Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Szkoła na mikroprocesorach

(2)
A może by tak wyrzucić tablicę, kredę, gąbkę? Zamiast algebry uczyć projektowania gier komputerowych? Skoro chodzi o to, żeby dzieci przygotować do życia, to w imię czego izolować je od współczesnych technologii cyfrowych?
  • 2011-01-10 15:49 | Adam 2222

    Dla Hall, Kudryckiej czy innego Tusko-Kaczora to rzecz niewyobrażalna.

  • 2011-01-16 16:06 | tsubaki

    Re:Szkoła na mikroprocesorach

    Pomijajac kwestie dopaminy (tu potrzeba wnikliwych badan), edukacja grami bedzie przyszloscia.
    Obserwujeswoje dziecko i jego wirtualny swiat. Obserwuje tez dzieci, ktore ucze. Nie dysponuje danymi ale golym okiem widac, ze tzw "nauka przez zabawe" to jest to. Wyniki z lekcji prowadzonych tradycyjnie (kreda, gadajacy nauczyciel, zapisywanie notatek), a tych prowadzonych "zabawowo" daja oczywisty obraz, ze tradycyjne nauczanie jest represyjne w stosunku do wiekszosci dzieci. Wiekszosc dzieci nie chce, nie lubi, nie rozumie po co siedza w lawce.
    Tylko, ze dotychczas, aby uskuteczniac te, jakze naturalna dla dzieci metode, "pajacowac" w klasie musial, niestety, nauczyciel. Malo ktory ma na to ochote. Ale w przyszlosci sprawe zalatia gry. Nauczyciel bedzie tylko kontrolowal.