Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Partie układają się po wyborach

(5)
Im więcej czasu mija od wyborów, tym bardziej widać, kto je naprawdę wygrał. Ale pojawiło się też ważne pytanie: czy Platforma, mając pełnię władzy, będzie chciała przyspieszyć wybory parlamentarne?
  • 2010-12-02 08:11 | ivo

    Słaba opozycja

    "Opozycja w Polsce nie jest słaba. Może nie ma dziś wielkiej mocy programowej, od kiedy wizja IV RP przestała być zachęcająca, ale posiada wielką moc destrukcyjną (...)."
    Czyżby?
    Moim zdaniem, ten schemat mimo pewnych ograniczeń i uproszczeń (jak każdy schemat :) jest nadal w mocy. Opozycja jest słaba, właśnie dlatego, że posiada wielką moc destrukcyjną, skupiona jest na tematach, które dla Polaków nie są najistotniejsze, jak kto ponosi polityczną odpowiedzialność za brawurę pilotów, czy o krzyż przed Pałacem. Oczywiście dla Polaków w sensie statystycznym, bo że jest spora i głośna mniejszość, dla której są to sprawy największej wagi, nie ulega wątpliwości. Opozycja jest właśnie słaba, merytorycznie, emocjonalnie, programowo; nie ma Polakom nic sensownego do zaoferowania. Może pora przestać traktować nasz naród jako, tylko i wyłącznie, stado baranów, które zadowoli się byle pieniactwem i pójdzie za nim na ślepo. Owszem istnieje i taka jego część, ale jak zauważają autorzy, ona topnieje. Gdzie indziej piszą, że wyborcy okazują się myśleć racjonalnie. Stoi to w sprzeczności z twierdzeniem, że opozycja nie jest słaba, gdyż posiada wielką moc destrukcyjną. Człowiek myślący racjonalnie od sił destrukcyjnych i zaślepionych złymi emocjami, raczej stroni, żeby nie powiedzieć, że się ich po prostu boi. Opozycja w Polsce jest skrajnie nieracjonalna, więc odstrasza. Pięknym rodzynkiem tych idiotycznych konwulsji, była ostatnio wypowiedź radnych Warszawy z ramienia PIS, że należy obciążyć panią Prezydent odpowiedzialnością za rzadko spotykaną nawałnicę śnieżną i paraliż komunikacyjny tym spowodowany. Zaproponowali zniesienie opłat za parkowanie i umożliwienie jazdy bus-pasami dla osobówek. Ja zaproponowałbym jeszcze, zgodnie z tą logiką, zniesienie obowiązku zatrzymywania się na czerwonym i ustępowania pieszym na pasach. To naprawdę strasznie utrudnia ruch w te ciężkie dni...
  • 2010-12-02 09:01 | Kolega królika

    Re:Partie układają się po wyborach

    Dzięki serdeczne za spora dawkę humoru o poranku :)

    Tak, niewątpliwie jak na tym ma polegać rola opozycji w demokracji, to ja wysiadam z tego pociągu. Czasami zresztą mam nieodparte wrażenie, że Polska to bardziej teokracja niż demokracja, a zaczątek tego przypisywałbym słynnej modlitwie w kaplicy sejmowej o deszcz (happening bez precedensu w Europie!)

    Poza Radomiem PiS przegrała wszędzie gdzie nie spojrzeć. Wygląda na to, że Kaczyński na prochach czy bez nich stracił swoją 'moc czarowania' na ścianie wschodniej. Może ludzie są już zmęczeni niedorzecznościami o sztucznej mgle, podciętym skrzydle czy rzekomym wycieku oleju w Tu-154 oraz comiesięcznym rytuałem: msza ---> Pałac (pochodnie opcjonalne). Nawet jakby w mediach Wielki Strateg jakby się mniej ośmiesza i wczoraj ogłosili powstanie 'ruchu społecznego' PiS. Pomimo niedorzeczności pomysłu 'ruchu społecznego' stworzonego przez partie polityczną i nasuwającej się oczywistej analogii z takimi 'ruchami' w czasach PRL-u, to prawdopodobnie pisiory dostrzegają do czego prowadziła ta samobójcza gra Prezesa Tysiąclecia. A może wreszcie znalazł dobrego lekarza?
  • 2010-12-02 11:45 | dziadek 2

    Re:Partie układają się po wyborach

    Kolego królika a na kogo można było głosować jak oni wszyscy z PO Tuskomanią na czele są takimi samymi złodziejami, oszustami, sprzedawczykami narodu.
    A pan panie Kolego królika jeszcze ich popiera nie wiem czy przez głupotę czy niewiedzę.
  • 2010-12-03 06:48 | Wojciech K.Borkowski

    Re: hierachia problemów według emigracyjnego felietonisty

    Jako lekturę uzupełniającą proszę przeczytać felieton z Dziennika Związkowego z Chicago:
    PKB w górę , a złotówka w dół ?
    PKB , czyli Produkt Krajowy Brutto wzrósł w Polsce o 4,2 procent w trzecim kwartale , a w czwartym kwartale tego roku złotówka traci na wartości w tempie budzącym podejrzenia o machlojki spekulantów. Czy nie ma mądrych ekonomistów w tych globalnych czasach, a tylko zostali nam laureaci Nobla.
    W XXI wieku, spekulanci usankcjonowani w legalnie istniejących instytucjach finansowych nie odchodząc od komputera zarabiają miliardy przelewając z konta na konto wirtualne pieniądze. Cyferki na ekranie monitora skaczą z kraju do kraju, z giełdy na giełdę, a stukający w klawiaturę komputera "finansiści" nie tworząc żadnych wartości , ani intelektualnych , ani materialnych, stają się jedynymi właścicielami świata. Dziwny jest ten świat, który wymknął się spod kontroli polityków, zajętych spłacaniem zobowiązań wobec osób i instytucji które finansowały ich kampanie wyborczą.
    Popatrzmy na lokalny problem przed którym stanie tysiąc osób z miasta Łodzi, a o którym informuje nas portal Gazeta.pl. To właśnie w mojej rodzinnej Łodzi, spółka VF Polska - producent odzieży dżinsowej- planuje zwolnić na początku 2011 roku około 1100 osób ze swojego łódzkiego zakładu. Według dyrektor zakładu VF Polska pani Doroty Szczepańskiej, decyzja o likwidacji łódzkiej fabryki to konsekwencja zmian na rynku odzieżowym w Europie, które narzucają konieczność zmniejszenia produkcji oraz wprowadzenia elastyczności w liczbie produkowanych sztuk odzieży w ciągu roku. Łódzka firma należy do amerykańskiego koncernu VF Corporation zatrudniającej na świecie około 44 tysięcy osób. To jest właściciel m. in takich marek jak Wrangler i Lee. Jak nas informuje Gazeta.pl, produkcja najprawdopodobniej zostanie przeniesiona do Azji.
    Tak to w praktyce wygląda wpływ polskiego rządu, polskich polityków, na życie mieszkanców Łodzi, na stan bezrobocia i inwestycji w tym mieście. Polscy politycy nie mają nic w tej sprawie do powiedzenia. Decyzje o powstaniu tego zakładu powstały tysiące mil od Łodzi. Decyzje o likwidacji tego zakładu również tam gdzieś powstały. W tym konkretnym wypadku, globalny inwestor wyrósł w Stanach, tu urósł w potęgę, ale zakład przenosi nie do Stanów , tylko do Azji , gdzie są mniejsze koszty produkcji. W Stanach będzie sprzedawał tylko własną produkcję.
    To jest przykład jednostkowy, lokalny , ale powielony przez inne rodzaje produkcji jest dla każdego kraju bardzo niebezpieczny. Taka ucieczka fabryk z każdego kraju na świecie, może ten kraj spustoszyć w przeciągu kilku lat, co już widzimy sami na własnej skórze. Lokalni politycy pozostają bezradni. Politykom pozostaje tylko rola tłumaczenia bezrobotnemu narodowi konieczności wyrzeczeń. Wszystkie kraje atlantyckie są zadłużone. Jeżeli wszystkie kraje są winne, to kto ma?
    Z tym globalnym bezhołowiem trzeba coś zrobić. Korporacje ponadnarodowe, dysponujące bilionami, osiągnęły już taki rodzaj "wolności" przy której monarchia absolutna poprzedzająca każdą rewolucję, wydaje się teraz wręcz "niewolnicza" wobec tamtych narodów. Obecni "władcy absolutni" nie liczą się z nikim, a kooperują z każdym, niezależnie od systemu politycznego. Pieniądze wprowadzane przez nich na lokalny rynek powodują sztuczny, krótkotrwały i lokalny rozwój, by nagle z tego rynku odpłynąć, pozostawiając kolejny kraj w totalnym kryzysie finansowym. Ten rodzaj "finansowej żonglerki" przećwiczono już w wielu krajach, ale przestało to być zabawne kiedy dotknęło to Stany.
    Teraz przyszła kolej na Polskę. Wyniki finansowe przedstawione przez rząd są dobre, a Polska złotówka traci codziennie na wartości. Nigdy nie dowiemy się, kto na tym wirtualnym przepływie miliardów zarobił najwięcej. Globalny finansista pozostaje anonimowy. Politykom polskim pozostanie rola karbowego, nakłaniającego prośbą i groźbą własny naród do większych wyrzeczeń dla anonimowego właściciela banków , fabryk i ziemi, tej, która miała rodzić chleb z masłem.
    Zamiast chleba z masłem dostaliśmy przecieki zamieszczane w witrynie internetowej WikiLeaks. To też jest znak naszych czasów.

    1 grudnia 2010
    www.wojciechborkowski.com
  • 2010-12-05 13:15 | stas

    Re:Partie układają się po wyborach

    Bardzo dobry wpis. Całkowicie się z pania zgadzam.