Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Rozmowa z Ivanem Krastevem, filozofem i politologiem

(19)
Rozmowa o epoce po Wikileaks, histerii elit i zbliżającym się dyktacie emerytów.
  • 2011-01-13 14:27 | rozbojnick

    Rozmowy Jacka Żakowskiego to zawsze arcyciekawe głębokie studium, które czyta się z zapartym tchem.

    W przeciwieństwie do potopu antyreporterstwa siejącego ignorancję jak Polska długa i szeroka, Jacka czyta się ze wzmożoną uwagą aby nie umknął żaden wątek.
  • 2011-01-13 14:42 | MaliNeo

    Bardzo dziękuję za kolejny sensowny, ważny wywiad!

    Mam o czym myśleć :-)
  • 2011-01-13 14:53 | mikesz

    Re:Rozmowa z Ivanem Krastevem, filozofem i politologiem

    Myślę,że w tym przypadku sporo zasługi jest po stronie rozmówcy pana Jacka.Niby te wszystkie problemy są jakieś takie uniwersalne,ale w Polsce sądzi się,że problemem nr 1 jest drzewo na lotnisku smoleńskim,a to o czym mówi Krastev to już nie nasza bajka.Ale kto wie, czy to jednak filozof ze słonecznej Bułgarii nie lepiej dostrzega problemy naszych czasów.
  • 2011-01-13 18:35 | pantherion

    Re:Rozmowa z Ivanem Krastevem, filozofem i politologiem

    Jest cos niepokojacego w wizji Europy rzadzonej przez niemieckich emerytów...
  • 2011-01-13 21:21 | atsamo

    Re:Rozmowa z Ivanem Krastevem, filozofem i politologiem

    Świetny dialog. Zauważyłem, że odpowiedzi Krasteva zaskakiwały Żakowskiego i odniosłem wrażenie jakby to politolog wymuszał na Żakowskim pytania i kierował tą arcyciekawą rozmową. Niemniej, gratulacje dla red. Żakowskiego za ten wywiad.
  • 2011-01-13 22:35 | mikesz

    Re:Rozmowa z Ivanem Krastevem, filozofem i politologiem

    "Koniec świata jaki znamy" nie Krasteva, ale Bułgar też mógłby coś takiego napisać. Już dawno nie czytałem tak dołującego tekstu. I najgorsze ,ze ten opis trzyma się kupy, a perspektywy na poprawę marniutkie .Opis trendów światowych w wiadomej tonacji, ale gdyby przynajmniej w kraju jakaś iskierka nadziei to można by się jeszcze łudzić. Państwo całkowicie dysfunkcjonalne, społeczeństwo takie same. Niby jeszcze trochę się to kupy trzyma, ale momentami już prawie wszystkie szwy puszczają. Perspektywa obowiązująca w pszenno-buraczanej to oczywiście nastepny sondaż, ewentualnie najblizsze wybory, ale w przypadku wyborów to bez porządnych teleskopów ani rusz. Pojęcie „odpowiedzialności” funkcjonuje tylko na „ tu i teraz”, a następne pokolenia to już nie nasza sprawa. Zresztą przy tak spolaryzowanym społeczeństwie nie wiem ,czy możliwe byłoby ustalenie fundamentalnych priorytetów. Prasa też (ładne porównanie Krasteva) to właściwie skrzynka z donosami na „odrażających brudnych ,złych” dzisiejszego świata. Od czasu do czasu coś sensownego można wyłuskać, ale wszyscy wiedzą ,że w dzisiejszej prasie nie to jest priorytetem .Istotne są wskaźniki sprzedaży, a wyszukanych fraz gawiedź nie kupi. Społeczeństwo też jakby coraz głupsze ,jeżeli za obrońcę uciśnionych uchodzi partia która obniża podatki najbogatszym (Gilowska i PIS). Do tego jeszcze konflikt pokoleń. I pomyśleć, ze to wszystko w kraju gdzie „solidarność” ,”solidaryzm społeczny” to były swego czasu ulubione słowa. Nieciekawie, ale żyć trzeba.
  • 2011-01-14 11:06 | bong

    musimy odbudowywać więzi społeczne

    i wczytywać się w pisma anarchistów, no bo co innego?
  • 2011-01-14 14:02 | grefel

    Czy ktoś jeszcze pamięta Fukuyamę?

    Czy ktoś jeszcze pamięta Fukuyamę i jego "Koniec historii"? Zabawne się wydaje to dzieło z dzisiejszej perspektywy.
  • 2011-01-14 15:06 | ElBorbah

    Re:Rozmowa z Ivanem Krastevem, filozofem i politologiem

    A na szczycie merytokracji w Europie kto stoi? Urzędasy z Unii ?
  • 2011-01-14 18:49 | mikesz

    Re:Rozmowa z Ivanem Krastevem, filozofem i politologiem

    Jak dla mnie z tymi urzędasami w Unii to zbytnie spłycenie tematu. Czy Bruksela wsadziła jak stado baranów elitę polityczną naszego kraju do wiadomego samolotu. Czy urzędasy w Unii powodują, że Polska jest tak rozwarstwiona społecznie, a równość szans życiowych Polaków przypomina w niektórych przypadkach wyścig żółwia z Achillesem. To chyba nie Unia powoduje, ze KK funkcjonuje na zasadzie państwa w państwie, czy też świętej krowy. Zresztą nie tylko panowie w czarnych wdziankach stanowią nieźle zakonserwowane enklawy. Są grupy zawodowe których struktur za żadne skarby ruszyć nie można. Chyba nie za sprawą Unii mamy taką, a nie inna sieć dróg, a PKP jest w takim stanie, że zastanawiam się czy nie ruszyć interesu z importem wielbłądów. Wiadomo karawany nie potrzebują torów, a prędkość przemieszczania się z punktu A do punktu B to kto wie...Pierwsze obliczenia robiłem i chyba źle na tym nie wyjdę. Nie jest chyba winą Unii, że najbardziej podziwianą artystką scen polskich jest niejaka artystka Doda, rekordy popularności biją idiotyczne telewizyjne seriale, a kolejki przed księgarniami(nawet nocne) pojawiają się tylko przy okazji kolejnych wydań książek jakiejś angolskiej szamanki .

    Polakom jak na razie nerwy nie puszczają, ale kiedy nie zostanie ogłoszone, że pierwszy Dzień Wiosny będzie dniem wolnym od pracy to może być różnie.
  • 2011-01-14 22:57 | higienista3

    Re:Rozmowa z Ivanem Krastevem, filozofem i politologiem

    Obecnie jest tendencja, zeby wszystko, co nie jest jawnym totalitaryzmem nazywac liberalizmem.Po gospodarczym krachu komunizmu w Europie liberalizm uosabia zywotnośc i sukces. Pojęciu liberalizm nadano tak szerokie i elastyczne granice , że mozna wygrac wybory glosząc jedno i trwać przy wladzy glosząc drugie popadając w sprzecznośc i będac nadal liberalem.To tez jest sila Silvia , ktory te skuteczna mimikre liberalizmu dobrze wykorzystujeSila tej propagandy jest ogromna bo poprzez media ogarnia caly świat.Ale oczywiscie za ta propaganda stoi potega ponadnarodowy biznesu, ktorego mozliwosci skoordynowanego dzialania duzo większe niz slabo zintegrowane organizacje obywatelskie miedzynarodowe czy narodowe , funkcjonujace w spoleczeństwach o roznym stopniu rozwoju.Poziom swiadomości obywatelskiej w Europie, Azji , Afryce jest rózny, potrzeby konsumpcyjne bardziej zblizoneNie ma podstaw do uznania, ze podstawowe sprzeczności kapitalizmu zniknęly. Międzynarodowy kapital ma obecnie rynek globalny do zagospodarowania i sila mimikry wszechliberalizmu moze byc podpora.W ogole, malo sie uzywa slowa kapitalizm.Mówi sie liberalizm .Liberalizm w natarciu.Mlodzi wiedza, czuja, że traca uporzadkowany świat wartości, ktory wypracowali ich rodzice a emeryci staja sie panami sytuacji, moze chcac nie chcąc.Assange demaskowal świat miedzynarodowej polityki.Moze dobrze wyymierzyl.Czy intelektualista moze być w tej światowej wyzymacce niezalezny?
  • 2011-01-14 23:06 | es

    zabawny to jest prezydent Tajwanu

    Żyjemy w ciekawych czasach. Zamiast używać kartki do głosowania, ludzie wychodzą załatwiać te sprawy na ulicy. To daje nam, zwykłym ludziom, dużo możliwości. Taka demokracja bezpośrednia, w troszkę radykalnym wydaniu.
  • 2011-01-15 23:48 | Rafal Podroznik

    Korporacje brak kompetencji.

    Przyznam ze rozmowy z Jakiem Zakowskim sa bardzo interesujace i wiele w nich prawd.
    Dlaczego nikt nigdy jasno nie mowi o korumcji.
    Proste fakny na ktore nie potrzebujemy dowodow tylko zdrowy rozsadek.
    Bush wchodzi na prezydenta , mamy September 11 w nastepstwie rodzina Busha wzbogaca sie o miliardy... ?
    bardzo ciekawy przypadek.
    Kazdy kraj wierzy USA i boi sie USA.
    POlityka Stanow moze zagrozic ekonomi i bezpieczenstwu calego swiata.
    Jak kazda wilka cywilizacja USA robi co chce, tylko przerazajace jest ze tego nie widzimy.

    Do tego dochodza media ktore w zadnym stopniu nie dostarczaja wiadomosci do populacji.

    Rachunek jest prosty.
    Korporacje tak mocne ze nie mozna z nimi konkurowac..
    Korporacje mocniejsze niz rzad.
    W rzadzie politycy kieruja sie wlasnym interesem i interesem rodzinnym.
    Media nie dostarczaja prawdziwej informacji.

    Pytanie co z tego moze wyniknac?

    CZekam na odpowiedzi wszystko moge bardzo latwo udowodnic na faktach.


  • 2011-01-16 09:15 | marlena

    Re:Rozmowa z Ivanem Krastevem, filozofem i politologiem

    A dlaczego?

    Czy moglbys to jakos uzasadnic? Bo nie wiem , czy juz mam sie zaczac bac, czy mam jeszcze chwilke;)
  • 2011-01-16 09:30 | marlena

    Re:Rozmowa z Ivanem Krastevem, filozofem i politologiem

    Wiezi spolecznych w Polsce praktycznie nie ma. Nawet w firmach czy zespolach 10-osobowych nie ma poczucia wspolnego celu czy wspolodpowiedzialnosci - i nie mowie tu wylacznie o pokoleniu 20-latkow, tylko ludziach starszych od nich o jedna lub dwia dekady. Ludzie sie generalnie nie lubia, choc pozornie maja wspolne cele czy zadania.

    Urodzeni od lat 80-ych nie maja potrzeby wspolnego "fizycznego" spedzania czasu, do kontaktow wystarczaja komunikatory czy inne facebooki. Dochodzi do tego, ze siedzac obok siebie na kanapie nie rozmawiaja, tylko porozumiewaja sie za pomoca facebooka i wydaje sie im to calkiem naturalne;( . Nastepny krok to cyberseks i wlasciwie nie bedzie juz zadnej koniecznosci spotkan, nawet prokreacje mozna zalatwic w laboratorium.

    Sie porobilo;(

  • 2011-01-16 10:39 | ciocia

    prawdaRe:Rozmowa z Ivanem Krastevem, filozofem i politologiem

    Bulgar nomenklaturowy
  • 2011-01-16 13:53 | mikesz

    Re:Rozmowa z Ivanem Krastevem, filozofem i politologiem

    Dzisiejszy świat określił nam w role które musimy zagrać i mimo, że nie powinniśmy być ich znakomitymi i chętnymi odtwórcami to niestety graliśmy w tej sztuce nieraz nawet z wypiekami na twarzy. A sztuka kiedyś wydawała się być niezłym hiciorem i miała być grana do końca świata i o jeden dzień dłużej. Powoli będzie chyba schodzić z afisza. Jeszcze parę spektakli będzie może grane, ale widownia coraz marniej klaszcze. Bardziej chyba z przyzwyczajenia, niż z tego co widzi na scenie.

    A jakie to role?
    Pierwsza rola to wspaniały elektorat, uśmiechnięci wyborcy. Oczywiście ważni są dwa tygodnie przed wyborami (wliczając to jeszcze wieczór wyborczy w telewizji),ale potem to już...Oczywiście następny przejmujący moment w życiu liberalnych demokracji powtarza tę mantrę, ale ostatnio coraz z tym marniej.

    Następne wcielenie to wspaniale uśmiechnięty konsument ktory biegnie po rewelacyjne wcielenie kosiarki do koszenia...kwiatów doniczkowych, bo oczywiście kiedy tek kosiarki nie kupi to jego życie straci sens. Stanie się zupełnie bezwartościowe.

    Następna porażająca w swoim egzystencjalnym wymiarze to rola armatniego mięsa. Oczywiście to mięso nie jest patroszone byle gdzie, ale tylko i wyłącznie w miejscach przewidzianych światowym porozumieniem. A już pogłaskanie po główce przez możnych tego świata powoduje ,ze powstaje z tego naprawdę wspaniały armatni tatar.

    No i następna propozycja sceniczna. Oczywiście bez tego wyrobiony emocjonalne i duchowo osobnik nie potrafi spokojnie zasnąć. Bez tego jego życie można porównać do jętki jednodniówki. Chodzi oczywiście o wspaniale wsparcie finansowe dla tych najbardziej potrzebujących, taka ogólnoświatowa Orkiestra Świąteczne Pomocy I wcale tu nie chodzi o jakieś przebłyski świadomej odpowiedzialności za słabszych, ale o uspokojenie swojego „ego” które w ferii świateł, błysku fleszy wręczy na przykład na licytację swój mandat posła...

    Tych ról jeszcze trochę jest, ale może już nie trzeba będzie ich opisywać, bo wszystko to p...
  • 2011-01-16 14:12 | zorro

    Re:Rozmowa z Ivanem Krastevem, filozofem i politologiem

    Nie boj sie. Niemieccy emeryci maja sie dobrze pod warunkiem ze sa starymi emerytami. W Niemczech poziom emerytur w stosunku do poziomu zarobkow spada od wielu lat i to dosc znacznie. Problem polega na tym ze nie spada zbyt szybko.
    Zeby odbudowac wiezi miedzypokoleniowe trzeba pokazac ze sie traktuje wszystkich tak samo - niestety obecnie w wiekszosci krajow emerytury sa dla starych a jak jestes mlody to panstwowej emerytury raczej nie oczekuj - to niestety podwaza zaufanie mlodych do systemu bo jak ZUS ma zbankrutowac za 3 do 5 lat to po jakiego diabla 20-30 czy nawet 50-cio latek ma placic podatki? Przeciez i tak z tego nie bedzie nic mial.
    Dlaczego merytokracja wytworzyla swoje elity? Bo zwiazki zawodowe i politycy wmawiali masom ze wszystko bedzie dobrze jak troche poprotestuja. Gdyby protesty cos dawaly to na uniwersytetach mozna by studiowac "metody skutecznego protestowania" i obronic prace dyplomowa na ten temat.
    Jedynym sposobem na ukrucenie wladzy merytokratycznych elit jest upowszechnienie wiedzy. Niestety ludzie sobie z tego nie zdaja sprawy a tez nie chce im sie uczyc i wysilac i dlatego elity sa niezagrozone.
    Oczywiscie zaraz ktos powie ze wszyscy nie moga byc wyksztalceni - ale jak by 100 lat temu powiedziec ze wszyscy moga miec matury to tez nikt by nie uwierzyl ze to mozliwe.
  • 2011-01-16 18:55 | Vera

    Uznając wartość tej rozmowy mam duże zastrzeżenia

    A. Już tydzień po wywiadzie okazało się jak bardzo przestarzałe jest całe to myślenie o "elitach", "merytokracji" i całym tym tratadram, do którego oczywiście zaliczają się tu komentujący. Czysty 19 wiek. Tymczasem dzięki (także) Wikileaks mamy wielką ewolucję w Tunezji, demonstracje w Jemenie i Kadafi zaczyna robić w majtki. Już samo to wystarczy do uznania Assange, a USA powinny zmienić swoją politykę wobec niego. To znacznie tańsze od wojny. Jeszcze raz okazało się, że życie jest znacznie bogatsze niż wyobrażenia filozofów, nawet bułgarskich. Jak śmieszne okazały się wynurzenia o braku idei nowych generacji. Panowie zapomnieli, że nowa generacja to nie tylko Europa a nowe idee to nie tylko dbanie o renty. Pytanie kto tu jest przestarzały?

    B. Wracając do Polski.
    Po zastanowieniu dają się zauważyć 2 cechy charakterystyczne:
    1. Kompletna bezideowość, cynizm i chciwość młodego i średniego pokolenia. Jedyna ideologia to dorobkiewiczostwo. Ktoś tu parę dni temu napisał, że dorabianie się nie jest przecież złe. Nikt nie zaprzeczył. A jest złe, jeśli jest to wszystko, co jest ważne dla tego człowieka. Czyż nie obowiązują w PL różne wersje hasła "jeśli nie wiadomo co chodzi, to chodzi o pieniądze". A to nie jest prawda. I rządzący to nie tylko złodzieje i oszuści.
    2. Zadziwiające, ale i Polska nie uciekła od ruchów społecznych. Tylko, że jedynym autentycznym ruchem są Obrońcy Krzyża i Moherowe Berety. Problem jest tylko w tym, że ruch ten został ukierunkowany na potrzeby cwaniaków z Torunia i jest to chyba jedyny ruch na świecie, gdzie trzeba płacić składki za uczestnictwo. Braki tego ruchu to braki intelektualne i ideologiczne przywódców, także partyjnych ich partii. Dziwne, że niektórzy zamartwiają się losem emerytów niemieckich a nie starcza rozumu na ocenę tego, co widać za oknem. Choć bardzo mi brakuje badań socjologicznych tezy, że ruch nie jest wynikiem celowego napuszczania i skubania maluczkich.

    Ale świetnie, że taki wywiad został przeprowadzony. Oby więcej takich.