Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Rozmowa z prof. Karolem Karskim, teologiem luterańskim

(14)
O protestanckiej wolności sumienia, świebodzińskim Chrystusie i kłopotach z wyświęcaniem kobiet - mówi prof. Karol Karski.
  • 2010-12-05 10:57 | sugadaddy

    chrzescijanie

    Trudno uwierzyć, że protestanci i katolicy to chrześcijanie. I w tego samego boga wierzą!
  • 2010-12-05 12:27 | tkw

    Re:Rozmowa z prof. Karolem Karskim, teologiem luterańskim

    Ta cała awantura o obecność krzyża w różnych miejscach nie ma sensu. Krzyż na ścianie to dla jednych powód do klękania pod tą ściana, dla innych to zwykłe dwa kawałki drewna. Nie da się zadekretować ludzkich ocen i zachowań, potrafię sobie wyobrazić ludzi na kolanach modlących się w urzędzie, w którym na ścianie nie ma żadnego krzyża - i co, Policja ma ich aresztować ? Za co ?

    Akurat dziś są wybory i należy postawić "znak krzyża” w rubryce - może i to należy uznać za przejaw wciskania się katolicyzmu w życie państwowe ? Gdy nadejdzie lato to w autobusie będzie można spotkać ludzi z krzyżykiem na szyi, koszule będą porozpinane bo upał - czy to jest podstawa do wezwania policji, bo krzyżyk wprawdzie na prywatnej szyi ale widoczny w miejscu publicznym i to być może ze świadomym zamiarem właściciela szyi czyli z premedytacją ? Może należy zlikwidować na drogach wszelkie skrzyżowania ?

    Ciekawe, że obecność w miejscu publicznym innych symboli niż religijne (a dokładniej katolickie) jest powszechnie akceptowana, więcej - akceptuje się obowiązek dostosowania zachowania się człowieka w pobliżu takiego symbolu. W Warszawie jest Grób Nieznanego Żołnierza i dla wszystkich jest oczywiste, że w jego pobliżu nie należy zachowywać się zbyt swobodnie. Kiedyś jechałem tam rowerem i przyszedł oficer z pobliskiej komendy garnizonu każąc mi zaprzestać jeżdżenia po placu Piłsudskiego bo na tym placu jest ten Grób. Plac Piłsudskiego jest duży i przeszkadzała mu jazda na rowerze nawet w odległości 200 m od Grobu. Podobnie w pobliżu pomnika na ogół oczekuje się dostosowania zachowania się człowieka do powagi miejsca. A przecież czym jest cmentarz dla ateisty ? Placem jak każdy inny, dla niego nie ma przecież nic po śmierci, tylko materia. Ciekawe, że ateiści uczestniczą w czymś takim jak pogrzeb, to chyba nielogiczne ?

    Moim zdaniem ważniejsze jest to, czy z obecności jakiegoś symbolu (niekoniecznie religijnego) coś wynika dla osoby znajdującej się w pobliżu, jakieś nakazy lub zakazy. Nie spotkałem się z żądaniem, by w urzędzie w którym na ścianie wisi krzyż żądano od interesantów czegoś w związku z krzyżem, raczej słyszałem o uwagach pod adresem urzędnika, że „ma pan tu krzyż a postępuje pan jak świnia”, czyli w pojęciu interesanta ten krzyż narzucał na urzędnika dodatkowy obowiązek „bycia porządnym”.

    Krzyż przed pałacem prezydenckim ogniskował wokół siebie wielką awanturę. Zastanowiła mnie w tej awanturze kwestia prawa dysponowania miejscem. Jest to problem złożony i wbrew pozorom ważny, bo dotyczący pojmowania podstawowych cech państwa i społeczeństwa.
    Pytanie - czyje jest to miejsce ? Jest ono wspólne a jak jest wielu właścicieli, to o dogadaniu się nie ma mowy. Więc jedni chcieli krzyża inni zdecydowanie nie. A w praktyce okazuje się, że właścicielem miejsca jest urzędnik ! I tak jest z całą masą innych miejsc – niby firmy są państwowe czyli nasze, ale de facto są własnością urzędnika, bo własność to prawo decydowania, obywatele nie mają tu nic do gadania tylko urzędnik. Przyznam, ze jako obywatel tego państwa nie mam absolutnie żadnego poczucia, że jestem współwłaścicielem np. PKN Orlen. Gdy widzę ulicę zamkniętą dla ruchu bo jakaś ekipa kręci film to zadaję sobie pytanie, kto jest właścicielem tej ulicy, obywatele (w pierwszej kolejności mieszkańcy) czy urzędnik w urzędzie miasta ?
    Ta tzw. „demokracja” zawiera w sobie mechanizm pozbawiania ludzi ich własności. Politycy zagarnęli państwo i to co do państwa formalnie należy a nawet to co do państwa nie należy. Dobrym przykładem zagarnięcia przez polityków obszaru prywatnego jest los Chodorkowskiego w Rosji, Putin pokazał mu kto tu rządzi.
    Problem wykonywania prawa własności przy rozproszeniu tego prawa jest cholernie trudny, ale czy jedynym wyjściem jest zagarnięcie prawa własności przez urzędnika ?

  • 2010-12-05 15:01 | m.

    Re:Rozmowa z prof. Karolem Karskim, teologiem luterańskim

    tkw, pogrzeb nie jest wylacznie aktem religijnym, to przede wszystkim pozegnanie ze zmarlym. dlaczego uwazasz, ze cmentarz to zwykly plac dla ateistów, bo nie wierza w zycie pozagrobowe. W takim razie katolicy chodza na cmentarz spotykac sie z duchami zmarlych? Moze w Meksyku..

    Spór o obecnosc krzyza odnosi sie tylko do szkól i urzedów, bo wystepuje tam jako symbol panstwowy, wieszany obok godla albo i zamiast. natomiast Polska, przynajmniej w teorii, jest panstwem laickim. Prywatnie obywatele moga sobie wieszac na szyi lub scianie co im sie podoba
  • 2010-12-05 15:42 | bryka

    Re:Rozmowa z prof. Karolem Karskim, teologiem luterańskim

    @TKW
    Trzy b.pobieżne uwagi.
    Urzędnik katolik nie powinien byc świnią.Chyba,że należy,do powszechnej u nas,kategorii katolików statystycznych.
    Ateista na pogrzebie żegna drogich mu współtowarzyszy wędrówki.Odczuwanie straty nie zależy od wiary w gusła.
    Krzyże na rozpalonych szyjach akceptuję.Ważne by szyje (i reszta) były umyte.Zwłaszcza w zatłoczonym i rozgrzanym autobusie.
    Pozdrawiam.
  • 2010-12-05 18:19 | tkw

    Re:Rozmowa z prof. Karolem Karskim, teologiem luterańskim

    do 2010-12-05 15:01 | m.

    Spór o obecność krzyża nie dotyczy tylko szkół czy urzędów. Dotyczy wszystkich sfer życia, widziałem już naprawdę dzikie żądania wojujących ateistów, łącznie z żądaniem, by na ulicy ksiądz chodził ubrany w garnitur a nie sutannę. To co napisałem to właśnie pytanie o granice pomiędzy prywatnością a laickością państwa. Może dobrałem nienajszczęśliwsze przykłady, ale problemu nie da się tak łatwo zbyć. Obywatele prywatnie też nie mogą sobie wieszać na szyi czego chcą, swastyki sobie na szyi na ulicy nie zawiesisz a jak to zrobisz, to policja Cię zatrzyma.

    Mnie nawet nie tak bardzo interesuje poszukiwanie rozwiązania tego dylematu krzyża w przestrzeni publicznej, bo jest to kwestia nierozwiązywalna. Interesuje mnie raczej, co z tej awantury o krzyż wybuchającej co i raz wynika dla podstawowych kwestii obywatelskich, w jakim stopniu ja jestem gospodarzem w swoim kraju, kto w rzeczywistości wykonuje funkcje właścicielskie/gospodarskie w stosunku do przestrzeni publicznej czyli także mojej.
    Nadal nie podoba mi się że prawa właścicielskie do czegoś teoretycznie wspólnego de facto przejął urzędnik. I do tego przejął w takiej formie, że ja mam poczucie całkowitego wyrugowania mnie z moich praw gospodarza, bardzo cząstkowych, ale jednak.
    Jak czytam o różnych wydarzeniach (żyjemy w dobie internetu) to coraz bardziej mam poczucie, że pojęcia „dobro wspólne”, „my obywatele” itd. to tylko puste hasła, opium dla ogłupienia ludu. Jak czytam, że jakiś KGHM sponsoruje drużynę piłkarską to mam ochotę zawołać że „ja nie chcę, ja się na to nie zgadzam”. I mam świadomość, że mój głos to tylko jeden z milionów tak samo uprawnionych głosów, ale jednocześnie mam poczucie, że mój głos znaczy 0 a nie 1/38.000.000.

    pozdrawiam
  • 2010-12-05 18:46 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Rozmowa z prof. Karolem Karskim, teologiem luterańskim

    Są różne korzenie na bazie których rozwija się chrześcijaństwo.
    Jedna droga bazuje na antycznej kulturze greckiej,druga natomiast na teologii judeochrześcijańskiej.
    Warto sięgnąć do Credo Tadeusza Zielińskiego w postaci PEWNIKÓW w Religii Rzeczpospolitej Rzymskiej.
    Przykładowo :
    II Jak nie może zrozumieć sztuki antycznej człowiek,pozbawiony poczucia artystycznego,tak samo nie zrozumie antycznej religii ten,komu brak uczucia religijnego.
    IV Bóg się objawia w pięknie,w prawdzie i w dobrem;doskonała jest tylko ta religia,która uwzględnia wszystkie te trzy objawienia w ich całości.
    V Szczytem dążeń religijnych ludzkości jest chrześcijaństwo w swej najbardziej rozwiniętej postaci.

    Najbardziej rozwinięta postać chrześcijaństwa,czy to protestantyzm,w jego łonie neokonserwatyzm opanowany przez żydowskie ruchy umysłowe i polityczne aby nadużywać bezwzględne prawo silniejszego dla realizacji ukrytych celów!! (Kevin MacDonald FENOMEN ŻYDOWSKI?)
  • 2010-12-05 19:30 | mikesz

    Re:Rozmowa z prof. Karolem Karskim, teologiem luterańskim

    Bóg Honor Kuchenka Mikrofalowa...A teraz ten jeszcze pomnik.Wzruszam się kiedy myślę o mieszkańcach pięknej pszenno-buraczanej krainy nad Wisłą.Naprawdę wzruszam.
  • 2010-12-05 23:16 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Rozmowa z prof. Karolem Karskim, teologiem luterańskim

    Bardziej potrzebna jest refleksja nad konsekwencjami korupcjogennej ustawy zasadniczej.Korupcja polityczna rozwija się wraz brakiem porządku ekonomicznego wynikającego ze stosowania sztuczek przy wykładni prawa.
  • 2010-12-06 21:55 | Adam 2222

    każdy z tych "świętych" żyjących z ogłupiania innych uważa ze to on ma racje. http://www.youtube.com/watch?v=MeSSwKffj9o&feature=player_embedded

  • 2010-12-09 12:36 | numida

    Re:Rozmowa z prof. Karolem Karskim, teologiem luterańskim

    Unikowy niesympatyczny zimny hierarcha rozmawia z irytującym dziennikarzem. Jak się temu dziennikarzowi nie podoba Polska katolicka, to niech zmieni wyznanie, albo siebie. Taki "toksyczny" dziennikarz nie będzie dobrze działał na Polaków, ani on się dobrze nie będzie czuł ze swoimi obrażonymi poglądami. Skąd się taki "truciciel" w Polityce wziął? Dlaczego pisze i dlaczego w Polityce?
  • 2010-12-10 08:49 | aspenwriter08

    Re:Rozmowa z prof. Karolem Karskim, teologiem luterańskim

    Thank you for this excellent interview, for paying attention to the so-called minority churches in Poland, and particularly for giving a voice to an advocate for ecumenical cooperation, separation of church and state, and progress within the church. Prof. Karski has always been the Polish voice that we in the larger Lutheran community listen to, for hope and comaraderie. I hope your readers found the wisdom in his words. Thanks for this piece! (Pardon my English)
  • 2010-12-10 11:41 | krzyżer

    Re:Rozmowa z prof. Karolem Karskim, teologiem luterańskim

    Nie zgadzam się że unikowy. Pytania redaktora faktycznie dążą do konfrontacji katolicyzm - protestantyzm, ale prof. Karski nie daje się sprowokować i udziela wyważonych odpowiedzi. Świetny artykuł.
    Zapraszam na mój blog gdzie piszę o krzyżach http://tabutabu.pl/blog/
  • 2010-12-13 17:43 | red_giant

    Wyrażam zdziwienie, że polski luteranin pozuje do zdjęcia nad niemieckojęzyczną Biblią.

    Czy po to podczas II wojny zginęło 30% polskiego duchowieństwa ewangelickiego, aby teraz poczytny tygodnik utwierdzał stereotyp, że luteranin to Niemiec / Żyd udający Niemca? Informuję redakcję oraz prof Karskiego, że polscy luteranie korzystaja z polskiej Biblii.
  • 2011-01-06 14:47 | karol

    Re:Rozmowa z prof. Karolem Karskim, teologiem luterańskim

    "...że polscy luteranie korzystaja z polskiej Biblii."

    i jedza polskie banany...