Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

"Podpity" dowódca sił powietrznych - mega obciach!

(5)
2011-01-12 20:36 | Kolega królika

O "podpitym" dowódcy polskich sił powietrznych, który spowodował katastrofę, bo mimo ostrzeżeń smoleńskiej wieży kontrolnej zdecydował się lądować, pisze m.in. niemiecki "Die Zeit". Amerykańskie, brytyjskie i czeskie media, podobnie jak rosyjskie, piszą o "nacisku psychologicznym" na załogę.

"Die Zeit": zawinił "podpity" dowódca sił powietrznych

- Rosyjscy śledczy stwierdzili, że załoga prezydenckiego samolotu była pod presją wysoko postawionych osób, by wylądować w Smoleńsku - pisze "The New York Times"

Czechy: mgła w ogóle nie pozwalała lądować
W Czechach publiczne telewizja i radio informują o raporcie MAK-u niemal co godzinę. Wiele miejsca poświęcają raportowi także portale internetowe.

Rosyjska prasa: "Załoga bała się nie wylądować"
- Załoga Tu-154 bała się nie wylądować w Smoleńsku - takim tytułem opatrzył swoją informację popularny portal internetowy Rambler.ru. Portal, jak większość rosyjskich mediów, na pierwszym miejscu wybija informacje o psychologicznych naciskach wysokich urzędników państwowych, którzy domagali się, aby samolot bez względu na warunki pogodowe wylądował w Smoleńsku.



  • 2011-01-13 00:07 | dziadek 2

    Re: Wszystko się zgadza ALE?.

    Właśnie te ALE jest tu zastanawiające jeśli nie można było lądować, to dlaczego wieża nie zakazała, oświadczyła że lotnisko jest zamknięte i jest zakaz lądowania.
    Przecież ludzie, kontrolerzy na wieży nie byli pod presją, w tym przypadku wręcz odwrotnie z powodów i politycznych i reperkusji międzynarodowych. Wydali kategoryczny zakaz lądowania takiego samolotu. Zdając sobie sprawę że w przypadku katastrofy, wina będzie z ich strony że pozwolili na lądowanie samolotu z tak wysokiej rangi dyplomatami z Prezydentem sąsiedniego państwa i to jeszcze w sytuacji nie do końca unormowanymi stosunkami gospodarczo-ekonomicznymi i politycznymi. Tym bardziej że wiadomo po co taka delegacja leciała ich cel. Przecież tam też są ludzie zdrowo myślący i wiedzieli że z dwojga złego lepiej być posądzonym o utrudnienia niż o katastrofę.
    To że piloci byli naciskani może i byli ale w momencie kategorycznego zakazu lądowania i oświadczenia że niby pas jest zablokowany, wymusiło by na wysokich urzędnikach odstąpienie od nacisków.
    Widocznie ktoś uwzględnił taka opcję i nie pozwolił na wydanie takiego zakazu. Wręcz przeciwnie w momencie gdy wszystka elektronika naprowadzania została wyłączona, prowadzono dalej naprowadzanie w ciemno z premedytacją. Zdając sobie sprawę że to doprowadzi do katastrofy samolotu.
    To jest tak jak byśmy prowadzili ślepego nad przepaść wiedząc że zaraz spadnie w dół i wtedy nie trzeba nawet ślepego popychać wystarczy że naprowadzimy go tak by sam spadł. A potem umywamy ręce że to wina ślepego że się tam sam pchał.
    Wystarczyło by krótkie oświadczenie o zamknięciu lotniska i wyłączenie kontaktu z wieżą i już sam pilot miał by wymówkę że gdzie ma lądować niech mu taki urzędnik pokaże gdzie i po problemie.
    Po drugie kieruję to do pilotów VIP-pów, pilot który ulega naciskom aby wbrew zasadom i instrukcjom startował lub lądował, powinien zmienić zawód bo w tym momencie jest a właściwie staje się groźny, wręcz niebezpieczny dla otoczenia i siebie samego. Pilot powinien kierować się jedną zasadą że w momencie gdy on siada za sterami odpowiada za zdrowie i życie nie tylko swoje i pasażerów ale ludzi tu na ziemi. I jeśli milsza mu jest kariera pilota po trupach, byle utrzymać się na stanowisku pilota no to powinien się leczyć psychiatrycznie.

    Za takim pilotem który odmówi i nie da się naciskom powinno się stać murem i bronić.
  • 2011-01-13 03:24 | Kolega królika

    Kto powinien się leczyć psychiatrycznie?

    Dziadek, przechodzisz sam siebie, a to chłopie nie lada wyczyn :)
  • 2011-01-14 20:43 | andy

    Re: powinno się ;)

    cytacik z dziadunia:

    "Za takim pilotem który odmówi i nie da się naciskom powinno się stać murem i bronić."

    Rżniesz głupa czy po prostu demencja ? Jeden pilot już Kaczyńskiemu odmówił. W Gruzji. Co było dalej wszyscy wiemy. Ówczesny drugi pilot był w Smoleńsku pierwszym. Mówi ci to coś ?
  • 2011-01-15 02:09 | Kolega królika

    Ostrzeżenie: Dziadek i Tkw to agenci PiSuaru!

    Nie należy zbyt poważnie brać pod uwagę ich wpisów. To taki plankton forumowy ... nie ma sensu podnosić dyskusji z członkami sekty, takich jak np. Świadkowie Jechowy, PiS, zakon grzybiarzy z Torunia, etc.