie głupio, jako tzw. klientowi komercyjnemu, że jestem przez personel "wyróżniony" i pobrano mi krew bez stania w długiej kolejce. Wcale tego nie chciałem, ale pracownicy sami mnie "wypchnęli" na początek kolejki, aby w ten sposób promować tą odpłatną usługę.
OUZ ma sens wtedy, gdy będzie dotyczył prywatnych klinik i prywatnych szpitali. Mieszanie publicznych ośrodków zdrowia, aby po godz.15.00, oraz w sobotę i niedzielę pracowały komercyjnie to nieporozumienie. Nie wyobrażam sobie potem takiego pacjenta, leżącego razem z pacjentami których nie było stać na opłacenie swojego zabiegu, czy operacji.
  • 2010-10-22 11:43 | tkw

    Re:Otwarte Ubezpieczenia Zdrowotne

    Domyślam się, że chodzi o coś w rodzaju "sklepy komercyjne" z czasów późnego PRL.
    Jest to de facto zmuszanie nas do płacenia drugi raz za to samo, bo przecież płacimy składki.

    Warto się zastanowić, do czego to zmierza.
    1. Jeśli tych płacących będzie dużo, to znowu wśród nich też będą kolejki niewiele krótsze niż teraz - no to po co płacić ?

    2. Skoro służba zdrowia nie daje rady obsłużyć wszystkich a stwarzamy mechanizm uprzywilejowanych, to skończy się tym, że ci uprzywilejowani jakoś z tej służby skorzystają, będą mieli kolejki ale nieco krótsze a reszta zostanie definitywnie odcięta, bo zawsze będzie do obsłużenia pacjent uprzywilejowany. Każdy kto był w sądzie w Warszawie i chciał coś załatwić w sekretariacie spotkał się z tym mechanizmem - tam adwokaci i radcy mają pierwszeństwo. Zdarzało mi się być jedynym interesantem a i tak czekałem 2-3 godziny, bo ciągle przychodził jakiś adwokat i "był lepszy ode mnie", musiałem czekać na "okienko".
  • 2010-10-22 16:31 | psr18gh

    Re:Otwarte Ubezpieczenia Zdrowotne

    Z tytułu niezłych zarobków, już ponad 35 lat płacę wysoką składkę na ubezpieczenie zdrowotne. W zasadzie leczę się prywatnie, więc mój solidaryzm społeczny (mój haracz na ludzi biednych) wynosi 100% mojej składki.
    To utopia że wszyscy w Polsce muszą mieć dostęp do usług medycznych na tym samym najwyższym poziomie. Dlaczego ja mam utrzymywać leczenie ćpuna lub pijaka którzy nigdy nie zhańbili się pracą a w końcu organizm odmówł im posłuszeństwa ? Niech zdychają w rynsztoku ! Co innego ludzie biedni, lub osoby które spotkało nieszczęście. Wtedy z dużą przyjemnością przeznaczę 100% mojej obowiązkowej składki, aby im pomóc.
    Prywatne gabinety, prywatne kliniki i prywatne szpitale to przyszłość. Bez tego możemy powiększać składkę zdrowotną w nieskończoność.
  • 2010-10-22 17:07 | tkw

    Re:Otwarte Ubezpieczenia Zdrowotne

    Ja Ciebie rozumiem, masz sporo racji, ale teraz poruszyłeś inny temat.
    Za pierwszym razem mowa było o podziale na zamożniejszych i biedniejszych W TEJ SAMEJ PLACÓWCE a teraz mówisz o ODDZIELNYCH placówkach dla zamożniejszych. To drugie jest do zaakceptowania, to normalny mechanizm rynkowy, wtedy w tych państwowych, na które płacisz nie korzystając z nich, mieliby szanse na pomoc ci biedniejsi.

    A kwestia leczenia ćpuna to zupełnie inny temat - tu już nie ma znaczenia, czy będzie czekał w kolejce czy będzie miał pierwszeństwo, ale o to, kto za to ma zapłacić. Swego czasu dyskutowałem na ten temat z "ivo" i doszliśmy do wniosku, że można się zgodzić na płacenie, ale sensowne a przede wszystkim sam ćpun musi chcieć. Możemy pomóc ćpunowi, ale nie na każdych warunkach.

    pozdawiam
  • 2010-10-22 18:36 | psr18gh

    Re:Otwarte Ubezpieczenia Zdrowotne

    tkw,
    Nie doczytałeś mojego pierwszego wpisu:
    ..."OUZ ma sens wtedy, gdy będzie dotyczył prywatnych klinik i prywatnych szpitali."...
    Pozdrawiam
  • 2010-10-22 18:52 | tkw

    Re:Otwarte Ubezpieczenia Zdrowotne

    Tylko pojawia się pytanie, po co państwo ma się wtrącać w prywatny biznes ? Wychodzi na to, że to co proponuje Min. Zdrowia ma sens tylko w prywatnych klinikach a od nich im wara.

    Jak dla mnie działanie Min. Zdrowia ma kilka celów:
    1. pokazać, "jak to dzielnie działamy dla poprawienia służby zdrowia" czyli czysta polityka
    2. mniej lub bardziej formalnie wypchnąć jak najwięcej ludzi do prywatnej służby zdrowia, wtedy ta państwowa będzie się mogła pochwalić poprawieniem jakości pracy nie robiąc żadnych reform - znowu polityka
    3. po wypchnięciu części pacjentów do prywatnego sektora zaoszczędzić, no bo skoro mniej pacjentów to mniej kasy, będzie się można pochwalić mniejszym deficytem - znowu polityka

    Wniosek - te propozycje to czysta polityka i tak należy na to patrzeć. Czy ludziom będzie od tego lepiej ? Wątpię.

    pozdrawiam
    3.
  • 2010-10-23 07:28 | dziadek

    Re:Otwarte Ubezpieczenia Zdrowotne

    Przecież to proste część służby zdrowia z prywatyzować a część powinna być państwowa, jako miejskie ośrodki zdrowia dotowane z kasy gminnej wspieranej z kasy państwowej czyli tak 1/4 to środki gminne/miejskie czy z województwa, 1/4 z kasy państwowej, 1/2 z ubezpieczenia zdrowotnego ZUS oczywiście jest jeszcze PZU.
    Prywatna służba zdrowia miała by dotację z kasy państwowej i tylko z niej oraz z zastrzeżeniem że co 5 pacjent to pacjent nie posiadający dodatkowego ubezpieczenia.
    I wcale nie trzeba całej służby zdrowia prywatyzować, problem należy wypośrodkować i wilk syty i owca cała. A które ośrodki z prywatyzować?, szpitale posiadające od 100 do 150 łóżek dla pacjentów czyli małe i średnie szpitale. Przychodnie tam gdzie są lekarze pierwszego kontaktu, sprywatyzować wszystkie, cena za wizytę pierwsza symbolicznie 5zł pozostałe 10zł, wypisanie recepty 10zł, badanie w kosztach opłacanych przez ZUS. Bezrobotni opłacani przez ZUS z składki solidarnościowej to samo bezdomni mają obsługę bezpłatną po okazaniu stosownego poświadczenia wydanego przez PUP, MOPS.
    Oczywiście pracodawcy muszą podnieść najniższe wynagrodzenie i aby nie unikali wypłacania tych wynagrodzeń lub nie zaniżali wynagrodzenia za pracę. Zabronić zatrudniania osób na umowę zlecenie a jedyną legalną umową o pracę byłą by umowa o pracę.
    W ten sposób uniknie się sytuacji gdzie pracownik pracuje cały miesiąc za 500 lub 700zł miesięcznie. Bo takiego nie będzie stać na opłaty w przychodniach tylko zarobi więcej i wtedy takie przychodnie też zaczna zarabiać.
    Jest to solidarnościowy podział dochodu narodowego oraz dochodu firm i ich właścicieli. I to jest dopiero demokracja w Kapitalizmie.

  • 2010-10-23 09:38 | tkw

    Re:Otwarte Ubezpieczenia Zdrowotne

    Za onet.pl:
    "
    Minister zdrowia planuje dopuścić do systemu ochrony zdrowia prywatnych ubezpieczycieli, u których będziemy mogli kupować dodatkowe polisy. Mają one umożliwić lepszy dostęp do specjalistów, a także skrócić kolejki, w których wszyscy czekamy, żeby dostać się do lekarza. To zdaniem Katarzyny Gontarczyk z OnetBiznes, zysk tego tygodnia.
    "

    TKW: ja chyba czegoś nie rozumiem. Wg mnie kolejki skrócą się, gdy będzie spełniony przynajmniej jeden z warunków:
    1. zmniejszy się liczba pacjentów na 1 lekarza
    2. lekarz będzie szybciej "obsługiwał" 1 pacjenta

    Nie widzę, by te dodatkowe ubezpieczenia miały związek choćby z jednym z tych punktów, chyba że spowoduje to, iż ci lekarze, którzy dziś zawodu nie wykonują, zaczną to robić (punkt 1), ale o ile wiem - lekarz, który zawodu nie wykonuje szybko traci uprawnienia.