Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Czy polskie biedne dzieci są naprawdę biedne?

(9)
Polskie najbiedniejsze dzieci są bardzo biedne i zaniedbane zdrowotnie, za to ich osiągnięcia edukacyjne mogą wydawać się wręcz imponujące, nawet jeśli polski system edukacji oceniamy nisko.
  • 2010-12-03 18:25 | bryka

    Dzieci

    Notki,to jest tylko notka,zupełnie nie potrafię zrozumiec.Nie mogę kwestionowac badań światowych.Zastanawiam się jednak ,dlaczego w takiej formie,przedstawia je POLITYKA.
    Z "tektonicznym" komentarzem.Odbieram to jako lekceważenie sprawy i czytelników.
  • 2010-12-03 19:58 | gkalewski

    Re:Czy polskie biedne dzieci są naprawdę biedne?

    A dlaczego mielibyśmy się obrażać na UNICEF i ich nawet "płytkie" badania. Pracuję wśród "wykluczonych" i to tych w dużych metropoliach...Są "spychani" na margines, przez Władze, Prezydentów i ich "drużyny". Nikt się nimi nie przejmuje, bo tak podobno ma być?! Czyli jak, po trupach, taki ma być postęp...Developer ważniejszy niż rodowicie mieszkańcy danej dzielnicy. We Wrocławiu np. p. Flaicher proponuje "wysiedlić" siłą "biednych" mieszkańców Nadodrza, żeby zrewitalizować tą dzielnicę, i uczynić "turystyczną" i to dla tych, którym się "udało". Pytam się, co z resztą: baraki, blaszaki, Obóz Koncentracyjny? Moi "podopieczni" pracują, większość fakt, ma wykształcenie podstawowe, średnie lub zawodowe, i zarabiają "nędzne" pieniądze - takie polskie "1200", płacą "haracz" Tauronowi (Koncern Energetyczny), PGNiG, Wodociągom, Kogeneracji, i zostaje im tyle, że większośc ma "dodatki mieszkaniowe" lub otrzymuje z MOPS-u bony żywnościowe". Kto powiedział, że mamy "przeszczepiać" amerykański liberalizm?! Kro lansuje "drogie miasta", komu zależy na pauperyzacji społeczeństwa, którego dzieci są nadzieją, dziedzictwem?! Odpowiedźcie sobie sami! Bo ja już to wiem
  • 2010-12-03 23:29 | tkw

    Re:Czy polskie biedne dzieci są naprawdę biedne?

    do 2010-12-03 19:58 | gkalewski

    moim zdaniem dobrze by było, gdybyś opisał ten problem szerzej, może do kogoś choćby na tym forum to dotrze. Bo to jest forum generalnie platforerskie, czyli właśnie "fajnie jest, bogacimy się, chwała Tuskowi i chwilo trwaj".

    pozdrawiam
  • 2010-12-03 23:58 | Hanka

    Re:Czy polskie biedne dzieci są naprawdę biedne?

    Artykul rzeczywiscie jak ktos adekwatnie okreslil "tektoniczny", moze jednak autor nie podjal sie oceny wynikow, ale wlasnie postanowil je opublikowac bez komentowania i proby oceny czy co gorsza "remediowania".
    Przeciez mamy od tego "szpecow", ktorzy teraz, jak juz sie ucieszylismy ze dzieci nie sa glupie tylko glodne, zadecyduja jak dzieciom pomoc.
    Jak szpece nie wiedza, to musza zatrudnic nastepnych szpecow, i to zara ju.
    No chyba jest jeszcze troche sektorow gdzie ludzie maja placone za myslenie, nie?
  • 2010-12-04 14:57 | bryka

    Re:Czy polskie biedne dzieci są naprawdę biedne?

    Liberalizm w wydaniu naszych liberałów to tylko zmyłka.Obraza dla idei wolnościowych.
    Ostatni ,głośny w mediach,popis liberalnego senatora,najlepiej ilustruje podłoże rodzime tej etykiety.Ale przecież Wrocławiem rządzi wychwalany pod niebiosa przez luminarzy naszej publicystyki Pan Dutkiewicz .Podobno "konserwatysta".Okazuje się ,raz jeszcze,że maski przywdziewane przez polityków,to tylko maski.Zawartośc jest identyczna.Niezależnie od tzw "opcji".Nie potrafię dyskutowac,przynajmniej w tej chwili, o perspektywach biednych dzieci.Licznych i pozostawionych bez pomocy,zwłaszcza w ramach "polityki prorodzinnej",którą wycierają sobie gęby z lewa i z prawa liberałowie,konserwatyści,prawi polacy,demokratyczni lewicowcy i wszyscy inni przynależni do naszej parszywej "klasy politycznej".Zacytuje tylko ostatni akapit z dyskusji ks Tisznera,A.Michnika i J.żakowskiego.Odnoszący się do wolności :

    J.Ż. – To jest prawda dopóty , dopóki te szansę realnie posiadasz . Kiedy jej nie ma , twoja wolność staje się iluzją , a ty stajesz się niewolnikiem swojego nieszczęścia . Nie ma istotnej różnicy między sytuacją , w której zakazano ci wyjechać z miasta , i sytuacja, w której nie masz szansy na ten wyjazd zarobić.
    A.M.: Jest różnica,bo możesz ukraśc pieniądze i jechac ,gdzie ci się podoba.

    Rada godna mistrza.
  • 2010-12-04 15:59 | tkw

    Re:Czy polskie biedne dzieci są naprawdę biedne?

    do 2010-12-04 14:57 | bryka

    co ciekawe, szukałem na onet.pl tego newska o senatorze Ludwiczuku, gdzie są cytaty z rozmowy (te wszystkie k... i ja pie...), ale jakoś zniknęło. Chciałem to na tym forum wpisać jako rzeczywisty obraz polityki w tzw. "demokracji" (i to dla wszystkich barw partyjnych, żeby było jasne, nie tylko dla PO).

    Bo tak właśnie to wygląda, jak napisałaś "rada godna mistrza"

    pozdrawiam
  • 2010-12-04 21:24 | zbychuk

    Nie wpadajmy w paranoje

    Ciagle widze ludzi glosno krzyczacych o biednych i glodnych dzieciach.
    Nie wiem czy zauwazyliscie, ale w tej tabeli Polska jest przed USA!
    To sa tabele swiadczace o roznicach pomiedzy roznymi naj.
    Jesli dajmy na to w jednym kraju najbiedniejsze dziecko ma 100 (czegos tam) a najbogatsze ma 200, to roznica jest 100. Jesli w drugim kraju najbiedniejsze ma 500 a najbogatsze 1000, to roznica jest 500 i ten drugi kraj wypadnie w tych tabelach gorzej niz pierwszy.
    Te dane moga rownie dobrze swiadczyc, ze w USA sa strasznie bogate dzieci jak i o tym, ze w Polsce najlepsi nie moga w nauce rozwinac skrzydel.
    Z tego x-y>a-b nie wynika kompletnie NIC o zaleznosciach miedzy x i a!
  • 2010-12-05 10:37 | mz

    Re:Czy polskie biedne dzieci są naprawdę biedne?

    Polskie dzieci są poza zainteresowaniem rządzących na wszystkich praktycznie szczeblach władzy bo nie głosują a ich rodzice często nie potrafią podziękować za okazaną pomoc. Władza się wstydzi i boi ubóstwa. Tak jest w biurze nowej p. Rzecznik Praw Obywatelskich, gdzie działa( jeszcze) dobrze wypracowany ruch na przeciw bezradności społecznej. Nowe szefostwo i dwór są wręcz przerażeni tematem i robią wszystko, aby go zamieść pod przysłowiowy dywan!
    Na pomoc ubogim dzieciom, a mamy ich 24 proc populacji 7-15 lat, przy bardzo rygorystycznych kryteriach, nie ma nikt pomysłu. Zupki, świąteczne paczki pomogą przede wszystkim uspokoić resztki sumienia lepiej sytuowanych. Na dzieciach tych robi się zresztą świetne biznesy. Darowizny na handelek, kolonie za duże pieniądze w urągających warunkach. Obserwowałem kiedyś zbiórkę darów w marketach. Część darów wyparowała po drodze do magazynów. Później był podział: zarząd stowarzyszenia, rodzina i znajomi królika, wolontariusze. Ubogim zostały ochłapy. Próbowałem załatwić świąteczną paczkę dla ubogiej rodziny. Prędzej załatwi 100 tys zł kredytu dla bezrobotnego, niż taką, podobno humanitarną pomoc.
    Ubóstwo w Polsce mocno uwiera rządzących. Szczególnie PO.Oni tworzą ostatecznie krainę wiecznej szczęśliwości! Tyle że za niewiele lat ponad 1,5 mln źle wykształconych młodych ludzi trafi na tzw rynek pracy, a raczej do kolejek pomocy społecznej. Ale kogo u koryta władzy to tak na prawdę obchodzi?
  • 2010-12-05 14:08 | antysolidaruch

    Re:Czy polskie biedne dzieci są naprawdę biedne?

    Ubostwo jest typowe dla krajoe bardzo katolickich, jako przyklad kraje Ameryki Lacinskiej. Rowniez te kraje najbardziej zamiataja pod dywan sprawe ubostwa spoleczenstwa, bo to nieladne i psuje samopoczucie bogatym. Proponuje zlikwidowac wszelkie organizacje charytatywne i fundacje ate pieniadze przeznanczyc na pomoc spoleczna dla ludzi gorzej sytuowanych, na budowe mieszkan, na szkolnictwo, sluzbe zdrowia, na dzialania prewencyjne jak walka z narkotykami, alkoholizmem, itp. Tak jak jest w krajach protestanckich, gdzie w rozny sposob probuje sie przeciwdzialac ubostwo wsrod dzieci i mlodziezy, w przeciwnym wypadku, beda swiezym narybkiem dla roznych przestepczych organizacji, z enawet bogaci mieszkajacych w swoich oazach szczesliwosci za wysokimi murami, nie beda mogli byc pewni swojego jutra.