Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Teczki Kaczyńskich

(4)
2010-12-13 21:37 | Kolega królika

Teczkę Jarosława Kaczyńskiego mogliśmy poznać 2 czerwca 2006 r., kiedy to on sam przedstawił ją dziennikarzom. Zanim do tego doszło, przez kilka miesięcy toczył się dziwny spór. Otóż najpierw Kaczyński obiecał, że swoją teczkę ujawni, a potem zaczął z tym zwlekać. Przypierany do muru przez media tłumaczył, że nie może teczki upublicznić, bo „są w niej ślady ingerencji płk. Lesiaka”. Przypomnijmy, Jan Lesiak stał na czele zespołu, który działał w UOP i który był oskarżony o prowadzenie „inwigilacji prawicy”. W tej sprawie Lesiak stawał przed sądem, ale ostatecznie nie został skazany, gdyż zarzuty uległy przedawnieniu. W każdym razie Kaczyński z upublicznieniem swojej teczki zwlekał, w końcu w całą sprawę zaangażował się Zbigniew Ziobro, który był wówczas ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym i który ogłosił, że teczka Kaczyńskiego była fałszowana. Czym oczywiście wywołał jeszcze większe zainteresowanie. W ogólnym ferworze nikt nawet nie zapytał, dlaczego właśnie Ziobro tak wiele wie o teczce, która nie jest upubliczniona. Jak napięcie rosło, tak po 2 czerwca gwałtownie spadło. Bo materiały udostępnione mediom przez Jarosława Kaczyńskiego okazały się po prostu nudne. Jego teczka liczyła 200 stron, w większości były to mało ważne kserokopie, typu świadectwo ukończenia studiów czy świadectwo pracy.

Teczka dotyczy lat 1976-1982. Pierwsze meldunki pokazują Kaczyńskiego jako osobę współpracującą z KOR. Ostatni – to rok 1982 i informacja, że Jarosław Kaczyński nie prowadzi szkodliwej działalności (był wtedy bibliotekarzem na UW), więc wnioskuje się o przekazanie teczki do archiwum. Co było dziwne, bo w rzeczywistości działał on w podziemnej „Solidarności”, blisko jej najwyższych władz! Owym fałszerstwem okazała się natomiast lojalka Jarosława Kaczyńskiego, którą miał podpisać zaraz po wprowadzeniu stanu wojennego, a która została najprawdopodobniej sporządzona na początku lat 90. Jakim cudem trafiła więc do materiałów o dekadę starszych, z poprzedniej epoki? A także notatka ppłk. Kijowskiego z jego rzekomej rozmowy z Jarosławem Kaczyńskim 17 grudnia 1981 r., podczas której miało dojść do podpisania lojalki. To były te dokumenty, które Kaczyński niechętnie ujawniał, podkreślając, że są fałszywe. I że te fałszywki podrzucone zostały do jego teczki w latach 90. Jeżeli owe wyjaśnienia przyjmiemy za dobrą monetę, a stoi za nimi również autorytet sądu, to musimy też przyjąć, że teczka Jarosława Kaczyńskiego wcale nie jest teczką. Jest tylko zbiorem dokumentów.

Wiecej: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Teczki-Kaczynskich,wid,10104920,wiadomosc_prasa.html

  • 2010-12-13 22:10 | Kijanka

    Re:Teczki Kaczyńskich

    Gdyby Prezes nawet podpisał lojalkę to co? Czy to umniejsza jego patriotyzm albo oddanie Polsce?

    Tajemnicą poliszynela jest homoseksualizm Dmowskiego. Zastanawiam się, jaki wydźwięk w tym świetle ma hasło Wszechpolaków "Lesby, geje, cała Polska z was się śmieje"?

    LPR jako narodowo-katolicka prawica, odwołuje się do spuścizny przedwojennej endecji oraz myśli Romana Dmowskiego. Roman Giertych często wspomina dziadka Jędrzeja Giertycha, jedną z czołowych postaci przedwojennej endecji. O Jędrzeju Giertychu współcześni mu plotkowali, ze „był zafascynowany Romanem Dmowskim tak bardzo, że powiesił w sypialni jego portret, żeby młoda żona zapatrzyła się w ideologa narodowej demokracji”.

    Tak to czasami pozory mylą ...
  • 2010-12-13 22:44 | tkw

    Re:Teczki Kaczyńskich

    do 2010-12-13 22:10 | Kijanka

    no jednak lojalka a homoseksualizm to nieporównywalne rzeczy, w dzisiejszych czasach uważamy, że pierwsze hańbi drugie nie (choć żyjemy w kraju, gdzie podłość została wyniesiona na cokoły, Jaruzelski, Kiszczak i inni są wg Adama Michnika, kawalera orderu Orła Białego, patriotami i ludźmi honoru, ja bym jeszcze do tego zgranego towarzystwa dorzucił przynajmniej Urbana)

    pozdrawiam
  • 2010-12-18 01:30 | bolec

    Re:Teczki Kaczyńskich

    A co byś powiedział kochany i niezrównany Tkw gdyby lojalka a homoseksualizm zagościły pod tym samym dachem?