Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Rozmowa z archeologiem o badaniach w Smoleńsku

(16)
Prof. Andrzej Buko, dyrektor Instytutu Archeologii i Etnologii PAN, mówi o pracy archeologów, którymi kierował na miejscu katastrofy w Smoleńsku.
  • 2010-11-12 07:01 | dziadek 2

    Prof. Andrzej Buko, dyrektor Instytutu Archeologii i Etnologii PAN, mówi o pracy archeologów, na miejscu katastrofy w Smoleńsku.

    Nasze metody okazały się przydatne w Smoleńsku. Dzięki tachimetrom laserowym i detektorom metali stworzyliśmy dwie mapy: znalezisk na powierzchni i tego, co pod powierzchnią (do ok. 30 cm). Wynika z nich, że w miejscu katastrofy warstwy zostały przemieszczone podczas usuwania wraku, a zatem rozmieszczenie znalezisk jest tam dziś całkowicie losowe. Pod koniec prac prokuratorzy rosyjscy przyznali, że dużo się od nas nauczyli. Co więcej – nie wykluczali, że wystąpią z propozycją do swoich władz, by w szczególnie skomplikowanych przypadkach korzystać z naszych metod badań i dokumentacji.
    Lepiej późno niż wcale. Widać że po stronie Rosyjskiej metoda pracy i mentalność wymiaru sprawiedliwości się nie zmieniła od czasów rosyjskiej transformacji. Oraz mają wielkie braki w sprzęcie wspomagającym prowadzenie śledztwa.
  • 2010-11-12 10:50 | sugadaddy

    Re:Rozmowa z archeologiem o badaniach w Smoleńsku

    Ot, tak z czystej ciekawości chciałbym wiedzieć, czy poszukiwania archeologiczne są prowadzone zawsze po katastrofach samolotów, wszedzie na świecie? Przyznam że słyszę o czymś takim pierwszy raz.
  • 2010-11-12 15:39 | J

    Re:Rozmowa z archeologiem o badaniach w Smoleńsku

    Fakt , malo wiesz o swiecie...
  • 2010-11-12 20:32 | sugadaddy

    Re:Rozmowa z archeologiem o badaniach w Smoleńsku

    Im dłużej żyję, zdaję sobie sprawę, że moja wiedza o świecie jakby się kurczyła. Chociażby teraz, zastanawiam się skąd biorą się takie "mądrale" jak ty?
  • 2010-11-12 21:28 | jerry111

    Re:Rozmowa z archeologiem o badaniach w Smoleńsku

    Ja takze przyznam, ze nigdy wczesniej nie slyszalem by ktokolwiek wysylal archeologow na miejsce katastrofy lotniczej!
  • 2010-11-12 23:41 | Kolega królika

    Re:Rozmowa z archeologiem o badaniach w Smoleńsku

    Rosja mając konstruktorów lotniczych tej klasy co Suchoj, Tupolew, Antonow, Jakowlewa, Mikojan czy Iljuszin nie wpadli na taki numer z archeologami i dopiero Polacy musieli im pokazać dobra fachową robotę ... wot, duraki !
  • 2010-11-13 01:02 | dziadek 2

    Re:Rozmowa z archeologiem o badaniach w Smoleńsku

    Panie Królik widział pan Rosyjski wyrób elektroniczny, A a pro po samolotu Suchoj to jest to zerżnięte z samolotów typu Fxxx z USA, Migi były konstrukcją Niemiecką. To samo Rosjanie zrobili w wołgą rocznik lat 80 przód z opla tył z mercedesa i musieli dużo kasy zapłacić za tę samowolę. Rosjanie wiele czerpią z wywiadu gospodarczego i zżynają ile się da i co się da. A co do wyposażenia w odpowiedni sprzęt wydziałów śledczych w Rosji to pozostaje on w tyle o co najmniej 20 lat. Wiesz pan kto wykończył konstruktora Karpińskiego Rosjanie tak za nim chodzili że nawet pod koniec życia mu nie dali spokoju. Za co za to że nie zgodził się aby jego komputer był produkowany w ZSRR, bo przewyższał ruskie komputery i był tańszy, szybszy i mniejszy. A pamięta pan konstruktora Tadeusza Sołtyka konstruktora samolotu Iskra i co znowu Rosjanie położyli łapę i stanęło na tym typie samolotu bez dalszego rozwoju innych typów. Więc nie wychylaj się pan z przykładami z Rosji, bo robisz pan sobie obciach.
  • 2010-11-13 09:30 | Kolega królika

    Re:Rozmowa z archeologiem o badaniach w Smoleńsku

    No ale Wy w tej Waszej PiSlandyji to jeno kościoły budować umiecie ... żałosne pissmatołki :)
  • 2010-11-13 13:11 | dziadek 2

    Re:Rozmowa z archeologiem o badaniach w Smoleńsku

    A wy panie Królik wraz z PO to tylko jątrzyć umiecie, kłócić się, obrzucać błotem mając kraj i rodaków głęboko w tyle. Dla was Polska to prywatny róg obfitości i jak naród po niego wyciąga rękę to wmawiacie im że to im się nie należy.
  • 2010-11-13 23:34 | Kolega królika

    Re:Rozmowa z archeologiem o badaniach w Smoleńsku

    Pasłuszaj, pissmatołku: coś kiedyś słyszałeś o rzekomej kopii MiG-15 wziętej z Focke-Wulf Ta 183, ale to wszystko. MiG-15 miał silnik Rolls-Royce Nene Mk1 i Mikojan-Gurevicz zaprojektowali go mając częściowe dokumenty zdobyte pod koniec II wojny. Jednak zdecydowana większość niemieckich inżynierów pracujących nad Focke-Wulf Ta 183 dostała się do niewoli po stronie zachodniej. Słyszałeś o amerykańskim F-86 Sabre? Wygląda bardzo podobnie do MiG-15 jak również do Ta 183 :)
    Oba samoloty były użyte w Wojnie Koreańskiej jednak MiG miał lepsze wznoszenie, pułap, przyspieszenie wznoszenia jak i celowność. Łącznie wyprodukowano ponad 12 tys. MiG-15 co jest absolutnym rekordem świata!

    Rosjanie udostępnili licencję również Polakom, był używany w Polsce. I oto 5 marca 1953 roku polski pilot Franciszek Jarecki z bazy w Słupsku ucieka do bazy na Bornholmie. Amerykanie dają mu w nagrodę 50 kawałków zielonych i amerykańskie obywatelstwo.

    W marcu 1968 Jurij Gagarin ginie w wypadku podczas lotu treningowego na MiG-15 przez mgłę i słabą komunikację z wieżą.

    Jeśli chodzi o Suchoj to nie wiem jak zwykle co masz na myśli (kto Ciebie uczył polskiego?) ale absolutnie rewelacyjny Su-27 był gotowy w czerwcu 1977 i wpołączeniu z MiG-29 dawały Rosjanom zdecydowaną przewagę nad F-15. Amerykanie odpowiedzieli dopiero w listopadzie 1990 swoim F-22 Raptor.

    Inny przykład to doskonały Ak-47, który był o niebo lepszy niż amerykański M-16 i jak niektórzy twierdzą mógło to miec spore znaczenie w czasie wojny w Wietnamie ...

    Słuchaj futrzaku: to jest mój ostatni wpis-odpowiedź na Twoje głupie zaczepki. Jeszcze nie słyszałem, żeby jakiś pissmatołek kiedyś coś wiedział i Ty jesteś tego żywym przykładem na tym forum. Jak tak wygląda cały elektorat PiS-u to ja wysiadam, hehe ...
  • 2010-11-14 18:09 | Wojtek

    Re:Rozmowa z archeologiem o badaniach w Smoleńsku

    Pomysł z wysłaniem archeologów to wymysł pisiorów i dał się w to wrobić Tusk tak dla świętego spokoju.Każdy kto śledził katastrofę pod Smoleńskiem niech sobie przypomni obrazek tego miejsca.Tam za płotem dziurawym istniało kilkudziesięcioletnie śmietnisko.Po uprzątnięciu wraku całość tego śmietnika rozepchnięto i na część nawieziono podsypkę na której położono płyty robiąc dojazd umożliwiając wyznawcom zbrodni dotarcie suchą nogą do ich kultu.
    Przy okazji śmietnik ten rozwleczono po całym terenie a robiono to w czasie gdy ziemia była rozmoknięta więc koła pomieszały tą zawartość w bagnistej ziemi.Stąd tyle skarbów wykrytych przez archeologów.
    Głupio że profesorowie o tym nie wiedzieli i dali się wpuścić w maliny.
    Z tego co wiem to i sobaki były tam zakopywane jak to na śmietniku,to odpowiedź na rewelacje uczonych o znalezionych kościach.
    Społeczność pobliskich ogrodów działkowych widząc brodzących w błocie "naukowców z Polski" radzili puknąć się im w łeb ale do nich to co piszę tu nie docierało.
    Odtrąbiono następny sukces polskiej nauki.
  • 2010-11-14 20:11 | sugadaddy

    Re:Rozmowa z archeologiem o badaniach w Smoleńsku

    Jeśli to prawda, to to, w końcu skończy się tym, że Tusk, złoży hołd Kaczorowi i odda mu władzę.
    Wystarczy zapytać pierwszego lepszego psychiatrę, do czego prowadzą ustępstwa i spolegliwość wobec chorych psychicznie.
    Polityka - żeby tylko nie drażnić PIS-u - jak widać prowadzi do nikąd.
    Katastrofa smoleńska nie może narzucać w nieskonczoność,kursu polityki rządu.
  • 2010-11-14 20:21 | Kolega królika

    Re:Rozmowa z archeologiem o badaniach w Smoleńsku


    Środa, 27 października 2010
    Sekcja zwłok nie wykazała śladów pobicia!

    We wtorek rano dokonano ekshumacji zwłok Jana Klusika, mężczyzny, który w sierpniu tego roku brał udział w modlitwach przy krzyżu na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, a pod koniec września nagle zmarł na atak serca. Tak zwani "obrońcy krzyża" są przekonani, że Klusik został pobity, kiedy stał pod krzyżem. W czasie sekcji zwłok nie stwierdzono obrażeń, które mogłyby być przyczyną zgonu.

    Powołany przez prokuraturę specjalista medycyny sądowej nie znalazł na ciele zmarłego żadnych obrażeń ani śladów, które wskazywałyby na pobicie.
  • 2010-11-14 20:53 | sugadaddy

    Re:Rozmowa z archeologiem o badaniach w Smoleńsku

    No właśnie, to ciągłe testowanie władzy, do czego jeszcze można się posunąć.
    Żądanie coraz to nowych wyjaśnień, dotyczacych spraw dawno już wyjaśnionych.
    Ciagle jakieś sekcje zwłok do przeprowadzenia - z kontekstem, że ktoś nie zginął jak zginął, tylko został zastrzelony, te ciągłe pytania o przyczynę śmierci ofiar katastrofy, pytania sugerujące jakieś dobijanie tych co przeżyli - to sfera jakichś majaczeń, a nie rzeczowego wyjaśniania przyczyn katastrofy. Że też nikogo nie stać, żeby zwyczajnie opierdzielić Kaczora, żeby mu poszło w pięty!
  • 2010-11-14 22:03 | Kolega królika

    Re:Rozmowa z archeologiem o badaniach w Smoleńsku

    Niedawno Tusk spędził z rodzinami ofiar bagatelka pół dnia. Spotkanie odbyło się na ich 'prośbę' (czyt. żądanie). Myślę, że PO daje im się samym ośmieszać a cały kraj bije brawo. Niedawno Macierewicz jako przewodniczący 'komisji' sejmowej d/s katastrofy krzyczał coś o wycieku oleju z samolotu bezpośrednio przed wylotem ... była to zwykłą woda po myciu. Niski robi z siebie tak monstrualne pośmiewisko, że już chyba nikogo nic nie zadziwi i to jest woda na młyn PO. Jak mówi przysłowie: daj mu sznurek i poczekaj aż się sam powiesi :)
  • 2010-11-14 23:58 | jerzy.n19

    Przyczyna bezpośrednia

    Bezpośrednią przyczyną katastrofy Tu-154 było zderzenie z przeszkodami naziemnymi, w tym najprawdopodobniej uderzenie lewym skrzydłem w brzozę o średnicy pnia na tej wysokości ok. 40cm, co spowodowało zniszczenie części płata i w konsekwecji obrót samolotu wokół osi podłużnej o ok. 230 stopni i w tym położeniu zderzenie z ziemia. Pomijam tu wszelkie przyczyny, które doprowadziły do sytuacji, która w ogóle nie powinna się zdarzyć w przypadku przestrzegania podstawowych kanonów instrukcji lądowania wg RSL (termin "procedury" pochodzi z czasów późniejszych i jest zgoła innego pochodzenia).
    Lecz jakiż to jest kąsek dla tabloidów? Brzoza? O wiele lepiej sprzedaje się tajemnica, coś niewyjaśnionego...
    A jak "niewyjaśnionego", to problem daje się drązyć dalej.
    Pora dostosować słownictwo wg światłych wzorów: Tak, jak dwie gamety połączone w zygotę nazywamy "dzieckiem nienarodzonym", na urzeczywistnienie czego w naturze istnieje szansa ca. 30%, tak i tu, podobną logiką się posługując, możemy wszem i wobec ogłosić: To była zbrodnia! Skąd taki absurdalny wniosek? Przecież to jasne, jak Słońce PIS!
    Jaki to był samolot? Ruski. Czyje lotnisko? Ruskie. A do czego zdolne są ruskie (dawniej radzieckie/sowieckie) służby to już My wiemy najlepiej! Prawdopodobieństwo, logika, dowody - nie mają tu nic do rzeczy. To są pojęcia z innego świata. Coś, jak porównanie prawdy naukowej - niepewnej, wiecznie krytykowanej i korygowanej - do Prawdy Objawionej, której dowody są niepotrzebne, a krytyka - możliwa jest wyłącznie z poduszczenia samego Szatana i jako taka, z góry godna potępienia.