Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Policja i Robert Biedroń

(7)
Interweniująca podczas masowych wystąpień policja atakuje na ślepo. Wyciąga z tłumu przypadkowe osoby, często nie te naprawdę agresywne, ale łatwiejsze do upolowania. A potem okazuje się, że osoby te „napadły” na funkcjonariusza. Sprawa trafia do sądu.
  • 2010-11-16 12:19 | MMK

    a nie mozna tego nagrywac.

    Niech policja filmuje owe czynne napasci na funkcjonariuszy chocby z tel kom, wtedy bedzie jasnosc. Wkoncu odwiedzany przez policje nie ma mozliwosci sie do tego przygotowac (i sobie nagrac przebieg).
  • 2010-11-16 13:27 | Slawczan

    Re:Policja i Robert Biedroń

    Cały artykuł pozwala się odnieść do szerszego problemu-bezsilność obywatela wobec opresji państwa polskiego. czy jest to pies z pałą czy urzędas skarbówki bez znaczenia. ,,Zadarcie" z owym aparatem zawsze konczy się niesprawiedliwym wyrokiem.Nie darmo Polska jest liderem w przegranych sparawach w Strasbourgu. Jest to jedyna instancja w której Polak ma szanse na sprawiedliwość. Dalzcego - bo Trybunał jest z dala od szamba polskiej praktyki prawnej i wpływu polskiego państwa.Oczywiście wsparciem tej patologii są skomplikowane procedury sądownicze,korporacje prawnicze,praktyka wzmacniająca poczucie bezkarności ww. Na to nakłada się jeszcze zerowy poziom prezentowany przez aparat urzędniczy - jest to owoc powszechnego nepotyzmu (albo znajomkowstwa) obowiązującego przy naborze na stanowiska urzędnicze.Oczywiście ww.grupy są cementowane swoistym poczuciem wspólnoty tworzonym przez wspólne korzystanie z przywilejów,poczuciem bezkarności=bezsilności obywatela.
    Jak na to nałożymy patologiczne związki zawodowe,koncesje i korporacje zawodowe,zabagnione przepisy dot. prowadzenia działalności gospodarczej, rozpanoszone specsłużby, szczelny system polityczny faktycznie niedopuszczający nowych podmiotów do udziału w życiu politycznym powstaje w sumie bardzo nieciekawy obraz.
    Ad MMK-szkoda kasy.Zawsze w takiej sytuacji okaże się ,że kamera nie działała,wirus wykasował nagrania akurat z tego dnia albo zwyczajnie będą katować w radiowozach.Dadzą radę.Poczucie absolutnego poparcia przez aparat państwowy=poczucie całkowitej bezkarności
  • 2010-11-16 18:24 | flip

    Re:Policja i Robert Biedroń

    Ja przypadkiem spojrzałem na komentarze do tej informacji na Fronda.pl
    http://www.fronda.pl/news/czytaj/robert_biedron_i_wielu_antyfaszystow_zatrzymanych_w_trakcie_wczo
    Większość skupia się na tym, jak to Biedroniowi będzie dobrze ze współwięźniami pod prysznicem...
    Jeśli ci, co tam piszą komentarze są PRAWDZIWYMI POLAKAMI, to ja chcę zrezygnować z obywatelstwa. Koszmarny wstyd należeć do narodu, który wydał takie...coś. Brak mi słów!
  • 2010-11-16 22:08 | jotkaes

    Re:Policja i Robert Biedroń

    Już kiedyś pisałem, że zamiast iść do sądu lepiej zdać się na rozstrzygnięcie sporu za pomocą rzutu monetą - szybciej , taniej i ma się przynajmniej 50% szans na wygraną lecz wydaje się, że w przypadku sporu z policją obowiązywać będzie zasada - orzeł - wygrywa policja, reszka - przegrywasz ty. A poza tym patrząc na te latami ciągnące się dochodzenia, potem tak samo albo i dłużej wlokące się sprawy przed sądem wyrabiamy sobie jak najbardziej negatywną ocenę polskiego wymiaru "sprawiedliwości"
  • 2010-11-16 22:09 | Spioch

    Po pierwsze, dokumentacja!

    Szanowny panie Redaktorze,

    policja powinna miec odpowiednie wyposażenie do rejestrowania tego typu zdarzeń. W innych krajach, wjeżdżają w tłum opancerzone van-y z kamerami na wysięgnikach. Funkcjonariusze ograniczają się do elementarnego zapewnienia spokoju i dopiero potem, na podstawie nagrań, następuje identyfikacja osób i sprawy kierowane są do sądu. Wielokrotnie widziałem, jak pojawienie się takiego auta wystarczało do obniżenia temperatury ulicznych 'dyskusji'.

    W sprawie pana Biedronia doradzałbym więcej umiarkowania. Tego typu demonstrowanie własnych przekonań wiąże się, niestety, z ryzykiem. Gdyby spokojnie szedł z transparentem i gwizdał w gwizdek, miałby większe szanse nie być - jak pan to elegancko pisze - 'zaatakowany na ślepo'. Policjant też jest tylko człowiekiem, o czym również warto pamietać.

    Zadaniem policji było niedopuszczenie do rozruchów, demolowania sklepów i ulic. To się chyba udało. Proszę wyobrazić sobie co by się stało, gdyby Wysokie Zwaśnione Strony zostały pozostawione same sobie?
  • 2010-11-17 10:18 | Slawczan

    Re:Policja i Robert Biedroń

    Nadal jeszcze raz pozwolę sobie zwrócić uwagę na treść mojego pastu- normalną odpowiedzią na oskarżenie policji o nadużycie władzy,pobicie,bezprawne zatrzymanie jest ZAWSZE identyczna procedura - ustalanie tak długo aż sprawa ucichnie w mediach(a w nich zawsze zyje krótko)+ kontroskarżenie o czynną napaść na funkcjonariuszy+znieważenie funkcjonariuszy na służbie.Samotny obywatel zawsze jest bez szans.Policjantów jest zawsze co najmniej dwóch,mają pełne i bezpłatne wsparcie aparatu prawnego policji a jedyna konsekwencją jaka im zwykle grozi to konieczność wypełniania mnóstwa kwitów no i konieczność ,,powstrzymywania się". Nawet porażka w sądzie (nikła szansa na to) nie pociąga dla nich OSOBISTYCH konsekwencji to MY zapłacimy koszty ich wybryku(sądowe i odszkodowania)
    Taka praktyka jest tpowa dla wschodnioeuropejskiech satrapii.My jako ,że udajemy przynależność do tzw. Zachodu więc zachowaliśmy sztafaż procedur prawnych.
    Odniesienie się do orietacji seksualnej p. Biedronia jako gł. faktora całej sytuacji uważam za zupełnie naturalną dla ludzi popierajacych Patologię i Swołocz.Należy pamiętać ,że R. Biedroń jest osobą publiczną więc ma zdecydowanie(choć nadal nikłe) większe szanse na dojście swoich racji w sądzie.Jak wyglądają szanse pospolitej mierzwy zwanej dla niepoznaki przez nasze państwo obywatelem polecam cykl artykułów w GW (http://rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34975,8382139,Nie_odpuscimy_policjantom__To_banda_sadystow.html ) poświecone potraktowaniu pewnej kobiety przez policję (chyba lepiej określić ich z ros. menty) w Jarosławiu
  • 2011-10-22 07:22 | intervojager

    Re:Policja i Robert Biedroń

    Co robi Biedroń w sejmie,mimo iż dopuścił się czynnej napaści na funkcjonariusza policji? Bo gdybym ja się dopuścił czegoś podobnego, to poszedłbym siedzieć, grzywna, i pałowanie bez świadków i śladów na ciele.Czy oznacza to o głębokim kryzysie Polskiej demokracji wynikającej ze złej ordynacji wyborczej?