Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Prof. Rzepliński prezesem TK

(7)
Obrońca praw człowieka, 61 - letni Andrzej Rzepiński został właśnie prezesem Trybunału Konstytucyjnego. I będzie nim kierował aż do 2016 r.
  • 2010-12-03 18:00 | bryka

    Prezes i Haszek

    "profesor Rzepiński, jak sam mówi, jest zwolennikiem umiarkowanego postępu, ale w granicach prawa."
    Cytat brzmi znajomo.Mam wrażenie ,że Szwejk należał do takiej partii.Głowy nie dam.Latka już przeleciały. Panu Profesorowi życzę jak najlepiej.SN powinien byc gwarantem "państwa prawa".Piszę bez żadnej ironii.
  • 2010-12-03 18:02 | bryka

    Re:Prof. Rzepliński prezesem TK

    Za dużo wrażeń.Oczywiście miało byc TK a nie SN.Przepraszam.
  • 2010-12-03 18:10 | tkw

    Re:Prof. Rzepliński prezesem TK

    do 2010-12-03 18:00 | bryka

    1. zacząć trzeba od polskiej konstytucji, dość durnej. Wystarczy wskazać mechanizm, że "TK stwierdza niezgodność ustawy z konstytucją ale jednocześnie pozwala jej obowiązywać jeszcze jakiś czas !" Czyli np. wiążące są decyzje administracyjne SPRZECZNE Z KONSTYTUCJĄ, bo wydane przed orzeczeniem TK lub w tym czasie "odroczenia" !. Dla mnie jest to coś niepojętego, jak można mówić o państwie prawa które spokojnie akceptuje decyzje wydane w sposób sprzeczny z ustawą zasadniczą ! Gdyby niezgodność z konstytucją AUTOMATYCZNIE oznaczała nieważność ustawy i wszelkich na jej podstawie wydanych decyzji, to może sejm zacząłby bardziej dbać o to co produkuje. A tak to "hulaj dusza piekła nie ma, najwyżej się zmieni, spoko".

    2. Wg mnie TK miałby szanse w naszym kraju zdziałać wiele, niestety nie wprowadzono prawa, że KAŻDA ustawa jest przez TK automatycznie badana pod kątem zgodności z konstytucją.

    pozdrawiam
  • 2010-12-04 22:03 | ewkas

    Re: tkw

    Bardzo słuszne uwagi. Szczególnie to odniesienie do naszego Sejmu, który za punkt honoru stawia sobie również uchwalenie większej liczby ustaw, niż jego poprzednik.
    Marzy mi się parlament, który dokona uchylenia setek /jeśli nie tysięcy/ przepisów dublujących się, niepotrzebnych, a nawet z punktu widzenia społecznego i gospodarczego szkodliwych. I jeśli już będzie uchwalał ustawy, to takie, których nie trzeba będzie od razu kilka razy nowelizować albo odsyłać do TK.
    Praca na akord w tworzeniu prawa ? Jacy "mędrcy" na to wpadli ?
  • 2010-12-05 09:48 | tkw

    Re:Prof. Rzepliński prezesem TK

    do 2010-12-04 22:03 | ewkas

    w dzisiejszych czasach zrobienie porządku w prawie nie jest takie trudne. Istnieją zaawansowane systemy informatyczne, które dokonują analizy tekstów i potrafią automatycznie wskazać gąszcz wzajemnych odwołań jednej ustawy do drugiej i wyłapać sprzeczności. Tylko trzeba chcieć - a z tym najtrudniej, bo posłowie nie mają w tym żadnego interesu.
    Kwestia tworzenia prawa to jedna z najtrudniejszych kwestii w tzw. "demokracji". Prawo tworzy sejm czyli w większości ludzie nie mający wykształcenia w tym kierunku. Do tego nie mają nad sobą żadnej kontroli, choćby Trybunału, nie ma sprawdzania automatycznego. Z drugiej strony jakby oddać tworzenie prawa np. prawnikom z kancelarii sejmu, to wtedy ci prawnicy de facto sprawowaliby władzę w Polsce, wystarczy sobie przypomnieć jakie znaczenie miało niewinne "lub czasopisma".

    Kilkanaście lat temu obowiązywało w Polsce ponad 11.000 ustaw, do tego każda ustawa zawiera upoważnienie do wydania kilku rozporządzeń. Ile jest teraz - nie wiem, ale znając polski sejm myślę że więcej.

    pozdrawiam
  • 2010-12-05 17:54 | Bejotka

    Re:Prof. Rzepliński prezesem TK

    Do tego należy dodać, że "nikt nie może tłumaczyć się nieznajomością prawa", i już jesteśmy w samym środku huraganu paranoi.
    Pozdrowienia.
  • 2010-12-05 18:32 | tkw

    Re:Prof. Rzepliński prezesem TK

    Żyjemy w kraju, w którym można zrobić taki ciąg zdarzeń:
    - sejm wprowadza ustawę o likwidacji nosicieli HIV.
    - na podstawie ustawy nosiciele zostają zlikwidowani
    - po jakimś czasie TK stwierdza że ustawa jest niezgodna z konstytucją i daje rok czasu na jej zmianę
    - jeszcze przez rok trwa polowanie na nosicieli
    - wykonana likwidacja jest prawnie niepodważalna, rodziny zabitych nie mają podstaw o żadne uchylenia wyroków czy odszkodowania.

    Wszystko odbywa się w majestacie prawa. W takim kraju żyjemy. Paranoja to jeszcze za delikatne określenie.

    Życzę forowiczom, by żaden nie okazał się nosicielem HIV ...