Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Państwa-ofiary kryzysu strefy Euro

(11)
W ostatnich miesiącach kilka krajów strefy euro znalazło się w naprawdę dużych kłopotach. Jest jeszcze czas, żeby uczyć się na cudzych błędach.
  • 2010-12-15 15:08 | bryka

    dlaczego potrzebni są liderzy

    Z artykułu,dla mnie,wynika,że stan finansów publicznych,jest wynikiem zbilansowania wydolności i zdolności wzrostu gospodarki z opiekuńczymi funkcjami państwa.Przy znośnym społecznie i prorozwojowym poziomie fiskalizmu.Odkładając na bok wypadki szczególne jak ostatni wybuch miny sprokurowanej przez światowych finansistów.Liderzy są głównie potrzebni dla inicjowania i tworzenia warunków dla właściwych działań prorozwojowych oraz dla społecznego uzgodnienia możliwego poziomu funkcji opiekuńczych.Mam wrażenie,że nasi liderzy są zajęci ,bez reszty,zupełnie innymi sprawami.
  • 2010-12-15 15:24 | bryka

    Re:Państwa-ofiary kryzysu strefy Euro

    Autokorekta.
    Nie tak trzeba było napisac.Poprawiam ostanie zdanie na brzmienie.Nasi liderzy zajmują się w/w zadaniami dopiero jak zostaną powiadomieni o pożarze pod strzechą.
  • 2010-12-16 09:01 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Państwa-ofiary kryzysu strefy Euro

    A może zamiast gospodarka,świadomość głupcze ?!
    To wymaga jednak zmiany bohaterów w teatrze polityki z szulerów na zwolenników starożytnej kultury greckiej.
  • 2010-12-16 09:58 | KrzysztofMazur

    Czego w Polityce ne napiszą?

    Co jest takiego oczywistego w ratowaniu padających banków? Irlandia i Islandia znaczne lepiej by wyszły, gdyby pozwoliły im upaść. Poza tym autor w ogóle nie pomyślał o zapobieganiu takim sytuacjom. Nadzór państwa nic nie da, bo państwo samo tworzy cykl koniunkturalny, żeby 'pobudzić gospodarkę'. Istnieje tylko jedno wyjście: 100 % rezerwy na depozytach i finansowane kredytów obligacjami. W razie bankructwa banku depozyty zostają zwracane właścicielom, a posiadacze obligacji rozmawiają z syndykiem masy upadłości. Depozyt jest po to, żeby przechowywać pieniądze (vide kodeks cywilny. Bank powinien ryzykować tylko pieniędzmi własnymi i jawnie pożyczonymi obligacjami. Depozyty nie powinny być własnością banku. Wtedy też zniknie problem nadzoru nad bankami i będzie można ograniczyć lub zlikwidować państwową emisję pieniądza i tym samym zniknie cykl koniunkturalny.
    Oczywiście w Polityce tego nie napiszą.
  • 2010-12-16 10:01 | KrzysztofMazur

    Re:Państwa-ofiary kryzysu strefy Euro

    Problem tkwi w przepisach, a nie charakterach. Bankowcy niczym się nie różnią od pracowników zarządzających innymi firmami, np. hipermarketami. Dlaczego nigdy nie było 'kryzysu hipermarketowego'? Kryzys jest tam i tylko tam, gdzie są kredyty (banki, deweloperzy), bo ekspansja kredytowa tworzy cykl koniunkturalny.
  • 2010-12-16 10:11 | KrzysztofMazur

    Re:Państwa-ofiary kryzysu strefy Euro

    'W najgorszej sytuacji są Portugalia i Grecja. Mają słabo rozwinięty przemysł. Hiszpania musi czymś zastąpić dotychczasowy motor wzrostu, czyli rynek nieruchomości. Rząd myśli o energetyce słonecznej, ale to wymaga najpierw olbrzymich nakładów. Tymczasem właśnie ofiarą cięć budżetowych padły inwestycje w tej branży. Patrząc na atmosferę we włoskich zakładach Fiata, trudno się spodziewać, żeby przemysłowa Północ była w stanie wyciągnąć Italię ze stagnacji.'

    Autor usiłuje wmówić czytelnikowi, że rząd musi ręcznie sterować 'sektorami gospodarki'. Nie bardzo wiadomo dlaczego? Bo autor nie potrafi inaczej myśleć?
    Sektor budowlany nie był 'motorem wzrostu' tylko motorem bańki spekulacyjnej. Jakby państwo nie wspierało żadnych sektorów, to każdy człowiek mógłby zrobić to, co mu się najbardziej opłaca i nie byłoby żadnych 'sektorów ciągnących gospodarkę'. "Motory wzrostu' to motory marnotrawstwa. Państwo jest od wymyślania przepisów, a nie tworzenia 'wzrostu gospodarczego' i 'wskaźnika PKB'.
  • 2010-12-16 10:13 | KrzysztofMazur

    Re:Państwa-ofiary kryzysu strefy Euro

    Zgadza się. Pożar będą mieli przed następnymi wyborami 2015.
    Ciekawe kto wtedy wygra?
  • 2010-12-16 10:50 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Państwa-ofiary kryzysu strefy Euro

    Bankowość to też handel,a za nieudolny,czy też nadmiar ryzyka jak się okazuje może mieć poręczenie.Do ustanawiania przepisów w partyjniackiej demokracji dobiera się ludzi o odpowiednich charakterach.
  • 2010-12-16 11:19 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Państwa-ofiary kryzysu strefy Euro

    Nie jestem ekonomiczną,ale wiem jak się ekonomistów dzieli na wyznawców
    ekonomi :
    - fizycznej
    - i jakosciowej
    Jakościowa ma związek z kreatywną księgowością z ukrytą bombą zegarową.
    W roku 1995 ukazała się polskojęzyczna wersja książki PUŁAPKA Jams'a Goldsmith'a,w której ukazał nędzę utopii GATT i globalnego wolnego handlu.
    Jak na ironię wywiad z autorem przeprowadził Radek Sikorski.Nie wiele z niego zrozumiał zostając ministrem wojny i wojennych spraw zagranicznych po zawarciu braterstwa broni przez spadkobierców wojennego komunizmu pod wodzą Aleksandra Kwaśniewskiego prezydenta "Oszusta" z demokratami wojennymi opanowanymi przez żydowskie ruchy umysłowe i polityczne (Kevin MacDonald FENOEMN ŻYDOWSKI?).Połączyło ich umiłowanie do nadużywania bezwzględnego prawa silniejszego z błogosławieństwem teologii judeo-chrześcijańskiej.
  • 2010-12-16 20:45 | tkw

    Re:Państwa-ofiary kryzysu strefy Euro

    To nie jest kryzys euro. To nie jest kryzys kilku państw. To kryzys samej tzw. "demokracji".
    Powszechność i podobieństwo choroby jest tu koronnym argumentem.

    I tu trzeba sobie zadać pytanie - co dalej.

    Moim zdaniem jeszcze tym razem ten system przetrwa. Ale historia pokazuje mnóstwo przypadków, gdy upadek następował nie po pierwszym poważnym kryzysie, ale po którymś tam kolejnym. Więcej, współcześni najczęściej nie widzieli jeszcze, że aktualny kryzys skończy się upadkiem, to dopiero dalsze wydarzenia pokazywały, czemu upadek nastąpił akurat przy tym kryzysie.
    Rządzący zdecydowali zadłużyć swoje kraje z nadzieją, że to pobudzi gospodarkę a przy wyższej produktywności da się nad długiem zapanować. Jest to podejście niezwykle ryzykowne, bo jak się nie uda zapanować, to upadek będzie tym boleśniejszy, im długi są większe. Innymi słowy rządzący postanowili leczyć chorobę tym samym, co ją wywołało. Historia zna niewiele takich przypadków zakończonych wyzdrowieniem.

    Upadek nie nastąpi wtedy, gdy ludzie będą demonstrować na ulicach, kraje tzw. „demokratyczne” maja całkiem sprawne policje i z tym rządzący sobie poradzą. Upadek zacznie się wtedy, gdy pojawi się opór pokojowy w stylu Gandhiego czy Jacka Kuronia, który mawiał „nie palcie komitetów, zakładajcie swoje”. Z taką formą oporu system tzw. ”demokracji” sobie nie poradzi, bo musiałby jawnie zakwestionować swoje sztandary. Z takim WikiLeaks tzw. „demokracja” też sobie nie poradzi, Assange uderzył w czułe miejsce, w oficjalnie głoszoną wolność słowa, pokazał, ile są warte hasła rządzących. W historii już tak bywało – system sowiecki podpisał na siebie wyrok w Helsinkach.

    Na pohybel „demokracji”.
  • 2010-12-19 17:29 | Kolega królika

    Re:Państwa-ofiary kryzysu strefy Euro

    Banki portugalskie są uważane za jedno z najpewniejszych ogniw tamtejszej gospodarki, podobnie jak włoskie.

    Co takiego wytwarzają banki poza kupa papierów, żeby zaliczać je do działu gospodarki? Idąc tym tropem myślowym, to może również sukienkowych powinno się zaliczać do polskiej gospodarki? Wszak 'konsumują' przeszło 5 mld złotych z budżetu państwa!