Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Prognoza na Nowy Rok

(6)
Jeszcze tylko parę słów o prognozach. Wiadomo – najlepiej by było, żeby trzymały się jak najbliżej życzeń. Jednak rok 2010 uczy nas ostrożności: zawsze zdarza się coś nieprzewidywalnego, co przewraca wcześniejsze kalkulacje.
  • 2010-12-30 22:31 | tkw

    Dodam jedno

    W 2011 roku będzie kolejny duży krok we wpędzaniu Polski w potężne kłopoty za 5-10-15 i więcej lat.
  • 2010-12-30 23:04 | bolec

    Re:Prognoza na Nowy Rok

    Bez przesady, dlaczego wielu Polaków o sympatiach do kato-narodowej hołoty chciało by wszystko widzieć w czerni. To bardzo niepatriotyczne!
    Ja mam szczerą nadzieję, że to będzie dobry rok. Resztki pozostałe w PiS-ie najpewniej powiezą Kaczora na taczkach po klęsce w wyborach do Sejmu w wyniku czego ta sekta pójdzie w jak najbardziej zasłużony polityczny niebyt. Efektem tego będzie brak pieniactwa w polityce co może wreszcie zmusi PO do jakichś konkretniejszych kroków w kierunku unormalnienia Polski. Dosiego!
  • 2010-12-31 12:37 | episod

    Re:Prognoza na Nowy Rok

    Do siego roku! Także, za 5-10-15 i więcej lat!
  • 2010-12-31 17:54 | bryka

    Re:Prognoza na Nowy Rok

    Naczelny pisze:"Będzie się więc w polskim kotle gotować, ale para będzie uchodziła bezproduktywnie w propagandowe gwizdki."
    Cieszy mnie bardzo optymizm @bolca odnośnie spodziewanych konkretnych kroków PO.
    Z drugiej strony odwołanie do k-nh i Kaczora na taczkach,dobrze,niestety,ilustruje przytoczone wyżej proroctwa Naczelnego.Do siego roku 2011 dla wszystkich Rodaków !
  • 2011-01-02 03:06 | dziadek 2

    Re:Prognoza na Nowy Rok

    Prognoza na rok 2011 i 2012 to ceny idą w górę, i to wszystko zaczynając od produktów żywnościowych, używkach jak kawa herbata, tytonie te polecą by zrównać się z cenami na całym rynku unijnym. Energia elektryczna, gaz na początek zachęta spadek gazu, potem wzrost, w 2012r spadek energii elektrycznej za to znaczny wzrost cen gazu i ropy naftowej. Chyba że w Polsce ruszy wydobycie gazu ziemnego z łupków. Ceny mieszkań pójdą w dół ale opłaty za mieszkania pójdą w górę, to samo czeka media też będzie podwyżka. Jednym słowem do 2012 nastąpi wzrost cen 70% produktów krajowych, artykuły spożywcze w 100% wzrost nastąpi do 50%.
    I nie jest to żadne wróżenie z fusów ani szklanej kuli, po prostu pracodawcy czyli właściciele wszystkich firm chcący utrzymać dochód na stałym poziomie, będą musieli albo utrzymać koszty wynagrodzeń za pracę na dotychczasowym poziomie. A to spowoduje spadek popytu na rynku wewnętrznym a więc rekompensatą jest tylko podwyżka cen na ich produkty. Inaczej zacznie się spadek dochodu firm a to doprowadzi w konsekwencji do zwolnień pracowniczych. Wersja ta podniesie wartość złotówki przy zwiększeniu ubóstwa. I druga wersja to firmy zaczną podnosić wynagrodzenia za pracę a to spowoduje że firmy będą miały dwa wyjścia albo iść na przełaj łatwiejszą ekonomicznie drogą. Poprzez podniesienie cen za swoje produkty, co doprowadzi do znacznej inflacji złotówki. Czyli w tym momencie ubóstwo dla obywatela i dla polskiej złotówki. Lub trzecia droga podniesienie wynagrodzeń pracowniczych, obniżenie wynagrodzeń średniej i wyższej kadry kierowniczej w firmie, oraz jednoczesna rezygnacja z części dochodu na rzecz pracowników czyli ich wynagrodzeń.
    Ta trzecia opcja ratuje stan posiadania właścicieli firm, w szczególności właścicieli banków, bo zwiększa się liczba wypłacalnych klientów. A skarb państwa uzyskuje większy dochód z tytułu podatku od wynagrodzeń plus z podatków pośrednich. W ten sposób wartość złotego zostaje utrzymana na swym obecnym poziomie a z upływem lat nawet wzrośnie o kilka procent, skarb państwa będzie miał z czego zacząć spłacać swoje zobowiązania, a obywatele będą mieli możliwość oszczędzania i powolnego wydatkowania swych dochodów podnosząc swą stopę życiową. Wiadomo że przy wzroście popytu a więc konsumpcji wzrasta produkcja a wraz z nią wzrasta ilość miejsc pracy.
    I czy to trzeba tak wiele. Tylko pozbyć się zawiści, chytrości, pazerności a w szczególności głupoty.
  • 2011-01-04 18:32 | Adam 2222

    Sz.P Baczyński w Nowym Roku życzę Redakcji POLITYKI sukcesów, radości z pracy i przestani pisania tak idiotycznych komentarzy w Galeriach. Takie komentarze to po prostu wstyd, przekręcenie komuszych tekstów w druga stronę.