Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Śląscy autonomiści? Nie ma się kogo bać

(12)
Ruch Autonomii Śląska budzi niepokój. W wielu śląskich powiatach jest teraz trzecią polityczną siłą. Ma ponad stu radnych. Czego chcą?
  • 2010-12-23 12:08 | bryka

    regionalizacja

    Lloyd George wypowiedział słowa o zegarku jako butny imperialny "pana świata".Powtórzenie tych słów przez pana Gorzelika jest jeszcze głupsze.Jak widac zacmienia umysłu zdarzają się wszystkim.Idea regionalizacji,federalizacji,filaryzacji (pomysł znanego politologa) krąży po kraju.Jako wyraz powszechnej utraty zaufania do tzw "klasy politycznej" i całkowitej niewiary w jej zdolności,a nawet ochotę,do rozwijania sprawnego państwa unitarnego.Wygląda na to ,że cele naszych korporacji politycznych i ich kryteria sukcesu, w b.znacznym stopniu rozmijają się z celami państwa.Regionalizacja,jak na razie,to tylko idea ogólna i niesprecyzowana.Byc może dążenia autonomistów dadzą asumpt do formułowania b.precyzyjnych projektów politycznych.
  • 2010-12-23 13:04 | szydzący

    Re:Śląscy autonomiści? Nie ma się kogo bać

    słowa LLoyda Georga to nie butne słowa "pana świata" lecz raczej proroczy smutek starego imperialisty czym kończą rozdęte ambicje (jak mawiali na galicyjskiej wsi "wyżej s*** niż d*** ma"). W 1918 roku grupy ksenofobów i nacjonalistycznych szaleńców z całej Europy Środkowej dostrzegły szansę wstrzelenia się w polityczną próznię po upadku Austro-Węgier i Niemiec cesarskich. Przekonywali przy tym, iż można cofnąć zegar historii do XVIII w. (tzw. odzyskanie niepodległości - problem w tym, iż wieloetniczne państwo, które miała ją odzyskać było nie do odbudowy, bo ani Litwini, ani Rusini (Ukraincy, Białorusy) ani Żydzi - 10% populacji za polskimi panami nie tęsknili). Stworzono Wielką Kongresówkę kradnąc przy okazji tradycję dawnej Rzeczypospolitej innym narodom. Autonomisci nie żadają ani częsci takich postulatów - tylko odzyskanie podmiotowości w rządzonym przez nacjonalistów scentralizowanym państwie. Ale nawet tego im się odmawia.
  • 2010-12-23 20:31 | bryka

    Re:Śląscy autonomiści? Nie ma się kogo bać

    @Szydzący tęskni,najwyrażniej,do czasów starego Prochazki.Tego,którego portret muchy obsrały.Ale co do tego ma Oberschlesien ? Prusacy zawsze mieli w pogardzie K&K monarchię,wraz z jej mittel europe.Galicja z Głodomerią zasługuje na prawa autonomiczne.Chociaż Głodomerii teraz brakuje.Ale trzeba próbowac.Wystapic śmiało o autonomię dla Galicji.Nie podpinac się pod Oberschlesien.
  • 2010-12-23 21:30 | szydzący

    tęsknię do cywilizacji zachodniej

    za takimi jej dziwacznymi wynalazkami jak drogi czy wolność prasy a także sprawna administracja. Pod tym wzgldem międzywojenna II RP to były dwa kroki wstecz, a o PRL szkoda gadać. Trzeba być wielkim panem by pozwolić śrać na swój portret muchom zamiast "wzdęcia godnościowego" narodowej megalomanii. Co do stosunku Prusaków do Monarchii - to oni, Prusacy, wymyślili koncepcję Mitteleuropy - a jakie w tym miałoby miejsce dla Habsburgów to inna sprawa. Do Oberschlesien, któremu życzymy jaknajlepiej (nawet niepodległości jeżeli chcą tego jego mieszkańcy) nikt się nie podpina. Kraj ten nigdy do Rzeczypospolitej nie należał wbrew narodowej mitologii i ciemnocie dzieciom w szkołach wciskanej, zatem już samo to go do odrębności predestynuje. Ale obecnie rdzenni jego mieszkańcy, nawet jeśli jest ich razem z Niemcami z opolskiego z 1,5 miliona, to nie stanowią więcej niż 20% - 25% całej zamieszkałej tam populacji (szkoda ale takie są skutki wysiedleń i migracji za pracą po 1945). Bez poparcia innych i przekonania reszty kraju, ze warszawski patriotyzm to kamień u szyi, który ciągnie w kierunku autorytaryzmu i zacofania - i że autonomia jest jedynym nań lekarstwem, nie łatwo będzie do zmian doprowadzić.
  • 2010-12-24 12:01 | europejczyk

    Re:Śląscy autonomiści? Nie ma się kogo bać

    Okres autonomii galicyjskiej jest dobrze wspominany dlatego tez warto sprobowac. Grozba jest taka, ze EU czyni kraje zbednymi. Popatrzmy na przyklad UK. Panstwo to skada sie z czterech skladowych: Anglii, Walii, Szkocji i Irlandii Polnocnej. Czesc prawodawstwa jest wspolne z prawem unijnym wiec po ewentualnej seperacji nie wiele by sie zmienilo. W kontynetalnej EU prawie nie ma granic wiec tak samo latwo jedzie sie pomiedzy Polska a Niemcami co Anglia i Szkocja. Przyklady mozna mnozyc. Niestety w obrebie EU silne regiony moga dominowac nad slabymi. Niemcy cwiczyli sie w zyciu w federalnym kraju przez 50 lat i wypracowali posiadaja silna tozsamosc i poczucie wspolych interesow. Moga byc rozni wewnetrznie ale jesli chodzi o interesy ludnosci niemieckojezycznej sa jednoscia. W obrebie UK, po uplywie ponda 200 lat unii, wciaz czuje sie roznice pomiedzy regionami. Walijczyk ma male szanse zostac premierem UK. Nacja ta uwazana jest za niezbyt dostosowana do piastowania wysokich stanowisk. Nie ma tez watpliwosci ze nie wszytskie regiony w EU beda sobie rozwne. Tak wiec autonomia jest na reke Unii i po co bedzie oddawac Warszawie sprawy polityki zagranicznej jak tworzy sie ogolnoeropejski korpus dyplomatyczny? Obronnosc?
    Unia zamierza tworzyc wpolne wojsko, centralny budzet? Jest Europejski Bank Centralny. Wydaje mi sie ze jezeli EU ma sprawnie funcjonowac to panstwo narodowe musi odejsc w zapomnienie. Pozostana regiony i negocjowanie reginalnych interesow w obrebie EU.
  • 2010-12-24 15:07 | europejczyk

    Re:Śląscy autonomiści? Nie ma się kogo bać

    Okres autonomii galicyjskiej jest dobrze wspominany dlatego tez warto sprobowac. Grozba jest taka, ze EU czyni kraje zbednymi. Popatrzmy na przyklad UK. Panstwo to skada sie z czterech skladowych: Anglii, Walii, Szkocji i Irlandii Polnocnej. Czesc prawodawstwa jest wspolne z prawem unijnym wiec po ewentualnej seperacji nie wiele by sie zmienilo. W kontynetalnej EU prawie nie ma granic wiec tak samo latwo jedzie sie pomiedzy Polska a Niemcami co Anglia i Szkocja. Przyklady mozna mnozyc. Niestety w obrebie EU silne regiony moga dominowac nad slabymi. Niemcy cwiczyli sie w zyciu w federalnym kraju przez 50 lat i wypracowali posiadaja silna tozsamosc i poczucie wspolych interesow. Moga byc rozni wewnetrznie ale jesli chodzi o interesy ludnosci niemieckojezycznej sa jednoscia. W obrebie UK, po uplywie ponda 200 lat unii, wciaz czuje sie roznice pomiedzy regionami. Walijczyk ma male szanse zostac premierem UK. Nacja ta uwazana jest za niezbyt dostosowana do piastowania wysokich stanowisk. Nie ma tez watpliwosci ze nie wszytskie regiony w EU beda sobie rozwne. Tak wiec autonomia jest na reke Unii i po co bedzie oddawac Warszawie sprawy polityki zagranicznej jak tworzy sie ogolnoeropejski korpus dyplomatyczny? Obronnosc?
    Unia zamierza tworzyc wpolne wojsko, centralny budzet? Jest Europejski Bank Centralny. Wydaje mi sie ze jezeli EU ma sprawnie funcjonowac to panstwo narodowe musi odejsc w zapomnienie. Pozostana regiony i negocjowanie reginalnych interesow w obrebie EU.
  • 2010-12-24 17:08 | Polak z Krakowa

    Re:Śląscy autonomiści? Nie ma się kogo bać

    Wszystkie wywody tu nie maja najmniejszego sensu. Jesli Polska ma przetrwac jako niezalezne panstwo, to moze przetrwac tylko jako silne, zjednoczone, z centralnym, madrym rzadem. Nie wolno nam sie zgodzic na zadne podzialy, zadne autonomie kogokolwiek. Historia Polski (i nie tylko Polski) wyraznie tego uczy. Dlatego stanowcze NIE dla Gorzelikow, Kutzuw, Tomczykiewiczow i innych rozrabiaczy. Jak im sie nie podoba, to moga wyjechac z Polski...
  • 2010-12-24 19:00 | Piotr

    Re:Śląscy autonomiści? Nie ma się kogo bać

    Sprostowanie. Zagłębie Dąbrowskie nie jest częścią Śląska, jak wspomniano w artykule, a Małopolski, choć znajduje się obecnie w województwie śląskim. Niestety z powodu fatalnie wybranej nazwy województwa co rusz pojawiają się dziennikarze zaliczający miasta zagłębia, czy nawet okolice Częstochowy do Śląska. Najwyraźniej jedynym rozwiązaniem jest zmiana nazwy na województwo śląsko-małopolskie.
  • 2010-12-25 01:47 | camel

    Re:Śląscy autonomiści? Nie ma się kogo bać

    Polska ma być dobrym miejscem do życia dla Polaków. Jeśli takie "dobro" zapewni niezależne i silne państwo, to należy natychmiast wystąpić z Unii i zacząć się zbroić. Państwo polskie nie jest wartością samą w sobie i nic mi po nim, kiedy zmusza mnie do utrzymywania swoją pracą, całkowicie mi obcych kulturowo i mentalnościowo, małorolnych katolików ze wschodu, którzy w zamian głosują za ograniczeniem moich praw. W tym konkretnym przypadku, owo państwo jest dla mnie ciężarem usprawiedliwiającym chęć odłączenia się. Bo wiesz, wszyscy jesteśmy indywidualnymi ludźmi, i uwierz mi, nie jest dla mnie nic lepiej, kiedy wyzyskuje mnie reżim warszawski niżby robił to zaborca austriacki czy czelabiński. O reżimie warszawskim wiem, że jest tak samo beznadziejnie głupi, jak "demokracja" przedrozbiorowa. Ewentualna zmiana daje przynajmniej jakąś nadzieję.
  • 2010-12-28 12:59 | Maciek

    Re:Śląscy autonomiści? Nie ma się kogo bać

    Właśnie o tym chciałem napisać. Mylenie pojęcia historycznego Śląska z administracyjnym województwem śląskim jest nagminne i można oczekiwać, że autor piszący do Polityki będzie rozróżniał te dwa pojęcia. Jednym z pomysłów RAŚ, będącym ciekawym rozwiązaniem, jest utworzenie województwa Śląskiego (Górnośląskiego) z połączenia ziem śląskich znajdujących się obecnie w granicach woj. śląskiego z woj. opolskim.
  • 2011-02-07 00:55 | ERWIN

    Re:Śląscy autonomiści? Nie ma się kogo bać

    Nie podoba mi sie powierzchownosc "tlumaczenia" zawilej tematyki przez aztora. Takze czesciowo brzydki jezyk: przeklnac, skubac, grac na itd.
    "Ton/dzwiek robi muzyke". :(
  • 2011-04-16 14:32 | Henryk

    Re:Śląscy autonomiści? Nie ma się kogo bać

    Najważniejszy jest naród rozumiany jako wspólnota obywateli. Jeśli jest się obywatelem polskim, to się należy do narodu polskiego. Nie chodzi tu o wspólną kulturę, mentalność, nawet nie o wspólną historię. Chodzi o naród obywatelski. To nie prawda, że Śląsk utrzymuje reste Polski. Województwo ŚŁąskie wytwarza ok. 13 proc. ogólnego polskiego PKB. Dochody gospodarstw prywanych na Śląsku, po odjęciu podatków, a wliczając rózne zasiłki itp., to mniej więcej 13 proc dochodów ogólnokrajowych. Czyli mieszkaniec woj. śląskiego ma tyle do zycia, ile wytworzył czy dostał.