Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

PJN, czyli mnóstwo obietnic

(14)
Kiedy na pierwszym kongresie rucho-partii Polska Jest Najważniejsza Elżbieta Jakubiak powiedziała, że władza „nie pozwala rozwijać się swoim obywatelom”, nadała tym całej imprezie znany pisowski ton. Może łatwo jest wyjść z PiS, ale PiS z człowieka jakoś wyjść nie chce.
  • 2010-12-15 11:59 | sugadaddy

    poziom rozumu

    Najbardziej dołujace jest to, że ktoś tę parodię może kupić.
  • 2010-12-15 13:09 | tkw

    Re:PJN, czyli mnóstwo obietnic

    A czego można się spodziewać po wielkim spędzie członków jakiejś organizacji ? Czy to jest miejsce i czas do prezentowania szczegółowych programów ? Zapewne program PJN poznamy na ich stronie internetowej, jak to jest w przypadku PO czy PIS. Program partii to zazwyczaj długi dokument. Nie przypominam sobie, by na jakimkolwiek spędzie PO było powiedziane cokolwiek konkretniej, niż w opisywanym spędzie PJN. Tyle, że w przypadku PO jakoś nie pamiętam, by „POlityka” to piętnowała.

    Warto też zwrócić uwagę na to, że kolejna partia powtarza te same życzenia, najwyraźniej nadal trzeba sobie tego życzyć bo o realizacji mowy nie ma. Taka jest ta „demokracja”, dużo obietnic a potem nic, Tusk jest w tym mistrzem.

    Nie bardzo wiem też, co jest złego w obniżaniu podatków. To akurat konkretne osiągnięcie PIS z czasów ich rządów, każdy z nas nadal z tego korzysta. Może akurat obecne świąteczne zakupy wielu ludzi robi dokładnie za te pieniądze, które musiałby oddać Urzędowi Skarbowemu gdyby nie obniżka podatku PIT z czasów rządów PIS. Ciekawe też, że od tamtej obniżki podatków upłynęły 4 lata (a 2 lata od wejścia w życie) a jakoś PO nie przywróciła dawnych wyższych stawek. Co nie przeszkadza oczywiście zwalać winy za katastrofalny stan budżetu na PIS za tamtą obniżkę podatków.

    Wystarczy porównać to co napisał pan Janicki o PJN z expose Tuska. W tym expose to dopiero był koncert życzeń, żadna z tamtych obietnic nie została spełniona a było ich chyba setki. W tym takie:
    „Dobre drogi z Poznania, Gdańska, Wrocławia, Białegostoku, Lublina do Warszawy to jest dzisiaj prawdziwy wymiar nowoczesnego patriotyzmu, kto tego nie rozumie niech się nie zabiera za rządzenie”,
    „Chciałbym, abyśmy wrócili do idei prostej, nie wymagającej żadnych nakładów, idei, która jest oczywista i dlatego nikt w Polsce nie rozumie dlaczego nie jest realizowana. Idei władzy skromnej, pozbawionej zbędnych przywilejów, idei taniego państwa.”. Od 2008 r. w administracji pracuje o 60.000 ludzi więcej. A liczba ludności w Polsce w tym czasie spadła.

    To się nazywa „flekowanie” (od fleków, to takie przez szewca przybijane wzmocnienia do butów, pojęcie flekowanie jest eufemizmem „kopania”)

    Jakoś „POlityka” chętnie i bez zwłoki flekuje Palikota czy PJN a nie widzę chęci dokonania analizy, jak wykonane zostało expose Tuska z 2007 roku. A to ostatnie jest 1000 razy ważniejsze, bo to PO i Tusk rządzą a nie Palikot czy PJN. No ale ochrona PO za wszelką cenę - to obecna dewiza "POlityki". Nawet za cenę sprzeniewierzenia się rzetelności dziennikarskiej.
  • 2010-12-15 14:20 | zaba z paryza

    Re:PJN, czyli mnóstwo obietnic

    Panie Janicki, pan tez do tego chorku przylegl.
    Mam juz dosyc NJP, i ich RP i medialnego wrzasku.

    a moze cos o emeryturach, o naszym dlugu, o rzadzie..
  • 2010-12-15 14:37 | Kolega królika

    Re:PJN, czyli mnóstwo obietnic

    Frogie, nie możesz mieć pretensji do autora za to, że jedynie komentuje brednie tych 'zbuntowanych' tak desperacko szukających sposobu na pozostanie na garnuszku podatnika na kolejną kadencję :)
  • 2010-12-15 14:42 | zaba z paryza

    Re:PJN, czyli mnóstwo obietnic

    o'key
    tylko co otworze gazete to mam PJN na pierwszej stronie, tak jakby swiat nie istanial!
  • 2010-12-15 14:54 | Graśś

    Re:PJN, czyli mnóstwo obietnic

    Naczelna zasada POlityki? Skrajnie nieobiektywnie POpierać PO i SLD - za to im płacą.
  • 2010-12-16 09:48 | Jaf

    Re:PJN, czyli mnóstwo obietnic

    Myślę, że o wiele większym problemem jest kompletny brak koncepcji państwa (nawet, jeśli "Polityka" ma ciągoty do "nieobiektywnego popierania" tej, czy innej grupki partyjnej - to nie jest jeszcze nieszczęście - tu, zalecałbym selektywne myślenie w odbiorze tekstów).
    W istocie, państwo polskie żyje skrajnościami idei, nieszczęściami płynącymi z natury, prymitywnymi zaniedbaniami i wszechobecną megalomanią - a to, wyrzuconych z jakiejś partii, a to wychodźców z innej partii. Do tego dochodzi degrengolada Kościoła i jego wielkość wyrażająca się jedynie rozmiarami pomników i świątyń. Dlatego, proponowałem kiedyś - pół żartem, pół serio - rozpisanie europejskiego projektu na wybór fachowych struktur rządu i organu przedstawicielskiego w tym pięknym kraju.
  • 2010-12-16 13:32 | Alice

    Re:PJN, czyli mnóstwo obietnic

    Dziękuję za ten tekst. Dla mnie ten twór jest kompletnie nieprzekonujący, ale rzeczywiście boję się, że na fali znudzenia i obrzydzenia tym, co jest, ludzie mogą się dać nabrać na te plewy. I wtedy to dopiero będzie kanał - nic się nie zmieni przez kilka następnych dekad.
    Dlatego demaskujmy fałsz dawno skompromitowanych wybawicieli narodu, którzy liczą na naszą krótką pamięć.
    Ja w każdym razie pamięć mam jak słoń, podłości wyczynianych pod szyldem PIS nie zapomnę.
  • 2010-12-16 15:00 | Kolega królika

    Re:PJN, czyli mnóstwo obietnic

    Ja tez kiedys miałem ten pomysł: dzierżawa kraju na jakiś czas. Jest z czego wybierać, bo Niemcy, Czesi czy Słowacy mogliby w kilka lat osuszyć to bagno za skromną opłatę i wtedy można by z powrotem wrócić do chocholich tańców :)
  • 2010-12-16 15:36 | Binarek

    Re:PJN, czyli mnóstwo obietnic

    Obniżkę podatków PIT wprowadziło PO w 2009 roku i to ta partia odpowiada realnie za równowagę finansów

    Obietnice PiSu o drogach, milionach mieszkań, reformie finansowej, niższych podatkach nie doszły do skutku ponieważ nie byli zdolni do przeprowadzenia żadnych zmian.
    Ich domeną były kłótnie, które po dwu latach ich wykończyły
  • 2010-12-16 16:43 | tkw

    Re:PJN, czyli mnóstwo obietnic

    do 2010-12-16 15:36 | Binarek

    Obniżka PIT została przegłosowana w 2006 roku z datą wejścia w życie od 01.01.2009. W 2006 roku głosował nad tym sejm z większością PIS-LPR-Samoobrona. Stwierdzenie, że to PO obniżyła podatki nie ma więc sensu, ale ja Ciebie nawet nie zamierzam przekonywać, piszę to tak tylko "dla porządku".

    Czy PIS nie wprowadził żadnych zmian ? Przez 3 lata (2005-2007) systematycznie spadał deficyt budżetowy (kolejno o: 32%, 12%, 36%, więc było to spadki znaczne), to jedyny taki okres po 1989 r. Utworzono CBA, z którego Tusk i PO skrzętnie korzysta od ponad 3 lat, nie likwiduje, jak ktoś na tym forum napisał - Tusk wyposażył CBA w iście faszystowskie uprawnienia.

    Już mi się nie chce dalej wyliczać ... każdy może sobie sprawdzić w necie.

    pozdrawiam
  • 2010-12-16 21:24 | ivo

    Re:PJN, czyli mnóstwo obietnic

    "Przez 3 lata (2005-2007) systematycznie spadał deficyt budżetowy (kolejno o: 32%, 12%, 36%, więc było to spadki znaczne"
    No mieli szczęście do tej koniunktury gospodarczej, której sami nie wypracowali, trzeba im to przyznać. Ale, radzę, i Tobie i PiSowi, żeby się tak nie chwalił tym obniżaniem podatków, bo jeszcze wyjdzie, że to w interesie salonu który jada bezę, a nie naszego ludu przaśnego ubogiego portfelem i duchem. Oczywiście tak dla jaj mówię, bo kto miał od pisu się odwrócić ten się już odwrócił, zostali tylko ci którym nie przeszkodziłoby nawet gdyby Jarosław wdrapał się na Kolumnę Zygmunta i narobił Królowi na głowę. Ja tam liczę już tylko na (mierny to mierny, ale zawsze) wzrost poziomu wykształcenia społeczeństwa i nieubłagane prawa demografii... (zawsze mówię to ze wstydem, bo szanuję starszych ludzi, ale w sensie socjologicznym jest to pokolenie zgnojone mentalnie i ekonomicznie przez PRL i już się raczej nie zmieni...)
  • 2010-12-17 02:48 | Dana

    Re:PJN, czyli puste miejsce po SLD

    To zupełny brak SLD w świadomości wyborców jest powodem powstawania nowych partii. SLD zajmuje się tworzeniem wolności dla zboczeńców. Taka to jest ta "europejska" lewicowość.
  • 2010-12-17 10:05 | tkw

    Re:PJN, czyli mnóstwo obietnic

    do 2010-12-16 21:24 | ivo

    ależ w Polsce mamy wzrost gospodarczy, podobno ?

    Nazywajmy rzeczy po imieniu - deficyt budżetu to różnica pomiędzy wydatkami a dochodami. Jak z tego wynika, jego wielkość zależy od DWU czynników a nie od jednego. Dla jego zmniejszania można zarówno zwiększać dochody jak i ZMNIEJSZAĆ WYDATKI. Tylko trzeba chcieć to zrobić bardziej, niż wygrać wybory za wszelką cenę. Bo za tę chęć wygrania wyborów w 2011 roku my, obywatele Polski, zapłacimy i to dużo - jeśli nawet od 2012 roku będą jakieś próby ratowania finansów, to ze ZNACZNIE gorszego poziomu niż w 2008 czy 2009 czy nawet 2010. Dług w 2007 roku wynosił 501 mld, w 2011 dojdzie do 900 mld. (o długu ukrytym o którym mówił np. wiceprezes NBP tu nie piszę, bo nie mam danych jak to było w poszczególnych latach a dług ten został oszacowany na 3 bln. - 3.000.000.000.000 - trzy biliony - trzy tysiące miliardów). Same odsetki od długu zabiorą z budżetu 2011 roku grubo ponad 10%, w 2011 będzie to prawdopodobnie ponad 15%.

    Mimo wzrostu gospodarczego i to ponoć nie "śladowego", mimo wyjazdu wielu Polaków za chlebem - bezrobocie nie spada. Ale fundusze na rządzących rosną i to wyraźnie, na samego prezydenta w 2011 roku wydamy o 15% więcej pieniędzy, niż w 2010, na senat, sejm i premiera o 9% więcej. Okazuje się, że NA TO NAS STAĆ !

    Nie wiem co by zrobił PIS gdyby obecnie rządził, sądzę, że zadłużałby nas mniej, ale to tylko moje przypuszczenia. W każdym razie patrzę, co z tym problemem robi PO i Tusk - nic.

    Myślę, że tacy jak Ty, którzy mimo tych faktów są zadowoleni z PO i chcą by trwali, nie zdają sobie sprawy z konsekwencji. Z drugiej strony dramat polega na tym, że wyraźnie innej alternatywy nie ma, PIS to w sumie partia z tej samej bajki wbrew pozorom. Ja jednak rozumuję tak - skoro Tusk nie robi nic a sytuacja się szybko pogarsza, to przede wszystkim trzeba to przerwać. Jest takie powiedzenie "kto nie idzie naprzód ten się cofa" - w tym wypadku wyjątkowo słuszne. Jeśli się okaże, że ktoś inny wcale tej sytuacji nie poprawi (a oceniać trzeba po twardych wymiernych realiach a nie po urodzie, twardymi realiami są głównie pieniądze), trzeba się zastanowić poważnie nad zmianą ustroju.

    Rozwiązaniem, którego tak w istocie bym chciał, to całkowita wymiana polskiej polityki i zamknięcie epoki Okrągłego Stołu.

    pozdrawiam