Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Prezydent podpisał 16 generalskich nominacji – na liście m.in. Bieniek, Bondaryk

(7)
Szefowie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, wojskowego wywiadu, kontrwywiadu i Straży Granicznej – oni między innymi otrzymali od prezydenta Bronisława Komorowskiego awanse generalskie z okazji Święta Niepodległości.
  • 2010-11-10 11:53 | tkw

    Krzysztof Bondaryk generałem.

    Przeczytałem sobie w Wikipedii o Krzysztofie Bondaryku, właśnie awansowanym przez Tuska i Komorowskiego na generała.

    Wyjaśnienie wstępne:
    Plonem PRL-owskiej akcji "Hiacynt" było około 11 000 akt osobowych gejów, zgromadzonych w osobnym katalogu "Hiacynt" w archiwach Komendy Głównej Milicji Obywatelskiej.

    Ciekawych jest kilka spraw.
    1. W 1999 roku Bondaryk jako wiceszegf MSWiA oświadczył, że
    Redaktor Kurski rozpisuje się szeroko o kartotece o kryptonimie "Hiacynt", będącej do dyspozycji MSWiA. Twierdzi, iż zawiera ona informacje dotyczące skłonności homoseksualnych osób m.in. z dawnej opozycji demokratycznej. Oświadczam stanowczo, iż resort spraw wewnętrznych i administracji nie dysponuje takim zbiorem danych. "Hiacynt" po prostu nie istnieje. Chyba że w wyobraźni autora artykułu

    2. 31.07.2004 roku akta „Hiacynt” zostały przekazane do IPN – jak wynika z punktu 1 – akta nieistniejące ! I nikt nie spytał publicznie o wcześniejsze kłamstwo Bondaryka. Co ciekawe ujawniono to, gdy 4.08 stowarzyszenie „Kampania Przeciw Homofobii” spytała o te akta (pewnie to pytanie spowodowało wpisanie wstecznej daty a akta przekazano do IPN PO tym pytaniu).

    A na koniec ciekawostka o relacjach Wałęsa-Kaczyński. SB próbowała spreparować Jarosławowi papiery że jest homoseksualistą. W tzw. „szafie Lesiaka” znaleziono m. in. katalog działań, które miały skompromitować polityków prawicy, w tym Jarosława. A głupi Wałęsa to „kupił” i ponoć zapraszał do Belwederu „Lecha z żoną i Jarosława z mężem”. Gdy to przeczytałem to trochę mniej się dziwię niechęci Jarosława do Wałęsy.


    No to fajnego mamy generała. Warto przeczytać całość.
    link:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/R%C3%B3%C5%BCowe_teczki
  • 2010-11-10 17:09 | superPREZYDENT!

    Re:Prezydent podpisał 16 generalskich nominacji – na liście m.in. Bieniek, Bondaryk

    Pułkownik - przepraszam - już generał Patalong też nie lepszy...
  • 2010-11-10 18:30 | gosc

    Re:Prezydent podpisał 16 generalskich nominacji – na liście m.in. Bieniek, Bondaryk

    Zapewne to jest lista generałów, których L. Kaczyński nie chciał nominować ze względu na ich SB-cką przeszłość, a nie że byli z PO, armia ponoć jest bezpartyjna.... dziwny ten kraj - ludzie którzy mają na sumieniu krzywdę Polaków zostają odznaczeni przez prezydenta...
  • 2010-11-12 05:23 | zawiedziony

    Re:Prezydent podpisał 16 generalskich nominacji – na liście m.in. Bieniek, Bondaryk

    żenada... moja świętej pamięci babcia nazywała takich ludzi wprost-złodzieje a teraz robi się z nich generałów.... jaki kraj tacy generałowie...
  • 2010-11-13 20:53 | ania

    Re:Prezydent podpisał 16 generalskich nominacji – na liście m.in. Bieniek, Bondaryk

    gen.Tuz 12 brygady zmechanizowanej a nie dywizji
  • 2011-02-21 19:02 | tkw

    Re:Prezydent podpisał 16 generalskich nominacji – na liście m.in. Bieniek, Bondaryk

    No proszę, na onet.pl mamy coś o Bohaterze.
    Zwracam uwagę na ostatni akapit.

    "
    Poseł PiS Antoni Macierewicz nie musi przepraszać szefa ABW Krzysztofa Bondaryka za nazwanie w 2009 r. "kryminalną sytuacją" pobierania przez Bondaryka pieniędzy od operatora telefonii komórkowej z tytułu zakazu konkurencji - orzekł sąd.

    Sąd Okręgowy w Warszawie nieprawomocnie oddalił pozew Bondaryka wobec posła PiS; nakazał też zwrócić mu 360 zł kosztów procesu. Na ogłoszeniu wyroku nie było żadnego przedstawiciela którejkolwiek ze stron procesu. Bondaryk może złożyć apelację.

    W 2008 r. ówczesny szef CBA Mariusz Kamiński poskarżył się premierowi Donaldowi Tuskowi, że szef ABW otrzymuje z Polskiej Telefonii Cyfrowej (operatora Ery, gdzie pracował, zanim objął ABW) "wynagrodzenie znacząco przekraczające miesięczne pobory uzyskiwane przez niego w ABW", a CBA odmawia informacji na ten temat. W wyniku kontroli majątku szefa ABW, CBA oskarżyło go, że ukrył wysokość wypłaty z PTC. Szef ABW zapewniał, że w oświadczeniu majątkowym nie ukrywał dochodów. Zawiadomił prokuraturę o przekroczeniu uprawnień przez CBA, ale śledztwa odmówiono. Potem ujawnił, że wysokość świadczeń z PTC z tytułu zakazu konkurencji, nagrody rocznej i ekwiwalentu za urlop wyniosła ok. 450 tys. zł.

    Bondaryk pozwał Macierewicza za jego wypowiedź dla "Misji specjalnej" TVP z 2009 r. o "kryminalnej sytuacji", w której szef służby specjalnej pobiera wynagrodzenie od operatora telefonii, którego jako szef ABW kontroluje, a zarazem miał się zobowiązać do zachowania przed państwem tajemnic tej firmy związanej z Zygmuntem Solorzem. Według posła PiS już jako szef ABW Bondaryk miał też optować za korzystnymi m.in. dla Ery zapisami ustawowymi.

    Za naruszenie swych dóbr osobistych Bondaryk zażądał, by Macierewicz osobiście przeprosił go w wystąpieniu w TVP o godz. 22.30, które miałoby trwać "nie krócej niż 30 sekund". Już raz SO umorzył tę sprawę, powołując się na nieuchylenie immunitetu Macierewicza, ale potem Sąd Apelacyjny w Warszawie uchylił tę decyzję.

    Macierewicz mówił, że działał jako poseł i w interesie publicznym, zwracając uwagę na konflikt interesów szefa służby co do firmy, w której wcześniej pracował.

    W poniedziałek SO przyznał mu rację, uznając że wprawdzie doszło do naruszenia dóbr osobistych Bondaryka, ale Macierewicz nie działał bezprawnie, bo miał prawo do własnej oceny osoby publicznej. W uzasadnieniu wyroku sędzia Małgorzata Borkowska mówiła, że sam powód nie kwestionował, iż pobierał wynagrodzenie z tytułu umowy ws. zakazu konkurencji. Słowa pozwanego, że umowa ta była "zobowiązaniem godzącym w bezpieczeństwo państwa" oraz "kryminalną sytuacją", sąd uznał za dopuszczalne wobec osoby publicznej w ramach swobody wypowiedzi.

    W 2008 r. "Rzeczpospolita" sugerowała, że Bondaryk mógł złamać prawo, gdy pracował dla Ery. Gazeta wróciła do umorzonej w 2008 r. z braku cech przestępstwa sprawy rzekomych wycieków tajnych danych z PTC z lat 2005-2006, gdy Bondaryk pracował tam jako pełnomocnik ochrony informacji niejawnych. "Rz" pisała o zeznaniach świadków, którzy mieli mówić, że Bondaryk pytał, kto interesuje się Solorzem; miano też zlecić zgranie na płyty danych o wnioskach służb badających m.in. zabójstwo gen. Marka Papały.

    Gdy pracowałem w Erze GSM, nie doszło do kopiowania lub wynoszenia dokumentów, co potwierdziła prokuratura umarzając śledztwo - tak Bondaryk komentował sugestie "Rz", której zarzucił "manipulowanie wybranymi fragmentami zeznań". Skierował wobec niej dwa pozwy i dwa prywatne akty oskarżenia. W 2010 r. Sąd Okręgowy w Warszawie nieprawomocnie oddalił pozew Bondaryka wobec wydawcy "Rz" za artykuł z 2008 r. o "umorzeniu sprawy Bondaryka". Także w 2010 r. ten sam sąd orzekł, że "Rz" nie musi przepraszać Bondaryka za artykuł o sprawie jego brata, który był podejrzany w sprawie przemytu złota. Sąd nieprawomocnie oddalił wtedy pozew Bondaryka, który odwołuje się od tych wyroków.

    Sprawa Ery była jednym z zastrzeżeń, które prezydent Lech Kaczyński podnosił wobec kandydatury Bondaryka na szefa ABW po wygraniu wyborów w 2007 r. przez PO. Ostatecznie Tusk powołał Bondaryka.
    "
  • 2011-08-09 17:15 | KRZYSZTOF SZYLBERG

    Re:Prezydent podpisał 16 generalskich nominacji – na liście m.in. Bieniek, Bondaryk

    Jeslioś jest generałem brygady to awansuje się go na generała dywizji!!!