Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?

(52)
Wizyta Bronisława Komorowskiego w Waszyngtonie przypada na dobrą fazę stosunków między Polską a USA. Dobrą, bo normalną. Dotychczasowe relacje trudno byłoby tak określić.
  • 2010-12-07 22:44 | Redakcja POLITYKA.PL

    DEBATA: Do kogo nam bliżej - do Rosji czy do USA?

    Jak zatem w na nowo podzielonym świecie powinniśmy prowadzić polską politykę zagraniczną? Z kim warto nawiązywać strategiczne sojusze? Czy bliżej nam do Rosji czy do USA? Wypowiedz się na naszym forum!
  • 2010-12-07 23:59 | Rysiu

    Re:DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?

    Po przeczytaniu, ze tylko polskie interesy sie liczyly, zaczelem sie smiac. Przeciez przez dziesiatki lat Polska tylko prosila Ameryke o pomoc. Teraz dopiero nadaza sie okazja aby Ameryka miala jakies kozysci ze stosunkow z Polska. Polska zawdziecza Ameryce bardzo wiele, nie wiem dlaczego tak malo ludzi w Polsce o tym pamieta. Nie mowie aby slepo isc za Ameryka ale drodzy panstwo badzmy w tych stosunkach realistami.
    Przestalem czytac kiedy wyczytalem: "Zniesieniem wiz nie należy sobie głowy zaprzątać. To nam się należy i szkoda, że Amerykanie tego nie rozumieją. Ameryka powinna się wstydzić z powodu utrzymywania rygorów wizowych wobec takiego sojusznika jak Polska i zabiegać o ich zniesienie."- oczywiscie faktem, ze setki tysiace rodakow pracuje na czarno w USA i ani mysli wracac do Polski po wygasnieciu tzw. wizy turystycznej nie nalezy sie zbytnio przejmowac.....
  • 2010-12-08 00:02 | Rysiu2

    Re:DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?

    Czy bliżej nam do Rosji czy do USA? Na to pytanie mozna latwo odpowiedziec pytaniem. Prosze podac bohaterow(prawdziwych lub fikcyjnych) z kim Polacy sie utozsamiaja jako dzieci albo dorosli.
    Ze strony rosyjskiej przychodzi do glowy chyba tylko Timur albo Sztirlic...LOL
  • 2010-12-08 00:22 | zadymausa

    Bez zadymy !!

    Przykro mi i sluchac chadko!!Sam tytul wrzucil mnie na nieznane wyspy!!Natychmiast chcialem poznac autora!!Niestety nie jest profesorem mniemanologi stosowanej.Omamianie polaczkow nie rozni sie niczym od wolnosci ameryczanow.U nas nie musisz juz siagnac majtek!! Polska kraj gdzies kolo Albani chciala by miec kolezkow !!!I nie tylko.Nijaki Kaczynski polecial kiedys do Gruzji i o malo nie wezwal watazke Putina na pojedynek??? O zgrozo??Po 25 latach nieobecnosci ,wjezdzajac do Polski z Bundes uslyszalem "droga jak w Etiopi" Powiedziala to moja zona i bylo mi niezmiernie przykro !!Ale wam wazniejsze sa glosy z ambony i wszelkie kadzenie!!Jestescie kiepscy jak Kiepski z serialu!!!A bron???Bron boze dac wam do reki !Zabijaliscie w Iraku zabijacie we Afganistanie ale ksiadz proboszcz da wam rozgrzeszenie!!Slonecznosci !!
  • 2010-12-08 00:58 | xpilgrim

    Re:DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?

    wracamy pod rosyjski but!!!!!!!!!!
  • 2010-12-08 01:08 | Herstoryk

    Re:DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?

    No właśnie, z kim sojusz. Do wyboru są: amerykańskie imperium, które zaczyna gnić i śmierdzieć, albo rosyjski imperialny bankrut. Należałoby może zapytać czy imperialny hegemon jest naprawdę potrzebny zamożnej, stabilnej i nieźle uzbrojonej Europie, do której powoli dołącza Polska.
  • 2010-12-08 07:19 | Adalbert

    Re:Do kogo nam bliżej - do UE ...

    Oczywiście najbliżej Polsce do UE , bo Polska tam już jest . Gra globalna zaprowadzi Polskę do śmieszności , co już pokazała prezydentura poprzednika obecnego prezydenta. Po tej "globalnej" grze nie może jeszcze dojść do siebie cały PiS i jego "artysta" dell arte - poseł Macierewicz. Jeżeli do tego dołoży się historyczne kompleksy , to wyjdzie z tego mydło i powidło.
  • 2010-12-08 08:02 | Tadeusz

    Re:DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?

    Wedlug mnie, ani do USA ani do Rosji, tylko do Europy.
    W Europie winnismy znalezc swoje miejscezachowujac dobre stosunki tak z USA jak i z Rosja. Ale koniec gry a la Giedroyc tj, prowadzenie swojej wschodniej polityki contra Rosji. Nasz potencjal gospodarczy czyni takie proby niepowaznymi.
  • 2010-12-08 08:56 | Janusz

    Re:DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?

    Bob Dylan śpiewał, że czasy się zmieniają. Miał rację. Po porównaniu Rosji, Chin, Iranu, Korei Północnej z USA w kwestii agresji militarnych oraz ekonomicznych przez nie realizowanych od końca II Wojny Światowej, okazać się musi, że to USA są dzisiaj krajem bandyckim oraz samą osią osi zła. Dlatego nie tylko my, ale cała Europa powinna zrewidować swoje stanowisko wobec USA i traktować je tak, jak każe obiektywne spojrzenie na aktualną rzeczywistość. Kontynuacja polityki serwilistycznej oraz współuczestnictwo w napaściach niby NATO, a de facto USA/Izraela wiedzie wprost do wojny światowej. Czas z tym skończyć. Wypiąć się na pogiętych psychopatów i powiedzieć im, że jak chcą prowadzić swoje wojny, to niech na nie wyślą swoich synów - nikt z Europy nie będzie już w nich uczestniczył. Enough is enough, w ich języku (który nie jest ich).

    Czas podjąć decyzje na zgromadzeniu NATO o wykluczeniu USA z Sojuszu (albo chociaż zawieszeniu)i usunięciu z niego wszelkich destrukcyjnych wpływów Izraela. Wiodącą rolę musi przejąć Europa, zacieśnić własną współpracę i obrać kierunek na bliski sojusz militarny oraz gospodarczy z krajami BRIC. Koniec z zakupami izraelskiej i kryptoizraelskiej broni oraz wszelkich sprzętów militarnych, szpiegowskich itd. - niech sobie je wsadzą. Koniec z wiernopoddaństwem. Koniec hurtowego mordowania dla zysku. Na drzewo, banany prostować.
  • 2010-12-08 09:20 | tuciu

    Re:DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?

    Tadeusz ma 100% racji, ani jedno ,ani drugie. Naszą przyszłością jest EU. Póki USA są silne Unia będzie mogła korzystać z ich ochrony militarnej i zajmować się tlyko gospodarką. Jeśli Stany nadal będą słabły w obecnym tempie, Unia zacznie myśleć o wspólnej obronie, itp. i pod taką dyskusję trzeba przygotowywać grunt we Wspólnocie. Rosji będzie można w pełni zaufać tylko jeśli zintegruje się w dalekim stopniu ze światem zachodnim, a do tego jeszcze długa droga, bo ani elity ani społeczeństwo rosyjskie nie są nawet na etapie dążenia do takiej integracji, choć rosnąca potęga Chin i emancypacja świata islamskiego pchają Rosję w stronę EU. Krótko mówiąc liczmy na siebie i na kraje które związały swój los z naszym poprzez Unię Europejską. Tak USA jak i Rosja mają swoje globalne interesy, dla których są w stanie w 5 minut wystawić nas do wiatru, więc przesadne przywiązywanie się do któregoś z tych mocarstw jest raczej naiwne.
  • 2010-12-08 09:44 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?

    Jaki rozwój globalny?
    To pytanie łączy się z problemem nadużywania bezwzględnego prawa silniejszego.Korzyści czy straty w rzeczowej strukturze koszów wynikających z braterstwa broni jakie zawarli spadkobiercy wojennego komunizmu pod wodzą Aleksandra Kwaśniewskiego prezydenta "Oszusta"?!
    Nie można przejść i do porządku dziennego,że tu na realizację ukrytych celów miały wpływ żydowskie ruchy umysłowe i polityczne.
    Przejawia się to nadużywaniem pojęcia antysemityzmu aby ograniczyć racjonalną krytykę w odniesieniu do syjonizmu.To metoda też i na antypolonizm,na kształtowanie zbiorowej odpowiedzialności POLAKÓW za wynaturzenia wykreowane walką zła ze złem to jest faszyzmu z komunizmem.
    Świat w rozpowszechniającej się utopi GATT i globalnego wolnego handlu czeka na nowy PAX,co może być udziałem Polski i Polaków zbliżających do siebie wiarę i rozum.
    Ksiądz Jan J.Kurdybelski w KIEDY WYPEŁNIŁ SIĘ CZAS jest konsekwentnie wierny PEWNIKOM credo Tadeusza Zielińskiego,że religia antyczna jest właściwie Starym Testamentem chrześcijaństwa.Najbliżej chrześcijaństwu to do antycznej kultury greckiej,a wręcz zagrożeniem jest wprowadzanie tylnymi drzwiami do KK teologii judeo-chrześcijańskiej.
    Polska romantyczna myśl polityczna miała wpływ na hasła Młodej Europy,które i przy tej okazji godzi się przypomnieć :
    "Jedyny Bóg!
    Jedynym władcą Prawo jego!
    Jedynym tłumaczem tego prawa ludzkość"
    Wiele już przetłumaczono aby na bazie tych osiągnięć powstał nowy PAX.
  • 2010-12-08 09:49 | Bejotka

    Re:DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?

    Geograficznie niewątpliwie do Rosji. Również obyczajowo - zamiłowanie do gorzały itd. Mitologicznie do USA. Świadczy o tym żywotność kultu "zielonego" - tego symbolu wszelkiej szczęśliwości. Ale najważniejsze jest pytanie, jak daleko jest nam do Europy. Rosji się boimy, USA - co dokumentuje WikiLeaks, ale nie tylko - mają nas "w du...żym poważaniu". Europa patrzy na nas z rezerwą, wciąż traktując jako "untermenszów", ale tak naprawdę, to nasze stosunki z Europą są jedyną sferą polityki międzynarodowej, na którą możemy (bo wciąż jeszcze go nie mamy) znaczący wpływ. I są jedyną drogą do uzyskania - jako licząca się część UE - możliwości wpływania na wielką politykę światową. Mocarstwem to byliśmy za Jagiellonów, a demontaż tego "imperium międzymorza" trwa od XVII w. do dzisiaj i przez stulecia płacimy za niego olbrzymią cenę. Nasi premierzy, ministrowie i parlamentarzyści powinni umieścić w swoich gabinetach napisy "EUROPA, DURNIU!".
  • 2010-12-08 10:51 | gostom

    Re:DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?

    W innej polskiej gazecie znalazłem inny artykuł: "Polska to chytry gracz! Oto, co chcemy ugrać z USA"
    Moim zdaniem Polska przesadza zupełnie. Polska posiada obecnie 7 sąsiadów, z którymi trzeba dobrze współźyć. W agendzie polskiego rządu powinne te tematy znaleść się na samym górze. A to nie jest takie proste, bo na dobrego zasłuźysz wtedy, jeźeli jesteś sam dobrym sąsiadem.
  • 2010-12-08 11:36 | dziadek 2

    Re:DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?

    Moim zdaniem na podstawie historii oraz obecnym stanie militarnym, ekonomicznym i gospodarczym powinniśmy, zacieśniać stosunki z pojedynczymi z każdym z osobna krajem UE nie zależnie od zawartych umów unijnych. W szczególności Finlandią, Wielką Brytanią, Norwegią, Szwecją, Danią, Belgią oraz z Holandią. A z poza UE to zawrzeć dobre stosunki z Chinami po mimo że ich ustrój i polityka wewnętrzna budzi wiele kontrowersji i zastrzeżeń.
    W przypadku Chin niestety ale musimy pójść na nie wygodny i nie chwalebny kompromis. To są kraje mogące spełnić nasze oczekiwania bezpieczeństwa militarnego, ekonomicznego oraz gospodarczego. Załóżmy hipotetycznie że wybucha konflikt wojenny między Polską a Niemcami, mając odpowiednie układy z odpowiednimi krajami mogą te kraje zablokować morskie i część lądowych dróg dostaw do Niemiec, mało tego pomóc zneutralizować marynarkę wojenną Niemiec. My jesteśmy krajem w środku europy i musieli byśmy mieś jakaś wolną drogę dostaw surowców dla kraju. Rosja i Niemcy pokazali przykład prawidłowej orientacji polityczno-militarnej, zawarły dwustronne odpowiednie umowy-układy poza UE. Przykład rurociąg pod Bałtykiem omija wszystkie kraje i ciągnie się na terenie neutralnym. Czyli my znowu znajdujemy się niejako w kleszczach. Odpowiedzią na taki Niemiecko-Rosyjski układ powinien być układ Polska-Chiny.
    To jest system który my Polacy powinniśmy stworzyć a nie jakiś wyszehradzki układ który jest słabym układem.
  • 2010-12-08 11:45 | dziadek 2

    Re:DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?

    Jeszcze jedno żaden kraj i jego naród nie będzie walczył za Polskę za Warszawę. A łatwo jest przypomnieć krajom wcześniej wymienionym historię rozpoczęcia II wojny światowej oraz jej przebieg np. Holendrom czy Duńczykom czy Norwegom. To samo można przypomnieć Finom ich problemy z Rosją i że Niemcy nie za bardzo im pomagali mało tego mieli z tego powodu potem problemy i z kim należy trzymać. A Chińczykom też przypomnieć historię początek lat 60, 63, jak dla nich się to skończyło.
    Jednym słowem pokazać korzyści z takiego a nie innego układu a nie opierać się jak w 1939r na błędnych układach.
  • 2010-12-08 11:46 | Garrou

    Re:DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?

    NAJDALEJ to jest nam do nas samych. a najblizej - w jednym do USA, ale w więszkości przypadków - do Rosji.
  • 2010-12-08 12:09 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?

    Proponuję PAX POLONIKANA z muzyką Szopena i ponadczasowym myśleniem jego przyjaciela,romantyka sumienia Cypriana K.Norwida.
  • 2010-12-08 12:17 | bryka

    Re:DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?

    Zastanawiający jest ten nagły i niespodziewany wysyp łask mocarstwowych na nasz kraj.
    Zewsząd zaproszenia ,wizyty,konsultacje,przecieki.Moja wiara ,że sprawiło to pojawienie się pary Kużniar Komorowski (w tej kolejności) jest niewielka.A właściwie żadna.Cóż więc się stało ?.To jest pytanie do Pana Profesora.Odpowiedż ,że w wyniku erupcji uczuc przyjaznych nie będzie wiarygodna.Dobrze,jednak,że jest Komorowski.Tusk,po swojemu,po cichu,załatwia sprawy ważne.Komorowski obtańcowuje carów.Oczywiście,że najbliżej nam do Europy.Ta jednak ,choc sypnęła groszem,nie ma zamiaru dawac nikomu ,chocby lipnych,jak daje NATO, obietnic bezwarunkowego wywołania III wojny światowej w odpowiedzi na obrazę naszych uczuc katyńskich.Bez takich obietnic,nasi politycy czuja się zagubieni w tym skomplikowanym świecie.Uwielbiają takie obietnice ,doskonale wiedząc,że odwzorowują one świat wirtualny.Z tym "doskonale" to przesadziłam.Najwyższy czas połaczyc ministerstwa gospodarki i spraw zagranicznych i rozliczac twór nowy łącznie za sukcesy gospodarcze w kraju i Europie.Prognozowanie za ile lat wybuchnie wojna ,z kimkolwiek,należy zlecic wróżkom.Wybranym w przetargu wg procedury zamówień rządowych.
  • 2010-12-08 15:13 | bald

    Re:DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?

    Wg mnie, ani do Rosji, ani do Us ani do EU. Najblizej nam do siebie. Zrobmy z Polski
    kraj z prawdziwego zdarzenia,z ktorym inni beda sie liczyli, a pytanie o to komu dac tylka
    zejdzie z porzadku dziennego. No ale gdzie jest ten geniusz, co potrafi takie cuda czynic
    i odwrocic 20 lat przeksztalcen Polski w kraine kolonialna de facto.
  • 2010-12-08 16:32 | oset

    Re:DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?

    jesli chodzi o spoleczenstwo, nie sadze, aby blizej bylo nam do rosji. zawsze bylo tak, ze spora czesc polakow ciagnelo do usa, rosja byla dla nich tylko "szarym swiatem", usa zas eldorado. to "eldorado" probowalo i nadal probuje sie utworzyc w polsce. natomiast rzeczywistosc jest chyba bardziej rosyjska
  • 2010-12-08 16:38 | zyks

    Re:DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?

    Pytanie jest absurdalne. Bliżej do Rosji? Bo Miedwiediew i Putin robią to (w końcu i po wielkich bólach), co nakazuje im interes i zdrowy rozsądek? P. Kuźniar, który do bezkrytycznych wielbicieli Ameryki nie należy, takiego pytania w ogóle nie stawia. Takie pytanie może będzie można postawić, ale za wiele lat. Co nie znaczy, że nie powinniśmy dbać o jak najlepsze stosunki z Rosją - ale tylko na zasadzie pełnego równouprawnienia i nie popadając w zależność w żadnej dziedzinie. I pilnować, aby stosunki z sąsiadami - państwami poradzieckimi były PRZYNAJMNIEJ równie dobre.
  • 2010-12-08 16:49 | grzegi25

    Re:DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?

    ,,Jak zatem w na nowo podzielonym świecie powinniśmy prowadzić polską politykę zagraniczną? Z kim warto nawiązywać strategiczne sojusze? Czy bliżej nam do Rosji czy do USA? Wypowiedz się na naszym forum!"

    Jasne, że się wypowiem!

    A wypowiem się tak, że ktokolwiek z szanownej redakcji zaproponował taki temat dyskusji, ma niezwykły dar problematyzowania rzeczy zupełnie nieproblematycznych.

    Już bardziej niejednoznaczna i przydatna do czegoś będzie odpowiedź
    na pytanie, czy przewagę ma galaretka zielona czy żółta...
  • 2010-12-08 18:13 | psr18gh

    Re:DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?

    Mieszkam w wiejskiej gminie i dla mnie najważniejsi są sąsiedzi. Ich mam na codzień, dlatego też o komforcie mojego życia to oni między innymi decydują.
    Oczywiście, wskaźnik komforu mierzę także czystą wodą sieciową, stanem dróg gminnych (odśnieżaniem), częstością wyłączeń energii elektrycznej i jeszcze parę innych lokalnych wskaźników komfortu mogę podać.
    Robienie z Amerykanów strażnika świata to nieporozumienie. Myślę, że Obama zaczyna to rozumieć. Pewnie nie wrócą oni do izolacjonalizmu, jak drzewiej bywało. USA z uwagi na globalną gospodarkę będą jeszcze długo głównym rozgrywającym. Liczmy jednak na siebie i na Europę, bo tutaj nasze miejsce.
    Rosja to nasz sąsiad, więc zróbmy wszystko dla poprawy wzajemnych stosunków. To nie znaczy, aby wobec tego sąsiada przyjąć postawę zgiętą i na kolanach. Myślę, że naród rosyjski nie tego oczekuje. Oni chyba także chcą tylko parnerskich stosunków, bez wyrażenia typu: "ruska trumna dla tragicznie zmarłego prezydenta".
    Taka wypowiedź wypierdka z PiS-u obraża Rosjan. Nikt z władz naszego kraju nie złożył ubolewania lub nie odżegnał się od tego słownego chamstwa wobec obywateli tego kraju. Gdyby któryś z członków mojej rodziny bez przyczyny naubliżał moim sąsiadom, to ja jako głowa rodu poszedłbym ich przeprosić.
  • 2010-12-08 20:14 | Rysiu

    Re:DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?

    @Janusz

    Czas podjąć decyzje na zgromadzeniu NATO o wykluczeniu USA z Sojuszu (albo chociaż zawieszeniu)i usunięciu z niego wszelkich destrukcyjnych wpływów Izraela - lecz sie. USA oplaca 75% kosztow istnienia NATO...
  • 2010-12-08 20:49 | przemek

    Re:DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?

    Ja bym sie tak tym nie podniecal.

    Kolejny raz amerykanski prezydent chce poprawic swoje notowania za pomoca Polski.


    Polacy powinni raz a porzadnie powiedziec, ze wizy nie sa nam tak potrzebne, jesli amerykanie gardza paroma miliardami dolarow od polskich turystow czy biznesmanow. Mozemy polegac na Europie, kora jest dla nas najlepszym partnerem biznesowym. Bardziej skupil sie na kontaktach biznesowych, wspolpracy naukowej i kulturalnej. Ja sie ostatnio ucieszylem, poniewaz bardzo wazna naukowa konferencja w USA sie nie odbyla, bo nikt nie chcial przechodzic upokarzajacej procedury otrzymywania wizy. W nastepnym roku bedzie w Polsce!!Zobaczymy czy sie zakonczy sukcesem.
  • 2010-12-08 21:57 | Janusz

    Re:DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?

    @ Rysiu

    Z tego, co ukradną innym i lewymi dolarami, które sobie wydrukują. Sam się lecz.
  • 2010-12-08 22:20 | Adam 2222

    Taka szansa była w 1989r ale króliki, KOR, S, Krk i komuchy Kwacha zaczęli robić za elitę Polski.

  • 2010-12-08 22:51 | Contigo

    Nam powinno byc blisko do wszystkich!

    Dlaczego my zawsze musimy stac wobec dylematu: albo-albo? Dlaczego romantyzm i naiwny idealizm pcha nas na krance swiata walczyc "o wolnosc wasza i nasza"? Chcemy pouczac swiat bo mamy az tak duze mniemanie o sobie. Tymczasem budzimy sie z reka w nocniku i zaczyna sie rozdzieranie szat; a bo to Nordstream omija Polske (my bratalismy sie z Ukraina), a bo to jestesmy pomijani w obsadzaniu waznych stanowisk, itp.
    Dlaczego takich dylematow nie maja inne kraje? Finlandia - kraj o podobnej historii do naszej - umie zawsze znalezc swoje miejsce i wszedzie miec przyjaciol; prowadzi polityke pragmatyczna, bez wrzawy, konfliktow budujac spokojna przyszlosc dla swoich dzieci.

    Zajmujac miejsce w centrum mapy Europy powinno nam byc blisko do wszystkich! Blisko do Rosji i Slowian pld-wsch z racji jezyka, mentalnosci i geografii; blisko do Niemcow, Francuzow, Wlochow, Skandynawow itd - bo jestesmy w tej samej Unii. To z tymi krajami odbywa sie gro naszej wymiany gospodarczej i kulturowej. Blisko powinno nam byc i do USA, tak dlugo jak jestesmy traktowani jako powazny PARTNER a nie przedmiot w rozgrywce wielkomocarstwowej. Mamy bardzo chlubna karte historii w stosunkach z USA i nie mozemy nagle zmienic diametralnie priorytetow w naszej geopolityce. Stosunki te nalezy rozwijac i wzbogacac nowymi tresciami. Oczywiscie, duzo zalezy od nas samych, jak rozgrywamy swoje karty.

    Zatem odpowiedz na pytanie brzmiec powinna: NAM BLISKO DO WSZYSTKICH, JEZELI JAKO PANSTWO I NAROD WYCIAGNIEMY Z TEGO KORZYSC I ZASLUZYMY NA RESPEKT!
  • 2010-12-08 22:51 | antyhistoryk

    Re:DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?

    Dziadku 2 prosze sobie wyobrazic, ze nie ma co liczyc na jakiekolwiek poparcie Polski, gdyby wybuchanl jakis konflikt np. z Niemcami.
    1. Szwecja to takie Niemcy w miniaturze, tylko preza muskuly dostosowujac je do swojej wielkosci, czyli znaja swoje miejsce w szeregu. Ponadto to kraj proniemeicki, chociaz nie mowia tego glosno. Gdy wybuchla wojna z Polska w 1939, owczesny krol szewcji wyslal list gratulacyjny do Hitlera. Po 1989, w szwedzkich gazetach ukazala sie mapa Europy z zaznaczonymi granicami Niemiec sprzed wybuchu wojny, wszystkie nazwy miejscowosci byly po niemiecku, to samo zrobila Finlandia.
    2. Granie antyrosyjskie w Finlandii nie uda sie, gdyz oni maja w swiadomosci to, ze gdyby Szwecja nie poniosla kleski z Rosja pod Poltawa, Finlandia, nigdy nie stalaby sie wolnym krajem, co prawda stalo sie to w wyniku rewolucji pazdziernikowej i zmiany ukladu sil po I wojnie swiatowej. Jeszcze inna ciekawostka to proba zajecia Finlandii przez Szecje zaraz po zakonczeniu I WS, temu wyczynowi przeszkodzily Niemcy. Finlandia, bedac czescia rosyjskiego imperium do czasow rewolucji i I WS, przezywala dosyc duzy rozwoj gospodarczy, Mariehamn na wyspie Åland, zostalo zalozone przez Rosja i nazywalo sie Mariegrad. Niechec Finow do Rosjan jest znacznie mniejsza niz sadza polskie dziadki, ponadto to narod bardzo praktyczny i rozsadny i dobrze wiedza, ze awanturami nic nie mozna zyskac. Rosyjscy turysci, zostawiajacy tam spora forse, sa w Finlandii milej widziani niz Polacy, ktorych widzie sie bardziej jako potencjalnych nielegalnych pracownikow. Do tego jeszcze Finlandia ma problem ze szwedzka mniejszoscia, gdyz czesc z nich chcialaby np. oderwania wyspy Åland od Finlandii i przylaczenia do Szwecji.
    Na temat pozostalych panstw nie wypowiadam sie ale znajac zachod z autopsji, watpie, ze te kraje i przede wszystkim ich spolecznosci chcialyby miec z Polska i Polakami cos wspolnego.
    Najlepszym lekarstwem na niemieckie szalaenstwa jest jednak Rosja a nie zachod, USA czy NATO. Postepujac madrze w stosunku do Rosji, mozemy na tym tylko duzo zyskac.
  • 2010-12-08 23:03 | dana

    Re:DEBATA: Komorowski niezręczny , naśladuje poprzednika ?

    Polska to kraj pozbawiony talentu politycznego. W wasaliźmie są pewne osiągnięcia , ale przykro patrzeć na tych niezręcznych graczy udających makiawelistów. Pan Komorowski idzie ścieszką poprzednika i robi to tak samo niezgrabnie jak poprzednik. Nie ma żadnej różnicy między PO a PiS , gracze z klasy "C". "Chciałabym , a boję się" , niby "reset" ale nie wierzę w reset.Przykro na nich patrzeć.
  • 2010-12-08 23:43 | wieloletni emigrant z Polski - moze juz NiePolak?

    Po pierwsze: Jakim "nam"? Po drugie: Do lopaty i do mydla!

    Moje doswiadczenie opieram na autopsji jesli chodzi o USA a na zaslyszanych wiadomosciach, jezeli chodzi o inne kraje.

    Polacy za granica asymiluja sie calkiem dobrze, nie tworza gett, bardzo szybko swoja polskosc przenosza do sfery milej anegdoty opowiadanej (z sympatia, a jakze) przez osoby deklarujace sie jako "Polish" o babci czy dziadku, historyjki z jednym, no moze dwoma wtraconymi slowkami po polsku, a w calosci opowiadanej w jezyku kraju pobytu.

    Jestesmy pod tym wzgledem inni anizeli Romowie, Murzyni, Turcy, Arabowie, czy szerzej Muzulmanie, ogolnie wszyscy, ktorzy maja w nowym kraju rudymentarne klopoty natury ekonomicznej.

    Inni anizeli Zydzi, ktorzy ekonomicznie i kulturowo asymiluja sie wszedzie swietnie ale w znacznej czesci, wlasnie jako grupa, zachowuja przy tym poczucie wyjatkowosci i odrebnosci.

    Polacy sa tacy "letni". Iles lat im to zajmie, ale jezyka naucza sie. Niektorzy tylko "do porozumienia" ale wiekszosc calkiem dobrze. Pojda do roboty, bez szczegolnego entuzjazmu ale i bez nadzwyczajnych i kryminogennych kantow. Domy i mieszkania kupia i dzieci do miejscowych szkol posla.

    Po co ja to wypisuje? Ano po to, aby powiedziec, ze "nam" nie jest Polska jako panstwo do szczescia krytycznie potrzebna. Nie setki, nie tysiace, ale miliony Polakow, ktorzy wyemigrowali z Kraju miedzy Odra a Bugiem (i ciagle emigruja) sa tego dowodem. Polakom ta "Polska" jest bardzo droga, ktora jest ulokowana w sercu, jako koncept basniowo-historyczny, religijno-mitologiczny, rodzinnie-dowartosciowujacy, korzennie-zakotwiczajacy w przestrzeni. Nie na mapie. Nie dzisiaj, w srode o czwartej po poludniu. Nie w kontaktach z sasiadem z bloku czy z ulicy.

    I na tej podstawie twierdze, ze gdyby ktokolwiek chcial zadeklarowac, ze podejmuje sie wprowadzic w Polsce rozwiazania cywilizacyjne z tzw. "Europy zachodniej" to wiekszosc Polakow zgodzilaby sie. Byleby za glosno i za szybko nie draznic miejscowych zmianami w dziedzinie symbolicznej.

    Polacy sa dobrym materialem na Europejczykow. Po prostu nasza historia (ta pojmowana i opisywana racjonalnie) jest tak tragiczna i smutna, ze nie ma czego zalowac. Mam na mysli nie tylko wydarzenia militarne, ale tez samobojczo-konsekwentne osiagniecia Polakow w dziedzinie samodestrukcji. Nalezy zrzucic odwlok Polaka i przepoczwarzyc sie w Europejczyka, gdyz kazdy motyl czy nawet cma bedzie piekniejsza od jej larwy.

    Wspolczesny Polak wolalby otoczyc sie gora ipadow, smartfonow, netbookow, GPSow, autek, sprzetu sportowego i innymi atrybutami wygodnego zycia anizeli bronic jakiejs reduty. Zrezygnowac dla ojczyzny ratowania chocby z jednej pozloconej wtyczki na koncu chocby jednego kabelka laczacego kolejne pudelko w zestawie "costam-costam" HD 1080p costam-costam" jest dla niego niewyobrazalnym poswieceniem. Woli miec uprzejmego, czystego, cichego i kulturalnego sasiada a nie sasiada-rodaka. Woli wynajac dobrego hydraulika a nie hydraulika-krajana. W wypadku, gdy najlepszym fachowcem okaze sie byc Polak to oczywiscie da jemu te robote, ale specjalnie popierac sie? Brat-brata? A po co?

    Dlatego, jezeli ktos z redakcji "Polityki" pyta "do kogo nam blizej" to buntuje sie i pytam: Jakim "nam"? Co ja mam wspolnego z owym redaktorem? Jezyk? W takim razie mam jeszcze co najmniej dwoch takich rodakow-redaktorow w redakcjach dwoch innych krajow. Religie? Bardzo watpie, aby redaktor "Polityki" byl chrzescijaninem, zreszta jesli nawet, to wstydzi sie tego strasznie.

    Wszystko inne nas z pewnoscia dzieli. Widze to kazdego roku przylatujac na Swieta do Polski i wysiadajac na Jej pompatycznie nazwanych lotniskach. Jadac sciezynkami wydeptanymi posrod klepisk do tzw. "centrow".

    "Nam" powinno byc blizej do lopaty, do miotly, do mydla, do wanny czy prysznica, do farby i do kosiarki do trawy ZANIM zacznieMY, jak Zagloba, bajdurzyc o Inflantach, Amerykach i Rosjach.

    A wtedy (moze) bedzie milo miec cos wspolnego z "nami-Polakami" a nie tylko ze wspolmieszkancami krajow, w ktorych zamieszkalismy.

  • 2010-12-09 01:11 | dziadek 2

    Re:DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?

    A ja proponował bym wpierw abyśmy sami się do siebie zbliżyli jako jeden naród i przestali się na wzajem oszczekiwać. Potem szukać partnerów poza granicami kraju.
  • 2010-12-09 12:08 | Polaczek Robaczek

    Re:DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?

    Dobry glos. Nie powinnismy starac sie wybierac pomiedzy tym czy tez tym krajem. Powinnismy starac sie zblizyc zarowno do Rosji jak i do USA. Oprzytomnienie w stosunkach z USA wcale nie oznacza ze musimy swiadomie pogarszac nasze stosunki z tym krajem. Naszym wyborem powinny byc dobre stosunki ze wszystkimi krajami wlaczajac Rosje i USA.
    Roznica jest tylko ze Rosja nas teraz potrzebuje tak samo jak my jej. USA nie jestesmy natomiast do niczego potrzebni. Stosunki z Polska beda wykorzystywac caly czas instrumentalnie do osiagania swoich celow.
    Blizej jest nam oczywiscie do Rosji, chocby geograficznie. Dobre stosunki z Rosja maja duzo wiekszy potencjal na rozwoj niz te z USA. W ukladzie z USA osiagnelismy juz chyba nasycenie. Lepiej juz nie bedzie. Tak wiec utrzymujmy status quo. Z Rosja mozemy miec natomist duzo lepsze stosunki i duzo wiecej mozemy na tym wygrac niz na stosunkach z USA. Gdyby nam sie tylko udalo osiagnac strategiczne przymierze z Rosja to USA ani NATO nie bedzie nam do niczego potrzebne.
  • 2010-12-09 13:14 | Uzus

    Re:DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?

    @ wieloletni emigrant
    No wreszcie jakis ciekawy post wnoszacy cos do dyskusji jak Pan zauwazyl fundamentale watpliwej, gdzie nikt nie zastanowil sie jaki jest cel calych tych staran zanim zaczela sie debata - galaretka zolta czy tez czerwonam, Ameryka czy Rosja!
    No ale na litosc boska kiedy? Kiedy chcemy sie napic wodki, czy pojechac na wczasy? czy na wojne?
    Z kim nawiazywac strategiczne sojusze? A co to znaczy? Sojusze handlowe, militarne, polityczne?
    No i jeszcze to watpliwe 'nam'

    Bardzo lubie Polityke i rozumiem chec prowokowania dyskusji ze strony redakcji, ale... tak jest jak zauwazyl wieloletni emigrant warto pomyslec o czym chcemy dyskutowac ;-)




    \
  • 2010-12-09 22:54 | Wacek

    Re:DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?

    Co tym ludziom tak te wizy zawadzają? Polacy, podobnie jak większość emigrantów zarobkowych z trzeciego świata, nagminnie łamią przepisy wizowe w Stanach. Tyle w temacie. Jak ludzie z Łomży, Podlasia, Podkarpacia znajdą godziwy zarobek w kraju to i Wam wizy Jankesi zniosą!
  • 2010-12-10 08:10 | dziadek 2

    Re:DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?

    Do europy a zwłaszcza do krajów nadbałtyckich, to są kraje z którymi warto i należy trzymać sztamę.
  • 2010-12-10 11:23 | Janusz

    Nikt wam nie powie,że białe to białe, a czarne to czarne

    Bardzo ciekawe co Pan piszesz - Arabowie, a szerzej muzułmanie jako grupa w USA to getto, natomiast Żydzi żydzi „asymilują się świetnie, ale... jako wyjątkowa grupa”.Tom się obśmiał. Jedź Pan na Brooklyn, zobaczysz tą swoją zasymilowaną grupę. Zahacz też o Wall Street.
  • 2010-12-10 12:16 | SWIEKRA

    Re:DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?

    W Ameryce potrafią rachować. Czy min Rostowski nie byl by zadowolony, gdyby któraś z polskich ambasad zarabiala poprzez wizy na wlasne utrzymanie. Tym bardziej, że wykupienie wizy wcale nie gwarantuje przekroczenie granicy USA.
    A Polacy i tak obdarzają wuja sama, glęboką milością.
  • 2010-12-10 12:23 | sugadaddy

    Re:DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?

    Pan Profesor mentalność prawdziwie polską posiada. Roszczeniową. Te wizy to NAM POLAKOM należy zlikwidować, bo to się NAM POLAKOM zwyczajnie należy i koniec!!!
  • 2010-12-10 15:56 | wladeczek

    Re:DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?

    blizej nam do rosji bo nawet p.prezydent komorowski cytowal na spotkaniu powiedzenie rosyjskie (zreszta ukute przez wielkiego polaka feliksa dzierzynskiego)" jak to sie mowi w rosji wierzymy ale bedziemy sprawdzac"
    informuje ze p.prezydent nie uzyl zadnego powiedzenia amerykanskiego .
  • 2010-12-10 15:59 | Kolega królika

    Re:DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?

    USA czy Rosji? A może bardziej Białorusi? W jakim kraju ludzie pokroju dr Leppera mogliby zrobić takie kariery polityczne? Lista jego dokonań politycznych jest jedynie krótsza od listy procesów sądowych, które się przeciw niemu toczyły lub dalej toczą. Nie dziwi to wobec skandalicznie nieefektywnego polskiego systemu sądowniczego. Ten dawny działacz PZPR oraz pracownik PGR-u został nawet wicepremierem dzięki 15,11% głosów jakie otrzymał w wyborach prezydenckich 2005, które następnie 'oddał' w II turze na rzecz L. Kaczyńskiego. Wymienił je na fotel w pożałowania godnym rządzie J. Kaczyńskiego.

    Sądownictwo, koleje, drogi, służba zdrowia ... tak, tylko Białoruś!
  • 2010-12-10 18:26 | wladeczek

    Re:DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?hej polaczek -robaczek

    jakie to korzysci widzisz w porozumieniu gospodarczym z rosja czy takie jak za p r l "my im damy pociag wegla a oni za to wezma pociag butow?". jakie to strategiczne przymierze ma zawrzec polska z krajem ktory uwazal nas za bekarta europy i tocalkiem nie tak dawno .obudz sie chlopie poczytaj cos na temat historii
  • 2010-12-10 20:56 | Werbalista

    Re:DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?

    @ suggadaddy

    Nie rozumiem, co Panu tak przeszkadza w tych wizach. Biorac pod uwage pseudonim, domyslam sie, ze mieszka Pan w USA. Powinien zatem wiedziec Pan o tym, ze cale amerykanskie prawo opiera sie na zasadzie "fair play", a w niektorych stanach istnieja jeszcze "courts of equity", gdzie stosuje sie inne zasady, w odroznieniu od "courts of law". Generalnie mozna powiedziec, ze (przynajmniej wedlug idealu) trzeba stosowac sprawiedliwosc i zasade wzajemnosci. Ja sie oburzam na polski rzad nie dlatego, ze nie potrafi doprowadzic do zniesienia wiz, tylko, ze nie stozuje tej zasady wzajemnosci. Jesli Polacy musza zaplacic 100 dolarow za "koszty administracyjne", to dlaczego Amerykanie nie? Jesli odrzuca sie jakis tam procent wnioskow wizowych Polakow, to dlaczego nie odrzuca sie takiego samego procentu wnioskow Amerykanow? I to wlasnie boli Polakow, bo Amerykanie mowia o sprawiedliwosci i wzajemnosci, ale - nie w tym przypadku. Jesli jednak tak wysoko cenia sobie te wartosci, to nie powinni sie obrazic, jesli wprowadzimy dokladnie takie same procedury, jakie stosuja wzgledem Polakow. Zgadza sie?
  • 2010-12-11 02:19 | wieloletni emigrant

    Hola, hola z tymi oplatami dla Amerykanow ;-)

    Pobiezna nawet znajomosc tematu pozwolilaby Panu na stwierdzenie, ze Amerykanie odwiedzajacy Polske to w lwiej czesci naturalizowani w USA Polacy.
    Wprowadzajac oplaty bedzie Pan karal Polonusow za polityke Stanow Zjednoczonych, na ktora maja oni prawie zerowy wplyw.

    A co do wiz to kazdy kij ma dwa konce i stosunek do ich zniesienia zalezy od punktu siedzenia.

    Dla tych osob, ktore przyjezdzajac do USA chcialyby zachowac sobie opcje pozostania tam na dluzej, np. poprzez zmiane rodzaju wizy na studencka, "zniesienie wiz" odbierze taka mozliwosc. Oni wiec nie chca zadnych zmian. Wola to co jest teraz. Wize moze jest trudno dostac, ale jak juz sie dostanie to mozna sobie "pokombinowac" w przyszlosci.

    Natomiast dla tych, ktorzy rzeczywiscie tylko chca odwiedzic w USA rodziny albo turystycznie pozwiedzac ten piekny kraj zniesienie wiz jest bardzo pozadane.
  • 2010-12-11 08:37 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?

    Mamy prawo moralne przypominać,że po zbrodni może być zbrodnia przemilczenia.To w kontekście partnerstwa na rzecz rozwoju gospodarczego,a odejścia od wasalnej polityki wobec nadużywania bezwzględnego prawa silniejszego.
  • 2010-12-11 12:41 | sugadaddy

    Re:DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?

    Werbalisto,
    Ty chyba nie wiesz, dlaczego Polacy muszą mieć wizy. Dlatego dyskusja z Tobą byłaby bezprzedmiotowa.
    PS. wprowadzenie wiz dla Amerykanów, odbiłoby się głębokim echem.......w Polsce ! Bo w USA nikt by tego nawet nie zauważył. Bądzmy poważni.
  • 2010-12-11 20:27 | Bartosz

    Re:DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?

    Króliczku miły, na Białorusi drogi są akurat całkiem niezłe ;)))
  • 2010-12-12 12:30 | Werbalisa

    Re:DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?

    @ sugadaddy

    Rzeczywiscie. Nie wiem, ale chetnie by sie dowiedzial. Bede wdzieczny za informacje.
  • 2010-12-13 18:36 | GOŚĆ

    Re:DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?

    najbliżej nam do CHIN
  • 2010-12-15 20:50 | niebieski ptak

    Re:DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?

    Kraje nadbaltyckie maja nas serdecznie w d****, i nalezy trzymac sie od nich jak najdalej. Beda usmiechac sie falszywie, gdy beda mieli w tym swoj interes.
  • 2010-12-17 03:18 | wajmat

    Re:DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?

    jest to dla Polski, a wlasciwie byla to wazna wizyta, nie mniej jednak bylo mi bardzo przykro gdy ogladalem nocne wydanie dziennika stacji ABC i pokazano tam krotka migawke z prezydentami Polski i USA a powodem, dla ktorego to pokazano bylo pytanie jednego z dziennikarzy na temat roznic w ocenie zmian w podatkach pomiedzy prezydentem Obama a obozem demokratow. Cale szczescie ze nasz prezydent nie zna angielskiego i chyba nasz tlumacz taktownie tego nie tlumaczyl bo moglby Komorowski z tej konferencji wyjsc. Wydaje mi sie a raczej jestem tego pewny po analizie kilku takich przypadkow ze dla polityki zagranicznej USA, a takze dla amerykanskich dziennikarzy nasz kraj to taki maly pikus
  • 2010-12-21 01:36 | atsamo

    Re:DEBATA: Do kogo nam bliżej - USA czy Rosji?

    Najblizej nam do Watykanu... ciągle, niestety.