Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wehrmacht na dopalaczach

(17)
W bitwach kampanii wrześniowej polska armia stanęła do walki z agresorem o wyraźnej przewadze liczebnej, technicznej, a do tego na dopingu.
  • 2010-11-24 09:31 | Caramba

    A dzisiaj?

    Chciałbym znać skład dzisiejszych pigułek. Niestety obawiam się, że to tajemnica wojskowa.
  • 2010-11-24 09:37 | Dr Ozd

    Nie tylko Niemcy byli "na haju"!!!

    Podobnie piloci amerykańscy i brytyjscy zażywali środki oparte na amfetaminie. I to bardzo często. Rosjanie ze stresem radzili sobie tradycyjnie - alkoholem. Generalnie wszystkie armie potrzebowaly srodkow zeby radzic sobie z PTSD (post traumatic stress disorder).
  • 2010-11-24 15:59 | SLONZOK

    Re:Wehrmacht na dopalaczach

    Autor nie wspomina o tym, ze przed Niemcami znali to juz Japonczycy (i to juz ok.1880 !).
  • 2010-11-24 16:45 | buggy

    Re:Wehrmacht na dopalaczach

    Opis do zdjęcia jest raczej zły bo to nie może być rok 1941 bo pierwszy żołnierz niesie MG42 który został wprowadzony do użycia w 1942. A poza tym reszta patrzy w górę jakby obawiali się na nalotu:)
  • 2010-11-24 20:15 | Grzegorz

    Re:Wehrmacht na dopalaczach

    Też mi nowość. Nie rozumiem czym się autor tego artykuły ekscytuje, że niby coś odkrył? To norma na każdym froncie, tylko się o tym nie mówi.
  • 2010-11-25 10:14 | okokok

    Re:Wehrmacht na dopalaczach

    nie ekscytacja, a drobny pstryczek w nos hipokrytom. w legalnym obrocie 'mieszaneki witaminowe' sa zakazane, ale nie przeszkadza to rzadom faszerowac chemia wlasnych wojakow.

  • 2010-11-25 12:22 | Vera

    Kompleksy i zacofanie umysłowe

    Jak bardzo trzeba być zakompleksioną żeby po 70 latach wyciągać takie argumenty do wytłumaczenia klapy 39 roku. Teraz wiemy na prawdę, dlaczego przegrana była błyskawiczna. Jak zwykle winne były okoliczności i siły obce. Alkohol jako doping był w Polsce nieznany. Ten typ argumentacji pozostaje Polaczkom do dzisiaj. I wielu Polakom też. Cały świat ma dość bo Polak reaguje na krytykę zawsze wymówkami w stylu "a u nich to..". Dla mnie należy to do definicji Polaczka.

    Wstyd Szanowna Pani bo ten artykuł świadczy najbardziej tylko o Pani.
  • 2010-11-25 15:07 | dozzy

    @ vera, puknij sie w glowe

    autor artykułu nie sugeruje przecież,ze Polska przegrała, bo przeciwnicy byli naćpani. Oczywistym jest, że podstawowe znaczenie miała przewaga liczebna i techniczna. W ogóle ten artykuł nie jest po to, żeby wytłumaczyć polska przegraną, tylko po to aby przedstawić ciekawy aspekt dot. armii niemieckiej, czy zwyczajów w wojsku w ogóle.
  • 2010-11-25 21:12 | ivo

    Re:Wehrmacht na dopalaczach

    Nie byłbym pewien czyje kompleksy i potoki agresywnej pogardy się tu ulewają... Chyba raczej nie autorce artykułu, gdyż pisze ona o szerszej sprawie, Kampania Wrześniowa jest jedynie małym fragmentem, zagajeniem, wstępem, nigdzie nie znalazłem cienia sugestii, że gdyby nie żołnierskie "dopalacze" wynik wojny byłby inny, w ogóle o klęsce wrześniowej się tu nie mówi.
    Sprawa inna. Nie wiem, czy Szanowna Pani zetknęła się z amfetaminą, ja niestety miałem tę przyjemność i nie przyszłoby mi do głowy porównywać jej siły dopingującej do alkoholu. To proporcja raczej jak siła i wytrzymałość muła do siły Ferrari. Alkohol daje chwile euforii, ale bardzo szybko osłabia, dekoncentruje, szybko i znacznie upośledza precyzyjność motoryczną, postrzeganie. Amfetamina działa zupełnie inaczej, co oczywiście nie znaczy że w dłuższym okresie czasu nie wyniszcza organizmu, ale w warunkach bojowych "dłuższy okres czasu to pojęcie względe...
  • 2010-11-25 22:20 | Sędzia

    Re:Wehrmacht na dopalaczach

    No to dyskwalifikacja za doping!!!
  • 2010-11-26 13:06 | AdamJ

    Re:Wehrmacht na dopalaczach

    Oczywiście. W artykule podane są konkretne informacje. Nazwy używanych środków, nazwiska osób odpowiedzialnych za opracowanie, produkcję i dystrybucję, metody testowania.

    Faktem jest jednak, że jego tytuł to pomyłka. Dość często można zresztą obserwować to zjawisko we współczesnej publicystyce. Krzykliwy, prymitywny nagłówek to norma (chociaż często treść artykułu jest interesująca). Od czasopisma takiej rangi jak Polityka oczekuję bardziej wyważonych sformułowań.
  • 2010-11-26 13:31 | PanT

    Re:Wehrmacht na dopalaczach

    Nie amfetamina tylko metamfetamina, jak się o czymś pisze to trzeba być rzetelnym chyba? Amfetamina do metamfetaminy ma się tak jak małpa do człowieka maja wspólnego przodka ale małpa komputera nie zbuduje...
  • 2010-11-26 15:26 | vicimi

    Re:Wehrmacht na dopalaczach

    no to sprawa prosta,,Niemcy zostana zdyskwalifikowani i to my wygralismy we wrzesniu39
  • 2010-11-27 23:15 | ziuzia

    dobre pytanie

    parę lat temu amerykańscy piloci "rozjemczy" ostrzelali z tragicznym skutkiem analogiczny oddział kanadyjczyków, jako powód podano "zaburzenie oceny sytuacji" spowodowane zmęczeniem i nadużyciem stymulantów. na 90% chodzi o różne odmiany metamfetaminy. ciekawe czy polacy też dostają na patrole spidy.
  • 2010-11-28 00:06 | bi.

    Re:Wehrmacht na dopalaczach

    niektóre fragmenty tego, skądinąd interesującego, artykułu, są bardzo zbieżne z tekstem, który jakiś czas temu (rok, dwa?) czytałem w "Spieglu". M.in. fragment o Heinrichu Boellu jest ten sam...
  • 2010-11-30 13:15 | czytelnik

    Re:Wehrmacht na dopalaczach

    Pierwszy wynik zapytania Spiegel 05/06/2005: "Hitler's Drugged Soldiers" by Andreas Ulrich
    On May 20, 1940, the 22-year-old soldier wrote to his family again: "Perhaps you could get me some more Pervitin so that I can have a backup supply?" And, in a letter sent from Bromberg on July 19, 1940, he wrote: "If at all possible, please send me some more Pervitin."
    Ciekawe czy w wydaniu papierowym jest bibliografia :)
  • 2011-02-12 23:09 | VonMurr

    Re:Wehrmacht na dopalaczach

    Ten interesujący skądinąd artykuł jest prawie dosłowną kopią artykułu Andreasa Ulricha "Hitler's Drugged Soldiers" opublikowanego w Spieglu w 2005 roku - http://www.spiegel.de/international/0,1518,354606,00.html - podpisywanie go nazwiskiem korespondentki polityki wydaje mi się co najmniej nie na miejscu - gdzie etyka dziennikarska?

    ps: co do "dzisiejszych pigułek": http://en.wikipedia.org/wiki/Modafinil#Military_and_astronaut_use