Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Niepewna przyszłość europejskiej waluty

(28)
Euro miało dać Europie stabilną walutę, niską inflację i pozycję światowego supermocarstwa finansowego. Dziś używające wspólnej waluty kraje jeden po drugim wpadają w kłopoty i stają na progu niewypłacalności. Co źle poszło?
  • 2010-12-27 10:27 | Joanna Kopytowska

    szkoda

    Czytam i czytam i przecieram oczy ze zdumienia , aspirowalismy do Europy która uwodziła nas skutecznościa procedur demokratycznych , dobrym i skutecznym prawem , zamożnością i kulturą , okazuje się że to Polacy są dziś lepszymi strażnikami europejskich wartości ; pracowici,oszczędni , dynamiczni , patrzymy z boku na umierającą Europę wartości przecierając oczy ze zdziwienia, mi wydaje się że szybkimi krokami nadchodzi era dominacji azjatyckiej i to paradoksalnie również w dziedzinie wartości , tych codziennych takich jak pracowitość, kreatywność ,uczciwość ,rodzinność ,w Europie rozpadła się rodzina i szkoła a za nimi wszystko inne , chyba , a może dogadamy się w obliczu wielkich trudności ,może....
  • 2010-12-27 12:26 | Vera

    Przecieranie oczu rozsądku nie zastąpi

    @Joanna
    Artykuł p. Orłowskiego nie wybiega poza polski standard: Najpierw litowanie nad sobą i pokazanie, że inni to niby jeszcze gorsi, nam się należało a oni nie chcieli dać. A potem zlepek przypadkowo zebranych znaków zapytania bez jakiejkolwiek idei. Ważne tylko jedno: pokazać, że inni to głupcy a Polak Największy Na Świecie.
    Postawa stojącego z boku krytykanta, który wszystkie wie lepiej ale nie ponosi za nic odpowiedzialności bo przecież jemu się tylko należy.

    Problem w tym, że taka postawa nie jest w Unii napiętnowana. Przynajmniej publicznie, stąd poczucie bezkarności. Nikt nie powie: "za karę" bo natychmiast wrzask. Tym większy im mniej odpowiedzialności. Może tylko przypomnieć, jak to było, kiedy przed napadem na Irak prezydent Francji ostrzegał i mówił o prawie do milczenia. I kto miał rację? Ale jakoś nikt w PL do dzisiaj nie przeprosił. Orłowski też nie. Ale nowej krytyki pełno.

    Jeśli chodzi o wschód to p. Orłowski zapomniał napisać, że Chińczycy właśnie podjęli decyzję wspierania euro bo dla nich to chyba większa katastrofa niż np. dla Niemiec. A co do "wartości" ze wschodu to takie stwierdzenie świadczy raczej o braku własnych co w PL jest wyraźnie widoczne. Jeśli jedyną "wartością" jest majątek a jedyną filozofią dorobkiewiczostwo i pogarda dla innych i biedniejszych to może Chińczycy są w tym lepsi. Ale Europa na tym nie polega.

    I radzę nie podcinać gałęzi. Jeśli Niemcy się zdenerwują i skonsolidują Europę, biedni będą ci, którzy zostaną z boku. Kto się z nimi będzie liczył? Będą dalej liczyć na rakiety z tektury. Niektórzy już zapomnieli, że Rosjanie byli w Berlinie. Jeśli teraz wrócą nad Odrę, nikogo to nie wzruszy bo to i tak sukces.
  • 2010-12-27 12:33 | maksymilian

    Re:Niepewna przyszłość europejskiej waluty

    Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że wielu neoliberalnych ekonomistów biadoląc nad europejskimi kłopotami w podtekście wyraża swoje "schadenfreude", oni od początku spoglądali na europejski projekt jako na wymysł z gruntu pachnący komunistycznym internacjonalizmem. Koncepcja Eurolandu może mieć sens jedynie w przypadku pełnej integracji ze wspólnym europejskim rządem, lecz to dla niektórych krajów, na czele z Polską, jest nie do pomyślenia, jako rezygnacja z "narodowej suwerenności". My integrację europejską od początku traktowaliśmy w kategoriach "historycznej rekompensaty" a nie ogólnoeuropejskiej solidarności i realnego procesu budowy wspólnego europejskiego państwa. Nie byłoby obecnych problemów, gdyby kraje, takie jak chociażby Polska, od początku nie rzucały kłód pod nogi procesowi pogłębionej integracji. Moim zdaniem, zamiast hurraentuzjastycznego rozszerzania Unii o kraje, które chciałyby "mieć dobrze", ale bez utraty cnoty, należało wpierw stworzyć w pełni zintegrowane unijny rdzeń z krajów, które rzeczywiście były gotowe na całkowitą integrację. Przystąpienie do takiej Europy oznaczałoby bezwarunkową akceptację jej zasad funkcjonowania, bez późniejszego "umierania za Niceę" itp podobnych ekscesów. A tak mamy co mamy, dokonaliśmy wprawdzie aktu dziejowej sprawiedliwości, ale samą Unię i wspólną walutę nasi liberałowie wyszydzają jako socjalistyczne utopie, z trudną do ukrycia złośliwą satysfakcją.
  • 2010-12-27 12:38 | Vera

    Gratuluję komentarza

    @Maksymilian
    Trzeba mieć dobry dzień, żeby napisać taki trafny komentarz. Mnie się to udaje bardzo bardzo bardzo rzadko. Gratuluję i czekam na więcej.
  • 2010-12-27 17:05 | antysolidaruch

    Re:Niepewna przyszłość europejskiej waluty

    Polska i pozostale demoludy przystapily do unii z powodu napedzanego strachu åprzed Rosja. To samo bylo z NATO, teraz okazuje sie, ze NATO nie obroni nas przed nikim ale o tym pisano na zachodzie wyraznie i dobitnie. Na rozszerzenie unii na wschod parly przede wszystkim Niemcy, chcac rozszerzyc swoja polityczna i gospodarcza dominacje. Pozostale kraje europejskie godzily sie na rozszerzenie unii na Czechy i Wegry, rowniez Slowenia miescila sie w ich scenariuszu. Okres przygotowawczy zniszczyl polska gospodarke, sprzedaz lub likwidacja dziedzin, ktore stanowily bezposrednie zagrozenie. Polska, dawna Czechoslowacja to zaplecze Niemiec, tak mozna bylo wyczytac w szwedzkich gazetach. Dla Szwedow zapleczem byly i nadal sa kraje baltyckie.
    Wspolna waluta zostala wprowadzona glownie z inicjatywy Niemiec. Kraje poludniowo-europejskie jak Grecja, Hiszpania i Postugalia posiadaly od poczatku zbyt slaba ekonomie, ktora nie opierala sie na nowoczesnym przemysle, dajacym zarowno duzo miejsc pracy jak i mozliwosci eksportowe. Zbyt duzy sektor uslug, kaprysny, gdyz zalezny od koniunktury gospodarczej innych krajow (turystyka), wczesne emerytury, zbyt duzy sektor szarej strefy, itp, sprawil, ze te kraje wczesniej czy pozniej byly skazane na ekonomiczna porazke w konkurecji z krajami polnocy. Slusznie ktos zauwazyl, ze upadek euro moglby uderzyc w Chiny i byc moze zawirowania z euro maja swoje zrodlo w problemie z Chinami. Chiny wyprzedzily juz Niemcy jako eksportera. Zlosliwcy na zachodzie twierdza, ze przyczyna problemow z euro znajduje sie w Niemczech, tzn ich politycznych manipulacjach.
  • 2010-12-27 17:47 | Dana

    Re: Nad upadkiem Euro solidnie pracowały zachodnie instytucje finansowe

    Upadek Euro to solidarny wysiłek instytucji finansowych instytucji finansowych pragnących zachować dolara jako walutę globalną i również zasługa tych krajów europejskich które się tą walutą posługiwały. Polska nie ma nic wspólnego z upadkiem Euro . Niech się uważni obserwatorzy przyjrzą tym wielkim bankom które majsterkowały przy upadku Euro.
  • 2010-12-27 18:34 | Gwidon

    Czyżby?

    @Danuniu
    Nie zapominaj, że zanim Niemiec zgłodnieje, Polak z głodu padnie bo jak na razie to żyje na koszt Niemca, choćby kradnąc mu samochód.
    Jakoś bełkotliwie wyglądają te Twoje argumenty: Winni są ci, którzy chcieli zniszczyć euro żeby zachować dolara oraz ci, którzy korzystali z euro jako waluty. Czyli wszyscy poza Polakami.
    A najlepiej mieć krótką pamięć i zapominać, kto najbardziej chciał umierać za Niceę. To właśnie chyba najpoważniejszy powód braku konsolidacji Unii oraz niemożności wprowadzenia rozsądniejszych reguł. Przestań wreszcie zwalać winę na innych. Zacznij od siebie.
  • 2010-12-27 20:45 | Bogna

    Re:Niepewna przyszłość europejskiej waluty

    no i stalo sie-po ponad 20 latach po socjalizmie zbankrutowal kapitalizm
  • 2010-12-27 21:08 | camel

    Re:Niepewna przyszłość europejskiej waluty

    Wybacz "antysolidaruch", ale dawno nie udało mi się przeczytać komentarza nie zawierającego ani jednego stwierdzenia, które można by nazwać trafnym. Niezły jesteś w swojej analizie :)) To nie ma być złośliwość, broń mnie wymyślony panie boże! Chcę tylko dać wyraz swojemu zadziwieniu, jak z dostępnych informacji można wyssać coś tak oderwanego od realiów?!

    A Polska? Wstąpiła do Unii aby "zyskać, co jej się należy za krzywdy", dlatego tyle u nas było dyskusji ile z Unii dostaniemy i na co, i absolutnie żadnej dyskusji o projekcie unijnym, znaczeniu dla Polski itd. Wręcz przeciwnie, Unia była zawsze postrzegana jako zagrożenie suwerenności Polski. Wstąpiliśmy, bo chcieliśmy dostać cukierka, ale jednocześnie stawaliśmy bez przerwy okoniem, bo tak jest rozumiana w polsce "niezależność" - jako wyrywanie dla siebie jak największego postawu sukna. Bardzo infantylna postawa, lecz nie biorąca się z powietrza: tak dokładnie rozumuje przeciętny mieszkaniec naszego kraju, nazywając Unię "eurokomuną". Polska nie jest z boku, jest (pośrednio) jednym z winowajców kryzysu w Unii, hamulcowym, obskuranckim wichrzycielem, osłem trojańskim watykanu i czym tam jeszcze. Ale nie jest twórczym, pozytywnym składnikiem, to pewne.
  • 2010-12-27 21:39 | lech2011

    Re:Niepewna przyszłość europejskiej waluty

    świetny artykuł napisany prostym językiem dla nie-ekonomistów, z jednym zastrzeżeniem: autor pisze, że nie ma bata na kraje, które przyjęły zobowiązanie spełniania kryteriów strefy euro, a ich nie spełniają, co było przyczyną kryzysu. Jednocześnie w jednym czy tylko w dwóch zdaniach pisze, że przyjęto ostatnio rozwiąznia, które dyscyplinują kraje do przestrzegania wspólnych reguł, ale nie podaje na czym one polegają. A bardzo trudno sobie wyobrazić jak "strefa" zabezpiecza się przed takimi nierzetelnymi krajami... I cały problem sprowadza się własnie do tych rozwiązań, które powinny powodować krańcową nieopłacalność nie przestrzegania tych wspólnych reguł. Na czym one obecnie polegają - to jedyna ciekawa rzecz w całej tej kwestii, bo wydaje się to nie do rozwiązania.
  • 2010-12-28 09:49 | Dżanek

    Re:Niepewna przyszłość europejskiej waluty

    Przecież my już byliśmy w unii,sovieckiej co prawda,ale też unia:D
  • 2010-12-28 20:55 | antysolidaruch

    Re:Niepewna przyszłość europejskiej waluty

    pieram sie przy swoim, ze glownym powodem wejscia do unii byl strach przed Rosja podsycany przez watykanska agenture, tzw. katolicka inteligencje i styropian, ktory wrzeszczal ze "wreszcie bedziemy w Europie". Zgodze sie, co do tego, ze w Polsce byl sprzeciw ale na tak zadecydowaly slowa JPII, ktory w przeczytal z kartki o wartosciach i wspolnej chrzescijanskiej Europie, glosujacy pewnie pomysleli, ze ta Europa bedzie na polska modle. Nie przeceniam jednak roli Polski jako "glownego hamulcowego". Polska to pionek na szachownicy, nawet Czechy mniejszy kraj, bardziej jest traktowany serio niz Polska. Glownym rozgrywajacym w unii sa Niemcy, Francja trzyma sie ich kurczowo ale widac wyraznie, ze kazdy probuje ciagnac w swoja strone. Niemcy podpisuja na prawo i lewo rozne umowy, ktore gwarantuja im rozwoj wlasnej gospodarki, np. Nord Stream, umowy z Chinami, rozlegle kontakty z Rosja, to tylko kilka przykladow. Skandynawowie tez prowadza swoja polityke unijna, taka, ktora jest dla nich korzystna czyli zdecydowanie nie do dla euro (oprocz Finlandii), zadnej oficjalnej wspolpracy wojskowej i to nie ze wzgledu na jakis strach przed Rosja ale daje im to wieksze pole manewru, ponadto mogli zachowac i nadal rozwijac swoj przemysl zbrojeniowy,(potezny eksport), co stanowi najwieksze wplywy do panstwowej kasy(panstwo ma duzy udzial). Zarowno Niemcy jak i Francja naginaja unijne prawo do swoich potrzeb natomiast potrafia wyciagac konsekwencje wobec innych krajow.
    Zabawa w euro bedzie trwala tak dlugo, jak dlugo Niemcom bedzie to potrzebne. Wiekszosc tzw. polskich mediow jest wobcych rekach i manipuluja ludzmi tak jak odpowiada ich mocodawcom. Wystarczy przesledzic artykuly w gazetach "roznych opcji" czy strony internetowe, zeby zauwazyc pomieszanie z poplataniem. Jedengo dnia Polska swietnie sie rozwija, innego ma podejrzane finanse. W jednym dniu pisza, ze trzeba koniecznie wstapic do strefy euro a innego, ze naszego czlonkowstwo we wspomnianym klubie jest bardzo odlegle. Dodam jeszcze, ze jest duza roznica w rozwoju gospodarczym pomiedzy poludniowa i polnocna Europa na niekorzysc poludnia. I nie ma co podniecac sie cyferkami, ze BNP w Portugalii czy Grecji jest wyzsze od tego co w Polsce. Pomimo wieloletniego czlonkowstwa w unii kraje poludniowe niewiele rozwinely sie. Nie ma ani wysokozaawansowanych technologii ani centrow naukowych czy badawczych. Rozwinela sie turystyka, mnostwo nowoczesnych hotelii i osrodkow do roznego rodzaju wypoczynku, jednak wlasciciele tego wszystkiego to cudzoziemcy a miejscowi to tania sila robocza. Przykladem moze byc Majorka, gdzie wiekszosc hotelii jest wlasnoscia Niemcow.
  • 2010-12-29 15:52 | Adalbert

    Re: Gwidon - to twoje argumenty wyglądają bełkotliwie

    który Polak żyje na koszt Niemca kradnąc mu samochód. Czy ty naprawdę nie za dużo naczytałeś się Grossa, który twierdzi podobnie jak ty , że Polak przeżył okupację okradając ofiary Holokaustu?
  • 2010-12-29 16:29 | lech2011

    pseudo-forum ?

    no i co, brak jakiejkolwiek dyskusji ? Po co więc zabierać tu głos ?l
  • 2010-12-29 23:33 | atsamo

    Re:Niepewna przyszłość europejskiej waluty

    1.To zdumiewajace ale tak jest - ratują nas z opresji Chiny. Zachód na własne życzenie zafundował sobie i innym kryzys gospodarczy i aby się nie stoczyć w otchłań depresji zaczął drukować dolary, euro i funty. To, że nas zupełnie nie zjadła inflacja (tyle pustego, nowego i pachnącego świeżą farbą drukarską pieniądza) zawdzięczamy Chinom, które zalewają nasze rynki tanimi towarami.
    2.Jeśli Niemcy wyjdą ze strefy euro, to spadnie ich export, z którego głównie mają dochód. Jeśli pozostaną i będą działać na rzecz sanacji gospodarczej Europy to na dłuższą metę wygrają: zapewnią sobie ogromny rynek zbytu pół-miliardowej społeczności UE.
  • 2010-12-30 00:09 | tkw

    Re:Niepewna przyszłość europejskiej waluty

    Euro to waluta ponadkrajowa – nie da się nad tym zapanować, bo nie są w stanie dogadać się kraje tak różne jak Niemcy i Grecja. Jak w każdej spółce, jeden próbuje wykolegować drugiego. Albo euro upadnie i Europa wróci do odrębnych luźno powiązanych państw albo Unia wchłonie suwerenność swoich członków i przekształci się w Stany Zjednoczone Europy (USE – United States of Europe), ale już bez możliwości secesji, jak w USA.

    Żądania Niemiec zmierzają najwyraźniej w kierunku USE. W Ameryce żaden stan nie może wycinać takich numerów, jak Grecja w Unii. Więc po tym kryzysie USA wyjdą w lepszej kondycji niż UE.
  • 2010-12-30 00:12 | atsamo

    Re:Niepewna przyszłość europejskiej waluty

    Jak to nie ma rozwiązań? Są. Pierwsze, należy doprowadzić do rozdziału banków detalicznych i inwestycyjnych, drugie to zaprzestać, bądź nie stosować w przyszłości ratowania prywatnych banków drukowaniem pieniędzy czyli stosowania tzw. "quantitative easing", trzecie to uruchomienie mechanizmów pomocowych UE tak aby kraje, które nadmiernie się zadłużają miały tę pomoc okrojoną o tyle o ile się nadmiernie zadłużyły. Czwarte, należy wprowadzić regulacje kontroli finansów krajów UE tak aby kreatywna księgowość typy greckiego nigdy wiecej nie zaskoczyła Brukselę, piąte to rozruszanie gospodarki europejskiej i likwidacja nadmiernego bezrobocia.

    * * *

    Papierowy, czy raczej elektroniczny, pieniądz już nigdy nie będzie miał pokrycia w złocie, bo złota jest fizycznie za mało aby równoważyło kapitał będący w obiegu i w bankach. Takim pokryciem mogą być tylko produkcja przemysłowa, usługi, rzeczywiste oszczędności posiadaczy kont bankowych, udokumentowane zasoby surowcowe. Stąd silna potrzeba rozwoju gospodarczego - to największe wyzwanie przed jakim stoi obecnie zjedoczona Europa.
  • 2010-12-30 00:18 | atsamo

    Re:Niepewna przyszłość europejskiej waluty

    @ tkw
    "W Ameryce żaden stan nie może wycinać takich numerów, jak Grecja w Unii."
    Kalifornia jest też zadłużona po uszy, może nawet gorzej od Grecji.
  • 2010-12-30 08:00 | lexmark53

    Re:Niepewna przyszłość europejskiej waluty

    Podzielam opinię, że to świetny artykuł napisany prostym językiem dla nie-ekonomistów. Powiniem być wydrukowany we wszystkich popularnych dziennikach, a nie tylko w "Polityce", które jest pismem dla tych, którzy w większości rozumieją ( mam nadzieję )w czym rzecz. Chodź przeglądając niektóre wpisy można w to zwątpić. Gdyby autor, który jest przecież ekonomistą chciał rozszerzać niektóre wątki, artykuł przerodziłby się w długą rozprawę nie do strawienia dla tzw."przeciętnego czytelnika". A nie o to chodziło.
  • 2010-12-30 14:50 | MMK

    Re:Niepewna przyszłość europejskiej waluty

    Przy zastosowaniu dwu pierwszych punktów, trzeci i czwarty chyba nie byłyby koniecznie.
    Akcjonariusze banków inwestycyjnych sami by pilnowali by nie topić pieniędzy w Grecji, a impulsem dyscyplinującym Grecje byłby prosty fakt, że nikt już jej nie chce pożyczać.
    Prostsze i bez tabunów kosztownej biurokracji w "mechanizmach pomocowych UE" dla dłużników i "regulacji kontroli finansów krajów UE" za które też byśmy zapłacali jako podatnicy.
  • 2010-12-30 15:38 | MMK

    Re:Niepewna przyszłość europejskiej waluty

    "Jeśli Niemcy wyjdą ze strefy euro, to spadnie ich export"

    Dlaczego miało by się tak stać ?
    Chodzi o to że po rozpadzie strefy euro, kraje wróciłyby do inflacyjnego obniżania swoich długów, płac i stały by się bardziej konkurencyjne wobec Niemiec z silną nową DM ?
    Czy o ograniczenia importowe UE które by wtedy objęły Niemcy ?
    Czy o jeszcze większy marazm gospodarczy jaki by ogarnął UE, a zatem importerów towarów z Niemiec ?
  • 2010-12-30 15:57 | antysolidaruch

    Re:Niepewna przyszłość europejskiej waluty

    Na zachodzie rozwaza sie rowniez inna mozliwosc polnocne euro, czyli Niemcy, Holandia, Belgia, Austria i Finlandia.
  • 2010-12-30 18:00 | lech2011

    Re:Niepewna przyszłość europejskiej waluty

    Dla atsamo to niezwykle proste. Dla mnie nie:
    1) Rozdział banków detalicznych/inwestycyjnych. To już jest i było. Nie pomogło w kryzysie. Poza tym co ma dać ten „rozdział”: możliwość stosowania metod administracyjnych ? Nie skuteczne i dowód niewiary w mechanizmy rynkowe; socjalizm rozwiązaniem?
    2) Nie stosować dodruku pieniędzy. Z tym zgoda, ale w strefie euro nie występuje (na szczęście).
    3) Mechanizmy pomocowe - to antynarzędzie, dzięki niemu kraje nie boją się zadłużać, zawsze ktoś wyciągnie rękę.
    4) Kontrole finansów – są, były i … mamy tego efekt
    5) Rozruszanie gospodarki – to widomo, natomiast mniej wiadomo jak.
    Wracamy do punktu początkowego….
  • 2010-12-30 20:39 | lech2011

    Re:Niepewna przyszłość europejskiej waluty

    dlaczego od wysłania posta do jego opublikowania mija 24 h ? Odechciewa się dyskusji przez to...
  • 2010-12-30 23:02 | MMK

    Re:Niepewna przyszłość europejskiej waluty

    "dlaczego od wysłania posta do jego opublikowania mija 24 h ? Odechciewa się dyskusji przez to..."

    Może załóż sobie konto ? Mi tam wiadomości pojawiają sie od razu...
  • 2010-12-30 23:33 | MMK

    Re:Niepewna przyszłość europejskiej waluty

    "Rozdział banków detalicznych/inwestycyjnych. To już jest i było. "
    To zależy jak się rozumie "banki detaliczne". Można np tak jak:
    http://infobanko.pl/?page_id=4

    Mi chodziło o nawet jeszcze bardziej rygorystyczne podejscie czyli wydzielenie banków zajmujących się jedynie obsługą depozytów i operacji elektronicznych na depozytach od całej reszty kredytującej i inwestującej.

    W punkcie drugim chodzi nie tylko o samo drukowanie pieniędzy, ale głównie o nie ratowanie pieniędzmi podatnika upadających banków.

    I to wystarczy.
  • 2011-01-01 14:49 | lot idei

    Re:Niepewna przyszłość europejskiej waluty

    Cytat: "Bo zgodnie z teorią ekonomii, na długą metę najlepiej rozwijają się kraje, w których ludzie dużo oszczędzają i długoterminowo inwestują."

    Bardzo ciekawa inspiracja do qubitu ekonomicznego kraju {qubit bitów kwantowych: 11, 10, 01, 00}. Stąd w idei istnieją cztery możliwości bitów qubitu relacji pieniądz-czas:

    [dużo oszczędzają - długoterminowo inwestują] [dużo oszczędzają - krótko terminowo inwestują]
    [mało oszczędzają - długoterminowo inwestują] [mało oszczędzają - krótko terminowo inwestują]

    Dlaczego zgodnie z teorią ekonomii przewagę uzyskuje pierwszy umowny qubit?
  • 2011-01-02 01:18 | atsamo

    Re:Niepewna przyszłość europejskiej waluty

    Długoterminowo inwestują = dużo oszczędzają tylko w innej formie. Zatem jakby tego nie nazywać, interpretować, wychodzi z tego Japonia, która zafundowała sobie dziesięciolecie kryzysu gospodarki (bardzo anemicznego, jesli w ogóle, wzrostu). Wszyscy oszczędzali, niewiele kupowali, ograniczając w ten sposób popyt na produkty i usługi. Nawet zero-procentowa stopa dywidendy z oszczędnosci bankowych nie zniechęciła Japończyków, dalej oszczedzali. W ten sposób zafundowali sobie deflację, zabójczą dla gospodarczego wzrostu.