Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

"Zielona wyspa" a Niemcy

(1)
2011-01-12 10:51 | tkw
Za onet.pl:
"
Produkt Krajowy Brutto Niemiec wzrósł w 2010 r. o 3,6 proc. - poinformował w środę Federalny Urząd Statystyczny.

To najwyższy wzrost PKB od zjednoczenia Niemiec. Analitycy spodziewali się wzrostu PKB właśnie o 3,6 proc.

Deficyt budżetowy wyniósł w ub. roku 3,5 proc. PKB. Eksport wzrósł w ub. roku o 14,2 proc., a import wzrósł o 13 proc. - podał urząd statystyczny.

W 2009 r. niemiecki PKB spadł o 4,7 proc.

Bundesbank szacuje, że w 2011 r. niemiecki PKB wzrośnie o 2 proc., a w 2012 o 1,5 proc.
"

TKW: teraz widać, jak interpretować słynną "zielona wysepkę":
1. Spadek PKB był w Niemczech i Polsce nie tak bardzo różny, tylko Polska spadała z innego poziomu. Efekt - Niemcy zeszli na minus, Polska była lekko powyżej 0.

2. Jest oczywiste, że łatwiej osiągnąć wysokie wskaźniki rozwoju jak się startuje z niższego poziomu. Pokazuje to chociażby przykład Chin. Gdy naród jest bosy to wystarczy pociąć stare opony na łapcie i jest imponujący wzrost produkcji obuwia, ale jak naród już ma buty to wyprodukować lepsze to już większy wysiłek. Niemcy są zdecydowanie bardziej rozwiniętym gospodarczo krajem niż Polska a mimo to wskaźniki wzrostu są podobne. Wychodzi więc na to, że osiągnięcie Niemiec należy ocenić wyżej niż osiągnięcie Polski. Jak więc widać, wbrew propagandzie sukcesu Tuska, Polska wcale nie uniknęła kryzysu a i wychodzenie z niego nie wychodzi Polsce dobrze. Ale jak się ma premiera, który z góry orzekł, że liczy się tylko utrzymanie u władzy ...

Zapewne znajdą się chwalcy Tuska ale niech pamiętają, że w tym kraju pracuje parę milionów ludzi, więc jakiś wzrost wynika z ich pracy a nie z działań rządu. Ja chętnie przeczytałbym analizy kilku fachowców którzy oceniliby, ile z tego wzrostu to rzecz naturalna a ile to zasługa rządu. Myślę że raczej rządowi nie przyznaliby żadnych zasług, bo nie robią tego teraz, w zasadzie wszyscy liczący się polscy ekonomiści zgodnie krytykują rząd. I mają rację, rząd to powinno być coś więcej niż cieć pilnujący bramy.