Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Szczyt G20 w Seulu

(5)
To brazylijski minister finansów, Guido Mantega pierwszy w oficjalnych kręgach potępił „wojny walutowe”, na które ekonomiści szykują zderzające się masy pieniądza.
  • 2010-11-12 15:13 | bryka

    rodzaje pieniądza

    Pan Ostrowski pisze o pieniądzu inwestycyjnym i spekulacyjnym.Nie jestem ekonomistką.
    Intrygujące są doniesienia,plotki także, o pieniądzu pustym,byc może tylko obietnicy
    pieniądza,(opcjach i instrumentach pochodnych),która nie musi się zrealizowac,ale już w aktywny sposób działa w systemie finansów globalnych,zniekształcając obraz faktyczny.
    Na korzyśc emitentów i funduszy najwyższego ryzyka.Mam wrażenie,że pomysłowośc w tym względzie i swojego rodzaju bezczelnośc w stosowaniu,możliwa w środowisku globalnego systemu elektronicznego,jest praprzyczyną kryzysu.Regulacje nie nadążają za zmyslnością,
    bezwzględną żądzą zysku i technologią.Rezerwa Chin ,odnośnie zmian,żądanych przez USA,ojczyznę tego procederu ,wydaje się uzasadniona.I sprawa druga.Podnoszona przez prof.Rybińskiego.Jak Polska przygotowuje się do,wielce prawdopodobnej,wojny walutowej,w której "walczą króle,lecz najczęsciej giną chłopy.Felieton Pana Ostrowskiego jest milusi.Prosiła bym jednak o b.fachową opinię w/w sprawach.
  • 2010-11-12 21:57 | białas

    Re:Szczyt G20 w Seulu

    Śledząc to co w mediach przekazuje się na temat kryzysu rodzi się szereg wątpliwości, a zbyt mało w związku z nimi wyjaśnień. Po pierwsze widoczny jest zanik znaczenia państwa jako organizacji/instytucji wobec międzynarodowego kapitału finansowego/gospodarczego. Państwa nie radzą sobie z tym. Szczególnie te które prezentuję się jako demokratyczne. Co dalej z tymi państwami /może z ich przywódcami/? Praktycznie za wyjątkiem szeroko pojętego przemysłu wojennego/woskowego wszystkie dziedziny mają charakter międzynarodowy, na które państwo nie ma zbyt wielkiego wpływu. Kto zatem rządzi??? Kryzys, a jak pisze Pan Redaktor pieniędzy na rynku nie brakuje. Gdzie zatem kryzys??? Chyba, że to kryzys państwa. Wydaje się, że nadchodzi okres przewartościowania roli państwa i podmiotów gospodarczo-finansowych i odwrotnie. Kto komu służy? Kto ma decydujący głos? Co z tą większością ludzi, których wpływ /chyba tylko na podstawie medialnych informacji/ wyrażony jest jednostkowo w akcie wyborczym? Czy ten minimalny wpływ jest wystarczający, biorąc pod uwagę biernośc wyborców? Kto i na ile jest suwerenem? O poziomie wiedzy/orientacji o stanie polityki i gospodarki świadczą między innymi wypowiedzi internautów, co często wykorzystują przedstawiciele mediów. Sami zresztą, poprzez "taniznę" informacji sami prezentują niski poziom intelektualny. Problemów do przemyślenia, na bazie kryzysu /??? ale czego???/ przez przywódców państw /i nie tylko/ jest wiele i są to pilne sprawy. Wszystko wskazuje, że jak tak dalej pójdzie to wielkie korporacje będą decydowały o wszystkim. A to może oznaczac bardzo przykre następstwa, chociażby przejściowo, aż coś nowego w ładzie gospodarczym i politycznym nastąpi. Ale co? Doktrynerzy-dogmatycy wszelkiej maści, chyba są w odwrocie i nie mogą się w wielu wypadkach pogodzic, z tym, do czego są przekonani, przekonywali i jeszcze długo będą przekonywac innych.
  • 2010-11-13 10:05 | Jakubbo

    Re:Szczyt G20 w Seulu

    Ciekawe podejście do sprawy. Wydaje mi się, że rewolucja informatyczo/informacyjna uczyniła działania państw i rządów do pewnego stopnia absurdalnymi. Rynki finansowe były niezrozumiałe jeszce w latach 80 tych, a tym bardziej nezrozumiałe są dzisiaj. Prognozy ekonomiczne są i zawsze były jak prognozy pogody, nic nie jest pewne. Rządy działają po omacku licząc na efekty, jednak jeśli fundusze, banki, ludzia masowo stwierdzą ,że na przykład coś się nie opłaca bańka pęka i cały plan bierze w łeb kolokwialnie mówiąc. Widział bym dwa rozwiązania:
    1 albo rządy wezmą się za wzmożoną regulację rynku, utrudnią inwestowanie; wprowadzą nowe procedury itp. - chociaż to wydjaje się mało prawdopodobne ze względu na prawdopodobne spowolnienie gospodarcze jakie może wywołać.
    2 lub też wszystko zostanie tak jak jest teraz i sytuacja ustabilizuje się gdy obraz działania rynków w dobie internetu stanie się troche jaśniejszy; i/lub gdy społeczeństwa doedukują się z ekonomii i zaczną zwracać uwagę na aspekty merytoryczne programów partii, a nie na jakieś tam ideologie.

    Swoją drogą dobrze ,że przynajmniej w ekonomii coś się dzieje i jest o czym czytać. Miejmy też nadzieje, że rządy pamiętają o tym że wojny nikomu nie wychodzą na dobre na dłuższą metę.
  • 2010-11-14 19:35 | tkw

    Re:Szczyt G20 w Seulu

    Pieniądz inwestycyjny, pieniądz spekulacyjny, opcje, obligacje, sralis mazgalis referendus duptus.

    Moim zdaniem na dłuższą metę prawidłowość jest prosta - wygrywa ten co wydajniej pracuje i wytwarza więcej. Wygrywa Azja.
  • 2010-11-16 10:46 | lordjohn

    Re:Szczyt G20 w Seulu

    Przepraszam, drogi Autorze, czy nie chodzi przypadkiem o PODWYŻSZENIE wartości juana, czyli jego rewaluację?