Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Europa w kryzysie kipi ze złości

(27)
Europa stargana kryzysem. Młodzi wychodzą na ulicę. Kiedyś rewolucja chciała zmian, dzisiaj protestuje przeciwko nim. Świat, który znaliśmy kruszeje, rozpada się. Czy rodzi się jakaś nowa cywilizacja?
  • 2011-01-11 10:33 | Vera

    Trochę pojęczeć, trochę ponarzekać i... Nic

    Nudne jest już czytanie takich ogólnych teorii wszystkiego złego w Europie. Ciekawe tylko, że brakuje (oczywiście przypadkowo) specjalisty od USA: Bezrobocie 10% (chyba wyższe niż w Europie?), zadłużenie mierzone w dziesiątkach bilionów (nie miliardów), ostrzeżenia i obawy o możliwości upadku dolara już w tym roku, worki nieoprocentowanych pieniędzy w rękach spekulantów. Takie kraje jak Brazylia na progu klęski wskutek napływu kapitału spekulacyjnego, zmuszone do wprowadzenia podatku spekulacyjnego dla obcego kapitału (w PL też by się przydał). Deficyt handlowy oznaczający jedno: życie na koszt całego świata, szczególnie najbiedniejszych.
    No i oczywiście każdy obywatel z pistoletem w kieszeni, a niektórzy z armatami, bo winni Hispanics, Polacy itp. i trzeba się bronić.

    Dziwne, że polscy "specjaliści" zawsze ślepi na któreś oko, wschodnie albo zachodnie. A dobry wzrok tylko tam, gdzie odwaga nic nie kosztuje.
  • 2011-01-11 13:37 | rebel

    Re:Europa w kryzysie kipi ze złości

    Studenci w GB urządzili demonstracje ponieważ partia Liberalna obiecała (pledge) przed wyborami głosować przeciw podwyżce czesnego. Tam na wyspie obietnice przedwyborcze traktuje się poważnie, można powiedzieć jest to pewien rodzaj umowy zawieranej między partią, a wyborcami.


    http://www.bbc.co.uk/news/magazine-11990316
  • 2011-01-11 13:56 | Maniek

    Re:Europa w kryzysie kipi ze złości

    Studenci w Wielkiej Brytanii nie strajkowali tylko dlatego że obniżono im stypendia ale przede wszystkim dlatego że 3-krotnie podwyższono im czesne za studia Panie Redaktorze. Za bardzo manipuluje Pan faktami w tym artykule do uzasadniania że strajki są nie do końca uzasadnione.
  • 2011-01-11 14:18 | the mentor

    Re:Europa w kryzysie kipi ze złości

    Zachod funkcjonowal jak okradal kolonie. Na zlodziejstwie kolonialnym zachod wybudowal swe ekonomie. Gdy zlodziejstwo sie skonczylo kredyt przyszedl z pomoca az zostal naduzyty.
    Grabiez Europy Wschodniej oczywiscicie im pomogla.

    Gospodarki zachodnie nie sa w stanie same siebie utrzymac. Tepo wzrostu dlugow przekaracza tepo wzrostu PKB i tak jest od momentu wyzwolenia sie koloni. Czas zauwazyc panie Ostrowski.
  • 2011-01-11 14:19 | higienista1

    Re:Europa w kryzysie kipi ze złości

    Co wkurza mlodziez na zachodzie?Pewnie to, że nie czuje sie glownym beneficjentem wcześniejszej koniunktury , nie ma ochoty splacać kredytów bankowych zaciągnietych przez starsze pokolenie w czasach prosperity po upadku komunizmu w Europie.Wydawalo się, że hossa zwycieskiej , liberalnej gospodarki trwać będzie dlugo, hulaj duszo, piekla nie ma .Jednak dość szybko nastąpil kres tego raju i przyszlo twarde lądowanie.Obywatele czuja sie oszukani , sfrustrowani i szukają politycznych winowajcow.Moze przyjdzie nie tyle jakaś nowa cywilizacja ale powrót do tradycyjnych cnót:racjonalizmu, oszczędności, stabilizujacej polityki spolecznej.
  • 2011-01-11 14:24 | wdr

    ja im się nie dziwię

    najpierw kraje zachodniej europy wpompowały do banków setki miliardów euro (zawiększając zadłużenie) a teraz pomysłem na zrównoważenie sytuacji są cięcia w edukacji, służbie zdrowia i opiece społecznej.
    dodam, ze główną korzyść ze zwiększonej ilości obligacji rządowych mają rynki kapitałowe, bo większość rządów musiała podnieść rentowność obligacji
  • 2011-01-11 14:26 | Krystian

    Re:Europa w kryzysie kipi ze złości

    System finansowania studiow w UK jest troche bardziej skomplikowany. Panstwo ustala maksymalna wysokosc czesnego, jakie studenci placa za nauke, reszte doplacajac z budzetu bezposrednio uczelniom, a nie jak w Polsce studentom w postaci stypendium. Forma inna, ale chodzi generalnie o to samo - wysokosc doplaty do nauki. Rzad Davida Camerona podniosl ta maksymalna granice z 3000 do 9000 funtow rocznie.

    Warto rowniez wspomniec ze jest to maksymalna wysokosc czesnego, co oznacza ze ten pulap osiagnie czesne w szkolach najbardziej popularnych czy prestizowych, a w stosunku do pozostalych i tak odnosic sie beda prawa wolnej konkurencji. Mniej popularne szkoly, gdzie koszt nauczania jest mniejszy beda zachecac studentow nizszym czesnym, co nie zmienia faktu ze one takze beda proporcjonalnie wyzsze.
  • 2011-01-11 15:07 | Marilla

    Re:Europa w kryzysie kipi ze złości

    Vera, 10:33 : u nas nazywa sie tysiac milionow miliard, a po amerykansku bilion. Pan Redaktor: Niemcy pracuja do 67 (stopniowe podwyzsuenie wieku emerytalnego), kobitki i chlopy. Np. rocznik 1959 - 66 lat i 6 miesiecy. Jak dozyja...
  • 2011-01-11 15:59 | Paweł G.

    Re:Europa w kryzysie kipi ze złości

    "100 tys." To chyba nie dopatrzenie - tyle trzeba podpisów w polskim prawodawstwie. Proszę zobaczyć tu: http://ec.europa.eu/dgs/secretariat_general/citizens_initiative/index_pl.htm
  • 2011-01-11 16:27 | bryka

    Re:Europa w kryzysie kipi ze złości

    Znów zajmujemy się Zachodem.Red.Ostrowski wspomniał,co prawda o Rumunii,ale tylko mimochodem.Czesi tną wszystko.Płace,zasiłki,wydatki na zdrowie ,kulturę.Węgrzy grają va bank rewolucjonizując system podatkowy.Ta nasza Europa to ciągle,jeszcze,organizm odrębny.Czekam na rzeczową analizę kryzysu finansów publicznych w naszym regionie.Wyróżniającym się genezą świeżego kapitalizmu.I na analizę porównawczą sytuacji Polski na tle innych z regionu. Trochę mnie mierzi,że red Ostrowski znowu pisze "salonowo". I na okrągło.
  • 2011-01-11 17:19 | Tichy62

    Re:Europa w kryzysie kipi ze złości

    Słaby tekst. Nic nie "kipi" Europa po prostu zdycha. Brak witalności i przedsiębiorczości(ta jest w Azji) Dzisiejsza Europa to podatki,zasiłki i dopłaty. A wszystko to nadzorowane przez hordy urzędników.
  • 2011-01-11 19:08 | weszpolak

    Re:Europa w kryzysie kipi ze złości

    Zadłużenie Stanów jest w naszych bilionach, a ichnich amerykańskich trilions:
    http://www.usdebtclock.org/
  • 2011-01-11 19:31 | zadymausa

    Ha! HAaaaaaaaaa!! Nic personalnie !!

    Nasze biliony to ich miliardy.Niestety , Amerykanie nie dorosli jeszcze nawet do Celsjusza .Nie poszedlem do rugiej strony artykulu bo nic nowego nie spodziewam sie tam znalezc.Nie wiem dlaczego troche informacji moze byc nudne??Wazna jest jakosc informacji.Irlandczycy w odroznieniu od Polakow maja absolutnie odmienne poczucie tozsamosci.A w Stanach bezrobocie jest okolo 16% a wartosc dolara bez wsparcia Chin okolo 2 do 3 $ za 100$ Co do workow spekulantow to niestety zyjemy w czasach w ktorych spekulanci wzieli gore.Najlepszym przykladem sa ceny ropy.Koszt barylki bez spekulantow bylby 60% nizszy.A ze ,zyjemy w czasach niepewnego pieniadza (powiedzialbym bezwartosciowego )w najblizszych latach koszt zycia wzrosnie niepomiernie.Z prostej przyczyny.Ziarno,surowce,mieso bedzie wiecej warte niz wydrukowany papier nawet z krolowa Angli .Ciekawe,ze autor nie potrudzil sie wrzucic w artykul dziwacznego kraju zwanego Polska.W tym roku poczawszy nastapi odplyw najlepszych z najlepszych a dalej nieco lepszych.To nie magia wyciagnie ich do pracy w Bundes a niestety rzeczywistosc.Dopuki polska inteligencja nie zechce rzadow w kraju dopoty rzady baranow beda trzymaly was w letargu!!!I to by bylo na tyle o wyzszosci szamanow afrykanskich nad synodem biskupow polskich!!Slonecznosci !
  • 2011-01-11 20:24 | indywidualismus

    Re:Europa w kryzysie kipi ze złości

    "W Niemczech dość powszechnie można usłyszeć sarkania na Greków, ale też innych „południowców”, Hiszpanów, Włochów, którzy permanentnie żyją ponad stan i spowodowali kryzys, a teraz oglądają się na Niemcy" - to jest wg mnie kwintesencja artykułu. Każdy naród, każda społeczność powinna żyć na swój własny rachunek! Jeśli wprowadzamy wspólną gospodarkę, wspólny pieniądz i politykę finansową, to jest oczywiste, że ktoś się wyłamie i ją złamie, nawet oszuka (jak Grecy). Poszliśmy w integracji europejskiej co najmniej o krok za daleko. Można jednoczyć się na polu kultury, idei, wolności, otwartości, tolerancji ale swoje rachunki trzeba płacić samemu i jeszcze pilnować, czy nam ktoś cudzych nie podrzuca.
    Syn mi ostatnio powiedział (zaznaczam, żem nie stary): zobaczysz jeszcze ojcze, jak się to wszystko rozp...ada w kawałki.
    coś czuję, że ma rację.
  • 2011-01-11 20:25 | Grace

    Re:Europa w kryzysie kipi ze złości

    Bardzo dobry artykuł, rzeczowa i obiektywna ocena sytuacji w Europie. Rozumiem, dlaczego autor nie analizuje na tym tle sytuacji ekonomicznej w Polsce. Taka analiza porównawcza wywołałaby ataki nienawiści różnej maści propagandystów i uniemożliwiłaby racjonalną dyskusję. To ważne spostrzeżenie, że społeczeństwa zachodnie godzą się na oszczędności i ograniczenia dotyczące ich osobistego komfortu życia, ale w zamian żądają od państwa większej kontroli działalności banków. W odpowiedzialnych krajach wprowadzane są na szeroką skalę programy oszczędnościowe, oczywiście korygowane przez konsultacje społeczne i opozycję. Tak jest w wielkiej Brytanii. Jeżeli plany rządowe idą za daleko, protesty, nawet uliczne, sprowadzają je do możliwego do przyjęcia poziomu.
    Plany oszczędnościowe rząd rozpoczął od siebie. Premier David Cameron sam obniżył sobie swoje wynagrodzenie, jak i wszystkich członków rządu oraz koszty administracji centralnej i terenowej oraz przeprowadził akcje cięcia dochodów tzw. „Tłustych kotów” ( kierownictwo BBC, NHC, Banku Centralnego, etc.), które były wyższe niż wynagrodzenie premiera. Zamroził wynagrodzenia budżetówki na dwa lata. Zmniejszył dotacje do różnych instytucji. Wprowadzono 65 lat, wiek emerytalny, ale dla osób, które zaczynają pracę, nie dla tych, którzy ją kończą, należy przy tym dodać, że w tym roku 100 000 Brytyjczyków przekroczyło 100 lat życia i liczba ta rośnie. Zwiększono VAT z 17% do 20%. Obcięto zasiłki na dzieci, ale tylko dla rodzin o dochodach powyżej 40 000 £. Ograniczono zasiłki mieszkaniowe z max. 2000£ tygodniowo do max.400£ tygodniowo. Wprowadzono zmiany w zasiłkach, aby zachęcić osoby pobierające zasiłki do powrotu do pracy, nie odlicza się całej zarobionej kwoty od zasiłku, a tylko część, resztę się wypłaca.
    Te wszystkie zmiany wprowadzono w bogatym społeczeństwie, gdzie minimalna płaca wynosi 5,95 £/godz. Co daje ok.1071 £ miesięcznie przy 45h tygodniu pracy, jaki obowiązuje w Polsce . Przy podatku razem z tutejszym ZUS ok. 10% i cenach zbliżonych do cen polskich ( benzyna 1,23 £, żywność w cenach porównywalnych, artykuły techniczne tańsze), pozwala przeżyć na niezłym poziomie najbiedniejszym.
    Wprowadza je odpowiedzialny rząd, przy przyzwoleniu społecznym, mimo, że Wielka Brytania zaczęła wychodzić z kryzysu jeszcze za poprzedniego rządu laburzystów, pod kierownictwem Gordona Browna, który całe uderzenie kryzysu przyjął na siebie i zapoczątkował dzisiejszy wzrost gospodarczy.
    Niektórzy uważają, że polityka Gordona Browna dawała lepsze możliwości wyjścia z kryzysu, ale rządzi teraz koalicja lib.- demokratów i konserwatystów i zmiany toczą się według ich planu. W rezultacie, mimo że jest ciężko partia rządząca realizuje ten plan, a opozycja ją kontroluje, aby nie przesadziła. Nowy rząd, który powstał w kwietniu tego roku, podjął te wszystkie działania w ciągu pół roku.
    A co w tym samym czasie zrobił Rząd Polski?
  • 2011-01-11 21:32 | jotkaes

    Re:Europa w kryzysie kipi ze złości

    Wszyscy eksperci i doradcy tak się zakręcili w swych rozbudowanych teoriach ekonomicznych , że zapomnieli chyba, że 2+2=4 !!!
    Jak się wytworzy 100 przysłowiowych bochenków chleba, to tylko tyle się ich zje - nie więcej i to bez względu na wartość indeksów giełdowych, kursów akcji czy walut itp "pipszczotów".
    Drugą istotną sprawą jest to, jak te bochenki się rodzieli.
    Można tak, jak głosiła w 80-tym rok Solidarność - wszystkim po równo ( bo przecież wszyscy mamy jednakowe żołądki !!!). Można proporcjonalnie do zasług - jednemu 8 szt, drugiemu - 10 szt a trzeciemu - 12 szt. Wreszcie można dopuścić do sytuacji, że jeden w majestacie prawa przejmie 50 szt a dla pozostałych pozostanie średnio po 5 szt. Ci biedacy potrzebują min. 7 szt. żeby nie zdechnąć z głodu a ten "napasiony" sam może zjeść co najwyżej 20 szt - zostaje mu 30 szt, które są mu niepotrzebne. Namawia więc biedaków, by od niego pożyczali a oddadzą później. Biedak pożycza ta 2 bochenki i się naje ale z następnych 5-ciu " co mu "się należą" zostają mu tylko niecałe trzy, bo dwa z "procentem" musi oddać więc pożycza następne, zadłuża się coraz bardziej aż bogaty mówi " stop - teraz oddawajcie bo razem jesteście mi dłużni np. 500 bochenków
    Na to biedacy mówia bogatemu, że już nie mają co oddać ( najwyżej nerkę, bo ma jedną na zbyciu ).
    No i mamy KRYZYS !!!!!
    Bogaty nominalnie jest włascicielem 1000 szt bochenków ale na to się składa 500 szt. które winni są mu biedacy i których nie stać na to by kiedykolwiek je mogli zwrócić oraz 500 szt. w magazynie, których nikt nie chce, bo ci, których byłoby na to stać nie potrzebują ich a tych, którzy by je potrzebowali po prostu na nie nie stać.
    Czy przeciętny magister historii tej prostej zasady nie rozumie ?
  • 2011-01-11 21:55 | jotkaes

    Re:Europa w kryzysie kipi ze złości

    Vera wie co pisze - bilionów ( nie miliardów). Skoro sam deficyt handlowy wynosi 40 -50 mld $ miesięcznie to daje ok. 500 - 600 mld $ rocznie a więc jesteśmy już blisko biliona ( naszego !!!)
  • 2011-01-11 22:28 | MMK

    Liberalizm

    "Wydawalo się, że hossa zwycieskiej , liberalnej gospodarki trwać będzie dlugo"
    Od kiedy to biurokratyczne i socjalne życie na kredyt jest liberalne ?!?
    Tylko czekać aż krowa zdechnie na wsi i też będzie na "liberalizm" ;)

    "powrót do tradycyjnych cnó: tradycyjnych cnót:racjonalizmu, oszczędności, stabilizujacej polityki spolecznej."
    Dwa pierwsze to liberalizm (gospodarczy), pod ostatnie już można podciągnąć wiele rzeczy ...
  • 2011-01-11 23:04 | camel

    Re:Europa w kryzysie kipi ze złości

    (...) " Każdy naród, każda społeczność powinna żyć na swój własny rachunek! Jeśli wprowadzamy wspólną gospodarkę, wspólny pieniądz i politykę finansową, to jest oczywiste, że ktoś się wyłamie i ją złamie, nawet oszuka" (...)

    Dokładnie tak samo uważam. Co my, pracowici Wielkopolanie, mamy wspólnego z małorolnym chłopstwem ze wschodu, które przeżywa swoje złote lata na nasz koszt i zamiast odczuwać choćby minimalną wdzięczność, głosuje za jeszcze większymi obciążeniami dla nas i większym socjalem dla nich? No, sam powiedz?

    :)
  • 2011-01-11 23:23 | dziadek 2

    Re:Europa w kryzysie kipi ze złości

    Wcale się nie dziwię i nikt zdrowo myślący człowiek nie może się dziwić. Bo dlaczego tak się dzieje a dlatego że jest jeden logiczny problem. Podział dochodu narodowego w wszystkich krajach czy to będą kraje kapitalistyczne czy komunistyczne obojętnie jak system by zwał tak nie ma sprawiedliwego podziału dochodu narodowego w żadnym z państw.
    I tak w komunizmie dochód narodowy jest okradany i marnotrawiony i to w taki sposób że państwa te bez odpowiednich urzędów bezpieczeństwa nie były by wstanie utrzymać się ani jednego dnia. Jednym słowem wciska się w komunizmie że gospodarka jest własnością narodu a defakto niczyją tylko pewnej grupy rządzącej.
    Z kolei w kapitalizmie głosi się tezę że prywatna własność jest najlepiej kierowana i dająca najwyższe dochody przy minimalnych nakładach.
    I jaki jest wspólny mianownik komunizmu i kapitalizmu w jednym i drugim przypadku dochód narodowy przypada od 80% do 90% tylko do kieszeni nie licznych obywateli. Pozostał część musi się zadowolić dochodem nie większym jak do 5% pozostały dochód do 15% jest dochodem państwa.
    Przy takim podziale dochodu narodowego wcześniej czy późnej muszą wystąpić problemy niezadowolenia społecznego z powodu przymusowych cięć budżetowych każdego z państw.
    W stanach zjednoczonych ameryki północnej w New Yorku jest zegar pokazujący stan finansowy państwa zwłaszcza wysokość jego zadłużenia i inflacji tamtejszej waluty. Na razie amerykanie śpią spokojnie ale przyjdzie czas kiedy będzie trzeba uregulować wszelkie wierzytelności. Będzie to gorsze od wybuchu bomby atomowej, ogólny krach w USA i na całym świecie.
    To samo grozi w UE i to szybciej niż się spodziewają europejczycy.
    Jest na to jedyna rada co prawda trudna do zrealizowania i mająca silny opór warstw posiadających. Ale jeśli nie zmienią swój punkt widzenia/mentalności to stracą więcej niż posiedli.
    Taką jedyną dobrą opcją jest reforma podziału dochodu narodowego każdego z państw. Co to oznacza że warstwy posiadające chcące utrzymać swoje status quo, muszą zrezygnować z obecnych wysokich dochodów na rzecz niższych dochodów lecz bardziej stabilniejszych. Co w praktyce da po pewnym czasie dochody nie tylko równe ale i większe od obecnych, przy jednoczesnym większym a więc sprawiedliwszym dochodzie reszty społeczeństwa.
    Oczywiście taka opcja nie może być pretekstem to podwyższania kosztów utrzymania i konsumpcji obywatela. Dlaczego bo wszelkie podwyżki wcale nie zwiększają dochodu warstw posiadających a ręcz przeciwnie każda dewaluacja danej waluty, powoduje spadek realny wartości posiadanego majątku wyrażonego w pieniądzach. A niestety era wymiany towarowej już minęła i nie ma żadnego logicznego pokrycia.
    Bo ogólnie powodem nie zadowolenia, obywateli każdego z państw nie tylko w UE ale i na cały świecie to niepokój o byt dzisiaj i jutro.
    Jedynym sposobem na uspokojenie, takiego niepokoju społeczeństwa jest gwarancja bezpieczeństwa ekonomicznego. Każdy obywatel widzi że z miesiąca na miesiąc, z roku na rok, wiele państw z powodu coraz to niższych dochodów państwa, dochód obywatela maleje. Przy tym z przyczyn polityczno-ekonomicznych następuje wzrost kosztów utrzymania/życia każdego z obywateli, powoduje to zaniepokojenie i nie pewność jutra.
    Dlatego jeśli warstwy posiadające inaczej pracodawcy oraz ludzie z szeregu wielkiej finansjery zrezygnują w przeciągu np. pięciu lat o 5% z rocznego dochodu. To każde państwo będzie w stanie zapewnić swą stabilność ekonomiczną jak i zapobiegnie to niepokojom obywateli o dziś i jutro.
    Jedną z form rezygnacji jest np. pracodawcy zmniejszają swój dochód z działalności gospodarczej rocznie o 1% na rzecz zwiększenia wynagrodzenia pracownika za jego pracę. To z kolei zwiększy dochód skarbu państwa z podatków bezpośrednich i pośrednich w związku z zwiększoną konsumpcją obywateli.
    Oczywiście w tym czasie nie może być żadnych podwyżek cen chyba że będą to podwyżki wyrównujące koszty utrzymania w całej UE.
  • 2011-01-12 00:01 | zorro

    Re:Europa w kryzysie kipi ze złości

    Bilion to po angielsku miliard. Zadluzenie USA wg strony http://www.usdebtclock.org/
    14,028 miliardow USD chodzi o kilkanascie bilionow a nie "dziesiatki".
    Caly artykul jest dosyc alarmistyczny i chce byc krwiozerczy - z SKYNEWS jakos nie dowiedzialem sie ze Camila zostala obita kijem po zebrach. Ponoc faktycznie cos bylo ale zamach, choc powazny, wydaje sie o wiele bardziej krwawy jak sie czyta opis na stronie polityki niz jak sie oglada go w telewizji.
    Co do "kleski Brazylii w skutek naplywu kapitalu" to jest to ciekawe stwierdzenie. A tak na marginesie to czym sie rozni kapital spekulacyjny od dobrego? Dobry naplywa a spekulacyjny sie wycofuje.

    Zycze wiecej spokoju.
  • 2011-01-12 12:32 | MMK

    Re:Europa w kryzysie kipi ze złości

    " Dzisiejsza Europa to podatki,zasiłki i dopłaty. A wszystko to nadzorowane przez hordy urzędników"
    Dodać jeszcze że wszystko na kredyt i mamy samo sedno sprawy.
  • 2011-01-13 14:18 | higienista3

    Re:Europa w kryzysie kipi ze złości

    Glęboki kryzys zacząl się najpierw w USA, najbardziej liberalnej gospodarce świata.Od 90 lat trwala szalencza pogoń za pieniądzem, rozdawnictwo zlotych kart kredytowych. Amok chciwości aż doszlo do krachu na skalę światową i państwo musialo przyjśc z pomoca.Wiara w doktryną liberalna jest tylko wiarą, poniewaz nie bylo jak dotad doskonalego wcielenia tej utopii. Spoleczna reakcja na kryzys W USA jest wybor demokraty na prezydenta, czarnoskorego Obamy, ktory wprowadzil ubezpieczenia dla kiludziesieciu milinow ludzi.Liberalne modły maja malo wspolnego z racjonalnym podejściem do przede wszystkim problemów spolecznych jak np. wykluczenie, bezrobocie.Przejawem racjonalizmu jest polityka spoleczna redukowania napięć i glębokich podziałow spolecznych , konfliktow poniewaz hamuja one rozwój kraju , tak jak to sie dzieje obecnie w Polsce.
  • 2011-01-15 19:51 | stojlu

    Wygląda na to, że warto się zastanowić

    nad emigracją do Azji, skoro Zachód powoli się kończy. Ewentualnie Australia i Nowa Zelandia - bo kraje te są bliżej Azji.
  • 2011-01-16 23:23 | MMK

    Jęk interwencjonizmu.

    USA nie są już najbardziej liberalną gospodarką świata a tylko [1] a tylko gospodarką "W zasadzie wolną". Wiara w liberalizm budowała USA do lat 20tych XXw. Jaki był wtedy dług, kiedy był dzien wolności podatkowej i jaka imigracja do USA kazdy może sobie sprawdzić. Źródłem współczesnego kryzysu jak i Wielkiej Depresji jest zwiększanie podaży pieniądza poprzez administracyjne działania "interwencyjne" politykierów nie mające nic wspólnego z liberalizmem gospodarczym.
    Chciałbym zobaczyć ową "politykę spoleczna redukowania napięć i glębokich podziałow spolecznych" w akcji na dłuższą metę - jakoś większość krytyków liberalizmu gospodarczego poprzestaje na ogólnikach.
    A co do interwencyjnych działań Obamy to zobaczymy po efektach ;) Na razie dług rośnie a afektów brak.

    [1]:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Wskaźnik_Wolności_Gospodarczej
  • 2011-01-21 18:03 | lecher

    Re:Europa w kryzysie kipi ze złości

    nie wiem co zrobił rząd Polski, ale wiem, że po wyborach samorządowych radni w pierwszej kolejności podnieśli sobie i burmistrzom pensje nie o 3 - 5 procent ale od razu z grubej rury tj 25-35 proc.
  • 2011-01-25 10:10 | zl27

    Re:Europa w kryzysie kipi ze złości

    I jaki jest wspólny mianownik komunizmu i kapitalizmu w jednym i drugim przypadku dochód narodowy przypada od 80% do 90% tylko do kieszeni nie licznych obywateli. Pozostał część musi się zadowolić dochodem nie większym jak do 5% pozostały dochód do 15% jest dochodem państwa.

    Zostalem niezwykle zainteresowany tym stwierdzeniem i mam pytanie;
    KTO z tych nielicznych obywateli przejmowal w komunizmie ten "dochod narodowy" w wysokosci 80-90%. Moze by tak jakis przyklad z czasow PRLu???