Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Samochody na wiatr

(11)
Polska w 2020 roku może stać się jednym z najatrakcyjniejszych dla życia krajów UE. Rozwija się produkcja samochodów elektrycznych, które można doładować w specjalnych stacjach wykorzystujących energię wiatru.
  • 2011-01-07 16:27 | KrzysztofMazur

    Pobożne życzenia

    parki narodowe - tak, ale co z tego.
    gospodarstwa ekologiczne - utopia
    izolacja budynków - tak
    kolektory słoneczne - nie wiem
    samochody elektryczne - utopia
    transport miejski - tak

    Jeżeli ekologia będzie się opłacać, to powstanie sama, bez udziału państwa, a jeśli nie będzie się opłacać, to i państwo nic nie pomoże, co najwyżej chwilowo wspomoże kilku biznesmanów 'ekologicznych'.
  • 2011-01-07 16:27 | KrzysztofMazur

    Pobożne życzenia

    parki narodowe - tak, ale co z tego.
    gospodarstwa ekologiczne - utopia
    izolacja budynków - tak
    kolektory słoneczne - nie wiem
    samochody elektryczne - utopia
    transport miejski - tak

    Jeżeli ekologia będzie się opłacać, to powstanie sama, bez udziału państwa, a jeśli nie będzie się opłacać, to i państwo nic nie pomoże, co najwyżej chwilowo wspomoże kilku biznesmanów 'ekologicznych'.
  • 2011-01-07 17:50 | kjking

    Samochody na wiatr

    Witam!
    Wyjdę znów na szowinistę(krytyka kobiety), ale
    PO CO?
    Ktoś kto nie ma pojęcia o nowoczesnych technologiach,
    na ich temat się wypowiada.
    Samochody na prąd są jednym z najbardziej NIE ekologicznych pomysłów.
    Porównywalnym z pomysłem sprzed 100 lat:
    że wszystko się będzie leczyło ... tym samym prądem
    (na który mają teraz jeździć auta)
    Była to taka sama utopia!
    Jak coś cię zaboli (wg.nałkofcuf sprzed stu lat)
    to miałeś sobie przyłożyć elektrody i...kopać się prądem:
    gardło, brzuch czy psyche... tak miało być!
    Zainteresowani znajdą...źródła tej wiedzy...
    Mam pytania:
    jakie będą koszty utylizacji MILIONÓW spalinowych aut?
    jakie będą koszty produkcji MILIARDÓW akumulatorów?
    jakie będą koszty utylizacji MILIARDÓW akumulatorów zużytych?
    czy pani w ogóle wie, z czego się robi akumulatory? - NIE SĄDZĘ!
    jakie będą koszty budowy STACJI ładowania tych pojazdów?
    jakie będą koszty przejechania 1000 km takim pojazdem-koszty EKOLOGICZNE?
    no i najważniejsze:
    z czego się będzie brał ten prąd do tych akumulatorów
    ? ? ? ? ?
    pewnie z EKO ??? czegoś !!!
    NA PEWNO
    Przyszłością jest szeroko pojęta informatyzacja i komputeryzacja, wszelkie nowe technologie - to prawda!
    (o czym nie ma tu ani słowa-bo wymagałoby to wiedzy, prawdziwej wiedzy - żeby stworzyć taką wizję)
    ALE
    w kraju, w którym jest więcej lekcji RELIGII NIŻ FIZYKI,
    JEST to po prostu NIE możliwe!
    Z taką wiedzą dyrektorki generalnej WWF Polska
    i z taką edukacją przyszłych dyrektorów czy dyrektorek...
    JEST TO ZWYCZAJNIE NIE MOŻLIWE
    a takie wizje ocierają się o te medyczne sprzed 100 lat
    pozdrawiam
  • 2011-01-07 21:19 | tkw

    Re:Samochody na wiatr

    Kurczę, to ja mam już blisko do 2020 ! Mam gospodarstwo ekologiczne (z certyfikatem), stałych odbiorców moich przetworów.

    Siedzę w gabinecie przy kompie, obok szklaneczka mojego własnego winka z czarnej porzeczki (najlepsze), na talerzyku chlebek własnego wypieku z serkiem topionym własnego wyrobu i wędlinką własnego wyrobu. Na deser kanapka z powidłami własnego wyrobu i szarlotka z moich jabłek.

    To ja wyprzedzam swoją epokę ?
  • 2011-01-07 21:25 | tkw

    Re:Samochody na wiatr

    do 2011-01-07 16:27 | KrzysztofMazur

    z tą ekologią nie masz racji. Sam mam gospodarstwo ekologiczne więc coś o tym wiem.

    Problem jest w znalezieniu odbiorców takiej produkcji. Jest dość duża grupa ludzi, którzy chętnie zapłacą więcej za zdrową żywność, problemem jest to rozkręcić. W mojej gminie tylko ja mam takie gospodarstwo, więc jestem zdany na siebie ale sprzedaję coraz więcej. Ale znam wieś, gdzie wszyscy przestawili się na ekologię i mają zbyt.

    Moim zdaniem rolnictwo pójdzie w dwu kierunkach:
    1. ekologia
    2. skupywanie gruntów i uprawa masowa, gospodarstwa po 1000 ha.
  • 2011-01-08 02:41 | camel

    Re:Samochody na wiatr

    Raczej nie, jesteś w poprzedniej epoce. Wtedy trzeba było wszystko wykonywać samemu, bo nie istniał przemysł i usugi, tylko prosta wymiana towarowa. Co jest takiego ekologicznego w twoim gospodarstwie? Tym terminem określa się dzisiaj deficytowe gospodarstwa prowadzone technikami z XIX wieku. Fajne hobby i może nawet zapewnić utrzymanie, bo znajdują się amatorzy gotowi płacić więcej za warzywka pryskane Roundupem EKO, ale jakie to może mieć znaczenie dla gospodarki i świata?
  • 2011-01-08 10:14 | tkw

    Re:Samochody na wiatr

    do 2011-01-08 02:41 | camel

    Chyba masz słabe pojęcie o rolnictwie ekologicznym. Przekaż swoją wiedzę tym, którzy na ekologię się zdecydowali, niech wiedzą że czeka ich ruina.
  • 2011-01-08 19:45 | dziadek 2

    Re:Samochody na wiatr

    Weźmy przykład z Szwedów oni na śmieciach robią majątek, oni śmieci już nawet sprowadzają bo już im własnych brakuje. A dlaczego bo pobudowali spalarnie śmieci i mają ciepło i energię elektryczną. Mało tego energia uzyskana z śmieci pomaga w oczyszczalniach ścieków. A w takich spalarniach śmieci w nich samych jak i w okolicy jest czysto ekologicznie bez nieprzyjemnego zapachu. Ba sadze jaki popiół z takiej spalarni tez jest wykorzystywany. A u nas można wszystko to wykorzystać do tego kolektory na budynkach ogrzewające wodę zwłaszcza na wsi. Wszystko jest możliwe do realizacji ale tylko trzeba chcieć a nie dużo dyskutować, a z samej dyskusji bez poparcia w faktycznej realizacji jest bez sensowne.
    Jest już w ekologi wiele otwartych drzwi wystarczy to odpowiednio wykorzystać ale wiadomo u nas skończy się na gadaniu a jeśli nastąpi realizacja to w nie wielkim stopniu.
  • 2011-01-09 17:29 | KrzysztofMazur

    Re:Samochody na wiatr

    Ma Pan rację. Autorka sugeruje iż rolnictwo ekologiczne stanie się jedyną i główną dziedziną. A przeciętnych ludzi nie stać na drogą żywność i to się nie zmieni.
  • 2011-01-09 17:29 | KrzysztofMazur

    Re:Samochody na wiatr

    Ma Pan rację. Autorka sugeruje iż rolnictwo ekologiczne stanie się jedyną i główną dziedziną. A przeciętnych ludzi nie stać na drogą żywność i to się nie zmieni.
  • 2011-01-09 17:57 | tkw

    Re:Samochody na wiatr

    do 2011-01-09 17:29 | KrzysztofMazur

    To jest mit, że żywność ekologiczna musi być 10 razy droższa. Kosztowne jest przestawienie gospodarstwa na ekologiczność co trwa ok. 3 lata, ale potem wcale nie jest 10 razy drożej.
    Ja mam gospodarstwo które zwę "naturalnym", bo nie stosuję żadnych środków, nawet tych dopuszczalnych w rolnictwie ekologicznym. I mimo to mam owoce i warzywa takie, jakich większość na oczy nie widziała. W warzywniaku miałem w zeszłym roku takie buraki, że do wiadra mieściły mi się 3 sztuki. Gdy zawiozłem Córce seler to musiałem Jej tłumaczyć, że to na pewno jest seler, bo takiego ogromnego w życiu nie widziała. Największe jabłko jakie znalazłem miało 24 cm średnicy, nie wiem, co to za gatunek (sad jest jeszcze przedwojenny i nawet specjalista nie rozpoznał połowy gatunków).

    Poza tym zdrowa i dobra jakościowo żywność, choć nieco droższa, jest też "wydajniejsza". Gdy kupujesz wędlinę w sklepie to po 3 dniach w lodówce wyleci Ci z niej połowa wody a reszta zgnije i jest do wyrzucenia. A moje wędliny - kiedyś w kącie lodówki "schował mi się' kawałek szynki i leżał tak pół roku. Poszedł do bigosu a nie do kosza. Mój chleb na zakwasie może leżeć tydzień na stole i nadaje się do jedzenia, nigdy nie wyrzucam zeschniętego chleba, chleb kupiony w sklepie następnego dnia jest do wyrzucenia. Kup schab w supermarkecie, połóż na talerzyku w lodówce i poczekaj do rana, radzę wziąć większy talerz, tyle wody się zbierze. Ja mam mięso prosto z ubojni, czasem przy mnie wykrawają dla mnie schab. Jak mam 2 kg schabu to jest to 2 kg a nie 70 dkg a reszta woda. Normy masarskie mówią, że z 1 kg mięsa ma wyjść 3 kg szynki, u mnie z 1 kg mięsa wychodzi 70 dkg szynki. Ale "innej" szynki.

    Rolnictwo ekologiczne nie będzie jedyną dziedziną, drugą będzie rolnictwo wielkoobszarowe, gdzie koszty będą bardzo niskie. Takie rolnictwo jest w USA - kiedyś czytałem o takiej farmie zbożowej. Facet mieszka w mieście, jedzie na farmę raz zasiać a potem drugi raz zebrać. I tyle, w uproszczeniu. W mojej wsi jest facet, który uprawia tylko maliny. Od listopada do marca nic nie robi - monokultura.

    pozdrawiam