Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

To nas czeka

(5)
2010-10-22 21:25 | tkw
Znalazłem na onet.pl. To nas czeka, jeśli nie zmądrzejemy i nie podejmiemy walki a szczególnie politycy.
"
Jak wygląda rozmowa z wahabitą?

Ja: Jaka jest twoja wizja państwa macedońskiego?
Sulejman: Nie tylko macedońskiego. Chodzi o cały świat. Islam, jedyna prawda, opanuje cały świat. Tak mówi Koran, a Koran to prawda.
Ja: I jak ten świat będzie wyglądał?
Sulejman: Będzie przestrzegał prawa Allacha. Ja przestrzegam prawa Allacha codziennie i mam obowiązek aktywnie sprzeciwiać się wielu rzeczom. Na przykład sianiu zgorszenia publicznego. Chodzenia za rękę, całowania się. Nie wolno tego robić.
Ja: I co, jeśli widzisz na przykład, że ktoś się całuje publicznie, tutaj, w Skopje – to próbujesz ich powstrzymać?
Sulejman: Oczywiście! Takie rzeczy można robić tylko z żoną, w domu.
Ja: A jeśli ktoś nie podziela tego poglądu?
Sulejman: To jego problem. Nie wolno siać publicznego zgorszenia, bo zakazuje tego Koran.
Ja: Nie wszyscy muszą wierzyć w to, co mówi Koran.
Sulejman: Z pewnymi rzeczami się nie dyskutuje. Pewne rzeczy są jasne, jak słońce. Koran musi być prawdziwy, bo Mahomet, jako posłaniec Boga, zamieścił tam to, co powiedział Allach. Nic nie zmieniał, bo posłaniec ma obowiązek powtórzyć słowo w słowo to, co mu przekazano. A jeśli tak, to znaczy, że rzecz jest prosta: Koran zawiera słowa Allacha, a im nie wolno się sprzeciwiać.
Ja: Ale nie wszyscy muszą w to wierzyć.
Sulejman: To pójdą do piekła. Koran jest prawdziwy i koniec. Kto w to nie wierzy, przez wieczność będzie cierpiał w piekle. Ja mam prawo i obowiązek zakazywać innym rzeczy, które są wbrew Koranowi. Ten, kto nie wierzy w to, co mówi Koran, zamyka się na prawdę, a to znaczy, że jego serce jest złe.
Ja: Ale twoje prawo i obowiązek kończy się tam, gdzie ingerujesz w wolność innej osoby.
Sulejman: Nie interesuje mnie zdanie niewiernych. To ja mam rację. A poza tym ja się tylko bronię przed ingerencją w moje życie. Jeśli ktoś się całuje publicznie, to wpływa na moje życie.
Ja: O.
Sulejman: Tak, bo jeśli ktoś pali przy mnie papierosy, to dym z tych papierosów ma na mnie zły wpływ. Tak samo z niemoralnym zachowaniem: to ma na mnie wpływ i to jest zły wpływ. Są rzeczy niewidzialne, które mają na mnie wpływ. Grawitacja też jest niewidzialna, a ma na mnie wpływ. Kiedy ktoś się całuje publicznie, to ma na mnie wpływ i ten wpływ jest zły.
Ja: A co, jeśli kogoś naprawdę nie interesuje to, że tobie przeszkadza coś, co w tym społeczeństwie jest uznane za normalne i nawet sympatyczne?
Sulejman: Będę z tym walczył. Nazywacie nas ekstremistami, a my tylko walczymy o prawdę, którą wy też musicie przyjąć. Musicie nawrócić się na islam, nie macie wyjścia, jeśli nie chcecie iść do piekła. To bardzo proste.
"

link:
http://swiatowidz.pl/?p=513
  • 2010-10-23 07:58 | konrad44

    Re:To nas czeka

    Kapuściński w "Imperium" pisał, że światu w XXI wieku grożą trzy plagi:
    -plaga rasizmu,
    -plaga nacjonalizmu,
    -plaga fundamentalizmu i ekstremizmu religijnego.

    Czyż nie ma racji ?
  • 2010-10-23 08:59 | tkw

    Re:To nas czeka

    Za onet.pl:
    "
    Z niezwykle ostrą krytyką islamu wystąpił katolicki biskup obrządku syryjskiego z Libanu podczas trwającego w Watykanie Synodu Biskupów dla Bliskiego Wschodu. Zdaniem duchownego "Koran nakazuje narzucanie religii siłą, mieczem". Biskup Raboula Antoine Beyluni swoją wypowiedź uzupełnił stwierdzeniem: "Świadczy o tym historia najazdów".

    - Dlatego muzułmanie nie uznają wolności religijnej ani dla siebie, ani dla innych. Nie dziwi to, że wszystkie kraje arabskie i muzułmańskie odmawiają pełnego stosowania praw człowieka, usankcjonowanych przez Narody Zjednoczone - powiedział ordynariusz z Libanu, którego wypowiedź nagłośniły włoskie media.

    - Koran daje muzułmaninowi prawo do sądzenia chrześcijan i zabijania ich w ramach dżihadu (świętej wojny) - podkreślił biskup, prezentując najbardziej radykalne stanowisko ze wszystkich przedstawionych podczas kończącego się w niedzielę synodu.
    "

  • 2010-10-24 03:03 | camel

    Re:To nas czeka

    Dlaczego "to nas czeka"? To już mamy, tylko że w wydaniu konkurującej religii, obecnej tu "od zawsze". Słowa Sulejmana brzmią okropnie, ale niech nikogo nie zwiedzie słodki ton księży katolickich. Oni w głowach mają dokładnie to samo!
  • 2010-11-10 15:59 | tkw

    Re:To nas czeka

    Jakby kto nie wiedział, to Malediwy są krajem muzułmańskim

    Za onet.pl:
    "
    Hańba rajskich wysp
    Rząd Malediwów rozpaczliwie próbuje ratować reputację archipelagu jako raju dla zakochanych. Działania te wymusiła publikacja w internecie filmu, na którym miejscowi wyzywają parę wczasowiczów od "świń" i "niewiernych".
    Na zamieszczonym w serwisie YouTube filmie anonimowa para, pochodząca prawdopodobnie ze Szwajcarii lub Francji, trzyma się za ręce na plaży przy ekskluzywnym kurorcie, podczas gdy jego pracownik, Hussein Didi, wypowiada w miejscowym języku divehi słowa mające być błogosławieństwem.
    Ale mężczyzna zamiast błogosławić, obrzuca parę inwektywami.
    – Jesteście świniami. Dzieci zrodzone z tego małżeństwa będą świńskimi bękartami. Wasze małżeństwo jest nieważne – mówi. Prowadzący ceremonię odnowienia ślubów mężczyzna drwi z małżonków w obecności innych pracowników hotelu, nazywając ich żywiącymi się świniami niewiernymi. – Kopulujecie i płodzicie dużo dzieci – mówi. – Większość waszych dzieci ma skazy.
    Mężczyzna czytał tekst z kartki, która miała być urzędowym dokumentem, lecz w rzeczywistości była kserokopią listy zasad dla personelu hotelowego. Przewodniczący ceremonii dowcipkował sobie również na temat zoofilii i "częstych stosunków z homoseksualistami".
    W tym czasie jego koledzy zachowywali stosowną powagę. Ale kiedy po błogosławieństwie małżonkowie zajęci byli sadzeniem na plaży palmy kokosowej, pracownicy hotelu żartowali sobie na temat piersi kobiety.
    Film, który trafił na YouTube i szybko rozprzestrzenił się w sieci, może mieć katastrofalne skutki dla Malediwów. Turystyka stanowi niemal jedną trzecią gospodarki tych położonych na Oceanie Indyjskim wysp, przynosząc Malediwom dwie trzecie dochodów w obcej walucie.
    Rzecznik malediwskiej policji, Ahmed Shiyam, oświadczył, że pan Didi wraz z innym pracownikiem hotelu zostali aresztowani. – Prowadzimy dochodzenie, traktujemy je bardzo poważnie – zapewnia pan Shiyam.
    Hotel Vilu Reef Beach and Spa Resort, który organizuje ceremonie odnowienia ślubów w cenie 800 dolarów, wystosował oficjalne przeprosiny za "niewybaczalne postępowanie" pracownika.
    "