Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

O naturze wszechświata

(3)
2010-12-25 12:19 | Irek
O naturze wszechświata

Idea zmierzenia się z pytaniem jaki i czy w ogole jest początek i koniec wszechświata, jest dla wielu wyzwaniem któremu nie mogą się oprzeć, mimo ze spekulacje tego typu są z góry skazane na los hipotezy, chociażby z tego względu ze nie istnieją możliwości jej weryfikacji.

Musze przyznać ze tez nie oparłem się tej pokusie i podjem probe połączenia znanych nam obserwacji astronomicznych z teoria tłumaczącą te obserwacje w sposób jednolity.
Tak jak przy każdej hipotezie konieczne są pewne założenia, tak zwana myśl przewodnia wokół której zbudujemy nasza teoretyczna strukturę.

Moim założeniem było stworzenie teorii w której zasadnicze elementy obserwowalne w naturze pozostaną niezmienne. Takim zasadniczym elementem jest trójwymiarowość przestrzeni.
Jeśli tak to wszechświat nigdy nie znal innych wymiarów jak te które obserwujemy teraz.
Jeśli tak to każda inna własność wszechświata musi być konsekwencja trójwymiarowości przestrzeni.

Konsekwencja tych założeń jest to ze:

Materia jest w istocie tylko inna forma przestrzeni.
Czas nie zalicza się do elementarnych własności wszechświata.
Oddziaływania podstawowe w naturze nie są elementarne a jedynie wtórnym objawem modulacji przestrzeni.

To zawężenie stopni swobody i rezygnacja ze swobodnych parametrów przy kreacji teorii wydaje się być na pierwszy rzut oka olbrzymim utrudnieniem, w rzeczywistości okazała się być znacznym ułatwieniem w tm procesie.

Opis całej teorii trwał by za długo a wiec przedstawię tylko krotki jej zarys.

Historia wszechświata ma charakter cykliczny, w którym wszechświat oscyluje pomiędzy dwoma skrajnymi formami.

W pierwszej formie elementarne jednostki przestrzeni czyli wakuole występują przeważnie w postaci elementarnej materii i tworzą jej nagromadzenia (nazwijmy je Czarnymi Dziurami mimo ze nie odpowiada to obowiązującej definicji).

W drugiej formie występuje przewaga wakuol nie związanych ze sobą w związku z tym możemy te formę nazwać wszechświatem próżniowym.

Przejście z formy próżniowej do forma materialnej odbywa się stopniowo w wyniku procesów generowania materii poprzez wiązanie się wakuol w większe elementy.

Przejście z forma materialnej do formy prozaiczniej ma charakter gwałtownego wybuchu w wyniku którego związane w elementarnych jednostkach materii wakuole zostają uwolnione, generując nowa przestrzeń.

Przyczyna tego procesu który nazwałem Wysprzęgłeniem Grawitacyjnym jest to ze wakuole nie są elementami statycznymi ale dynamicznie oscylującymi w trzech wymiarach.
Również jeśli są one związane ze sobą, tworząc materie, ich oscylacje nie zanikają ale wprost przeciwnie amplituda tych oscylacji rośnie tym bardziej im większa jest amplituda oscylacji wakuoli nie związanych ze sobą tworzących nasza trójwymiarowa przestrzeń. To tło oscylacyjne nazwałem „Tłem Grawitacyjnym”

W momencie kiedy wszechświat przyjmuje formę materialna, większość przestrzeni jest uwieziona w formie materii. Te ciała materialne rozsiane są w przestrzeni w sposób chaotyczny i modelują charakter oscylacji Tła Grawitacyjnego wzmacniając je lokalnie.
Te lokalne modulacje powodują jednak ze poszczególne ciała materialne (Czarne Dziury) przemieszczają się w przestrzeni przyjmując takie położenie w którym oddziaływania modulacyjne innych Czarnych Dziur są jak najbardziej symetryczne.

W efekcie z upływem czasu ciała materialne przyjmują regularna strukturę kubiczna, a Wszechświat przyjmuje formę krystaliczna.
W tej formie oddziaływania grawitacyjne przestają odgrywać role i są zastępowane oddziaływaniami elektromagnetycznymi.

Nasz „Kryształowy Wszechświat” ulega jednak dalej przemianom przyjmując formę kryształu doskonałego w którym poszczególne Czarne dziury są rozmieszczone w doskonale regularny sposób w przestrzeni.

Ten moment jest jednocześnie końcem wszechświata materialnego. Na skutek wzajemnej konstruktywnej interferencji oscylacji przestrzeni modulowanych przez poszczególne elementy Kryształu Wszechświata następuje ich takie wzmocnienie ze dochodzi do tak zwanej katastrofy interferencyjnej i materia poszczególnych ciał materialnych rozpada się przechodząc w formę wakuoli swobodnych. W jednej chwili nasz wszechświat przechodzi w formę wszechświata próżniowego.
  • 2010-12-25 18:09 | bryka

    Re:O naturze wszechświata

    Amen
  • 2011-01-02 17:53 | Irek

    Re:O naturze wszechświata

    Podstawowa zaleta mojego modelu kosmologicznego jest to ze pytanie o początek wszechświata traci swoja ostrość i przestaje mieć charakter religijny który tak bardzo obciąża współczesna naukę, spychając ja na tory ezoterycznego bełkotu.

    Tam gdzie niema początku wszechświata nie istnieje tez miejsce dla Boga jako siły kreacyjnej.
    Oczywiście takie podejście nie pasuje religijnym maniakom ale cale szczęście nie ma to wpływu na swobodę myślenia.

    Po drugie w moim modelu nie istnieje stan osobliwości początkowej, ponieważ Wszechświat zawsze posiada objętość przestrzenna.

    Dodatkowo teoria ta wyjaśnia w prosty sposób dlaczego materia Wszechświata w dużej skali jest rozłożona równomiernie w przestrzeni. To znaczy zasadę kopernikańska lub kosmologiczna (słaba zasada kosmologiczna), zgodnie z którą we Wszechświecie nie ma wyróżnionych miejsc, a Wszechświat z każdego miejsca wygląda tak samo, czyli jest jednorodny. Oraz związana z nią zasada izotropii Wszechświata czyli brak wyróżnionych kierunków we Wszechświecie potwierdzona wynikami obserwacji galaktyk oraz niemal doskonałej izotropii mikrofalowego promieniowania tła.

    Te właściwości są pozostałością krystalicznej struktury z fazy materialnej Wszechświata.

    Jeszcze innym plusem tej teorii jest logiczne wytłumaczenie rozmieszczenia materii w przestrzeni a w szczególności wyjaśnienie przyczyn istnienia pustych obszarów w kosmosie w których obserwowana jest znikoma ilość materii.
    Obecne obowiązujące teorie nie są w stanie tego wyjaśnić i są zmuszone do wprowadzania takich sztucznych (nie popartymi żadnymi dowodami) parametrów jak Ciemna Materia i Ciemna Energia.
    W moim modelu obszary te powstają w węzłach krystalicznych Wszechświata materialnego w wyniku Wysprzeglenia Grawitacyjnego ciał materialnych i generacji Pustek.

    I zęby nie przeciągać tego nadmiernie w moim modelu nie istnieją problemy z przyczynami prowadzącymi do grupowania się materii w większe struktury jakimi są Galaktyki, ponieważ Galaktyki same z siebie generują nieprzerwanie materie.

    Oczywiście te listę jestem w stanie ciągnąc jeszcze dalej. Ale już to krótkie wyliczenie pokazuje w sposób niepodważalny bezsensowność i ideową impotencje współczesnej fizyki.
    Ta prymitywna ezoteryka fizyków nie jest niestety czymś obojętnym ale niestety ma bardzo poważne konsekwencje hamujące postęp w poznaniu naszej rzeczywistości i w rozwiązywaniu problemów naszej cywilizacji.