Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Jeżeli OFE jest "cool" to dlaczego jest przymusowe?

(16)
2011-01-05 11:15 | psr18gh
Profesor Góra i cała armia fachowców od finansów obrzydza nam jak może ZUS a naród pcha się do tej znienawidzonej instytucji drzwiami i oknami.
Jeżeli OFE jest cacy i znacznie lepsze dla społeczeństwa niż ZUS, to dlaczego ludziom nie dać wyboru?
  • 2011-01-05 11:41 | tkw

    Re:Jeżeli OFE jest

    Różnica pomiędzy OFE i ZUS polega wg mnie na tym, że ZUS bieżące wpływy wydaje i bazuje na dotacjach budżetowych, OFE – mówiąc w uproszczeniu – moje pieniądze cały czas ma. OFE jest trochę podobne do banku, który ma Twoją lokatę ale oczywiście fizycznie jej nie ma, tylko udziela kredytu. Jednakże jak przyjdziesz do banku, to bank powinien te pieniądze Ci wypłacić (odebrawszy wpierw od kredytobiorcy), zaś gdybyś przyszedł do ZUS to usłyszałbyś „wydaliśmy pańskie pieniądze na emeryturę/rentę dla Iksińskiego, oddamy panu jak dostaniemy z budżetu”.

    Wydaje mi się, że podobnie jak wielu ludzi oceniasz OFE przez pryzmat wad, jakie mają a nie przez pryzmat zasad, jakie obowiązują. Wg mnie główny problem z OFE jest taki, że mają monopol na II filar a przez to pobierają kosmiczne prowizje niewiele dając w zamian. Istotą jest przymus oszczędzania a nie forma tego przymusu. Czemu nie dopuścić systematycznego lokowania na lokatach bankowych bez prawa likwidacji – wtedy warunek przymusu byłby spełniony a koszty obsługi byłyby wręcz ujemne, bo bank zazwyczaj płaci odsetki za lokaty. Czemu nie dopuścić systematycznego lokowania na kontach maklerskich bez prawa likwidacji z automatycznym zakupem np. obligacji – wtedy warunek przymusu byłby spełniony a koszty obsługi byłyby znowu wręcz ujemne, bo obligacje są oprocentowane, dom maklerski bierze za to ok. 0,2% a przecież OFE też za moje pieniądze kupuje te same obligacje tylko prowizję bierze kosmiczną.

    Do tego nie należy ulegać propagandzie rządowej. Sytuacja jest taka, że rząd sprzedaje obligacje OFE a następnie, chcąc uniknąć obowiązku ich wykupienia, oskarża OFE o marnowanie pieniędzy ubezpieczonego. Pożyczkobiorca wini pożyczkodawcę za to, że pożyczył a jako karę wymyślił, że pożyczki nie odda i w ten sposób wykaże, że OFE są „be”. To jest paranoja.

    Ogólnie należy dążyć do tego, by państwo dysponowało jak najmniejszą częścią naszych pieniędzy a nie odwrotnie. Jakie są dla nas efekty zarządzania przez państwo naszymi pieniędzmi – każdy widzi.

    pozdrawiam
  • 2011-01-05 12:14 | psr18gh

    Re:Jeżeli OFE jest

    Fajny pomysł - lokowanie pieniędzy w banku zamiast w OFE, bez możliwości ich wypłacania. Dopiero na emeryturze można by było konsumować odsetki a kapitał zostawić dzieciom. Powinny być różne opcje i każdy obywatel musiałby wybrać drugi filar: albo OFE, albo bank, albo ZUS. Zgodnie z powiedzeniem - "musi jest na Rusi, a w Polsce jak kto chce".
    Mnie OFE nie dotyczy, ponieważ jako rocznik 1951 miałem wybór. Wybrałem tylko ZUS i nie żałuję, choć do emerytury jeszcze kilka lat i możliwe że zmienię zdanie.
    Profesor Krzysztof Rybiński krytykuje rząd za obniżenie składki przekazywanej do OFE. Przyznał bym mu rację, gdyby nie przymus odprowadzania pieniędzy do OFE, zamiast opcjonalnie do ZUS-u lub nawet banku.
  • 2011-01-05 12:24 | tkw

    Re:Jeżeli OFE jest

    do 2011-01-05 12:14 | psr18gh

    "a że Polska obok Rusi - także musi".

    Dziwię się Twojej wierze w polityków, Ty im dziś dajesz pieniądze a oni Tobie dadzą ... Z definicji wolę prywatne, tylko to nie oznacza, że w każdej formie.

    Teraz rząd postanowił zabrać nasze pieniądze zamiast pozwolić im płynąć do OFE. Może warto sobie zadać pytanie, czemu ? Przecież gdyby to co oferuje rząd było dla nas takie dobre, to zapewne OFE dobrowolnie inwestowałoby w rząd. Wniosek jest prosty - to co zrobił rząd to zwykła kradzież a do tego potrzebny jest przymus, więc wysmażyli ustawę. Nie liczyłbym na odzyskanie pieniędzy, jakie przekazujemy i będziemy przekazywać do ZUS.
    Może w wolnej chwili policz sobie, ile przez lata przekazałeś do ZUS i ile byś miał, gdybyś te pieniądze systematycznie przez lata lokował w banku. Stawiam, że wyszłoby Ci wielokrotnie więcej, niż dostaniesz z łaski państwa.

    pozdrawiam
  • 2011-01-05 12:40 | psr18gh

    Re:Jeżeli OFE jest

    Wszystko pięknie i ładnie, też wolę prywatne od państwowego, o ile do tego prywatnego nikt mnie nie zmusza. Inaczej, na zasadzie przekory chcę na odwrót, nawet jeżeli na tym tracę. Nie lubię jak ktoś traktuję mnie jak "ciemny lud" za który ktoś mądrzejszy musi podjąć decyzję.
    Jeżeli moje państwo/mój rząd zbankrutuje to i tak nie będzie miało znaczenia, czy byłem tylko w ZUS-ie, czy może jeszcze w OFE. Będzie wtedy burdel na sto fajerków dla 100% emerytów.
  • 2011-01-05 12:49 | tkw

    Re:Jeżeli OFE jest

    do 2011-01-05 12:40 | psr18gh

    no jeśli Cię finansowo stać na przekorę, to OK.

    Problem polega na tym, że prawdziwy krach dopiero nas czeka, ale wtedy znacznie bardziej "walnie" to co w gestii państwa niż to co od państwa jest choćby częściowo niezależne. Więc ja jednak wolę OFE, w tym także dlatego, że to jest dziedziczone (z tym, że żeby moja Córka odziedziczyła to ja muszę "zejść" zanim skończę 65 lat, zostało mi kilka lat do podjęcia decyzji ...).

    pozdrawiam
  • 2011-01-05 13:07 | psr18gh

    Re:Jeżeli OFE jest

    No kurde. Proszę się nie wygłupiać !!!
    Życzę 100 lat a córka da sobie radę.
    PS.
    Stać mnie na przekorę i wspaniałomyślność wobec państwa. A nie tam stracę!
    W końcu w ramach solidaryzmu społecznego i tak płacę już ponad 35 lat olbrzymi haracz na ubezpieczenie zdrowotne. Leczę się tylko prywatnie, bo chyba krew by mnie zalała, gdybym miał skorzystać z tej rozpierdolonej do dna służby zdrowia.
  • 2011-01-05 13:31 | camel

    Re:Jeżeli OFE jest

    "Różnica pomiędzy OFE i ZUS polega wg mnie na tym, że ZUS bieżące wpływy wydaje i bazuje na dotacjach budżetowych, OFE – mówiąc w uproszczeniu – moje pieniądze cały czas ma."

    To wielkie uproszczenie, tak wielkie że aż kompletnie nieprawdziwe. I tutaj jest pies pogrzebany. OFE twoje pieniądze dało rządowi, który wypłacił z nich emerytury. W zamian ma obietnicę rządu, że jak przyjdzie czas, to rząd odda. Nie odda.

    "Wydaje mi się, że podobnie jak wielu ludzi oceniasz OFE przez pryzmat wad, jakie mają a nie przez pryzmat zasad, jakie obowiązują."

    Ależ o OFE mówi się tylko przez pryzmat teoretycznych zalet a nie praktycznie istniejących wad. A te wady są kluczowe. Co mi po teoretycznych dobrociach, kiedy w praktyce OFE twoich pieniędzy nie ma i jesteś tak samo uzależniony od rządu, który twoje pieniądze już przeputał na potrzeby władzy i jej pieszczochów, jakbyś wpłacał do ZUS. Tylko dodatkowo odchodzi ci prowizja dla OFE za ...nicnierobienie. Złoty interes dla nich, bardzo kiepski dla ofiar.
  • 2011-01-05 15:11 | bryka

    Re:Jeżeli OFE jest

    Jak miło przyglądac się dyskusji owiec spierających się,który z juhasów lepiej strzyże.
    Ja ,jako owca wiekowa,wiem już to od dawna.
  • 2011-01-05 16:46 | tkw

    Re:Jeżeli OFE jest

    do 2011-01-05 13:31 | camel

    wpłacam pieniądze do banku i do OFE. Możesz mi wskazać jakąś fundamentalną różnicę pomiędzy moimi pieniędzmi w obu tych instytucjach ?
  • 2011-01-05 16:59 | tkw

    Re:Jeżeli OFE jest

    do 2011-01-05 13:07 | psr18gh

    Jeśli system emerytalny z OFE nie zostanie zmieniony lub skorygowany, to nie ma takich cięć, które zrównoważyłyby narastanie długu - mówił w Sejmie premier Donald Tusk, odpowiadając posłom na pytania ws. zmian w systemie emerytalnym.

    "Jeśli ten system trzech filarów, z OFE jako istotą, nie zostanie jak najszybciej skorygowany lub zmieniony, to nawet gdybyśmy zabrali ludziom zasiłki chorobowe, waloryzację i obcięli pensje w całej sferze publicznej, to i tak te cięcia nie zrównoważą tego, w jaki sposób rośnie dług publiczny" - mówił Tusk.

    "Proponujemy bezpieczną korektę, która pozwoli uchronić ludzi od innych bolesnych cięć. To nie jest przecież dla nas polityczny interes (...), to jest interes wszystkich Polaków i państwa polskiego, żeby był mniejszy deficyt i mniejszy dług" - mówił Tusk.

    TKW: Jeśli rzeczywiście tak powiedział, to powiedział tym razem bardziej szczerze. Bo tu chodzi o łatanie budżetu i unikanie cięć wydatków, by mieć na kiełbasę wyborczą.

    pozdrawiam
  • 2011-01-05 17:10 | dziadek 2

    Re:Jeżeli OFE jest

    Jak państwo zbankrutuje to nawet kasa prywatna nie pomorze bo też pójdzie na dno bo państwo sięgnie w takiej sytuacji do kasy prywatnej. Różnica między jednym a drugim jest taka że emeryturę z ZUS-u nawet w czasie kryzysu jakąś dostaniemy a już z kasy prywatnej nie tak prędko i na pewno w niższej wysokości.
    Po prostu między władzą a ZUS-em musiała by być jakaś tama aby politycy nie mogli wpływać na kasę ZUS-u. Co na razie jest nie możliwe ale dobrze sobie pogadać przynajmniej lżej nam na duszy się zrobi.
  • 2011-01-05 17:13 | tkw

    Re:Jeżeli OFE jest

    Tym razem Tusk nieco otwarciej wypowiedział się o OFE.

    Jeśli system emerytalny z OFE nie zostanie zmieniony lub skorygowany, to nie ma takich cięć, które zrównoważyłyby narastanie długu - mówił w Sejmie premier Donald Tusk, odpowiadając posłom na pytania ws. zmian w systemie emerytalnym.
    TKW: no właśnie, nie idzie o żadnych emerytów tylko o kasę do wydawania w budżecie. nadchodzą wybory.
    "Jeśli ten system trzech filarów, z OFE jako istotą, nie zostanie jak najszybciej skorygowany lub zmieniony, to nawet gdybyśmy zabrali ludziom zasiłki chorobowe, waloryzację i obcięli pensje w całej sferze publicznej, to i tak te cięcia nie zrównoważą tego, w jaki sposób rośnie dług publiczny" - mówił Tusk.
    TKW:
    1. To nie jest prawda, bo wymienione kwoty przewyższają składki do OFE
    2. Tu wyraźnie widać, co dla Tuska jest priorytetem – kiełbasa wyborcza. Nie wolno tknąć rozdmuchanych zasiłków czy pensji budżetówki, bo odbiorcy to wyborcy.

    "Proponujemy bezpieczną korektę, która pozwoli uchronić ludzi od innych bolesnych cięć. To nie jest przecież dla nas polityczny interes (...), to jest interes wszystkich Polaków i państwa polskiego, żeby był mniejszy deficyt i mniejszy dług" - mówił Tusk.
    TKW: no właśnie. Chodzi o budżet a nie o poprawianie systemu emerytalnego.

    Dodał, że przepisy europejskie, które nazwał "idiotycznymi", powodują, że te same pieniądze, tych samych emerytów, księgowane w ZUS nie obciążają długu publicznego, a zapisywane w OFE obciążają ten dług.
    Chodzi o unijną metodologię liczenia długu i deficytu. Polska od kilku miesięcy domaga się na forum UE trwałego rozwiązania gwarantującego, że transfery do OFE nie będą powiększały długu i deficytu publicznego tak, by kraje, które jak Polska przeprowadziły kosztowne reformy, nie były w gorszej sytuacji względem tych, które tego nie zrobiły. W przypadku Polski całe koszty OFE szacowane są na ok. 1,8 proc. PKB. Natomiast udział OFE w ponad 50-proc. polskim zadłużeniu wynosi ok. 13 proc.
    TKW: „udział OFE w ponad 50-proc. polskim zadłużeniu wynosi ok. 13 proc.”. OFE nie są częścią długu. To są nasze pieniądze, które zarobiliśmy. To stwierdzenie pokazuje jasno stosunek rządu do zarabianych przez nas pieniędzy – każdą złotówkę jaką otrzymamy w pracy traktuje jak „ukradzioną politykom”.

    "My proponujemy kompromisowe wyjście - nie nazywam tego reformą - cały system zostanie zachowany, dodamy trochę wolności i możliwości doubezpieczenia się w drugim filarze" - mówił Tusk.
    TKW: a na koniec bezczelność: „zabieramy wam pieniądze a jak się nie podoba, to z pieniędzy które wam łaskawie zostawiliśmy możecie sobie te straty sami pokryć.”
  • 2011-01-05 21:37 | Kolega królika

    Re:Jeżeli OFE jest

    Aleś Bryka dowalił ... dobre. Sytuacja w Wolsce w wielu kluczowych dziedzinach to lustrzane odbicie matrixa (tylko trochę bardziej zagmatwana)
  • 2011-01-06 01:31 | camel

    Re:Jeżeli OFE jest

    Bardzo cię proszę: bank z twoich pieniędzy udzielił kredytów tym, którzy je pomnażają a więc ich obietnica spłaty jest dużo więcej warta, niż obietnica spłaty zadłużenia w OFE przez rząd, który ma moc powiedzenia "walcie się nic nie dostaniecie", ma moc wzbudzenia inflacji i "oddania" równowartości pary butów i parę innych sztuczek. Rząd Polski jest bardzo niepewnym kontrahentem.

    W powojennej historii Polski nasi dziadowie, rodzice i my sami zostali już niejednokrotnie zrobieni w konia przez państwo polskie. Mnie na ten przyklad opłacano przez pierwszych osiemnaście lat mojego żywota "ubezpieczenie posagowe". Składka nie była mała. Gdy dobiegłem 18 roku życia PZU wypłaciło mi właśnie równowartość pary butów. Jak można być tak naiwnym i NASTĘPNY raz uwierzyć temu państwu? Zwłaszcza kiedy rząd bez przerwy wysyła sygnały "frajerzy tylko oszczędzają" i podwyższa samemu sobie pobory i budżety, zatrudnia urzędników, kupuje limuzyny, stawia i remontuje nowe budynki. I podwyższa podatki, tnie maluczkim i starannie omija kwestie pasożytowania kościoła na pieniądzach podatnika a nawet wręcz przeciwnie, po cichutku dorzuca po parę milionków księżom. To jasno dowodzi, że to jest rząd ...antypaństwowy!
  • 2011-01-06 10:59 | tkw

    Re:Jeżeli OFE jest

    do 2011-01-06 01:31 | camel

    to co napisałeś potwierdza moją tezę - problem tkwi w państwie, politykach a nie w OFE. Napisałeś że dostałeś parę butów - a kto o tym zdecydował, czyż nie państwo ?

    Jak państwo postanowi zagarnąć nasze pieniądze już tak "na całego", to potratuje i banki i OFE i ubezpieczycieli jednakowo. Z naszego punktu widzenia nie ma zasadniczych różnic pomiędzy lokowaniem w banku a lokowaniem w OFE, w obu przypadkach niebezpieczeństwo ze strony państwa jest takie samo. Dla mnie różnica pomiędzy OFE a ZUS też nie jest zbyt wielka, ale jednak jest:
    1. pieniądze w OFE widzę, przynajmniej w komputerze i gdy umrę przed przejściem na emeryturę, to odziedziczy je moja Córka i fizycznie Jej wypłacą. Pieniądze w ZUS są stracone od samego początku (zauważ, że w ostatniej zmianie rządu nie mówi się o tym, czy te zabrane 5% z OFE do ZUS będą dziedziczone, skoro się nie mówi, to pewnie nie)
    2. Póki istnieje OFE póty istnieje podmiot który ma o moje pieniądze walczyć. Być może też przegra, ale w walce z państwem ma większe szanse niż ja sam. Rząd jest na razie kontrahentem OFE a nie Twoim.

    OFE nie byłoby złe, gdyby wprowadzić dwie zmiany:
    1. uzależnić prowizje od wypracowanych zysków i generalnie prowizje obniżyć
    2. wprowadzić inne formy oszczędzania na emeryturę a tym samym zwiększyć konkurencję, żeby lepiej je inwestowali.

    pozdrawiam