Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

WikiLeaks: jak zmieni światową politykę?

(16)
Wrzawa wokół portalu WikiLeaks na nowo rozpaliła dyskusję wokół dylematów współczesnego świata – o granicach etycznych pracy dziennikarzy, o tym co jawne, a co tajne, o wolności Internetu i stylu uprawiania międzynarodowej polityki.
  • 2010-12-15 03:29 | Adalbert

    Politycy rozczarowują wyborców

    Politycy bredzą w tych depeszach "tajnych" wysyłanych do zwierzchników . Niezależnie od tego, kto był "ojcem chrzestnym" tego "przecieku, to znaczenie opiniotwórcze tego przecieku WikiLeaks jest ogromne . Spada maska z kolejnego elitarnego towarzystwa , które niewiele ma do powiedzenia , a tylko kolportuje depesze , które oczekiwane są przez zwierzchników. Piękne tytuły , konsuli, ambasadorów i innych tytularnych urzędników pozostających na utrzymaniu podatnika, zajęta jest produkowaniem "tajnych" dokumentów uzsadniających ich zatrudnienie. Obok hierarchów kościołów , dyplomaci to kolejna grupa pasożytów , która niewiele dobrego wnosi do naszego życia, a czasami wykorzystywana jest do podżegania.
  • 2010-12-15 05:03 | Xtartuffe

    E-Voltaire XXI wieku

    A moze swiat jest tak ciemny jak Francja przed okresem Oswiecenia? Voltaire tez byl wsadzony za mowienie prawdy (tzn. prawdy w doslownym sensie).
    Nie bardzo rozumiem dlaczego media NYT etc. publikujace te wikileak materialy nie sa scigane albo napastowane za ujawnianie tajemnic?
    Mysle, ze opinia publiczna dla wlasnego dobra powinna sie domagac pelnej jawnosci postepowania z tym czlowiekiem.
  • 2010-12-15 08:33 | Janusz

    WielkaLipa

    Jak zmienią? Nie zmienią. Może tylko o tyle, że kłamstwa będą prezentowane publiczności z coraz większą bezczelnością. Już dziś wszystko stoi na głowie. Propagandowe organy mainstreamu, jak New York Times, FT i s-ka, nadzorowane przez Rotszylda w Europie i Rockefellera w USA, uchodzić mają w powszechnej opinii za powielaczową bibułę wspierającą demokrację. To cyrk dla idiotów, wymyślony przez idiotów. Cała operacja WikiLeaks to prymitywny szwindel, nie wytrzymujący krytyki nawet niespecjalnie bystrego obserwatora. To zwykła, zdalnie sterowana propaganda w wersji gigant, globalnego (choć mononarodowego)kompleksu wojenno-finansowego, realizującego swe antydemokratyczne cele za jej pomocą, dawnym wzorem Goebbels. Już na pierwszy rzut oka celów wyłania się kilka: bombardowanie Iranu, Pakistanu, może koniec miłości a Arabią Saudyjską, no i globalna cenzura Internetu. Niech nikt nie będzie zdziwiony, jak powstanie niebawem jakieś lewe "prawo", na wzór Patriot Act, dotyczące Internetu, pozwalające zamykać niepożądane przez finansjerę strony oraz wtrącać do więzień ich właścicieli, albo zakładać na szyje obroże elektroniczne made in Israel. Jedynie Internet bywa dziś jeszcze miejscem, dla wyrażania wolnego słowa, a to w dużym stopniu niweczy wysiłki posiadaczy mainstreamu, prasy, radia i telewizji. Teraz chcą jeszcze Internetu.
  • 2010-12-15 11:55 | mnbvcx

    Re:WikiLeaks: jak zmieni światową politykę?

    "człowiek funkcjonuje zarówno na scenie jak i za kulisami. Na scenie, czyli w przestrzeni publicznej, gdzie zachowuje się inaczej i używa oficjalnego języka. I za kulisami, czyli w garderobie, gdzie widoczne są fakty skrywane na scenie."- tu nie o jezyk chodzi, a o hipokryzje. porownanie do teatru jest jednak prawidlowe. jesli chcemy robic interes z aktorem, to nie powinnismy wyrabiac sobie opini o nim na podstawie roli, ktora odgrywa na scenie.
  • 2010-12-15 19:11 | Vera

    To klakierstwo i tania odwaga

    Autorce świetnie wychodzi obrona polityków, generałków i tajniaków z ich czołgami, armatami i więzieniami przed tym wrednym Assange'm z jego niesłychaną bronią: słowem prawdy. Zupełnie jak za dobrych czasów słusznie minionych. Bo słowo może zaszkodzić dyplomatycznym kombinatorom w ich układach. I oczywiście to typowe dla narodu rzekomo znanego z walki o wolność. Za taką wolność to ja dziękuję. To tylko mentalność egoistycznych dorobkiewiczów.
    To taka bohaterska obrona państw, gdzie z lekkomyślności można bezkarnie zabijać dziennikarzy ale nie wolno o tym mówić żeby nie zaszkodzić donosicielom. Trochę przy tym skłamać nie zaszkodzi: Assange nigdy nie mówił, że wolno zabijać dla wyższych celów. Zauważył natomiast, że do dzisiaj nikt nie poniósł z powodu publikacji szkody. Dlaczego autorka puszcza finty w artykule? Może by tak odpowiedź? Czy są dowody, że ktoś może ponieść stratę, czy tylko powtarzanie bajeczki CIA o Afganistanie?
    P.S. Już dzisiaj istnieje w internecie 2130 kopii publikacji, w tym francuski Liberation, dla mnie ważniejsze źródło poważnego dziennikarstwa niż ...
  • 2010-12-15 19:39 | Pickard

    o co jest oskarżony J. A.

    chciał bym przypomnieć, że nie dokonał on gwałtu i nikogo nie molestował. Odbył stosunki seksualne z dwiema obywatelkami Szwecji, za ich zgodą i z ich inicjatywy. Po tym Szwedki zażądały od niego zaświadczenia że nie jest zarażony HIV. Ponoć takie żądanie jest zgodne ze szwedzkim prawem. J.A. odmówił. Dlatego jest ścigany przez szwedzki wymiar sprawiedliwości.
    Sprawa ta ma moim zdaniem dwa aspekty: po pierwsze, prawo w Szwecji jest kuriozalne i skandaliczne.
    Z drugiej strony, J.A. odmówił przedstawienia zaświadczenia, ponieważ uznał, że ogranicza to jego prawa do poufności danych o stanie zdrowia. W świetle jego publicznej działalności, wygląda to na hipokryzję.
  • 2010-12-15 20:33 | kosmo z bagien

    Re:WikiLeaks: jak zmieni światową politykę?

    też się zdziwiłem, że w Polityce mógł ukazać się artykuł broniący wypaczenia tego systemu. Mam nadzieję, że to wypadek przy pracy.
  • 2010-12-15 21:27 | tkw

    Re:WikiLeaks: jak zmieni światową politykę?

    do 2010-12-15 19:39 | Pickard

    chyba wczoraj słyszałem w radio komentarz, że Szwecja ma najbardziej na świecie restrykcyjne prawo przeciw gwałtom. Człowiek który to mówił (nie pamiętam kto) stwierdził, że w żadnym innym kraju facet nie byłby oskarżony za to za co go ścigają w Szwecji.

    pozdrawiam
  • 2010-12-15 22:32 | antenku

    Jutro, 16 grudnia , kolejna rozprawa o ekstradycje J.Assange...

    Daily Mash, satyryczne pismo w Wielkiej Brytanii nie pobłaża nikomu...
    Przeczytajcie koniecznie... Tłumaczenie na kolanie... ale oddaje sens i treść..

    Konieczne wyjaśnienie...
    WSPOMNIANY W ARTYKULE BRAZYLIJSKI ELEKTRYK, TO MŁODY IMIGRANT.... CHŁOPAK KTÓRY MIAŁ PECHA MIEĆ CZARNE WŁOSY I ŚNIADĄ SKÓRE...
    BIEGNĄC DO KOLEJKI METRA ZOSTAŁ WZIĘTY ZA TERRORYSTĘ I ZASTRZELONY, 7-MIOMA KULAMI W GŁOWĘ, BEZ UPRZEDZENIA... NIKT ZA TO NIE ODPOWIEDZIAŁ... CHOCIAŻ PO LATACH SLEDZTWA, POLICJA, BARDZO NIECHĘTNIE, WYPŁACIŁA RODZINIE GIGANTYCZNE ODSZKODOWANIE...

    Oglądnijcie sobie klatkę schodową..

    http://www.thedailymash.co.uk/news/war/assange-to-escape-from-police-at-the-top-of-some-stairs-201012073327/

    Tłumaczenie artykułu...

    OCZEKUJE SIĘ, ŻE ASSANGE UCIEKNIE POLICJI NA SZCZYCIE KLATKI SCHODOWEJ.

    Policja wyraziła dzisiaj przekonanie że fundator WikiLeaks, Julian Assange podejmie próbę ucieczki, prawdopodobnie na szczycie długiej klatki schodowej..

    Po zaaresztowaniu p. Assange'a, Komisarz Stołecznej Policji, Sir Paul Stephenson potwierdził że nic nie będzie można zrobić kiedy sie wyrwie, przypadkowo się potknie i spadając na dół, będzie uderzał w kolejne stopnie.

    Stephenson powiedziaL ze Assange będzie przebywał w komisariacie w centrum Londynu w celu przeprowadzenia przesłuchania, ale z powodu problemów z centralnym ogrzewaniem bedzie musiał być przemieszczany pomiędzy piętrami.

    I dodał: "Niestety windy będą zepsute przez cały okres pobytu zatrzymanego"

    "Życzyłbym sobie żeby p. Assange nie złamamał sobie karku dzisiejszego popołudnia, ale moi oficerowie nic nie mogą zrobić, żeby go od tego powstrzymać"

    "Bedą wykrzykiwali "hej ty.." albo "przestań uciekać.." ale on będzie dla nich zbyt szybki."

    " Zapomni on również zawiązać sobie sznurówki.."

    Sir Paul odrzucił również zarzuty że aresztowanie miało motywy polityczne, chociaż przyznał że międzynarodowy nakaz aresztowania był kontowersyjny, a także że byłoby lepiej wykorzystać system brytyjski, zakładając że p. Assange jest brazylijskim elektrykiem.

    W międzyczasie rządy na całym świecie, świętują zaaresztowanie p. Assange i jego ucieczkę, która niedługo będzie miała miejsce, podkreślając że historia potwierdza, że jeżeli skupisz swój wysiłek na powstrzymaniu jednego człowieka, wtedy sprawy które cię dręczą, znikają..

  • 2010-12-16 00:50 | luk

    Re:WikiLeaks: jak zmieni światową politykę?

    Mój ulubiony fragment artykułu:
    "Czy to, co prezentuje Assange to wolność? Chyba nie, bo w jego rozumieniu wolność oznacza, że wszystko mu wolno. W tym, naruszać wszystkie dobra, reguły i kanony, które obowiązują w świecie - przekonuje prof. Maciej Mrozowski, medioznawca z Uniwersytetu Warszawskiego."
    Pan profesor zapomniał tylko wspomnieć, że gdyby ktoś kiedyś nie naruszył obowiązujących zasad ciągle żylibyśmy w feudalnym średniowieczu, kobietom wolno byłoby tylko gotować i rodzić dzieci, a Ziemia ciągle byłaby płaskim dyskiem. "Władzy" to by odpowiadało, ale czy nam też?
  • 2010-12-16 12:22 | bryka

    Harnaś

    J.Assange,pomijając wszystkie aspekty merytoryczne,jest współczesnym harnasiem.Jak Robin Hood,Janosik itp.Tyle ,że buszującym w cyberprzestrzeni.Nikt i nic nie odbierze mu sympatii ludzi odwiecznie uwielbiających harnasi.Wszelkie represje tylko ta sympatię spotęgują.Tak samo jak uczone wywody profesorów.
  • 2010-12-18 13:04 | HIGIENISTA1

    Re:WikiLeaks: jak zmieni światową politykę?

    Assange zdaje sie podziela opinię sprawdzona w starych demokracjach, że polityka jest zbyt powazna sprawa by zostawiać ją politykom.Tak samo mysleli zapewne dziennikarze - tworcy politycznej akcji demaskatorskiej- Watergate.Wiara w demokrację zyje w spoleczeństwach zachodnich, ludzie wierza w sile swego glosu i daja temu wyraz w różnaraki sposób.
  • 2010-12-18 15:55 | abarbarus

    elitarne towarzystwo

    gdybyż tylko elitarne i dobrze uposażone... jak się okazuje, także skrajnie głupie i nieodpowiedzialne, a przy tym obdarzone ogromną władzą. Amerykańscy dyplomaci to przecież ludzie, od których zależał i być może nadal zależy los niejednego państwa. Naprawdę, trudno czuć się bezpiecznie w świecie, w którym to Amerykanie grają pierwsze skrzypce. Skoro chwilowo nikt inny nie patrzy im na ręce, niech to robi chociaż WikiLeaks.
    ......................
    http://continuum24.wordpress.com/2010/11/30/przeciek/
  • 2010-12-18 15:57 | abarbarus

    Re:WikiLeaks: jak zmieni światową politykę?

    a także informacji, na jakiej podstawie prawbej prywatne firmy finansowe odmawiająmu swoich usług
  • 2010-12-18 16:04 | abarbarus

    warto przytoczyć casus Zakajewa

    Ja oczywiście nie wiem, czy Zakajew rzeczywiście walczył z bronią w ręku, czy tylko tę walkę wspierał. Ale Rosja ma pełne prawo ścigać go za terroryzm, dopóki Czeczenia wchodzi w jej skład. Są na świecie podobne precedensy. Ale Zakajew jest na wolności i nikt nawet nie myśli - w "wolnym" świecie - o poważnej weryfikacji zarzutów. Natomiast Australijczyka Brytyjczycy (ci sami, którzy chronią Zakajewa) zamierzają wydać Szwecji za czyn, który nigdzie na świecie nie jest karalny.
    ................
    http://www.continuum24.wordpress.com
  • 2010-12-21 22:26 | Karim

    Re:WikiLeaks: jak zmieni światową politykę?

    "Czy to, co prezentuje Assange to wolność? Chyba nie, bo w jego rozumieniu wolność oznacza, że wszystko mu wolno. W tym, naruszać wszystkie dobra, reguły i kanony, które obowiązują w świecie - przekonuje prof. Maciej Mrozowski, medioznawca z Uniwersytetu Warszawskiego."

    I byloby to zapewne prawda, coz, nawet moze i jest, chociaz zapewne wielu by sie sprzeczalo. Pan profesor zapomina jednak, ze Wikileaks powstala niejako w odpowiedzi na coraz wieksze nieprawidlowosci w samych Stanach, a takze na zwyczajne lamanie prawa, jakie jest udzialem USA.
    Oczywiscie, mozna sie domagac przestrzegania prawa i respektowania wartosci, jednoczesnie nagminnie je lamiac, przy czym wciskac tlumom, ze nie o pieniadze tu chodzi lecz o wolnosci narodow jakoby, tylko.... jak dlugo to bedzie dzialac. ZSRR tez "wyzwalal" Afganistan.
    Stany Zjednoczone XXI wieku to juz nie Stany Zjednoczone, ktore wielu z nas pamieta :( Okazuje sie, ze i oni potrafia lamac prawa czlowieka, umowy miedzynarodowe, co w takim wypadku mozna zrobic?
    Dla wielu Irakijczykow Amerykanie to okupanci, a ludzie z nimi wspolpracujacy to zdrajcy, warto sie zastanowic, czy z punktu widzenia Irakijczyka taki poglad nie jest zasadny? chociazby dlatego, ze wyniku wojny ich kraj jest totalnie zniszczony, setki tysiecy ludzi stracily zycie, a zyski z wydobycia ropy naftowej plyna zagranice.