Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Palikot - syn i ojciec

(4)
2010-11-12 14:05 | tkw
Za onet.pl:

Janusz Palikot w swoim najnowszy wpisie na blogu w Onet.pl stwierdza, że żyjemy w państwie policyjnym. Poseł pisze, o "obławie" policji na imprezę studentów, która miała miejsce dwa dni temu. - Był tam też mój syn Emil! On nie rozumie tego państwa, podobnie jego koledzy - pisze Palikot.
Polityk pisze o tzw. facebook party studentów SGH, które kiedyś po prostu nazywano prywatką składkową. - Wynajęli lokal, kupili alkohol i zaprosili ludzi z fb na przyjęcie. O godzinie 21 w centrum Warszawy do tego prywatnego mieszkania wjechało kilkudziesięciu funkcjonariuszy, w dziesiątkach wozów policyjnych, z brygadą antyterrorystyczną, psami od narkotyków i prokuraturą. Niczego nie znaleźli, przez wiele godzin przetrzymywali ludzi - pisze oburzony polityk.
Według niego funkcjonariusze "na siłę" próbowali coś znaleźć, a przy tym nie informowali o prawie do adwokata czy o obecności osób trzecich w czasie kontroli. - To było coś w rodzaju obławy! Ale obławy na studentów, a nie mafię - pisze Palikot.
- W kraju, w którym podsłuchiwano milion osób, to jest naprawdę przerażające. Był tam też mój syn Emil! On nie rozumie tego państwa, podobnie jego koledzy. To najgorsze czasy PRL-u, a jednocześnie dziedzictwo Kaczyńskiego, które też odpowiada PO! - pisze Palikot.


TKW: mówiłem, że będzie wesoło. Teraz Palikot będzie dokopywał PO a przez kilka lat pokazał, że to potrafi. Ciekawe tu są dwie sprawy:
1. dokopał też Kaczyńskiemu – chyba tak z przyzwyczajenia, bo co z tym najazdem policji ma wspólnego Kaczyński to chyba trudno wskazać (wg mnie tak naprawdę winien jest nie Kaczyński tylko Bolesław Krzywousty)
2. taki najazd policji – ktoś wierzy, że był przypadkowy ? Tak samo „przypadkowy” był najazd sanepidu i policji na sklepy z dopalaczami w dniu zjazdu partii Palikota. A co by było jakby policja znalazła np. prochy u syna Palikota ? Toby dopiero był hit, toby dopiero było narzędzie do wykoszenia Palikota-ojca. Na miejscu tatusia poprosiłbym syna, by przez jakiś czas był bardzo, ale to bardzo porządny, bo w końcu za którymś razem coś synkowi znajdą i będą mieli haka na tatusia. Gdy w stanie wojennym do mojego mieszkania „wjechała” podziemna drukarnia to dostałem kategoryczny zakaz chodzenia na demonstracje, kazali mi nawet na drugą stronę ulicy przechodzić tylko na zielonym świetle. Argument był oczywisty – jak będziesz przechodził na czerwonym to milicja cię zatrzyma a jak mając człowieka zrobią rutynową rewizję w domu, to wpadnie drukarnia.
  • 2010-11-12 17:08 | konrad44

    Re:Palikot - syn i ojciec

    To klasyczny przykład. Jeśli nie można zniszczyć przeciwnika jednym chwytem, próbuje się słabszych acz z nasiloną częstotliwością. Jeśli to nie zadziała - próbuje się dokopać rodzinie.

    Miałem podobnie w szkole. Gdy zalazłem pani dyrektor za skórę, matka powiedziała mi "od teraz musisz być w szkole niezwykle poprawny". I byłem. Dopóty dopóki niepoprawnie zaparkowałem samochód przy szkole. Mandat na telefon. Zgadnijcie od kogo ?

    Przepraszam, że podaję takie sytuacje z autopsji.
    Tuskowi te studia historyczne nie wyszły bokiem. Lektura Clausewitza i jemu podobnym dają kiedyś jakieś pożytki :)
  • 2010-11-12 18:18 | dziadek 2

    Re:Palikot - syn i ojciec

    Mam pytanie a czy ten człowiek wart uwagi mediów i reszty rodaków?.
    A palić-kota, zamiast skręta.
  • 2010-11-13 14:06 | skoool

    Tak, czy siak.

    Jak nie znajdą, to kiedyś podrzucą. Chłopak powinien się przenieść ze studiowaniem i związanymi z nim oraz jego wiekiem balangami do jakiegoś bardziej cywilizowanego jeśli chodzi o inwigilowanie obywateli kraju (do głowy spontanicznie przychodzi mi Japonia). Sam zajmuję się, mam nadzieję że nie chwilowo tym , co dzieje się przede wszystkim medialnie wokół Janusza Palikota i Ruchu Poparcia a dzieje się fatalnie. Przypominają mi się czasy działalności Jerzego Urbana, gdzy był on rzecznikiem prasowym Rządu PRL a coraz częściej nawet te wcześniejsze z okresu "propagandy sukcesu". Czasy, gdy społeczeństwo zmanipulowane było właściwie totalnie przez stosujące perfidne socjotechniki państwowe media. Teraz dzieje się podobnie, czego najlepszym przykladem jest ostatnie wydanie Newsweek Polska i cytowany jueż przezemnie na tyvh łamach artykuł w nim zawarty.

    http://www.newsweek.pl/artykuly/wydanie/0/obrona-pijanstwa,67586,1

    Palikotem warto się interesować, zapewniam.

    Pozdrawiam, dziś z Berlina.