Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Reformy po polsku.

(10)
2010-10-29 06:51 | dziadek 2
Od 1990 roku wszystkie opcje polityczne nawołują do reform a jak są u władzy to i nawet coś reformują. Lecz żadna z tych reform nie byłą udaną a niektóre wręcz szkodliwe dla kraju. Na przykład ciągnąca się próba reformy służby zdrowia, szkolnictwa, sądownictwa, ubezpieczeń ZUS-u czy prawa podatkowego.
Dlaczego tak się dzieje że jest jakaś nie możność bo albo wnioski są zdaniem innych złe i idą do kosza, szuflady lub odrzucane przez sejm i senat.
Czy przypadkiem my jako całe społeczeństwo a w szczególności partie rządzące, od złej strony zaczynają próby reformy czyli naprawy państwa?.
Czy przypadkiem nie lepiej zacząć reformę od reformy podatków i wynagrodzeń za pracę?. A potem brać się za reformy wymagające większych nakładów finansowych z skarbu państwa oraz z kieszeni obywateli?.
Co sądzicie o tym problemie który doskwiera polskiej stabilności gospodarczej, ekonomicznej i nawet politycznej?.