Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Co zrobić z polską wsią? Przyłączyć do miasta

(45)
PRL traktował chłopów jak wroga klasowego, dla III RP stali się ludźmi specjalnej troski. Integracja z Unią niczego w tym względzie nie zmieniła. Na wieś płyną ogromne pieniądze, które tylko utrwalają wykluczenie.
  • 2010-11-17 10:47 | Slawczan

    Ciekawe

    Pan Balcerowicz ustawił ostatnio zegar długu publicznego.Na generowanie tego zadłużenie także składa się sponsoring ulubionego lifestylu (tzw. rolnictwa) w postaci KRUSu ,którego ojcem on w swej jakże liberalnej osobie się byc okazał.Wiele patologii nam obstalowała pierwsza wolna ekipa rządowa (choć mogła przeceż wszystko). Jak wiadomo w Polsce każda patologia ,szczególnie gdy jest przywilejem staje się nieodzownym składnikiem tradycji sięgającej powstańców, immanentnym składnikiem polskości a jej naruszenie jest dowodem na wynaradwiającą agenturę moskiewsko-brukselsko-żydowską. Ruszyć to? W czasach gdy PSL zaczyna się jawić jako normalna zdrowa klika - chcą jak zawssze się tylko nażreć a nie dokonywać rewolucji moralnych
  • 2010-11-17 11:14 | jagat

    Re:Co zrobić z polską wsią? Przyłączyć do miasta

    pierwszym krokiem jakichkolwiek przyszłych działań ws. wsi to wywalenie PSL z Sejmu . Dopóki PSL jest w grze nikt niczego nie zrobi , nie będzie żadnej reformy
  • 2010-11-17 11:40 | camel

    Re:Co zrobić z polską wsią? Przyłączyć do miasta

    Dziękuję za mądry, wyważony i rzeczowy artykuł. Jestem dziwnie spokojny, że rządząca endecja nie jest w stanie wykonać żadnego mądrego posunięcia. To genetyczna niezdolność, nie podlegająca negocjacjom. Polska upadnie pod ciężarem przywilejów klasowych, a że chętnych na rozbiory nie widać, kraj będzie wegetował na podobieństwo Zimbabwe. Nawet prezydenta mamy podobnego, też ma pałac i setki służby i też podwyższa swoje uposażenia w czasach,kiedy reszta musi zaciskać pasa, czy inaczej: w czasach kiedy reszcie władza zasciska pasa (na razie nie na szyi). No i nie "reszcie" - wyłącznie pracującym frajerom. Milionowe armie uprzywilejowanych (budżetówka, rolnicy, górnicy, mundurówka) mają się coraz lepiej. A jest ich tylu, ile gwiazd na niebie. Kto da radę zapracować na utrzymanie całej galaktyki "uprawnionych"?
  • 2010-11-17 12:07 | sugadaddy

    Re:Co zrobić z polską wsią? Przyłączyć do miasta

    Na wsi, gdzie od kilku lat mieszkam, jest 1 (jeden) rolnik. Pozostali gdzieś pracują na stałe, a część dorabia dorywczo. Wszyscy mają spore działki przydomowe i zabudowania gospodarskie. Tylko rolnik, jeden mieszkaniec wsi, oraz ja hodujemy drób. Mam świeże jaja(prawdziwe!) i pełną zamrażarkę mięsa - kurczaki, kaczki, perliczki - nie muszę jeść czegoś co mięso drobiowe przypomina, głównie wyglądem. Na początku pytałem : a czemu nie trzymasz paru kur, czy jakichś królików, miałbyś prawie za darmo trochę mięsa - nie będą mi tu kury na trawnik srały - odpowiedz bezrobotnego brzmiała. Bo dla niego, wyznacznikiem jego statusu społecznego jest posiadanie trawnika i - obowiązkowo - kilku tzw iglaków! A swój i swojej rodziny dobrostan to ma w wielkim poważaniu. Ta chęć bycia, za wszelką cenę "miastowym" prowadzi do karykaturalnego, tak wyglądu wsi, jak i stylu życia, w końcu wieśniaków.
  • 2010-11-17 12:18 | dfg

    Re:Co zrobić z polską wsią? Przyłączyć do miasta

    Niektóre tezy autora są słuszne, a niektóre zupełnie z kosmosu wzięte. Według mnie największy np. problem z KRUS-em (i podatkami), jest taki, że bardzo wiele osób pod niego podlegających nie jest wcale rolnikami. Kiedy ludzie z miasta kupują sobie poza nim działki, to najczęściej o większej powierzchni (chyba powyżej 1 ha), tak żeby posiadać "gospodarstwo rolne" i płacić gminie w ten sposób niższe podatki, a przy okazji podlegać pod KRUS. Po prostu większość rolników w Polsce, to rolnicy pszyszywani. Nieprzypadkowo Warszawa jest miastem o największej liczbie rolników na świecie.
  • 2010-11-17 18:57 | mz

    Re:Co zrobić z polską wsią? Przyłączyć do miasta

    Ta patologia zaszła tak daleko, że są małe szanse na rozwiązanie. Dopiero bankructwo budżetu RP i jakiś przymus ze strony UE, mógłby wymusić reformy!
    Inaczej żadna z partii nie narazi się tym milionom wyborców mieszkających na wsi. Jeśli np PO zaproponuje cięcia- w najlepszym razie straci koalicjanta i koryto rządzenia. Zawsze też wykorzysta to opozycja idąc wbrew logice, aby zdobyć władzę. Ale będzie lepiej. Budżet państwa i gospodarka musi pierdyknąć- na gruzach być może uda się zrobić coś rozsądnego...
  • 2010-11-17 20:31 | ROLNIK

    Do Pani Autor

    Cytat "Nie ma żadnego powodu, by kilkaset tysięcy największych, najbardziej nowoczesnych gospodarstw nie zostało zarejestrowanych jako przedsiębiorstwa" Jakie kilkaset tysięcy, wg danych KRUS gospodarstw pow. 20ha jest 109 993, gospodarstwa mniejsze raczej nie osiągają przyzwoitych dochodów.
    Na razie, w ramach różnych funduszy, jest sporo pieniędzy, żeby im w tym pomóc. Nie powinna to być jednak pomoc bezwarunkowa, ale udzielana tak jak w starej Unii. Przedsiębiorca pisze biznesplan, bank go ocenia i egzekwuje realizację. Dla Pani informacji rolnik korzystający z funduszy unijnych robi to-pisze biznesplany i różne wnioski.

  • 2010-11-17 21:40 | Roman Lasocki

    Re:Co zrobić z polską wsią? Przyłączyć do miasta

    Od pierwszego zdania kłamstwo,blaga,bełkot i manipulacja.Po Poltyce czytanej przeze mnie świadomie od lat sześćdziesiątych spodziewałbym się czegoś poważniejszego niż "wprostowatowego"kłamliwego tekściku pod miejską publiczkę,do tego bazującego na polskiej krótkiej pamięci i niewiedzy młodego pokolenia.Chłop nie wiedząc sam o tym został wsadzony - chichot historii- w buty znienawidzonego przez siebie Żyda,"praprzyczynę wszelkiego zła".A wsadziła go tam świeżo miejska kołtuneria,wespół z przedstawicielami poprzednich nosicieli tych butów.Wstyd Polityko!
    Ażeby nie było żem chłop (dla mnie żaden wstyd) - warszawiak w czwartym pokoleniu,wróg komuny i lewicowiec,lekarz weterynarii od 1973 roku pracujący w wiejskim terenie i znający z autopsji o niej prawdę ,tą złą i tą dobrą -prawdziwą- a nie przez szybę redaktorskiej i Trybunałowej limuzyny poznawaną. A dyplom Uniwersytetu Warszawskiego też posiadam żeby nie było jak kiedyś pani Hibner o kimś dezawuująco "to tylko weterynarz" Z każdą kłamliwie przedstawioną tezą mogę i to skutecznie polemizować,choć zaproszenia do dyskusji się nie spodziewam bo autorka wypracowanie z postawioną tezą napisała i wierszówkę pobrała.A o to u tych płatnych chodzi.
    Z nadzieją na podniesienie poziomu publicystyki pozdrawiam.
  • 2010-11-17 23:19 | Prawo, statystyka, dopłaty, prognozy...

    Re:Co zrobić z polską wsią? Przyłączyć do miasta

    Czy JW Pani Solska zauważyła, że tak poza wszystkim rolnicy wytwarzają żywność? A, chyba że uważa pani, iż można wszystko sprowadzić z Australii lub zsyntetyzować w laboratoriach... Notabene, czemu traci Pani wzrok i garbu się dorabia skrobiąc w "P", zamiast zostać farmerką z rajskim,jak Pani przedstawia, życiem? Żeby nie było wątpliwości: pisze do Pani mieszczuch z urodzenia i zawodu.
  • 2010-11-18 07:30 | brieg

    Re:Co zrobić z polską wsią? Przyłączyć do miasta

    cos co odpowiada polskiemu KRUS istnieje w bodajze 9 krajach EU. Wiec nie tylko Polska doplaca do rolnikow. Jedynym problemem jest to, ze z tego korzystaja nie tylko rolnicy.
  • 2010-11-18 08:45 | MMK

    Panie Romanie, Pan sie nie boi

    trzy czwarte forum za Panem stoi
    Konkretnie prosimy co np jest kłamstwem ...
  • 2010-11-18 08:50 | MMK

    Re:Co zrobić z polską wsią? Przyłączyć do miasta

    "Czy JW Pani Solska zauważyła, że tak poza wszystkim rolnicy wytwarzają żywność?"
    Prosze czytać ze zrozumieniem: "Z półtora miliona biorących dopłaty (...) zaledwie co trzeci sprzedaje cokolwiek na rynek."

    "zamiast zostać farmerką z rajskim,jak Pani przedstawia, życiem"
    Pisze coś o rajskim żywocie ? Ja tam widze degrengolade, socjał i biurokracje i życie na kosz innych podatników.


  • 2010-11-18 08:52 | MMK

    Re:Co zrobić z polską wsią? Przyłączyć do miasta

    Parafraza to przemyślenia:
    Komunizm istnieje w podajrze kilku krajach świata. Jednym z wielu proglemów jest że mamy go z zbyt wiele w Polsce.
  • 2010-11-18 08:56 | MMK

    Re:Co zrobić z polską wsią? Przyłączyć do miasta

    "Dla Pani informacji rolnik korzystający z funduszy unijnych robi to-pisze biznesplany i różne wnioski. "
    A potem 2/3 dostaje pieniądze nic nie produkując.
    A ktoś wnioski przyjmuje, sprawdza, pisze sprawozdania, zatrudnia znajmoych w roznych instytucjach zajmujących sie w.w. papierkologią.

    Krótko mówiąc cyrk na kółkach za pieniądze podatników.
  • 2010-11-18 09:38 | brieg

    Re:Co zrobić z polską wsią? Przyłączyć do miasta

    komunizmu nie bylo, nie ma i mam nadzieje ze nigdy nie bedzie.
    Chociaz i to nie jest nigdy pewne.
  • 2010-11-18 14:50 | RasTafari

    Re:Co zrobić z polską wsią? Przyłączyć do miasta

    Problemem we wszystkich działaniach jest nasza polska mentalność, bo proszę mi odpowiedzieć, jeżeli mam do wyboru nic nie robić, ewentualnie "zakombinować" i ssać innych nawet tylko po to żeby wegetować czy zakasać rękawy, wykazać kreatywnością, i wziąć się do roboty, no to na którą stronę się szalka przechyli? Takich darmozjadów jest w Polsce setki tysięcy jeżeli nie miliony a rządzący nie mają ochoty zmieniać obecnego status quo bo im słupki w sondażach pospadają. Ludzi przedsiębiorczych jest w Polsce dużo lecz jeszcze więcej jest niekompetencji, zawiści i nieporadności! Obawiam się, iż dopiero moje wnuki wyzbędą się mentalnego skrzywienia, które spowodowało prawie pół wieku realnego socjalizmu.

    Na koniec moje ulubione hasło wyborcze PSL, jakże trafne:
    "Byliśmy. Jesteśmy. Będziemy." ;p
  • 2010-11-18 15:10 | MMK

    Re:Co zrobić z polską wsią? Przyłączyć do miasta

    "komunizmu nie bylo, nie ma "
    Słusznie, mea culpa, to że rządzi komunistyczny reżim to jeszcze nie komunizm.
    W każdym razie chciałem zaprostestować wobec argumentów z cyklu "milion much nie może się mylić" , "X istnieje w Y krajach" itp ...
    Pozdrawiam !
  • 2010-11-18 15:27 | brieg

    Re:Co zrobić z polską wsią? Przyłączyć do miasta

    glupie slogany maja to do siebie ze rowniez odbijaja sie w kierunku piszacego. Przeciez sam Pan napisal;...Komunizm istnieje w podajrze kilku krajach świata. Jednym z wielu proglemów jest że mamy go z zbyt wiele w Polsce...czyli logicznie rzecz biorac wedlug tego co Pan napisal w Polsce mamy rezim komunistyczny. Jezeli np w USA stosuje sie ogromne doplaty do upraw bawelny to tez mowimy ze to jakies komunistyczne pomysly?
    wiecej logiki a mniej sloganow made by PiS.
    polecam; http://biurose.sejm.gov.pl/teksty_pdf_04/i-1031.pdf
    oraz kilka innych stron poswieconych ubezpieczeniom typu KRUS.
  • 2010-11-18 17:11 | AdamB

    Re:Co zrobić z polską wsią? Przyłączyć do miasta

    Wstęp i teza... "PRL traktował chłopów, /przecinek mój/ jak wroga klasowego itd."
    Rozwinięcie: zaprzeczenie tezie.
    Zakończenie i wnioski: o co chodzi?
    Artykuł przykładem, jak nie pisze się rozprawek.
    Poziom dziennikarstwa, jak z TVN-u.
    I po co?
    I dlaczego?
  • 2010-11-18 17:47 | Lester

    Re:Co zrobić z polską wsią? Przyłączyć do miasta

    Dobry artykuł. Nie wiem na ile przytaczane dane są dokładne ale istota błędów popełnionych w procesie " unowocześniania" polskiej wsi jeży włosy. Wydaje się, że polityczni decydenci odpowiedzialni za "reformy" nie mieli żadnego wyobrazenia jakie skutki mogą przynieść ich działania i ustawiani przez najbardziej anty-reformatorską parię jaką jest PSL pogrążyli polską wieś w marazmie, z którego nie widać wyjścia. Jakiekolwiek skuteczne rozwiązanie musi być drastyczne i z pewnością nie zostanie przjęte przez wieś spokojnie. A rozwiązania nie będzie jeśli kolejny rząd będzie znów współtworzony przez PSL.
  • 2010-11-18 18:29 | Silesianus

    Re:Co zrobić z polską wsią? Przyłączyć do miasta

    Z tym podzialem Polski to jest troche inaczej: podzial miedzy europejska czescia Polski jak Slask, Malo- i Wielkopolska, a ruskim zaborem itd.
    To jest byl i jest ten wlasciwy podzial !
  • 2010-11-18 18:31 | camel

    Re:Co zrobić z polską wsią? Przyłączyć do miasta

    "Według mnie największy np. problem z KRUS-em (i podatkami), jest taki, że bardzo wiele osób pod niego podlegających nie jest wcale rolnikami. Kiedy ludzie z miasta kupują sobie poza nim działki, to najczęściej o większej powierzchni (chyba powyżej 1 ha), tak żeby posiadać "gospodarstwo rolne" i płacić gminie w ten sposób niższe podatki, a przy okazji podlegać pod KRUS."

    Rodzina ze wsi mi powiedziała, że już od dawna tak się nie da. Poza tym, co z tym za problem? Jak jakaś kasta społeczna jest uprzywilejowana, to zawsze znajdą się chętni by do niej dołączyć. Ale problemem nie są ci chętni tylko sam fakt uprzywilejowania kasty. Bardzo drogi i uciążliwy dla pracujących Polaków fakt.
  • 2010-11-18 20:36 | Teodorek

    Re:Co zrobić z polską wsią? Przyłączyć do miasta

    Degrengolada? Socjał? Biurokracja? Życie na koszt podatników? Cała nasza 'klasa' polityczna, wojsko i różnorodne agencje na państwowym wikcie to motor rozwoju naszego państwa. Jak brona w lesie!
  • 2010-11-18 21:44 | bas

    Problemem nie jest to, że pieniądze idą na wieś, tylko to - do kogo.

    Nie mam nic przeciwko racjonalnemu wspieraniu producentów rolnych (robi się tak przecież w wielu krajach zachodnich). Nie chcę, by ta fundamentalna dla wewnętrznego bezpieczeństwa kraju część gospodarki była kiedykolwiek zagrożona lub na wymarciu. Jestem natomiast przeciwna finansowemu wspieraniu właścicieli gruntów rolnych, którzy sami nic nie produkują na sprzedaż albo tylko te grunty dzierżawią. Im nie powinno się opłacać po prostu trzymanie w garści ziemi (bo pieniążki wtedy same z nieba lecą), a raczej jej sprzedanie prawdziwym producentom rolnym. Problem braku ziemi i zbyt małych gospodarstw rolnych być może mógłby wtedy się sam rozwiązać.

    Z drugiej strony, należy pamiętać, że niewielkie gospodarstwa ekologiczne też powinny mieć rację bytu.
  • 2010-11-18 21:56 | Kolega królika

    Re:Co zrobić z polską wsią? Przyłączyć do miasta

    @ RasTafari

    Na koniec moje ulubione hasło wyborcze PSL, jakże trafne:
    "Byliśmy. Jesteśmy. Będziemy."


    To miała być aluzja do OSP :)
  • 2010-11-18 22:05 | Kolega królika

    Re:Co zrobić z polską wsią? Przyłączyć do miasta

    Czego mi w tym (bardzo dobrym!) artykule brakuje, to większego nacisku na kwestię praw i obowiązków obywateli rozumianych w kontekście sprawiedliwości społecznej. W uproszczeniu wychodzi na to, że polski rolnik (czyt. posiadacz min. 1 ha gruntu) nie musi płacić podatków ani składek na swoje ubezpieczenie zdrowotne oraz płaci dość mało na ubezpieczenie emerytalne, a jednocześnie ma prawo wyborcze. Czy ja to dobrze rozumiem?
  • 2010-11-18 23:29 | Odpowiedź do pierwszego zarzutu:

    Re:Co zrobić z polską wsią? Przyłączyć do miasta

    źródła, panie, źródła pisane! A poza tym to nie wina tych co biorą, tylko tych co dają poprzez to że prawo burdelowe jest tworzone i wdrażane.
    O. na Z. drugi: to wynika z tego co w artykule jest "pomiędzy wierszami".
  • 2010-11-19 09:06 | MIM

    Co zrobić z dziennikarzami jak Pani Solska

    Śledzę z zainteresowaniem poczynania dziennikarki oraz redakcji. Na tyle wydaje mi się to interesujące, że nawet odniosłam się do rzetelności dziennikarskiej i warsztatu. Polecam artykuł : "Świat kreowany: Obraz polskiej wsi w tygodniku Polityka". Tak dla równowagi i dla tych, którzy starają się postrzegać trzeźwo świat.
  • 2010-11-19 12:26 | antysolidaruch

    Re:Co zrobić z polską wsią? Przyłączyć do miasta

    Najwiekszym beneficjentem wszelkich doplat do rolnictwa w Polsce jest Kosciol katolicki, gdyz posiada najwiekszy areal ziemi rolnej. O tym oczywiscie ani slowa, bo to politycznie niepoprawne.
  • 2010-11-19 13:12 | MMK

    Re:Co zrobić z polską wsią? Przyłączyć do miasta

    "Jezeli np w USA stosuje sie ogromne doplaty do upraw bawelny to tez mowimy ze to jakies komunistyczne pomysly? "
    Oczywiście.
    To jest socjalistyczne i biurokratyczne psucie wolnego rynku które niczemu nie służy jedynie lobby bawełnianemu. Jak opisane w artykule reżim komunistyczny robił to samo (np dotował np chleb) z równie idiotycznymi efektami.
  • 2010-11-19 13:21 | Podolak

    Re:Co zrobić z polską wsią? Przyłączyć do miasta

    Z racji tego, że mieszkam na wsi od urodzenia pozwolę sobie na napisanie kilku zdań na temat omawianego zagadnienia. Wydaje mi się, że mogę dość obiektywnie spojrzeć na opisane w artykule zagadnienia, ponieważ znam życie na wsi, w której żyje się dobrze i z pożytkiem dla kraju i miałem także okazję mieszkać przez 3 lata we wsi zdegenerowanej. Sam pracuję jako inżynier i manager wykonujący swoją pracę dla dużych i znanych korporacji w całej Polsce jak i zagranicą.

    W czym tkwi problem?

    Na pewno problem polskiej wsi jest bardzo duży i jego rozwiązanie nie jest proste, łatwe i możliwe do wykonania w krótkim czasie. Problemem jest marnotrawstwo pracy i wartości dodanej, jaką mogliby wytworzyć mieszkańcy wsi dla zwiększenia dobrobytu swojego i całego kraju.

    Obecnie mieszkam we wsi X, wieś liczy około 300 mieszkańców. Jest to wieś będąca niemal na końcu cywilizowanego świata, choć można wsiąść w niej do zatrzymującego się pociągu i dojechać do Warszawy. W prowincji, jaką staje się Europa w skali świata, w prowincjonalnym kraju - Polska, w prowincjonalnym nieuprzemysłowionym województwie Lubuskim, w prowincjonalnej gminie miejsko-wiejskiej w odległości 7km od miasta gminnego, w dolinie otoczonej polami a dalej lasami.

    Co można robić w takim miejscu?

    Ano można, można godnie i szczęśliwie żyć.
    Około 95% zdolnych do pracy mieszkańców ma pracę w okolicznych miasteczkach, dzieci uczą się w okolicznych szkołach, część młodzieży studiuje w Zielonej Górze jak i w Krakowie, Szczecinie i Poznaniu. Na całą wioskę jest około 2 tzw. „pijaczków”. Prawie każda rodzina ma przynajmniej jeden samochód. Większość obejść jest zadbanych a ilość odnowionych elewacji domów szybko rośnie i piękne niegdyś poniemieckie budynki otrzymują nowe elewacje ozdobione gzymsami nawiązującymi do lat międzywojennych. Rolników we wsi jest trzech i ich gospodarstwa sukcesywnie się rozwijają, przybywa im sprzętu rolniczego. Około 15 gospodarstw domowych utrzymuje się z pracy zawodowej na etacie w mieście jak również posiada kilka hektarów ziemi, własny ciągnik i podstawowe maszyny rolnicze. We wsi jest bardzo spokojnie i bezpiecznie.

    W odległości 3km od wsi X leży wieś Y – około 500 mieszkańców.
    Przypuszczam, że około 50% mieszkańców zdolnych do pracy pracuje legalnie. Wieś jest bardzo zaniedbana i zaśmiecona, jest tu bardzo duża ilość osób zajmujących się piciem wina przy sklepie. Gospodarstwa stanowią w wielu przypadkach rozpadające się poniemieckie budynki łatane przy pomocy sklejki meblowej.

    Odległość między miejscowością X a Y w kilometrach to 3, a w latach to około 50.

    Dlaczego tak jest?

    Odpowiedź jest prosta: W miejscowości X nigdy nie było PGR ludzie od zawsze radzili sobie jak mogli szukając pracy w okolicznych miastach, żeby tam pracować zwiększali swoje kwalifikacje, mieli do dyspozycji wielką rzecz, dostęp do otaczającego świata, – czyli dworzec PKP. Mieszkańcy wsi Y pracowali głównie w miejscowym PGR, które to po jego zamknięciu pozostawiło ludzi samym sobie bez kwalifikacji, rozleniwionych i przekonanych, że Państwo ma im zapewnić środki do życia.
    Mieszkańcy wsi X i Y to w większości potomkowie przesiedleńców z Polesia, Podola i Wołynia. (Przy okazji na tym przykładzie ulega moim zdaniem zdezaktualizowaniu mit, że to niby ludzie gorszej kategorii w porównaniu z nowymi sąsiadami z Wielkopolski, ja osobiście uważam, że są to ludzie pokroju przynajmniej równego i jestem bardzo dumny ze swojego pochodzenia).

    Na tym przykładzie chciałem pokazać jak bardzo zróżnicowana może być Polska wieś, i że są miejsca, w których tkwi kapitał ludzki, który można a nawet trzeba zagospodarować dla dobra tych społeczności i nas wszystkich.

    Powyższy przykład pokazuje, że stwarzając odpowiednie warunki można stymulować rozwój wsi równolegle do rozwijającego się za lasem miasta.

    Jak to zrobić? – nie wiem, jak bym wiedział to kandydował bym na burmistrza. Czy nowy burmistrz, który zostanie wybrany wie i chce zrobić coś w tej kwestii – nie wiem. W której partii są osoby, które wiedzą jak to zrobić i chcą – nie wiem, wiem za to że pewna partia polityczna jest niby agresywna bo doprowadziła do zamachu na członka innej partii – po co mi ta wiedza?

    Polska jest krajem rolniczym, dlatego wszystkie kwestie związane z zapewnieniem zrównoważonego rozwoju wsi i miast powinny stanowić większy priorytet dla każdego z nas i dla dobra każdego z nas. Mądre reformy rolnictwa są niezbędne. Polska to ogromny plac budowy, miasta będą się rozwijać, bo mieszkają tam ludzie kreatywni. Jak przelać tą kreatywność do wsi i do ludzi którzy potrzebują takiego wsparcia od reszty społeczeństwa?
  • 2010-11-19 13:26 | MMK

    Re:Co zrobić z polską wsią? Przyłączyć do miasta

    Przeczytałem i dalej mnie Pan nie przekona że należy dotować w jakiś specjalny sposób rolników i psudorolników tylko dlatego że inne kraje to robią, bo żadnych innych argumentów tam nie znajduję w obym pdfie.

    Skoro emerytura minimalna z ZUS jest zbliżona do emerytury z KRUS, to jaki sens ma utrzymyać dwa rózne systemy emerytalne ? Tym bardziej że sporą cześć beneficjentów KRUS statnowią rolnicy prowadzący działalnosc gospodarczą, oraz nie-rolnicy-unikacze-ZUSu, obie grupy mają tylko korzyści podatkowe kosztem innych podatników. Albo przenieśmy wszystkich do KRUS albo wszystkich ZUS.
    ZUS tez uznaje za wyjątkowy wrzód biurokratyczny, ale to osobna sprawa od faktu że ten wrzód jest "wybrańcom" oszczędzony.

  • 2010-11-19 13:31 | MMK

    Re:Co zrobić z polską wsią? Przyłączyć do miasta

    "Nie mam nic przeciwko racjonalnemu wspieraniu producentów rolnych (robi się tak przecież w wielu krajach zachodnich). "

    A jakie to racjonalne ?
    Produkty na literą a ?
    Produkty do picia ?
    Dlaczego w rolnictwie nie moze być tak samo jak w innych dziedzinach gospodarki ?

    I co z tego ze się robi w krajach zachodnich ? W krajach zachodnich też zadłuża się kraje tak że banki nie chce pozyczac nawet wirtualnego pieniądza, co nie oznacza że mamy robić to samo.

  • 2010-11-19 13:34 | MMK

    Re:Co zrobić z polską wsią? Przyłączyć do miasta

    "Polecam artykuł : "Świat kreowany: Obraz polskiej wsi w tygodniku Polityka". Tak dla równowagi "

    url ?
  • 2010-11-19 15:10 | MIM

    Re:Co zrobić z polską wsią? Przyłączyć do miasta

    "Etyka w mediach. Nowe media stare idee", vol. 5, Wydawnictwo Scriptorium. Opole
    url brak
  • 2010-11-19 19:10 | brieg

    Re:Co zrobić z polską wsią? Przyłączyć do miasta

    Gdyby Pan zrozumial o co chodzi, to moze nie pisalby tych banialukow.
  • 2010-11-20 01:09 | Erpe

    celniejsza opinia o polskiej wsi - socjolog Bukarba-Rylska:

    Bodaj najpopularniejszym wątkiem debaty o polskiej wsi pozostaje od lat twierdzenie, że stanowi ona balast rozwoju i jest tak zacofanym segmentem społeczeństwa globalnego, iż wymaga ciągłego dofinansowywania. Jak wiadomo, chociażby z ciągłych sporów o KRUS, tylko pod groźbą strajków i blokad dróg trzeba utrzymywać na koszt reszty obywateli tych niewydolnych i niewydajnych, ale za to skrajnie roszczeniowych polskich chłopów. Poglądy takie, niestety powszechne, dowodzą jedynie ignorancji i nonszalancji tych, którzy je głoszą. Kiedyś Julian Tuwim pisał o „strasznych mieszczanach”, którzy widzieli wszystko osobno. Dziś mamy natomiast „straszne elity”, które widzą tylko to, co na powierzchni i nie są zdolne dostrzec tego, co ukryte głębiej, a co makroekonomiści nazywają „przepływami międzygałęziowymi”, czyli podskórnym transferem wartości z jednego sektora gospodarki do drugiego. Przyjrzenie się kierunkom tych przepływów i ich zdecydowanej asymetrii pozwoliłoby skorygować potoczne mniemanie, jakoby wieś żyła na koszt reszty społeczeństwa. Było i jest dokładnie odwrotnie!

    Już w czasach pańszczyzny, jak szacowali historycy gospodarczy, obciążenia świadczeniami dochodu wypracowanego przez chłopa przekraczały 97% albo 65% jego siły roboczej i wszystko to szło nie na utrzymanie państwa, ale głównie na „dziewki bose po same szyje” – jak o rozpróżniaczonej szlachcie pisał Karol Zbyszewski. Reformy uwłaszczeniowe także nie służyły interesom wsi, ponieważ przebiegały trybem „pruskiej drogi do kapitalizmu”, a więc uprzywilejowały dużą własność. Tę samą, która wkrótce potem – według słów Aleksandra Świętochowskiego – ochoczo pospieszyła na jarmark germanizacyjny i wyprzedawała majątki, by za uzyskane pieniądze jechać do Paryża i tam opłakiwać utraconą ojcowiznę. W niepodległej już II RP starano się rozwijać kraj drogą „prostego przesuwania dochodu rolnictwa ku przemysłowi” (Józef Poniatowski), a więc nadal traktowano segment agrarny jako źródło pierwotnej akumulacji. Lata PRL to ciąg dalszy tego drenażu, osiągającego zaraz po wojnie rozmiary rabunkowej eksploatacji wsi i jej zasobów – materialnych, finansowych i ludzkich. Skalę ówczesnych przepływów międzygałęziowych obliczano na co najmniej 30% dochodu rolnictwa indywidualnego, które musiało finansować forsowną industrializację, utrzymywać deficytowe PGR-y i za pół darmo żywić ludność miejską – „socjalistyczne miasta karmiono kradzionym chlebem” stwierdza dobitnie Andrzej Koraszewski. To, co latami „wypompowywano” ze wsi, na wieś już – rzecz jasna – nie wracało.

    Jeśli ktoś myśli, że wraz z nastaniem gospodarki rynkowej sytuacja uległa poprawie, to się grubo myli. Rolnictwo – twierdzą ekonomiści – pozostając w tej grze słabszym partnerem, nadal jest wykorzystywane, o czym świadczą choćby tzw. nożyce cen, czy utrzymujące się znaczne dysparytety dochodowe rolników. Dodatkowo – i o tym się już nie mówi w debacie publicznej – wieś ponosi ogromne i całkiem wymierne koszty transformacji. Samo utrzymanie ponad 600 tys. zwolnionych na początku przemian chłopów-robotników (niektórzy badacze szacują ich liczbę na trzy razy tyle) obciąża wieś sumą – jeśli brać pod uwagę tylko pensje utracone przez ludność dwuzawodową, i to pensje liczone jako minimalna płaca – przekraczającą 1 mld zł rocznie! Gdyby natomiast urealnić te dane, wyszłoby wielokrotnie więcej. I tyle właśnie „przegrani” transformacji fundują „wygranym”, tyle rokrocznie wieś „dopłaca” do budżetu państwa – w tym wymiarze mieszkańcy wsi dofinansowują proces przemian.
  • 2010-11-20 11:49 | MMK

    Re:Co zrobić z polską wsią? Przyłączyć do miasta

    No to niech mnie Pan (i czytelników forum ) oswieci. Jak sie nie potrafi wyjść poza poziom "nic Pan nie rozumie, pisze banialuki" to nie ma sensu się udzielać na forum.
  • 2010-11-20 14:28 | camel

    Re:Co zrobić z polską wsią? Przyłączyć do miasta

    Polska była krajem rolniczym, więc niemalże 100% dochodów pochodziło z pracy na roli, z pracy chłopów. Tu zgoda i nie ma żadnego zdziwienia. Lata PRL to okres odbudowy i industrializacji kraju, które także opłaciły się wsi w postaci elektryfikacji, rozbudowy sieci drogowej, edukacji, maszyn rolniczych, dostępu do pracy w miastach, powstaniu wiejskich ośrodków zdrowia i czego tam jeszcze. Bardzo wiele złej woli trzeba. by nazwać tamte czasy "rabunkową eksploatacją wsi". Przymus finansowania odbudowy kraju i żywienia ludności miejskiej brzmi już absolutnie bezczelnie. Dzisiejsze "dysparytety dochodowe rolników" to niewyobrażalne dla mieszczuchów majątki w ich rękach, w postaci ziemi i zabudowań i wielorakie możliwości utrzymania się z tego, co natura daje. Wszystko to niedostępne dla mieszkańców miast zmuszanych za to do finansowania socjalu dla wsi. Całość postu jest bałamutna, nawet bez zauważenia olbrzymich transferów socjalnych, przekraczających 20 mld złotych rocznie, bez KRUSu i dopłat rolnych, które też są socjalem. Rozumiem kierunek myślenia - za pańszczyznę i nieprawdziwie przedstawiony okres PRLu, dzisiejszy mieszczuch musi utrzymywać swoją pracą wnuki tamtych chłopów i to jest słuszne i zbawienne. Tylko kto się na to nabierze?
  • 2010-11-20 17:42 | krakauer

    głebia pani mysli jest nie do pojęcia

    Droga pani ja rozumiem że wieś była zawsze wykorzystywana, - szkoda że nie dopisała pani o okresie generalnego gubernatorstwa ... ale to z czym mamy doczynienia dzisiaj i o czym stanowi artykuł to marnowanie szansy na zmianę jakościową życia na wsi.
    Żyje w mieście, stoje w korkach, płace dramatyczne kwoty za mieszkanie i opłaty. kredyt ... i kolejne 3 kredyty .... JA NIE MAM DOPŁAT proszę pani. Nikt mi niczego nie da. Za darmo :) A na pewno juz nie państwo Polskie ...
    To o to się rozchodzi - czy chce pani żeby tacy jak ja wyjeżdżali ? zaraz otwiera się rynek pracy w rzeszy .... :)
  • 2010-11-20 18:19 | brieg

    Re:Co zrobić z polską wsią? Przyłączyć do miasta

    Komus, kto nie potrafi zrozumiec o co w tym wszystkim chodzi, niestety nie da sie tego wytlumaczyc. Czesciowo, znajdzie Pan odpowiedz w jednym z pozniejszych postow /2010-11-20 01:09 | Erpe/. Gdy Panu przyjdzie placic za wyroby rolnicze co najmniej parokrotnie wiecej jak obecnie /po zlikwidowaniu KRUS i doplat/ to byc moze zrozumie Pan w czym byl problem. Byc moze uda sie kupic zywnosc od rolnikow z innych panstw, ktore dotuja, ale wtedy polscy rolnicy stana sie bezrobotnymi i bedzie Pan zmuszony placic /w jakiejkolwiek formie/, aby ci np nie poszli do miast i "policzyli" sie z mieszczuchami. Zapomnial Pan, ze kazde niezadowolenie mas prowadzi w prostej linii do rewolucji. I aby tego uniknac wlasnie panstwo popiera finansowo np grupy rolnikow.
  • 2010-11-21 10:00 | Kolega królika

    Re:Co zrobić z polską wsią? Przyłączyć do miasta

    Kler w Polsce stanowi 28.546 księży i 23.304 zakonnic, a w ich posiadaniu jest ok. 160 tys. ha gruntów (od 1989 r. kler zwiększył swój stan posiadania o ok. 120 tys. ha). Jak łatwo obliczyć to wypada nieco ponad 3 ha (!) na każdego z ziemskich urzędników tej instytucji.
  • 2010-11-21 15:34 | Therese Kosowski

    Re:Co zrobić z polską wsią? Przyłączyć do miasta

    Wywalić z Sejmu mogą tylko wyborcy. Myślisz, że to kiedykolwiek uczynią?

    Może po następnych wyborach parlamentarnych będzie inny układ w Sejmie. Wiele na to wskazuje.
  • 2010-11-22 11:16 | Wieśniak

    Re:Co zrobić z polską wsią? Przyłączyć do miasta

    Brawo - tylko gdzie tu prawda? Po pierwsze z czego PRL sfinansował swoje uprzemysłowienie (i skromny wzrost infrastruktury na wsi) skoro Polska była krajem po wojnie zrujnowanym i do tego rolniczym? Ktoś nam dał te pieniądze? ZSRR nam "dorzucił"? Jak ktoś to sprawdzi nie pochwali się wiedzą
  • 2010-11-23 18:37 | jerry11

    Re:Co zrobić z polską wsią? Przyłączyć do miasta?

    KRUS to jeden z glownych "wrzodow" nekajacych budzet w Polsce.
    Powinien byc zlikwidowany - koniec i kropka!
    Tyle, ze niedolni i niewydolni politycy
    (jacy zwykle w Polsce rzadza)
    nie sa w stanie tego
    zrobic!