Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Przyroda atakuje, Polska bezradna?

(36)
Wybuchające kuchenki, kilkunastogodzinne korki – oto bilans otwarcia tegorocznej zimy. Latem mieliśmy pękające wały przeciwpowodziowe i awarie energetyczne. Nasz klimat zrobił się tak surowy czy też nasza infrastruktura stała się tak słaba?
  • 2010-12-14 01:32 | tkw

    AWS i Kwiatkowski

    A pamięta ktoś czasy AWS i telewizji pod rządami Kwiatkowskiego ? Każde wiadomości zaczynały się od hiobowej wieści, ile to ludzi od wczoraj zamarzło. W podtekście "to wina Buzka, czemu nic nie robi". No i w wyborach AWS przepadł. A po kilku latach w kolejnych wyborach Buzek uzyskuje najwięcej głosów w Polsce !
  • 2010-12-14 02:26 | bolec

    Re:Przyroda atakuje, Polska bezradna?

    No to teraz rozumiem dlaczego AWS przepadł z kretesem w wyborach na jesieni 2001. o nie beznadziejnie przeprowadzone reformy administracyjna, szkolnictwa i służby zdrowia. To nie cały stek afer gospodarczych. To nie kompletna indolencja tych rozmodlonych wybrańców narodu tylko zwyczajnie dlatego, że za Buzka ludzie zamarzali to AWS popłynęło w niebyt. Dzięki Ci serdeczne za to objawienie.
  • 2010-12-14 02:33 | Kolega królika

    Re:Przyroda atakuje, Polska bezradna?

    Latem mieliśmy pękające wały przeciwpowodziowe i awarie energetyczne. Nasz klimat zrobił się tak surowy czy też nasza infrastruktura stała się tak słaba?

    Ja obstawiam to drugie. Polacy 'za komuny' kradli na budowach wszystko, od piachu po cement. Do dzisiaj ta tradycja zresztą pozostała. Niedawno jakaś firma budowlana kradła żwir z budowy autostrady, a rano go z powrotem sprzedawała na tą samą budowę.
    Śmiać się czy płakać, oto jest pytanie!
  • 2010-12-14 08:31 | zl27

    Re:Przyroda atakuje, Polska bezradna?

    Za "komuny" przynajmniej cos budowano na potrzeby ludnosci, kraju, obecnie priorytowa jest budowa kosciolow i cala infrastruktura potrzebna do ich dzialalnosci.
  • 2010-12-14 08:35 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Przyroda atakuje, Polska bezradna?

    I przy tej okazji posłużę się cytatem hasła Młodej Europy,na który wpływ miała rodzima romantyczna myśl polityczna :
    "Jedyny Bóg!
    Jedynym władcą Prawo jego!
    Jedynym tłumaczem tego prawa ludzkość."
    Prawo to trzeba również tłumaczyć w zakresie obiegu wód opadowych i roztopowych obserwując skutki ewolucyjnych zmian w zakresie kanalizowania terenów stanowiących różne formy własności.
    Zabezpieczyć przestrzeń życiową dla cieków stanowiących własność skarbu państwa i dostosować do tego gminne prawo odwodnieniowe.A więc skoordynować funkcjonowanie ustaw :
    -prawa wodnego
    -ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków.
    Jak układy państwowo-samorządowe potrafią unicestwiać taki sposób myślenia doświadczyłem w Środzie Śl.,gdzie w konsekwencji parasol ochronny nad brakiem praworządnego działania rozpostarł lokalny wymiar sprawiedliwości i władza sądownicza.
    Z pewnościa mniej tu chodzi o penalizację,co bardziej o uznanie podstaw budowy logicznego domu,które zabijane są nie tylko brakiem kompetencji,ale i chamskim poniżaniem godności osobistej.
    Skutki braku szacunku do praw stworzenia i natury doświadczył Wrocław,ale nadal ma tam miejsce powielenie sposobu działania układu państwowo-samorządowego i za brakiem porządku prawnego idzie ekonomiczny.
    Wręcz rzeczą kuriozalną było pchanie słonia pod górę,bo tak można nazwać kłopoty z wdrożeniem rozwiązania sprowadzającego się do pozostawienia wód opadowych na działce użytkownika z wykorzystaniem zdolności chłonnych gruntu.
    GMINNE PRAWO ODWODNIENIOWE ma być podstawą aby za porządkiem prawnym poszedł ekonomiczny,bo każde stworzenie bezpieczeństwa kosztuje.
    Jeszcze taki drobiazg jak płaski dachy i brak usuwania z nich śniegu,co powinno być standardem.To jeden z elementów patologii zarządzania spółdzielniami mieszkaniowymi po ich przekształceniach własnościowych.

  • 2010-12-14 09:34 | Klopfer

    Re:Przyroda atakuje, Polska bezradna?

    "Nam nie trzeba Bundeswehry, nam wystarczy -4 "
  • 2010-12-14 11:56 | hynio

    Re:Przyroda atakuje, Polska bezradna?

    Nie mogę jak czytam takie PRL'owskie sieroty jak ty. W Polsce mamy dwa typy autostrad - pohitlerowskie, potem jest czarna dziura i dopiero te które zaczęły powstawać w III RP, więc ja się pytam, gdzie ta PRL'owska infrastruktura? W 1989 r. poziom podłączenia aparatów telefonicznych był na takim poziomie, że jak ktoś na prowincji miał zawał, najpierw trzeba było biec kawał drogi do najbliższego właściciela telefonu, a jak trafił się jakiś bardziej zaradny, to jeszcze mu trzeba było zapłacić. Z kolei w moim mieście systematycznie wszystkie drogi są rozkopywane po to, żeby położyć kanalizację, o której PRL'owscy kacykowie nawet nie myśleli, że może się przydać (podejrzewam, że w innych miastach nie wygląda to wiele lepiej). Jeśli chodzi o sieci kolejowe, to na mapie połączeń kolejowych widać precyzyjnie granice zaborów,.... i tak by można wymieniać o tym jak to PRL dbał o infrastrukturę,... za to armia była druga w Układzie Warszawskim.
    Należy jeszcze wspomnieć, że PRL'owskie drogi były "na kredyt", który dziś spłacamy, bo były robione na zrabowanej ziemi i dziś starym właścicielom trzeba za nią zapłacić
  • 2010-12-14 12:26 | xpilgrim

    Re:Przyroda atakuje, Polska bezradna?

    a co robi POlski RZAD czy NIERZAD?, nieroby i darmozjady na proszkach zajmujacy sie wojna polsko - polska;
    tu gdzie mieszkam w ciagu 3 dni spadlo 1.5 m sniegu i wiekszego problemu nie bylo, ale do wszystkiego potrzebni sa ludzie co wiedza co robia i jak;
  • 2010-12-14 12:30 | sugadaddy

    Re:Przyroda atakuje, Polska bezradna?

    O! rany boskie!!!
  • 2010-12-14 12:38 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Przyroda atakuje, Polska bezradna?

    Romantyk sumienia Cyprian K.Norwid poetycko określił,że nie chodzi o zdziwienie,lecz zbawienie.Stąd wymagany szacunek do praw stworzenia i natury.
  • 2010-12-14 13:18 | Grace

    Re:Przyroda atakuje, Polska bezradna?

    Bardzo ważny artykuł, który pokazuje infrastrukturę, jako kolejny po służbie zdrowia i szkolnictwie, obszar braku lub słabości państwa w miejscu, gdzie powinno być silne i jest potrzebne obywatelom. Kolejne rządy nie dostrzegały jej ważności i dyskredytowały jej wartość. Jak zauważa autor, nie opłaca się inwestować w coś, co nie daje natychmiastowej korzyści medialnej. Cóż o planowaniu i o statystyce, jako narzędziu planowania, mogą wiedzieć „chłopcy z placu broni”? Dla nich planowanie jest komunistycznym przesądem, a statystyka służy jedynie dla kreowania materiałów propagandowych. Czego można oczekiwać od przywódców, którzy jawnie lub w sposób zakamuflowany, zaczynają swe rządy od słów „Teraz k…wa my”, a w domyśle „Po nas choćby potop”? Ci niedorośli politycy używają struktur państwowych do gier i zabaw zapominając o zapoznaniu się z instrukcją. Zachowują się jak dzieci ciekawe zawartości pudełka z zabawką i odkładające na bok nieciekawą i trudną do przeczytania instrukcję do gry. A społeczeństwo nieprzyzwyczajone do kontroli klasy rządzącej, bo taka się już wytworzyła, niemalże dziedziczna, pozbawione przez nią skutecznych narzędzi kontroli, tańczy swój „chocholi taniec”. Nic nowego, nieprawdaż?
  • 2010-12-14 13:36 | Kolega królika

    Re:Przyroda atakuje, Polska bezradna?

    Ty się spodziewasz, że Państwo ma remontować drogi, odśnieżać je w zimie, reperować mosty, szkoły, budować baseny, korty tenisowe, ścieżki rowerowe, etc. gdy w tym przedziwnym społeczeństwie nikt nie rozumie konieczności wprowadzenia podatku od nieruchomości. Budżet centralny pochodzący z podatków PIT/CIT w 1/3 idzie na wypłatę emerytur, rent, zapomóg socjalnych, a administracja też ździebko przecież kosztuje :)
  • 2010-12-14 13:41 | Pickard

    Re:Przyroda atakuje, Polska bezradna?

    a tymczasem minister Grabarczyk pokazał Lubelszczyźnie wyprostowany środkowy palec:
    http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=%2F20101213%2FLUBLIN%2F842386797
    obwodnica i droga ekspresowa miały być ale teraz nie wiadomo czy będą, a jeśli tak to kiedy. To kontynuacja polityki wykluczenia Lubelszczyzny. Wstyd dla PO, nie wyobrażam sobie, jak chcą wygrywać wybory w tym regionie przy takiej polityce.
  • 2010-12-14 13:58 | bryka

    Re:Przyroda atakuje, Polska bezradna?

    Przekonanie,że w PRL lepiej dawaliśmy sobie radę z zimą jest mitem.Dla ilustracji ówczesny dowcip "nam nie trzeba Bundeswery nam wystarczy minus cztery".Pogląd,że infrastruktura wygląda na lekko sparciałą niestety jest,dla mnie,prawdziwy.Dlaczego ?
    wydaje mi się,że w euforii tzw "przemian" zagubiły się sprawy przyziemne.Teraz wyłażą i skrzeczą.Nie bardzo wieżę w sanację.Pragniemy czynów bohaterskich i sporów zasadniczych.Naprawa wałów i czyszczenie rowów odwadniających nie mogą spełnic tych pragnień.
  • 2010-12-14 14:14 | Kolega królika

    Re:Przyroda atakuje, Polska bezradna?

    Poruszasz bardzo istotny watek polskiej mentalności albo może dosadniej: głupoty narodowej. Pomnikomania, wiece, odczyty to już polska specjalność. Ostatnie rok pokazał jak można dość spory naród kompletnie otumanić. Jedynie ten cyrk z bizantyjskim pochówkiem ofiar wypadku lotniczego to dość dobrze ilustruje. Jedno z najbiedniejszych społeczeństw w Europie wydaje circa 20 mln na pogrzeby, msze, pomniki jednocześnie odsuwając los powodzian na dalszy plan ... Bokassa kiedyś zbankrutował swoje 'cesarstwo' jedynie poprzez bardzo pompatyczną koronację :)
  • 2010-12-14 15:53 | Kolega królika

    Re:Przyroda atakuje, Polska bezradna?

    Przypomina mi to odwieczny spór o to czy Rewolucja Kubańska zrobiła Kubańczykom dobrze czy źle. Porównuje się zazwyczaj w tym sporze dokonania Fidela & Co. na przestrzeni 50-ciu lat do tego co zostawił Batista gdy wyjechał z walizką pieniędzy na Dominkanę :)
  • 2010-12-14 15:57 | Kolega królika

    Re:Przyroda atakuje, Polska bezradna?

    Niech zgadnę, Grace: gdy o tym mówisz otwarcie podczas swoich wizyt w Polsce zyskujesz wielu wrogów, nieprawdaż?
  • 2010-12-14 17:00 | Przyczyna jest prosta: tzw. administracja

    Re:Przyroda atakuje, Polska bezradna?

    uprawia myślenie magiczne, które sprowadza się albo do zaklinania niezmiennych praw natury ("może w tym roku nie posypie"), albo do próby czynienia cudów w duchu ewangelicznym, np. poprzez faktyczne coroczne zmniejszanie nakładów na infrastrukturę i jej obsługę/konserwację, licząc np. na to że tyle samo pługów czy piaskarek(solarek?) i obsługujących je pracowników, da sobie radę na jednak coraz dłuższej sieci dróg utwardzonych w kraju. Otóż w obydwu przypadkach nie można oszukać rzeczywistości. CBDU.
  • 2010-12-14 17:59 | Grace

    Re:Przyroda atakuje, Polska bezradna?

    Do Kolegi królika. Masz rację, większość moich znajomych uważa, że żyje w raju. Więcej, jeden z przyjaciół powiedział mi, że są to najpiękniejsze czasy w historii Polski, poddając przy okazji w wątpliwość mój patriotyzm. A ja coraz bardziej czuję się tak, jak prawdopodobnie czuli się odkrywcy ocalałych plemion pierwotnych, którzy po fali obustronnych zachwytów i uniesień zaczęli mieć podejrzenia, że za próby otwarcia ich na zdobycze cywilizacji, mogą zostać skonsumowani na świąteczny obiad.
    PS. Do redakcji: dziękuję za dodanie mojego tekstu po 13-tu godzinach konsultacji. Nie spodziewałam się, że był tak trudny. Chociaż, może to "system nie przyjął"?
  • 2010-12-14 20:15 | Adam 2222

    Heniu, pojedz ulica, wsiądź do pociągu przejdź się chodnikiem, zapal światło, puść wodę w kranie, spluwaj sra..., włącz ogrzewanie a zobaczysz bara..

  • 2010-12-14 20:30 | bolec

    Krajowa "11": auta w śniegu, korek ma 40 kilometrów!

    PAP, 14 grudnia 2010

    W kilku miejscach zablokowana została droga krajowa nr 11 na odcinku Koszalin-Kołobrzeg w woj. zachodniopomorskim. Według koszalińskiej policji korek ma długość 40 km. "Stoję 5 godzin w zaspie, pług przejechał 2 razy a my dalej stoimy, nikt nam nie pomaga.
    Jak poinformował rzecznik kołobrzeskiej komendy policji Andrzej Duda, droga jest nieprzejezdna, po tym jak w wyniku silnych opadów śniegu w okolicach miejscowości Tymień oraz Ustronie Morskie na trasie utknęły ciężarówki.
  • 2010-12-14 20:33 | niebieski bocian

    Re:Przyroda atakuje, Polska bezradna?

    Za komuny wiekszosc transportu transportu towarow odbywala sie koleja, tiry to prawie ze nieznane zjawisko na naszych drogach. Bylo rowniez mniej samochodow osobowych. Do tego dbano bardziej o infrastrukture na biezaco. Teraz jest wiele nowych technologi, ktore przyszly z zachodu i nie nadaja sie zbytnio do naszego klimatu. Nowoczesne samochody (elektronika)sa bardziej narazone na awarie anizeli te sprzed 20 czy 30 lat. Obecnie wierzy sie zbytnio w opatrznosc, sadzac, ze jakos to bedzie, taki polski zwyczaj.
  • 2010-12-14 20:50 | tkw

    Re:Przyroda atakuje, Polska bezradna?

    do 2010-12-14 11:56 | hynio

    dużo można by pisać o czasach PRL.

    Moja Matka "dostała" mieszkanie w 1970 roku i od razu złożyła wniosek o założenie telefonu. TP w 1978 r. przysłała pismo z zapytaniem, czy nadal czeka (czytaj - żyjesz jeszcze ?).
    Telefon przyszli założyć w 1985 roku (15 lat oczekiwania), w tym czasie mojej Matki już nie było, ja byłem głównym lokatorem (wtedy w mieszkaniach własnościowych nie było właściciela tylko główny lokator). Tak się złożyło, że mnie wtedy nie było w domu ale była moja żona. Mimo to telefonu nie założyli, "musi być główny lokator". Gdy wróciłem, poszedłem szybko do TP żeby mi ten telefon założyli. Ale poprosiłem o telefon tzw. "sekretarsko-dyrektorski" (z dwoma guziczkami - czerwony i biały), bo w moim bloku miałem przyjaciół i od dawna mieliśmy umowę, że kto pierwszy dostanie telefon to drugi się podłączy, ja dostałem pierwszy. W TP poinformowano mnie, że "tak się nie da, najpierw założymy panu zwykły telefon a potem wymienimy na ten sekretarsko-dyrektorski". Chodziło oczywiście o to, by drugi raz skasować za instalację, wtedy opłata wynosiła średnią pensję.

    Kartki na cukier wprowadzono bodajże w 1976 roku, w szczytowym okresie "wspaniałej i sytej epoki Gierka". Potem kartek przybywało - na mięso, na środki czystości, na kawę, na wódkę, na papierosy, na buty, na pieluchy, na ...

    W 1986 r. mojemu znajomemu brat z Wielkiej Brytanii zafundował dużego fiata w Peweksie. Pojechaliśmy razem po odbiór.
    Jak to wyglądało:
    na halę wprowadzano kilkanaście samochodów, potem wpuszczono ludzi. Rozpoczynał się wyścig, każdy starał się wybrać samochód mniej poobijany, na oko w lepszym stanie. Ja dopadłem białego, okazało się, że nie było popielniczek, więc kolega od razu do drugiego wozu i przełożył.
    Gdy wyjechaliśmy i ruszyliśmy poza miasto, lewar zmiany biegów w czasie jazdy drgał jak nieboszczyk w agonii. Mechanik stwierdził "co pan chcesz, to polski wyrób, to nie mercedes, ciesz się pan, że w ogóle jedzie".

    W tej hali widziałem poloneza z silnikiem 1,3. Duma PRL-owskiej motoryzacji "nie ustępująca najlepszym markom na świecie a pod pewnymi względami nawet je przewyższająca", jak mawiała propaganda.

    Do końca życia będę pamiętał, jak byłem wkur..ny pewnego dnia w 1990 roku. Kupiłem puszkę z małżami, w domu otworzyłem, spróbowałem - co za świństwo, tego się nie da jeść. I wtedy uświadomiłem sobie, że tego się tak nie je, że to jest półprodukt do jakiejś sałatki i że ja, Europejczyk, dorosły Polak po studiach, przez tę pier...ną komunę nie wiem, co z tym zrobić, jak jakiś debil z dżungli. Nigdy w życiu wcześniej nie widziałem takiej puszki. Wtedy gdyby pod rękę nawinąłby mi się jakiś komuch, to chyba bym zabił, tak się czułem upokorzony i wściekły.
    Do dziś mi został odruch "jest, kupić na zapas". Moja Córka się ze mnie śmieje, bo jak idziemy na kawę to ja zaczynam od czarnowidztwa, że nie będzie miejsc, że będą kolejki. Zostało mi z tamtych czasów, chyba już do śmierci nie pozbędę się tych odruchów.

    Taka to była sielanka w PRL.

    pozdrawiam
  • 2010-12-15 11:04 | Klopfer

    Re:Przyroda atakuje, Polska bezradna?

    tkw

    Nieboszczyk w agonii drgać nie może. On ma to już "poza sobą".
    Poza tym WSZYSTKO się zgadza.
  • 2010-12-15 13:34 | Kolega królika

    Re:Przyroda atakuje, Polska bezradna?

    Jak poinformował rzecznik kołobrzeskiej komendy policji Andrzej Duda, droga jest nieprzejezdna, po tym jak w wyniku silnych opadów śniegu w okolicach miejscowości Tymień oraz Ustronie Morskie na trasie utknęły ciężarówki.

    No więc wreszcie wszystko jasne: winne są silne opady śniegu i ciężarówki. A ja się pytam czy Unia kiedyś da Polsce jakieś pługi do odśnieżania?
  • 2010-12-15 19:29 | bolec

    Re:Przyroda atakuje, Polska bezradna?

    Rano na drodze krajowej nr 86 Katowice-Tychy tir wpadł w poślizg i przewrócił się na samochód osobowy. Tworzyły się kilometrowe korki. Drogę odblokowano dopiero późnym popołudniem.
    Do wypadku doszło o godz. 10 rano w okolicach salonu toyoty w Tychach. Przewrócony tir zablokował oba pasy w kierunku Bielska-Białej. Na miejscu zaczęły tworzyć się ogromne korki.
    Przyczyną wywrócenia się ciężarówki było - w opinii policjantów - niedostosowanie przez kierowcę prędkości do warunków panujących na drodze.

  • 2010-12-15 19:31 | Kolega królika

    Re:Przyroda atakuje, Polska bezradna?

    Obecnie wierzy sie zbytnio w opatrznosc, sadzac, ze jakos to bedzie, taki polski zwyczaj.

    Czasami nawet odbywają się modlitwy w Sejmie w intencji pogody :)
  • 2010-12-15 23:06 | Grace

    Re:Przyroda atakuje, Polska bezradna?

    Policjant miał rację. Jak było ślisko powinien stać na drodze i czekać na wiosnę, bo posypywarki by i tak nie było. Po co jechał?
  • 2010-12-16 01:30 | Adam 2222

    he, he, he, komuna tez winna ze tkw nie wiedział jak się je małże, he, he, ale jajcarz z ciebie, lepszy od Kaczora.


    A teraz poważnie.
    To co opisujesz to są zachowania ludzi ze względu na sytuacje a nie system czy narodowość.
    Ty, jako analityk biznesowy nie rozumiesz tego, wiec pewne jest, ze twoje analizy są ... warte.
  • 2010-12-16 14:44 | camel

    Re:Przyroda atakuje, Polska bezradna?

    "dużo można by pisać o czasach PRL. "

    Ale się nie pisze, albo tylko bardzo wybiórczo, tak jak ty, aby usprawiedliwić wieczny brak nieogarnięcia naszej nacji. Kiedyś winne wszystkiemu były zabory, potem sanacja i wojna, teraz jeszcze PRL do kompletu. I już łeb spokojny, już można ze spokojem patrzeć jak wszystko wokoło się chrzani. Znamy winnych - ten wstrętny PRL. Już nic nie trzeba robić. I nie robimy.

    PRL miał swoje wady, miał też zalety, których wściekły cłowieczyna, co to z małżami sobie nie radzi, nie jest w stanie dostrzec. Wzrok przesłania blichtr wystaw sklepowych i reklam. Napisz mi dokładnie na czym polega różnica pomiędzy tym, że ktoś sobie schabu nie kupił, bo mu się kartki skończyły a tym, że go sobie nie kupi, bo forsy brak?

    PRL nie zbudował autostrad, zbudował infrastrukturę energetyczną, odbudował kraj ze zniszczeń wojennych, zbudował mnóstwo dróg i mostów, szkół i szpitali. Był nieźle zajęty. "Wolna" RP pobudowała 17 000 kościołów z plebaniami i poza tym ...nic do czasu, aż bogaty wujek z Unii nie sypnął forsą na autostrady. Ktoś tam wyżej ma pretensje, że "prlowscy kacykowie" mu kanalizacji nie założyli. Ano - nie zdążyli, przenajświętsza solidarność rozwaliła polską gospodarkę zanim kanaliza do ciebie dotarła. To też wina PRLu? Granice zaborów widoczne na mapie kolejowej to też wina PRLu! No proszę. I w niczym nie przeszkadza fakt, że PRL na wschodzie pobudował wiele nowych linii kolejowych, zaś najkatoliczna RP ani jednej. No ba! Była zajęta, w końcu papa z Watykanu zaordynował powstanie tysięcy nowych parafii, więc stawiano infrastrukturę duchową. Ale to nic. Obowiązuje dogmat, że PRL był be i nikt nas nie przekona, że białe jest białe...
  • 2010-12-16 15:06 | Kolega królika

    Re:Przyroda atakuje, Polska bezradna?

    Dotykasz tu ważnej sprawy: likwidacje tej bylejakości i wszechobecnego bałaganu w Polsce należy zacząć od likwidacji zacofania umysłowego jej funkcjonariuszy.
    Policja udaje, że pracuje czekając na emeryturę po 15-tu latach służby, urzędnikom jak za dawnych lat dzionki płyną na plotkach i parzeniu kawy, a czas leci ... świat idzie do przodu.
  • 2010-12-16 17:07 | tkw

    Re:Przyroda atakuje, Polska bezradna?

    do 2010-12-16 14:44 | camel

    1.
    różnica pomiędzy niemożnością kupna schabu z powodu braku pieniędzy od niemożności kupna z powodu braku kartki polega na tym, że w pierwszym przypadku jest nadzieja, że jak się pojawią pieniądze to i schab będzie, w drugim jest to prawny zakaz kupowania, bez zmiany prawa nie ma szans na schabik, choćby pieniędzy było dużo.

    2.
    To nie PRL budował tylko ludzie, którzy w PRL przez wiele lat żyli, pracowali, rodzili dzieci - starali się być normalnymi ludźmi. Polska wyszła z wojny zniszczona jak Niemcy a wystarczy porównać, w jakim miejscu były Niemcy i PRL w 1989 r. Wystarczyło 50 lat wspaniałego PRL i nadganianie Niemiec zajmie nam kolejne 50 lat. A może uważasz, że Polacy genetycznie są od Niemców gorsi ? Ale chyba odpowiedź brzmi "nie", bo przecież w NRD też byli Niemcy i jakoś furory gospodarczej nie zrobili, podobnie jak PRL a zupełnie odmiennie niż RFN. Z tamtych czasów pamiętam syrenkę, trabanta, warczyburga, "samochód wielozadaniowy fiat 126p", moskwicza a z drugiej strony BMW, mercedesa, opla. To i to samochód.

    Gdyby PRL trwał nadal, bylibyśmy potęgą gospodarczą, mielibyśmy raj na ziemi i wszyscy mieliby schab w domu i to bez żadnych kartek. Właściwie można zadać pytanie, czemu ludzie w 1989 r. zagłosowali 4.06 tak jak zagłosowali - wszystkim zaaplikowano dopalacze czy jakiś inny zbiorowy amok ?

    Człowiek to jednak ciekawa istota.
  • 2010-12-17 02:46 | Grace

    Re:Przyroda atakuje, Polska bezradna?

    Masz rację. Administracja w Polsce ciągle uważa, że jest do rządzenia, a nie do służenia społeczeństwu, jak to jest w całym cywilizowanym świecie. Policjanci pokrzykują i poszturchują obywateli, zamiast uprzejmie pouczyć, pokierować czy pomóc w kłopotach na drodze. Urzędnicy grzmią z urzędów na różne grupy obywateli, winiąc ich za swoje błędy, zamiast przeprosić obywateli za swoją nieporadność, zrezygnować i zrobić miejsce komuś, kto może poradzi sobie lepiej, jak to zrobił np: minister transportu Szkocji po kłopotach z odśnieżaniem dróg. Polscy ministrowie, w takich sytuacjach, uparcie tkwią na swoich stanowiskach pokazując społeczeństwu bezmiar niekompetencji, gimnastykują się, przyjmują pozy i myślą, że ich teatralność, pustka i niekompetencja jest niewidoczna dla publiczności. Przykro patrzeć na te widowiska.
  • 2010-12-17 07:13 | bolec

    Re:Przyroda atakuje, Polska bezradna?

    Różnica pomiędzy niemożnością kupna schabu z powodu braku pieniędzy od niemożności kupna z powodu braku kartki polega na tym ... raz kolejny się zapytuję: co robisz w wolnych chwilach gdy już odpowiesz na wszystko na tym forum? Obsługujesz inne fora?
  • 2010-12-17 10:20 | tkw

    Re:Przyroda atakuje, Polska bezradna?

    do 2010-12-17 07:13 | bolec

    jest takie powiedzenie

    jak się nie ma argumentów w dyskusji, to zawsze jeszcze można powiedzieć "a tobie śmierdzi z gęby".
  • 2010-12-19 00:48 | mbr

    Nasza infrastruktura nigdy nie była mocna,

    bo być nie musiała. Tak się po prostu "utarło". Za PRL-u sławne minus cztery rozwalało kraj, ale przypominam - PRL-u nie ma od ponad 20-lat a zasadniczo niewiele się zmieniło. A dlaczego? Odpowiedź brzmi chyba - a dlaczego nie? Kto może zmusić kolejne rządy do jakiejkolwiek "pracy u podstaw"? Bo same sobie stawiają raczej nisko poprzeczkę - wszystko utyka na etapie analiz, na których zresztą bardzo dobrze się zarabia. Więcej po prostu, tradycyjnie "nie da się". Tymczasem niedbanie o infrastrukturę jest to po prostu sposób na tani kredyt. Rozumie to każdy posiadacz samochodu: jazda nie kosztuje tyle, ile paliwo, ale 2-3 razy więcej. Na poziomie kraju nikt już tego tak otwarcie nie stawia a rzecz wygląda identycznie. Niestety, dopóki odpowiedzialnych osób nie będzie można rozliczać z paragrafów KK (a wiadomo, że nie będzie można) nic się nie zmieni. Gdy przez karygodne niedbalstwo zawala się hala targowa, facet który za dużo podpisywał wiesza się w celi. Ale gdy woda przerywa liche, nigdy nie remontowane wały (polecam wyjazd za granicę aby zobaczyć jak powinien wyglądać wał przeciwpowodziowy!), wtedy premier ćwiczy do kamery srogie miny i generalnie nikt nie ma sobie nic do zarzucenia (tradycyjna gadka - nooo nikt nic nie mógł, opozycja blokowała). W innych dziedzinach wygląda to podobnie. A ponieważ nie ma wyraźnie określonej odpowiedzialności (a jeśli jest, nikt jej nie egzekwuje!), kwitnie przerażający w swoich skutkach proceder: obsadzanie na wysokich stanowiskach ćwierćinteligentów. Znajomych oczywiście.
    Proponuję konkurs: znajdź coś państwowego, co działa u nas dobrze, tzn tak, jak powinno w cywilizowanym kraju, za który się powszechnie uważamy.
    Oczywiście, nasze państwo nie ma żadnego problemu, by szarego obywatela zmusić do tego czy owego. Ale gdy koncern energetyczny stwierdza, że nie ma ochoty remontować infrastruktury (już nie mówiąc o rozbudowie) wtedy rząd rozważa wspomożenie go podatkiem. Ludzie! To się kwalifikuje do kryminału! Kiedy STOEN przez swoje niedbalstwo doprowadził do wielkiej awarii w Warszawie, UOKiK nałożył na nich kilkanaście mln zł. kary i po kilkuletnim sądowym prztykaniu się STOEN wreszcie ostatecznie przegrał. Gest był pod publiczkę (bo i tak lud Warszawy zapłaci tę karę w swoich rachunkach), ale od tamtej pory jest spokój. Jak widać - można.
    Trzeba też sobie powiedzieć jasno: 38-milionowy kraj (podobno lider rozwoju i pupilek ekonomistów) powinien się WSTYDZIĆ takiego dziadostwa, jakie widać na każdym kroku. Ale - co znamienne - gdy pewnemu posłowi wymknie się coś o podobnej treści, sypią się gromy ze strony "patriotów", jak można tak Polskę oczerniać. Niestety, zapewniam, powszechny ogląd szarego obywatela jest właśnie taki. A jak ten obywatel jeszcze nie daj Boże zobaczy na własne oczy jakieś cywilizowane państwo, to porównanie wypada druzgocąco.
    Jest jednak dla nas nadzieja - Euro 2012. Przyjedzie masa ludzi. My tradycyjnie będziemy ze wszystkim w ciemnej... no, wiadomo. I może ci ludzie zawiozą do swoich krajów trochę prawdo o tym tygrysie Europy - i może przyjedzie jakaś delegacja jak w "Alternatywy 4", żeby nas poratować. W tym jedyna nadzieja :)