Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

PJN po angielsku to pigeon :)

(1)
2010-11-29 11:52 | Kolega królika

Adam Bielan zapowiedział, że Polska Jest Najważniejsza (PJN) weźmie udział w wyborach parlamentarnych. - Przygotowujemy się na wybory już w marcu, taki jest cel stowarzyszenia - powiedział i zastrzegł, że w wyborach być może wystartują pod inną nazwą.

Bielan, który był gościem radia RMF FM, stwierdził, że nie może jeszcze przesądzać, jaka będzie to nazwa. - Czekamy na rejestrację przez Krajowy Rejestr Sądowy - podkreślił były polityk PiS. Przyznał jednak, że rozważane są także różne inne opcje. - Nazwa po angielsku rzeczywiście brzmi dziwnie - przyznał europoseł.


Nie czarujmy się - świat ma głęboko w poważaniu jakiś PJN czy całą tzw. polską scenę polityczną i obawy o nazwę to czyste nieporozumienie. Ktoś kto pracuje w Brukseli powinien to wiedzieć.
Jednakowoż jak na grupę ludzi, którzy nie mają nawet żadnego programu (poza dalszym życiu na koszt podatników) to dość komiczne, aby zmieniać nazwę czegoś czego nawet jeszcze nie zarejestrowano. Jednym słowem farsy pisiorskiej ciąg dalszy ... a może Paloma zamiast PJN?