Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Jak to drzewiej bywało ...

(1)
2011-01-05 22:13 | tkw
Właśnie natknąłem się na informację, że w USA, za czasów prezydentury Andrew Jacksona (1829-1837) ministerstwo wojny składało się z 6 urzędników (słownie - sześciu). Cała ówczesna administracja, łącznie ze stanowiskami oficerskimi w armii liczyła ok. 6.000 stanowisk (większość to byli naczelnicy poczt).

Tusk w okresie swojego urzędowania dodał nam ok. 60.000 urzędników, czyli lekko licząc 10.000 (słownie: dziesięć tysięcy) takich ministerstw wojny.

Jak to wszystko nie ma "walnąć", to nie wiem.