Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Czy pamiętacie Michała Falzmanna ?

(2)
2010-11-19 19:56 | tkw
Od czasu do czasu takie rzeczy trzeba przypominać. Te "władze którym chciał przekazać informacje" (o czym niżej) to m. in. ówczesny premier Jan Krzysztof Bielecki, dopiero co odznaczony Orderem Orła Białego.
Za Wikipedią:

Michał Tadeusz Falzmann (1953—1991), inspektor Najwyższej Izby Kontroli, wykrył nieprawidłowości w Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego i doprowadził do ich ujawnienia. Wynikiem była tzw. afera FOZZ. Ożeniony z Izabelą, był ojcem pięciu dzieci. W wieku 34 lat przyjął chrzest w Kościele katolickim. Pracował w Agrotechnice, z której zwolnił się, nie przyjmując wynagrodzenia. Przez pewien okres był dyrektorem Polonu, zakładu produkującego urządzenia do pomiaru radioaktywności. Pracował także w Urzędzie Skarbowym, zaś przez ostatnie 3 miesiące życia jako inspektor w Najwyższej Izbie Kontroli. Falzmann próbował przekazać władzom, działaczom politycznym i opinii publicznej informacje o defraudacji zasobów finansowych Polski. We wtorek, 16 lipca 1991, skierował do Dyrektora Oddziału Okręgowego NBP w Warszawie następujące pismo:
Działając na podstawie upoważnienia nr 01321 z dnia 27 maja 1991 Najwyższej Izby Kontroli do przeprowadzenia kontroli w Narodowym Banku Polskim, proszę o udostępnienie informacji, objętych tajemnicą bankową, o obrotach i stanach środków pieniężnych (gotówkowych i bezgotówkowych) Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego, Warszawa, ul. Miła 2.

Tego samego dnia Anatol Lawina, dyrektor Zespołu Analiz Systemowych NIK, przedstawił mu polecenie Prezesa NIK, prof. Waleriana Pańki, o odsunięciu go od wszelkich czynności kontrolnych prowadzonych przez zespół, w którym dotychczas pracował. Dwa dni później, 18 lipca 1991, Falzmann zmarł. Jako przyczynę zgonu uznano zawał serca.

W kilka miesięcy po śmierci Michała Falzmanna — w przeddzień zapowiedzianego ogłoszenia wyników swojej pracy — zginął w wypadku samochodowym Walerian Pańko, przełożony Falzmanna, a wraz z nim Janusz Zaporowski, ówczesny dyrektor Biura Informacyjnego Kancelarii Sejmu. Wypadek przeżyła żona Pańki oraz kierowca urzędowej Lancii. W przeciągu kilku miesięcy od wypadku zmarł zarówno kierowca, jak i policjanci, którzy jako pierwsi przybyli na miejsce wypadku. W domu prezesa NIK nie znaleziono żadnych dokumentów związanych z FOZZ.

Wg. niektórych komentatorów i dziennikarzy, śmierć Falzmanna i innych osób, jak i fakt, że w aferę FOZZ były zamieszane służby specjalne WSI, świadczą o możliwości ich zabójstwa.

Michałowi Falzmannowi poświęcony jest film dokumentalny Jerzego Zalewskiego „Oszołom”, wyemitowany w TVP, w programie pierwszym 6 marca 1995 roku, a także cykl dwóch programów publicystycznych „Pod Prąd — Izabela Brodacka-Falzmann”, prezentowanych w Telewizji Puls w maju 2005 roku.

Michała Falzmanna upamiętniono, nazywając jego imieniem ulicę na wrocławskim osiedlu Poświętne.
  • 2010-11-19 20:02 | tkw

    Re:Czy pamiętacie Michała Falzmanna ?

    I jeszcze, też z Wikipedii:
    Po osiemnastu latach od śmierci Michała Falzmanna, inspektora NIK badającego aferę FOZZ, odnalazł się jego prywatny kalendarz, którego oryginał został skradziony w 1991 roku. Zapiski, do których dotarł portal tvp.info, w czerwcu 2009 – być może pozwolą w pełni, odkryć kulisy funkcjonowania FOZZ. W kopii kalendarza Michała Falzmanna, do których dotarł portal tvp.info, są zapiski z kontroli Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego, precyzyjne informacje na temat spółek i banków, do których trafiały pieniądze z Funduszu, nazwiska osób, które organizowały cały proceder, daty, kwoty i numery przelewów. Zanotowane są też miejsca i daty spotkań inspektora NIK, z najważniejszymi urzędnikami państwowymi, m.in. z ówczesnym premierem Janem Bieleckim i szefami Narodowego Banku Polskiego. Niektóre zapiski M. Falzmanna, w tym część notatek wyniesionych przez niego z Najwyższej Izby Kontroli, zaginęły w lipcu 1991 roku podczas włamania do jego domu. Sprawców tego włamania nie odnaleziono, a śledztwo szybko umorzono. Tymczasem, jak ustalił portal tvp.info, M. Falzmann skrupulatnie przepisywał wszystkie informacje do dwóch kalendarzy. Dwa tygodnie przed śmiercią zdeponował je u swojego bliskiego przyjaciela, do którego udało się dotrzeć dziennikarzom tvp.info. Dzięki niemu nienaruszone notatki przetrwały wiele lat.


    TKW: na mój rozum to powinna być sensacja, ktoś coś widział w telewizji ?