Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Ciąg dalszy procesu Kaczyńskiego

(1)
2010-12-29 11:01 | Kolega królika

Nie ma pojednania w procesie karnym, który Jarosławowi Kaczyńskiemu wytoczył b. szef MSWiA Janusz Kaczmarek za pomówienie go określeniem "agent śpioch". Prezesowi PiS grozi do roku więzienia.

Na dzisiejszym posiedzeniu pojednawczym w Sądzie Rejonowym dla m. st. Warszawy nie stawili się ani Kaczyński, ani jego adwokat.

Kaczmarek powiedział dziennikarzom, że taka nieobecność to brak szacunku dla sądu (oskarżony nie ma takiego obowiązku - red.). Dodał, że on sam liczy wciąż na pojednanie, którego warunkiem byłoby jednak przeproszenie go przez Kaczyńskiego. Kolejne posiedzenie pojednawcze (które jest obligatoryjne przy prywatnym procesie o pomówienie) ma się odbyć 19 stycznia.


Oto typowy obrazek ilustrujący nastroje w obozie tzw. kato-narodowców. Czy jest jeszcze ktoś z kim ten pieniacz i pałętacz polityczny nie stanął by 'w zwary' w sądzie?