Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Pies czyli kot

(18)
Polacy ostatnio zbierają się tłumnie na peronach dworców kolejowych i stoją tam bezczynnie całymi godzinami.
  • 2010-12-20 17:53 | Calpe

    ODROBINĘ POLOTU!

    Brudziński dławiony nienawiścią do Rzeczpospolitej nie powiedział kilku ważnych rzeczy:
    • Jego partia jest niekompetentna
    • Partia rządząca jest skuteczna i niezastąpiona
    • Przywódca jego własnej partii jest człowiekiem godnym pogardy, a natomiast szef partii rządzącej jest wybitnym przywódcą politycznym
    • Elektorat Brudzińskiego to ciemnota ze wsi oraz głębokiej prowincji, a wyborcy partii rządzącej to ludzie „młodzi i wykształceni z dużych miast”
    • Prezydent, „który gdzieś tam poleci” był prostakiem od siedmiu boleści, w odróżnieniu od charyzmatycznego Prezydenta Komorowskiego
    • Pani Olejnik jest chodzącym uosobieniem dobroci, obiektywizmu i życzliwości wobec polityków inaczej myślących, a on Brudziński jest zwykłym gburem i chamem

    Panu Tymowi, niezależnemu publicyście, życzę zdrowych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia i odrobinę polotu!
  • 2010-12-20 21:21 | wojtek

    Re:Pies czyli kot

    Tak oto właśnie wygląda "demokratyczny" rozwój wschodu!!!! I czegóż my walczącej o demokracje Białorusi życzymy???!!!! Chyba tego samego co mamy,w końcu w kilku łatwiej się dogadać!!! A naród??? Na wschodzie nigdy się nie liczył!!!
  • 2010-12-20 21:34 | disoprivan

    Re:Pies czyli kot

    szanowny panie gospodarzu, czy nie zaluje pan, ze w swoim czasie, nie podziekowal pan umilowanej ojczyznie z jej ludem pracujacym i nie wybral normalnosci? jest pan wrazliwym czlowiekiem- jak pan moze budzic sie i zasypiac w tym domu wariatow?
  • 2010-12-21 15:02 | atsamo

    Re:Pies czyli kot

    Skomentowałbym to wszystko tak: kot czyli pies im mordę lizał. Zaimek 'im' jest dość pojemny treściowo i wszyscy razem, a także z osobna, wiemy jakie rzeczowniki/osobniki zastępuje.
  • 2010-12-21 19:25 | peefco

    Zuch

    Wspaniale Pan wykolowal tego Brudzinskiego Panie Stanislawie. Chlop tak sie nameczyl, psujac w Poznaniu lokomotywe, a Pan mimo wszystko dotarl do Warszawy na czas.
    Od dluzszego czasu czytuje Panskie felietony z zapartym tchem.
  • 2010-12-22 00:34 | Spioch

    Re:ODROBINĘ POLOTU!

    Droga(i) pani(e) Calpe.

    Zapluty i podniecający się własną tyradą Joachim Brudziński nie powiedział wielu rzeczy, które szanujący sie polityk Prawa i Sprawiedliwości zazwyczaj recytuje w polskojęzycznych mediach (patrz: ciężka harówka posła Błaszczaka w niedzielnym Radio ZET). Ale i tak wszystkich przebił operetkowy Prezes Jarosław Kaczyński, który najpierw podparł własną imaginację autorytetem Premiera Rządu Jej Królewskiej Mości, a potem przypomniał sobie, że osiem miesięcy temu odprowadził na Wawel niewłaściwego nieboszczyka. To jest dopiero polot!

    W poszukiwaniu rzetelnych, obiektywnych publicystów proponuję udać się na łamy Rzepy, Naszego Dziennika i Gazety Polskiej, że o toruńskim radyjku nie wspomnę.

    Panu Tymowi również życzę Wesołych i Zdrowych!!!
  • 2010-12-22 11:52 | Calpe

    WHO IS KRZAKLEWSKI?

    Weźmy za przykład wiekopomne reformy AWS. Zaglądam do encyklopedii i widzę rząd Premiera Buzka (chciałoby się napisać Tuska) oraz Premiera Balcerowicza. Pytam się - who is Krzaklewski? Dlaczego on nie przeszedł do Brukseli, czemu go nie ma w Platformie? Gdzie jest ten dyktator? Jak funkcjonuje polska demokracja, jeżeli w latach 1997 - 2001 krajem, autorkratycznie rządzi "Krzaklewski", potem zapada się pod ziemię pozostawiając na scenie swoich pomagierów. @Spioch weź napisz coś o tym!
  • 2010-12-23 01:15 | Spioch

    Re: WHO IS KRZAKLEWSKI?

    A pewnie, że napiszę.

    Otóż Marian Krzaklewski (ksywa "Piękny Marian"), będąc szefem NSZZ Solidarność (w wyborach pokonał "twórcę Solidarności" Lecha Kaczyńskiego), przyjął pod swoje opiekuńcze skrzydła większość prawicowych nieudaczników, którzy niesławnie przerżnęli wybory parlamentarne w 1993 roku, w tym: Porozumienie Centrum (zwane "PiCzka"). Tak narodziła się AWueS. Nieudacznicy, po uzyskaniu w Sejmie 201 mandatów, nadal się żarli powodując rozpad tej inicjatywy.

    Poza "czterema reformami", wiekopomną porażką Pięknego Mariana było mianowanie na stanowisko Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego RP drugorzędnego działacza partyjno-państwowego Lecha Kaczyńskiego. Minister-prokurator znany był ze skłonności do bezpardonowego wsadzania do aresztu wszystkich podejrzanych, czym zaskarbił sobie zaufanie łatwowiernego społeczeństwa. I tak ruszyła lawina. Powstała nowa partia Prawo i Sprawiedliwość (a jakże!), która wypromowała ministra-prokuratora na posadę Prezydenta Warszawy. Minister-prokurator, już jako prezydent miasta, nadal zajmował się donoszeniem do prokuratury, co spowodowało paraliż Stolicy. Ciąg dalszy wszyscy już pamiętamy.

    Tak więc Marian Krzaklewski jest dobroczyńcą PiSu i braci Kaczyńskich. To dzięki niemu z nicości wybili się na wyżyny.

    A już zupełnie poważnie. Z premedytacją lub przez przypadek Krzaklewski zafundował nam bałagan, który z niemałym trudem usiłujemy wyprostować. Marian, gdzie ty miałeś oczy i rozum?????
  • 2010-12-24 09:32 | Calpe

    uwaga na palmę

    Istnieje takie niebezpieczeństwo, że wszystko może się z jednym kojarzyć. I tak na przykład są tacy, co to za obecny bałagan na kolei obarczają braci Kaczyńskich. Wolałbym, aby to była tylko zwykła propaganda, bo my mamy w Warszawie Rondo Charles'a de Gaulle'a , a na nim STOI dzieło sztuki i ono może mieć wiele skojarzeń. Życzę @Spiochowi, aby to był tylko seks, bo gdyby to był jednak Kaczyński, to będzie powód do zmartwień i nie chodzi to tylko o orientację seksualną
  • 2010-12-24 22:10 | idiota

    stary ubek

    nie pisz czleku bo nie potrafisz, jakie pismo takie pismaki ,ktos czyta ten belkot? skladam zyczenia swiateczne z data 17 pazdziernika
  • 2010-12-28 09:54 | Calpe

    SALCESON

    W jednym trzeba się ze @Spiochem zgodzić „Przez przypadek Krzaklewski zafundował nam bałagan, który z niemałym trudem usiłujemy wyprostować.” Chłopak znikąd postawił na głowie porządek polityczny w kraju, w którym siedem lat wcześniej ustalono jak ma wyglądać ład demokratyczny. Zasady ogrywania ludzi są dziecinnie proste – na boisko wychodzi zawsze ten sam skład, ale co 4 lata przywdziewa inne koszulki. O tych „trudach” mówił szerzej gen. Czempiński w kontekście rozmów z Donaldem Tuskiem i Andrzejem Olechowskim „Nie było łatwo im wytłumaczyć, ze mogą nadać nowy impet na scenie politycznej” w rozmowie z Niezależną.pl 07.07.2009. Tak, było cholernie ciężko! Aby jednak udało się to wyprostować - gen. Dukaczewski mógł otworzyć butelkę szampana.
    A kiedy przydarzy się sytuacja nadzwyczajna, zawsze można liczyć na towarzyszy radzieckich, których procedury płk. Klich w zeznaniach przed sejmową Komisją Infrastruktury opisał w szczerych żołnierskich słowach następująco
    • do Smoleńska wezwał mnie gen. Aleksiej Morozow, wiceprzewodniczący MAK, który wybrał mnie na polskiego akredytowanego do badania katastrofy smoleńskiej
    • Władimir Putin i Anodina zdecydowali, według jakich przepisów będą badane okoliczności i przyczyny katastrofy oraz zaakceptowali moją kandydaturę
    Ludzie dociekliwi powinni wiedzieć, że wszystko się rozegrało „W połowie drogi (pomiędzy Garwolinem i Warszawą, nie wiemy czy jechał autem czy też koleją calpe) dostałem telefon od pana Aleksieja Morozowa, to jest obecnie przewodniczący Komisji Federacji Rosyjskiej, zastępca pani Anodiny - szefowej Mieżnonarodnej Awiacionnej Komisji... Komitetu, to znaczy Międzynarodowego Komitetu Lotniczego [chodzi o Międzypaństwowy Komitet Lotniczy w Moskwie skupiający państwa byłego ZSRR.” 28.12.2010 Nasz Dziennik, „Bankructwo teorii Edmunda Klicha” i nie tylko – salceson!
  • 2010-12-30 10:26 | leniuch102

    Podejrzewałem, że to wina Krzaklewskiego

    bo przecież nie Grabarczyka.
    Krzaklewski musiał być w zmowie z PiS-em, za którego kadencji pkp jakoś tam jeździła.
    Dopiero teraz krzaklewski z brudzińskim przebili woskowe lokomotywy szpilkami, żeby do reszty pogrążyć Platformę.
  • 2010-12-30 18:53 | misiek

    Re:Pies czyli kot

    Ale dym z tymi wagonami. Prawdziwa zadyma. Jakby zamiast "Prusa", bo ja wiem np. " Hotdog and Filemon" podłączyli, to może było by śmieszniej trochę (pomimo ogólnego braku śmieszności i energii). Swoją drogą, "Pociąg" to jeden z moich ulubionych starszych filmów. Poważnie. Ludzie mają różne ulubione filmy. Felieton- fajny goła prawda na mrozie.
    Generalnie latem to się lepiej podróżuje koleją,są lepsze widoki i nie tylko.Najlepiej wtedy być w rozjazdach czyli praca pełną parą. Tak jak kiedyś spalinówka dawała czadu.
    Kiedyś się stało w kolejce po salceson, teraz się stoi z salcesonem, czyż to nie chichot historii?!
    Pomyślnego Nowego Roku Panie Tym.
  • 2011-01-02 12:41 | atsamo

    Re:Pies czyli kot

    @ misiek

    "Generalnie latem to się lepiej podróżuje koleją,są lepsze widoki i nie tylko."

    Podobają mi się przysłówki: generalnie, latem, lepiej, nie tylko. Szczególnie ten ostatni.
  • 2011-01-05 20:31 | bumbos

    krzaklewski winien

    Zgadzam się z satyrykiem Tymem.
    Ja tak od razu się domyśliłem, ze to Krzaklewski rozkład jazdy PKP układał i stąd ten bałagan!!!!.
    a na marginesie muszę przyznać,że funkcja satyryka rządowego to nie jest łatwy kawałek chleba. Ile się człowiek musiał nagimnastykować z tym felietonem aby nikogo z nam miłościwi panujących nie tknąć.
  • 2011-01-05 22:45 | bumbos

    krzaklewski winien

    Zgadzam się z satyrykiem Tymem.
    Ja tak od razu się domyśliłem, ze to Krzaklewski rozkład jazdy PKP układał i stąd ten bałagan!!!!.
    a na marginesie muszę przyznać,że funkcja satyryka rządowego to nie jest łatwy kawałek chleba. Ile się człowiek musiał nagimnastykować z tym felietonem aby nikogo z nam miłościwi panujących nie tknąć.
  • 2011-01-08 15:58 | Wojciech K.Borkowski

    Re: reminiscencje po polskiej zimie 2011

    Piosenka : reminiscencje po polskiej zimie 2011

    Nie ziewaj patrząc w telewizor
    tylko łopatę w garście złap
    i śnieg sprzed domu rano usuń
    poczujesz jak krew w żyłach gra
    potem idź pieszo do roboty
    bo śnieg wciąż leży na ulicy
    a urzędnicy mają święto
    oni na ciebie chcą wciąż liczyć
    gdy Etos w tobie się obudzi
    z domu burmistrza śnieg odrzucisz
    to się poczujesz jeszcze zdrowszy
    i tę piosenkę znów zanucisz

    Ref : Sto lat przed Polską jest radości
    które nam dała transformacja
    sto zim lodówką przyjemności
    w pociągach które stoją w zaspach
    sto wiosen jest jak sto powodzi
    pełne na wałach polityków
    a sto jesieni z rentą, z ZUS-u
    czasem refleksji bojowników

    Nie ziewaj patrząc w telewizor
    idź pozamiataj na peronach
    dworce to Polski wizytówka
    tam bezrobotny z nudów kona
    burmistrz się wstydzi za graffiti
    więc się otrząśnij przestań ziewać
    i szoruj domy w twej dzielnicy
    by twój polityk mógł je sprzedać
    oni sprzedali to co mieli
    lecz długi rosną na potęgę
    więc się sam bracie opodatkuj
    i śpiewaj z nami tę piosenkę

    Ref: Sto lat przed Polską jest radości
    które nam dała transformacja
    sto zim lodówką przyjemności
    w pociągach które stoją w zaspach
    sto wiosen jest jak sto powodzi
    pełne na wałach polityków
    a sto jesieni z rentą, z ZUS-u
    czasem refleksji bojowników

    www.wojciechborkowski.com


  • 2011-01-11 20:26 | hubi1984

    Re:Pies czyli kot

    W jednej kwestii nie mogę się zgodzić z p.Tymem, bowiem salceson przy -9 C tez jest do kitu bo jest twardy czyli można by stwierdzić że w stanie zmarzliny nie nadając się do jedzenia jest popsuty :)