Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Recenzja książki: Mark Gregory Pegg, "Najświętsza wojna. Krucjata przeciw albigensom i bój o chrześcijaństwo"

(4)
Temat, który zajmował (i zajmuje) pisarzy, choćby Zbigniewa Herberta, z powodu dramatycznego kontrastu między tolerancyjnym społeczeństwem a brutalnością najazdu, który na nie spadł.
  • 2010-11-18 18:31 | Vera

    Recenzja recenzenta

    A ja myślę, że to autor recenzji zachowuje się jak pies na smyczy KRK. Wydaje się, że celem nie jest ocena odniesienia autora do wydarzeń tylko szukanie błędów w tej niewygodnej książce. Te tłumaczenia za bardzo przypominają opowieść o dobrym systemie i złych wypaczeniach przez tych, co nie dorośli. A pisać można dużo po 800 latach od wydarzeń. Bo wszyscy chcieli bobrze. Ale nie przesadzajmy. Może recenzent miał zły dzień.
  • 2010-11-26 23:30 | flip

    Re:Recenzja książki: Mark Gregory Pegg,

    Jak czytam tę recenzję to z jakichś przyczyn przypomina mi się esej Rafała Ziemkiewicza o tym jak to kościół nikogo nie palił na stosie i nie polował masowo na czarownice a dobrotliwym mędrcom ze Świętej Inkwizycji podle doprawiono gębę oprawców i zbrodniarzy...
  • 2010-11-27 18:10 | Joanna Pawlik

    moja ostatnia lektura

    A ja własnie jestem po lekturze książki Anny Fastnacht "Zostali we Lwowie". Moim zdaniem to niezwykła lektura z zakresu czegoś, co można by nazwać reportażem historycznym. Po raz pierwszy zetknęłam się bowiem z historiami o Polakach, którzy po 1945 roku nie wyjechali ze Lwowa. Zostali tam, żyli, zmagali się z okropną rzeczywistością, często zapomnieni przez Polskę. Polecam z pełnym przekonaniem.
  • 2012-02-07 21:29 | nikt

    Re:Recenzja książki: Mark Gregory Pegg,

    Recenzent nawet nie wie jakiej narodowości jest autor. Pegg jest Australijczykiem, nie Amerykaninem.