Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Redukcja administracji

(16)
2011-01-08 21:12 | tkw
Rząd i Tusk uchwalili ustawę o redukcji administracji o 10%. Chwalebne, cięcia wydatków są potrzebne. Jednak warto się chwilę nad tym zastanowić.

Administracja to struktura powołana do realizacji zadań wyznaczonych przez prawo. Rząd i sejm produkują ustawy, coś narzucają na państwo i obywateli i ktoś musi to wykonać. Od tego właśnie są urzędy. Urzędy skarbowe mają zbierać podatki, urzędy powiatowe nadzorują budownictwo itd. No to jeśli tak po prostu ma nastąpić obcięcie etatów o 10% to narzucają się pytania:
A jak to się ma do wykonywanych zadań ?
Czy redukcja etatów o 10% pociąga za sobą redukcję zadań o 10% ?
A może ta administracja to same lenie i można spokojnie zlikwidować np. 30% bez szkody dla realizacji zadań ?

Jak to zwykle w Polsce bywa – rząd wykonuje przypadkowe ruchy, żadnej głębszej analizy, żadnego głębszego pomysłu.

Żałosne.
  • 2011-01-09 10:59 | wladimirz

    W Polsce jedni urzędnicy i urzędy generują kolejne!To nie jest tak jak,urzędasie,piszesz o administracji!Rozumiem,że masz w tym interes!;-)

    Biurokracja rozwija się u nas jak rak i ma równie śmiertelne skutki dla wszystkich dziedzin życia społecznego. Urzędasów nie interesują realne skutki ich działań- ich interesuje formalny proceduralizm i własne formalne bezpieczeństwo oraz bezpieczeństwo ich przywilejów!!!
    Mamy dziś trzy i pół raza(!!!) więcej urzędasów niż ponoć etatystyczna i zbiurokratyzowana PRL. Tylko za Tuska ich liczba wzrosła o 10%!!!
    To nie tylko koszty miejsc "pracy" urzędasów i ich etatów - to totalna blokada realnych działań!!!
  • 2011-01-09 11:31 | tkw

    Re:Redukcja administracji

    do 2011-01-09 10:59 | wladimirz

    Czasem ręce opadają.

    Za PRL była mniejsza administracja niż dziś ? To tak na poważnie ? A co robił cały aparat partyjny i ile tego było ? Produkowali pralki ? O administracji sensu stricto z czasów PRL już nawet wspominać nie warto, choć też była duża.

    Prezentujesz postawę typowego obywatela, który jak słyszy słowo "urząd" to reaguje jak pies Pawłowa. A urzędnik to taki sam człowiek jak ja i Ty, jak pracownik w fabryce - robi co mu każą a że każą mu robić głupoty to nie jego wina tylko polityków. Zanim zaczniesz mieć pretensje do referenta w gminie to zastanów się czy on samo sobie wymyśla durne przepisy i zadania. Tydzień temu byłem w agencji restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, urzędniczka zgodziła się ze mną, że sprawa jaką załatwiałem jest głupia, ale ona nic nie może zrobić, takie jest rozporządzenie i ona musi je wykonywać, ona go nie wymyśliła.

    Polskie urzędy są fatalne, przerośnięte i o niskich kompetencjach, bo tych lepszych "wysysa" rynek. Ale trzeba mieć świadomość, gdzie tkwi zło a tkwi ono w politykach a nie w referentach. Przykład z ostatnich dni - Tusk zabrał większość składki z OFE do ZUS. No to w ZUS ktoś musi przygotować bazy danych do tego, zrobią to albo pracownicy ZUS (urzędnicy) albo zlecą to firmie zewnętrznej, czyli my za to zapłacimy. Jak widać spowodowała to decyzja Tuska a nie widzimisię jakiegoś urzędasa.

    Utworzyłem ten temat na forum bo mam świadomość, że administracja powinna być adekwatna do zadań. I jak widzę że ktoś tnie 10% administracji a nie zajmuje się jej zadaniami, to widzę paranoję. W druga stronę też, jak widzę że ktoś dorzuca administracji zadań nie dbając o zapewnienie środków do ich realizacji, to też paranoja.

    Biurokracja rozwija się jak rak, to prawda, ale to nie jest cecha Polski, tylko wszystkich tzw. "demokracji". 150 lat temu administracja w USA to było 6.000 stanowisk łącznie ze stanowiskami oficerskimi w armii, ministerstwo wojny zatrudniało 6 ludzi. Dziś brzmi to jak "bajka o żelaznym wilku". To pokazuje skalę tego raka jaki narósł przez te 150 lat, nie tylko w USA.

    Ale ludzie w dużym stopniu sami są sobie winni. mentalnie tkwią w PRL i ciągle żądają, by "państwo się czymś kolejnym zajęło". No to państwo się zajmuje i się rozrasta.

    pozdrawiam
  • 2011-01-09 11:45 | wladimirz

    Wg.badań prof.Witolda Kiezuna(znany międzynarodowy(!) ekspert) te 3.5 raza jest obiektywną prawdą!!!

    1.W tej chwili popadasz w smieszność - piszesz w istocie,że aparat partyjny wykonywał użyteczne zadania, które teraz przejęli urzędnicy rządowo-samorządowi;-)
    2.Liczebność aparatu partyjnego w PRL jest dobrze znana - na pewno nie było to 2.5 raza więcej niż aparatu administracyjnego.Poszukaj sobie tych danych(np.materiały Komisji Likwidacyjnej) - o ile pamietam to rząd poniżej 50tys.etatów)
    3.W PRL aparat urzędniczy zarządzał (podobno źle i nieudolnie) również gospodarką. Dziś mamy pono gospodarkę rynkową, więc potrzeby tego typu powinny być dużo mniejsze.
    4. Również obecne partie mają swój etatowy aparat- to jedna z rzeczy na które idą dotacje dla partii.Część jest utrzymywana za piniądze na biura poselskie. Co więcej - część urzędników tego aparatu łączy obowiązki urzędników partyjnych i państwowo-samorządowych. W PRL I sekretarz KW PZPR nie mógł być jednocześnie ministrem i vice versa. Dziś taki Grabarczyk może - do czego to prowadzi - widać!!!;-)
  • 2011-01-09 11:51 | wladimirz

    Wzrostu administracji nie kreują ludzie tylko sama administracja.Ludzie jej służą tylko do "dorabiania ideologii" do kolejnych etatów i urzędów!!!

    >Ale ludzie w dużym stopniu sami są sobie winni. mentalnie tkwią w PRL i ciągle żądają, by "państwo się czymś kolejnym zajęło". No to państwo się zajmuje i się rozrasta. <
    Ludzie mówią wiele rzeczy!Akurat pomysły nowych regulacji, etatów i instytucji są podchwytywane wyjątkowo chętnie przez urzędasow i polityków - ten wzrost realnej władzy, te środki do wydania, te stołki
    do obsadzenia...;-)

  • 2011-01-09 11:54 | wladimirz

    P.S.Uważam,że trzeba likwidować instytucje i regulacje oraz ciąć środki, a nie mechanicznie obcinać 10% etatów!

    Ale to zupełnie inna bajka...;-)
    Np.Można by zlikwidować powiaty(ja wiem,że to trudniejsze niż ich powołanie!)-ich powstanie wygenerowało gigantyczną ilość etatów!!!
  • 2011-01-09 12:13 | tkw

    Re:Redukcja administracji

    Nie przez urzędasów (przynajmniej nie przez szeregowych) tylko przez polityków. Ale nie widzę u Ciebie żadnej refleksji nad stwierdzeniem "Ludzie mówią wiele rzeczy!". Znaczy żadnej winy po swojej stronie nie widzisz. Jak Ty żądasz to tylko "takie gadanie" a jak polityk to podchwytuje i realizuje, to jest zły. Zacznij od siebie i rozejrzyj się, o ile spraw Ciebie dotyczących powinieneś sam dbać nie oglądać się na państwo.

    pozdrawiam
  • 2011-01-09 12:21 | tkw

    Re:Redukcja administracji

    Ja napisałem, że aparat partyjny wykonywał pożyteczne zadania ? Umiesz czytać ze zrozumieniem ?
    W partii było w szczytowym okresie ponad 3 mln. ludzi. Licząc że co trzeci pracował w aparacie partyjnym - to była milionowa armia urzędasów i to obok urzędasów "oficjalnych", bo za PRL też były ministerstwa, gminy, województwa, urzędy skarbowe, urzędy celne itd.
    Aparat partyjny to była piramida od komitetu zakładowego przez dzielnicowe, gminne, powiatowe, wojewódzkie itd. Tam pracowało dużo ludzi, bardzo dużo.

    Co do zarządzania gospodarka - pewnie, że państwo nie powinno w nią aż tak ingerować, ale poczytaj sobie choćby publicystów "POlityki" czy GW - ciągle wypisują że "ten minister to powinien zrobić to a inny tamto". I tak się rozrasta.

    Partie mają swój aparat ale nie jest to aparat urzędników państwowych. Niestety kilka partii żyje z budżetu (dotacje).
  • 2011-01-09 12:23 | wladimirz

    Nigdy nie rządałem wiekszej ilości przepisów i urzędników, więc to nie do mnie;-)

  • 2011-01-09 12:24 | tkw

    Re:Redukcja administracji

    no to się cieszę.
  • 2011-01-09 12:33 | wladimirz

    Piszesz, piszesz!

    >Ja napisałem, że aparat partyjny wykonywał pożyteczne zadania ? Umiesz czytać ze zrozumieniem ?<
    Piszesz - to wynika z twojego postu. Jeśli nie wykonywał, to znaczy, że po likwidacji partii i jej aparatu urzędniczego nie powinno być na niego zapotrzebowania. Tymczasem ty do aparatu państwowego PRL dodajesz aparat partyjny jako uzasadnienie dla liczby urzędasów w IIIRP.Czyli w III RP urzędników partyjnych musieli(!) w III RP zastąpić urzędnicy państwowi i samorządowi;-) Co do twoich szacunków etatowego(!)aparatu partyjnego to są one absurdalne. Co trzeci członek PZPR partyjnym urzędnikiem???;-)Chory jesteś??? Dane o etatowym aparacie sa dostępne i nie są to miliony tylko poniżej 50tys ludzi!!!Nie kręć bo ci to nie wychodzi!!!
  • 2011-01-09 12:33 | wladimirz

    Piszesz, piszesz!

    >Ja napisałem, że aparat partyjny wykonywał pożyteczne zadania ? Umiesz czytać ze zrozumieniem ?<
    Piszesz - to wynika z twojego postu. Jeśli nie wykonywał, to znaczy, że po likwidacji partii i jej aparatu urzędniczego nie powinno być na niego zapotrzebowania. Tymczasem ty do aparatu państwowego PRL dodajesz aparat partyjny jako uzasadnienie dla liczby urzędasów w IIIRP.Czyli w III RP urzędników partyjnych musieli(!) w III RP zastąpić urzędnicy państwowi i samorządowi;-) Co do twoich szacunków etatowego(!)aparatu partyjnego to są one absurdalne. Co trzeci członek PZPR partyjnym urzędnikiem???;-)Chory jesteś??? Dane o etatowym aparacie sa dostępne i nie są to miliony tylko poniżej 50tys ludzi!!!Nie kręć bo ci to nie wychodzi!!!
  • 2011-01-09 18:20 | camel

    Re:Redukcja administracji

    Te miliony członków PZPR pracowały w swoich zawodach. Normalnie, codziennie, osiem godzin. Nie tak jak dzisiejsi związkowcy. Są dostępne dane. Po co wypisywać takie osielstwa? PRL nie była aż tak głupia, jak obecny klerykalizm ją przedstawia.
  • 2011-01-09 21:14 | Urzędnik mianowany

    Re:Redukcja administracji

    Przepraszam, miało być władimirz, nie tkw. Sorry.
  • 2011-01-09 21:40 | tkw

    Re:Redukcja administracji

    do 2011-01-09 12:23 | wladimirz

    pisząc "Ty" miałem na myśli "obywatel", nie chodziło konkretnie o Ciebie. Sorry za insynuacje.
  • 2011-01-10 18:40 | jvelzkeyek

    Re:Redukcja administracji



    Na dole i górze

    Na dole kadrowe cięcia.

    Zlikwidować w szkole etat sprzątaczki.

    Na górze liczne przyjęcia.

    Powołać referenta liczącego śliniaczki

    w ministerstwie do spraw osesków

    oraz specjalistę od włoskich orzeszków

    w ministerstwie rolnictwa i żywności,

    a wszystko z powodu obiektywnych trudności.