Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Tego nie wymyśli nawet dobry historyk!

(5)
2010-10-28 12:09 | Kolega królika
„Barwy Walki”, czyli krótkie podsumowanie działalności politycznej Jarosława K.

Do roku 1989 działalność polityczna Jarosława była nikomu nieznana. Nic o niej nie wiedziała nawet SB, o czym świadczy żałośnie pusta teczka w esbeckim archiwum i pozostawienie Jarosława pod opieką mamy 13 grudnia 1981, kiedy to z domów wyciągano jak leci nawet najmniej znaczących opozycjonistów. Co prawda Romaszewski zaklina się, że widział Jarosława z garścią ulotek w kieszeni, ale starszemu panu chyba już słabo dopisuje pamięć i mógł obydwu dzielnych zuchów pomylić. Ten drugi faktycznie coś tam czasem nosił.
Pod koniec komuny, kiedy to władza ludowa pozwalała już bezkarnie bawić się w opozycję, Jarosław się ocknął i jął energicznie zwalczać socjalizm. Najpierw wkradł się w łaski Wałęsy, który zabrał obydwa bliźniaki na obrady okrągłego stołu i do Magdalenki, a później po wygranych wyborach prezydenckich zrobił naszych chwatów kancelaryjnymi ministrami.
Wtedy to arcystrateg Jarosław podpowiedział Wałęsie tzw. wojnę na górze, czyli polityczne rozprawienie się z dawnymi doradcami: Mazowieckim, Geremkiem, Kuroniem, Wujcem, czyli tymi wszystkimi, których Jarosław nienawidził, ponieważ zazdrościł im legendy dysydentów.
Kolejnym etapem walki Jarosława, była próba wyślizgania kapciowego Wałęsy – pana Mnietka. Pan Mnietek okazał się jednak sprytniejszy i wyślizgał obydwu kaczołapych.
Bracia K. wyprowadzili się z Belwederu i rozpoczęli otwartą wojnę z Wałęsą. Było więc palenie kukieł i różne wrzodaki pod płotem. Rozpoczęto także akcję „Bolek”, której celem jest przerobienie historii najnowszej. Wedle niej przez płot stoczni przefrunęły dwie kaczki, a agent Wałęsa próbował storpedować robotniczy protest.
Wreszcie udało się zdobyć upragnioną władzę. Ponieważ Jarosław nie miał pomysłu na to, co z nią zrobić, rozpoczęła się walka z „układem”, czyli wszystkimi, którym nie odpowiada kacza wizja świata i tymi, którzy w Jarosławie nie widzą męża stanu, tylko mentalnego chłopca, kupkę kompleksów, lęków i fobii, bojącego się silniejszych kolegów, kobiet i dentysty.
Obecnie trwa ostatni – miejmy nadzieję – etap walki Jarosława. Tym razem wrogami są podżegacze szczujący na Prezesa Tysiąclecia morderców, oraz fabrykanci nienawiści. Zaliczają się do nich wszyscy, którzy nie mogą już na Kaczyńskiego patrzeć, ani go słuchać. W tym niżej podpisany.
  • 2010-10-28 13:29 | dziadek 2

    Re:Tego nie wymyśli nawet dobry historyk!

    Panie o nicku Kolega Królika, po pierwsze nie bądź pan taki zając panie królik a po drugie wreszcie widać kim pan jest.
    Po pierwsze Kaczyńscy byli w czasie strajku i brali czynny udział w tychże strajku w stoczni. To Lech Wałęsa znikąd się pojawił i został wybrany na przewodniczącego NSZZ Solidarność. To Wałęsa przyznał się do usunięcia mu niewygodnych faktów z swej teczki jak był prezydentem. To Walesa i jemu podobni będąc np. w USA w swych wystąpieniach przed Polonią amerykańską oraz biznesem Jankesów, głosił że Polacy to głupi naród, że w Polsce można wszystko kupić wraz z całą polską i że Polacy będą za dolara dziennie pracowali. Dowód to czemu nie pokazali w Polsce wystąpień Lecha Wałęsy po za granicami kraju. Bo wtedy my Polacy za jego wypowiedzi byśmy go już na granicy rozerwali na strzępy i okazało się że Nobla to on dostał za sprzedaż polski i narodu, obcemu kapitałowi i to za bezcen za marne parę dolarów.
    I właśnie że bracia Kaczyńscy wychylili się z układu (zwłaszcza z okrągłego stołu), są dziś atakowani i niszczeni wszelkimi sposobami. Grupa która jest w układzie nie pogodzi się z tym że ktoś z tego układu odchodzi i staje przeciw, kierując się dobrem ojczyzny. I stosuje taki układ że cel uświęca środki i sięga po różne środki aby tylko zniszczyć Braci Kaczyńskich.
    Jednego już zniszczyli został się drugi.
    Lepiej Królik niech przyjrzy się dobrze etapowi kariery ludzi z układu a potem oczernia innych.
  • 2010-10-28 16:58 | Kolega królika

    Re:Tego nie wymyśli nawet dobry historyk!

    Panie o nicku Kolega Królika, po pierwsze nie bądź pan taki zając panie królik a po drugie wreszcie widać kim pan jest.

    W dzień po wyborach okazało się kim jest Prezes Tysiąclecia i czym był ten cyrk z samowarem w tle podczas 'odezwy do braci Rosjan' oraz jak gołosłowne był pisowski slogan wyborczy "Polska jest najważniejsza". Nawet próby odwracania kota ogonem i zwalania winy na 'prochy' nic tu nie zmienią. "Waadza jest najważniejsza" - to cel jaki temu panu przyświeca od kiedy dostał się na scenę polityczną na grzbiecie Lecha Wałęsy!
  • 2010-10-29 06:18 | dziadek 2

    Re:Tego nie wymyśli nawet dobry historyk!

    Proszę nie wspominać o Lechu Wałęsie bo po pierwsze na niego nigdy nie głosowałem nie stawiałem, a Nobla też mu nie dawałem. Dla mnie jest to sprzedawczyk narodu polskiego i cham który obrażał naród będąc na wyjazdach zagranicznych. I bardzo dobrze że pan prezes nie wchodzi obecnemu rządowi Rosji w tył z wazeliną czy bez. Dobre stosunki między narodowe to stosunki obustronnego poszanowania, a w szczególności rozliczenia przeszłości.
    To samo dotyczy to stosunków Polska reszta świata, a jak się to panu królikowi nie podoba to niech opuści ten kraj i jedzie do Rosji i tam sieje zamęt.
  • 2010-10-30 10:59 | Kolega królika

    Re:Tego nie wymyśli nawet dobry historyk!

    Jeśli Ty Dziadek wierzysz w te brednie, które tu wypisujesz to z Tobą jest gorzej niż myślałem. No ale cóż - lata prania mózgu niejedno zrobią z ludźmi, którzy nie potrafią myśleć samodzielnie. Weź się w garść, zacznij myśleć, może nie jest jeszcze za późno?

    Notabene: co Prezes Tysiąclecia myśli o stosunkach polsko-rosyjskich jest równie mało ważne jak i jego inne poglądy. Ten facet żyje we własnym wyimaginowanym świecie, gdzie wszystko się dzieje wokół niego ... żałosne!