Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

(110)
Rosyjscy kontrolerzy zostawili polskich pilotów samych sobie w ostatniej fazie podchodzenia do lądowania – wynika z ich rozmów, upublicznionych przez polską komisję podczas podczas wtorkowej konferencji prasowej w Kancelarii Premiera.
  • 2011-01-18 18:43 | prospero

    rzeczowe komentarze:

    Bzdury pisze szanowna "redakcja". rzeczowe komentarze:
    http://lotnictwo.net.pl/3-tematy_ogolne/15-wypadki_i_incydenty_lotnicze/24626-2010_04_10_tu_154_samolot_prezydenta_rp_rozbil_sie_pod_smolenskiem-100.html
  • 2011-01-18 19:11 | Vera

    Gratulacje: Pełne zwycięstwo PiS

    Pełne zwycięstwo p. Macierewicza. Kaczyński miał rację wyrzucając Kluzik. Krzyż musi wrócić pod pałac. Wina Rosjan to minimum 99,9% a w porywach tu- 101%. Następny krok to wykazanie, że bierność kontrolerów była zamierzona. Może ten pułkownik trzymał ich pod lufą. A skoro mógł trzymać to jest to dowód, że trzymał. Ewidentny zamach.

    Swoją drogą od paru lat widać jak premier Tusk oddaje PiS jedno zwycięstwo po drugim. To nie kontrolerzy a polski rząd robi wrażenie ciamajdy niezdolnej do rzeczowego zareagowania na histerie opozycji. To właśnie ten brak reakcji i uleganie po cichu wszystkim ich żądaniom są powodem tej tak zwanej wojny polsko polskiej. Wszelkie próby przeciwstawiania się są tak ślamazarne i nieudolne, że PiS z łatwością punktuje. I na zasadzie "daj kurze grzędę.." idzie coraz dalej. Jeśli ktoś nie wierzy niech przypomni sobie sprawę CBA. Usunięcie Kamińskiego było zasadniczym hasłem wyborczym, tylko dlaczego potem premier stchórzył i oddał inicjatywę? Skończyło się zasłużoną dla PO aferą. No i czy można szanować premiera, który w każdej krytycznej sytuacji oddaje pole? Jak było z samolotem do Brukseli i każdą inną sprawą? Wystarczyło wrzasnąć i ogonek pod siebie. Brak rzeczowej argumentacji. Nie chodzi przy tym o podżeganie do awantur: Awantur jest dosyć, ale polemiki w PO brak zupełny. W pamięci mamy tylko pieniactwo Pitery i Niesiołowskiego.
    To samo i dzisiaj: Brak reakcji przez 9 miesięcy i pozwalanie na harce opozycji, a następnie dyskusja i właściwie kapitulacja przed ich zarzutami. PiS otrzymał wszystko, co chciał. Premier Tusk wystawia w ten sposób na pośmiewisko kraj i siebie. Dzisiaj PiS przejął inicjatywę i już je do wyborów nie odda. Wstyd panie premierze. Za to też się traci stanowisko.
  • 2011-01-18 19:43 | Indoor prawdziwy

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Ciekawy komentarz Polityki. Najpierw mi się wydawało, że Nasz Dziennik desantem zajął serwerownie lub redakcję. Podobną kompromitację jak konferencja prasowa komisji "wyjaśniającej" przyczyny katastrofy dawno nie oglądałem. Totalne dno.
  • 2011-01-18 20:21 | Adam 2222

    Przecież to normalka dla Geniuszy Narodu Polskiego zbłaźnić się, co skutecznie robią od 21 lat. Za co się nie weźmiesz to oni zrobili od tylu strony. Oni nie potrafią zrobić rozkładu jazdy by pociągi zatrzymywały się na istniejących peronach.

    To czego można od tych intelektualistów z KOR, S i Krk oczekiwać ?
  • 2011-01-18 20:36 | Indoor prawdziwy

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    "Oni nie potrafią zrobić rozkładu jazdy by pociągi zatrzymywały się na istniejących peronach."
    No to wybudują piaty peron, wejście od strony miasta. Co za problem. W końcu ludzie jakoś wsiądą. A jak nie to co? Po co tyle jeżdżą. Widać nie znasz się :-)
  • 2011-01-18 20:37 | Belizariush

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Te wszystkie konferencje, cząstkowe raporty, mnożone przez opozycje pytania służą jednemu. W żadnej mierze nie przybliżają nas do ustalenia przyczyn katastrofy, a są jedynie wiatrem w żagle J. Kaczyńskiego i jego zwolenników, którzy w tym chaosie zbijają kapitał polityczny. Przede wszystkim jednak sytuacja ta sprawia, że z pola widzenia znika zasadnicza przyczyna wypadku, jaką była chęć wylądowania w Smoleńsku za wszelką cenę. Wbrew insynuacjom niektórych osób nic nie wskazuje - poza wątpliwą komendą (?) "odchodzimy" - że załoga rzeczywiście zamierzała poderwać maszynę i nie kontynuowała manewru lądowania. Wszystkie dotychczasowe ustalenia ( komendy, pozycja autopilota, komentarze w kokpicie maszyny )jednoznacznie wskazuję, że kontynuowany był manewr lądowania, podjęty świadomie, bez zgody lotniska i na własne ryzyko. Jeżeli nawet Rosjanie z wieży nie dopełnili pewnych procedur, to nie zmienia to faktu, że za katastrofę odpowiada ta osoba, która podjęła decyzję, aby w takich warunkach ten manewr prowadzić. Nie byli to z pewnością Rosjanie. Jeszcze jedno, obserwując dzisiejszą konferencje dot. odtworzenia zapisu rozmów wieży i samolotu i słuchając komentarzy tego wojskowego, którego nazwiska nie pomnę, odniosłem nieodparte wrażenie, że gość ma coś do ukrycia w związku z czym stara się zrzucić winę na stronę rosyjską. Zgadzam się także z opinią, że cały ten szum tworzony wokół tej sprawy pokazuje słabość rządu Tuska i jego ekipy. Tańczą chłopaki, jak im zagra Maciarewicz i Kaczyński, zamiast albo nie ładować się w ten chocholi taniec, albo samemu zadąć w stosowne instrumenty.
  • 2011-01-18 20:53 | Włodek

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    "Polityka" bardzo powściągliwie reagowała na katastrofę w Smoleńsku. Az tu nagle taki komentarz. Widocznie nie potrzebna cenzura, żeby nie odbiegać od polskich standardów informacyjnych, być w słusznym nurcie, tym razem "antyruskim". Spełniamy wszelkie profesjonalne wymagania, żeby szukać winnych poza sobą? To którzy piloci potrafią latac na wrotach stodoły? Raport MAK nie mówi o pasażerach tylko o osobach będących w kabinie pilotów. I sami narazają się na utratę honoru zachowując się wbrew standardom obowiązujących oficerów.
  • 2011-01-18 21:02 | jotkaes

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Pisać o tym, znaczy podsycać pożar - sam radziłem , by dobić to milczeniem a więc wystarczy...
  • 2011-01-18 21:07 | Tichy62

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Beznadziejne wyposażenie i kiepska praca kontroli lotów na tym podrzędnym lotnisku jest faktem. I po co to plucie na "Politykę", porównania do "Naszego Dziennika" i tym podobne bdzety?
  • 2011-01-18 21:07 | Indoor prawdziwy

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    " Jeszcze jedno, obserwując dzisiejszą konferencje dot. odtworzenia zapisu rozmów wieży i samolotu i słuchając komentarzy tego wojskowego, którego nazwiska nie pomnę, odniosłem nieodparte wrażenie, że gość ma coś do ukrycia w związku z czym stara się zrzucić winę na stronę rosyjską."
    Jesli o pułkownika Grochowskiego chodzi to oczywiście ma do ukrycia i to tyle, że ho ho ho.
    Przede wszystkim jako szef Inspektoratu MON ds. Bezpieczeństwa Lotów (od 5.06.2007 ) jest odpowiedzialny osobiście za to, że żadnych wniosków z wypadku CASA nie wyciągnięto (nie wdrożono zalecenia powypadkowe. kompletnie).
    Jak Edmund Klich kiedyś zdradził wojskowi do Smoleńska przyjechali wyraźną instrukcją (od kogo?) żeby szukać coś na Rosjan. Mniejsze o przyczyny.
  • 2011-01-18 22:21 | iwanniegrozny

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Z nagrań rozmów miedzy kontrolerami wynika jeszcze jedno – na wieży panował chaos

    Przeczytałem wszystkie 3 stenogramy opublikowane przez MAK i wcale nie odniosłem takiego wrażenia (chociaż była to transkrypcja a nie zapis audio). Fakt, jest dużo przekleństw, ale to nie oznacza, że wieża byłą "statkiem szaleńców" jak to określiła pani Olejnik w kropce nad i
  • 2011-01-18 22:45 | mustafa

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Jestem zszokowany stadem baranów nade mną. Wam nie chodzi o wyjaśnienie przyczyn katastrofy. Wam chodzi o Kaczyńskiego, stosunki polsko-rosyjskie, spokój święty premierzątka i tysiące innych bzdur, które nie mają nic do rzeczy. Oburzenie święte,że po miesiącach pisania stronniczych idiotyzmów według założenia: Kaczyński jest winien wszystkiemu, napisano wreszcie coś, co przybliża do poznania PEŁNEJ prawdy. Do tego ten żenujący kicz pojednania zakompleksionych durniów. Dramat!!!
  • 2011-01-18 23:09 | maksymilian

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Jak już J.Wys. Prezydentowi Kaczyńskiemu się zachciało przygód, to mógł sobie wynająć do towarzystwa Indianę Jones'a - w razie draki lądowanie w pontonie prosto na katyńskich grobach. Na wieży też należało posadzić jakiegoś filmowego twardziela, a nie mięczaków robiących w pory na wieść o nadchodzącym z mgły szalonym autobusie. Ruscy do pięt nie dorastają naszym orłom i na tym polega ich wina. U nas takie lądowania we mgle na prowizorycznych lotniskach z prezydentami na pokładzie to bułka z masłem - każdy frajer z budki przy aeroklubie Jutrzenka Kartuzy z megafonem w ręku na dół by ich sprowadził! Oj... rebiata! Za Sojuza russkije ludia nie takoje isskustwo magli sdiełat - a tiepier?
  • 2011-01-18 23:14 | tkw

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    do 2011-01-18 22:45 | mustafa

    jeśli fakty nie pasują do pożądanego obrazu - tym gorzej dla faktów.

    Nie przekonasz ich. Nic ich nie przekona, zawsze znajdą się tacy ludzie. W Rosji do zbrodni katyńskiej przyznały się już najwyższe władze z prezydentem Jelcynem na czele ale partia komunistyczna nadal twierdzi, że to była robota Niemców.

    Nie oglądałem telewizji, słuchałem trochę radia w samochodzie. Zaciekawił mnie poniższy akapit:
    "
    Dopiero 18 sekund przed katastrofą z wieży padła komenda „horyzont 101”, co znaczyło natychmiastowe przejście na drugi krąg. Stało się to jednak trzy sekundy przed tym, gdy taką decyzję podjął kapitan Tupolewa, Arkadiusz Protasiuk. Wypowiedziane przez niego słowa „odchodzimy na drugi krąg”, potwierdzone przez drugiego pilota udało się odczytać polskim ekspertom (raport MAK tego faktu nie uwzględnił). Nie wiadomo jednak, jak szybko piloci zareagowali na komendę i dlaczego nie udało się wyprowadzić samolotu. Nad wyjaśnieniem tej zagadki polska komisja jeszcze pracuje. Wnioski mają znaleźć się w zapowiadanym na luty raporcie końcowym.
    "

    Wg mnie jeśli to się potwierdzi, to walą się wszystkie wściekłe ataki na pilotów. Bo to będzie oznaczać, że chcieli zrezygnować tylko się jednak rozbili a przecież jednym z głównych założeń jest, że to piloci na siłę i wbrew wszystkiemu chcieli lądować i to jeszcze pod pistoletem w ręku Kaczyńskiego.

    Ale jak napisałem - na tym forum większość nie przyjmuje tego do wiadomości. I nie przyjmie, nigdy, za żadne skarby.

    Coraz ciekawiej zapowiadają się wybory na jesieni. Ciekawe, kto przy urnie zapłaci za tę katastrofę i za to matactwo, trwające już 9 miesięcy. Ja osobiście błędy mogę zrozumieć i wybaczyć, sam je popełniam, ale mataczenia nie wybaczam nigdy.

    pozdrawiam
  • 2011-01-18 23:38 | Mak

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Krótko mówiąc rząd strzelił sobie samobója, a nawet dwa: w stosunkach z Rosją i w krajowej wojence z PiS-em. Przykre jest tylko to, że przy okazji strzelił samobója Polsce. Ale ci chłopcy tak mają.
  • 2011-01-19 00:53 | ronin

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    "Nie wiadomo jednak, jak szybko piloci zareagowali na komendę i dlaczego nie udało się wyprowadzić samolotu."

    Wystarczy zerknąć na prezentację np na gazeta.pl Widać, że autopilot został wyłączony dopiero na 20 metrach, wtedy dodano gazu (manetki zostały przesunięte). A ponieważ zniżali się 8m/s, jak widać choćby na prezentacji MAKu, nie mieli żadnych szans.

    "Jechali na gazetę" albo "na blachę", tak jak polscy kierowcy wyprzedzają i od czasu do czasu, któryś zalicza czołówkę. Tutaj tak samo, od czasu do czasu, któryś rąbnie w ziemię: Miller, Casa, TU154 z bardziej znanych.
  • 2011-01-19 00:54 | Vera

    Stado baranów

    @Mustafa
    Meeeeeeeeeeeeeeeeeeee

    Zrozumiał?
  • 2011-01-19 01:04 | Vera

    To są rzeczywiście nowe informacje

    Wyjaśniają też właściwie, dlaczego Rosjanie pozwolili na schodzenie i nie zareagowali wcześniej. Szef lotów zadzwonił do miasta i otrzymał informację, że mgła zaczyna się rozchodzić.
  • 2011-01-19 03:38 | Kolega królika

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    jotkaes:
    Pisać o tym, znaczy podsycać pożar - sam radziłem , by dobić to milczeniem a więc wystarczy...

    Spoko, na szczęście już niedługo zacznie się cyrk z Wojtyłą i jego 'cudach' :)

  • 2011-01-19 03:40 | Kolega królika

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Czyli, że ten facio jest sędzią we własnym procesie - Wolska to matrix!

  • 2011-01-19 03:44 | grzegi25

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    ,,Wg mnie jeśli to się potwierdzi, to walą się wszystkie wściekłe ataki na pilotów. Bo to będzie oznaczać, że chcieli zrezygnować tylko się jednak rozbili a przecież jednym z głównych założeń jest, że to piloci na siłę i wbrew wszystkiemu chcieli lądować i to jeszcze pod pistoletem w ręku Kaczyńskiego".

    Chyba nieco na wyrost wyciąga Pan takie wnioski.

    Może i ,,wściekłe ataki na pilotów" zostaną obalone, ale fakt, iż piloci chcieli ,,odchodzić" na wysokości 100 m, wcale nie usprawiedliwia ich decyzji podchodzenia na owe 100 m w warunkach, które absolutnie wykluczały następne lądowanie (o ile nie miało być szaleństwem), nie usprawiedliwia nadmiernej prędkości zniżania ani tego, że nie wyprowadzili samolotu w górę od razu po podjęciu decyzji (oczywiście, braki w wyszkoleniu i przyzwolenie na nieprzestrzeganie procedur w Polsce są tych błędnych decyzji podłożem i częściowym wytłumaczeniem).

    Także koncepcja nacisków na pilotów nie wali się jeszcze. Poczekajmy na pełny odczyt czarnych skrzynek. Oczywiście, pistolet w ręku prezydenta mogli widzieć tylko tacy sami, co widzieli sztuczną mgłę, ale wszystko zależy od tego, jak zdefiniujemy naciski.
    Ma Pan rację co do jednego - nic mnie nie przekona, że ,,popis" prezydenta i jego otoczenia w trakcie lotu i po locie do Gruzji, a także silny polityczny akcent samej wyprawy smoleńskiej nie miały wpływu na pilotów, którzy mieli zaszczyt przewozić prezydenta.
    Nawet Rosjanie chodzili na rzęsach, aby prezydent Kaczyński miał wszystko, jak chce. Nie wyszło to najlepiej i dzisiaj próbujemy im to zarzucać. Nie wiem kogo bardziej to kompromituje - Rosjan, czy otoczenie prezydenta Kaczyńskiego...
    Powiedzmy też sobie szczerze - piloci musieli zejść na 100 m dlatego, że w kabinie był gen. Błasik - bez znaczenia, czy jako pasażer, czy jako ktoś więcej, czy trzeźwy, czy pod wpływem alkoholu.
  • 2011-01-19 09:13 | jotkaes

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Wulgaryzmy w stanie wielkiego stresu są czymś normalnym w bezpośrednich rozmowach między wojskowymi czy z szeregowymi pracownikami czy to się podoba bywalcom salonów czy nie. Powiedzenie " Zbychu - spie ...łeś robotę ! " bardziej do niego przemawia niż "Panie Zbigniewie - wynik Pańskiej pracy nie odpowiada wymaganiom określonym w dokumentacji". Kiedyś przypadkiem udało nam się "złapać na tranzystorku" rozmowy wieży kontrolnej z pilotami na jednym z lotnisk wojskowych ( było to w czasach, gdy mieliśmy dużo samolotów i one często latały ). Słownictwo nie odbiegało od tego, co słyszeliśmy u rosyjskich kontrolerów a więc nie róbmy z tego problemu. Gdyby wiedzieli, że później będzie ich cały świat słuchał to na pewno " ładniej " by się wyrażali.
  • 2011-01-19 09:56 | mikesz

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    A swoją droga wieża kontrolna na lotnisku Siewiernyj (na zdjęciu) robi wrażenie.Szczególny akcent kładę na słowo " wieża".
  • 2011-01-19 10:27 | tkw

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Onet.pl zamieszcza wywyad z Gowinem (poseł PO), w nim takie zdania:
    "
    W opinii Gowina błędem polskiej strony w czasie postępowania wyjaśniającego katastrofę było to, że rząd nie przygotował się na "prowokację" z rosyjskiej strony. Dziś, dodaje, jeśli tylko będzie taka prawna możliwość, to zasadne będzie umiędzynarodowienie dochodzenia. - Powinniśmy się od rządu Rosji domagać rzetelnego raportu - mówi wprost.
    "

    Jakoś jestem spokojny o to, że nikt nie przeprosi Macierewicza, Fotygi ani Jarosława.
  • 2011-01-19 10:54 | marlena

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Rzad strzelil sobie najwiekszego samoboja piszac uwagi do MAK w ktorych PO KATASTROFIE domaga sie danych na temat procedur i wyposazenia lotniska w Smolensku!

    Zwazywszy, ze wyposazenie pochodzi z lat 80-90ych, a latamy tam juz od ladnych paru lat wniosek jest jeden- przed laty wystapilismy z prosba do Rosjan o zgode na korzystanie z lotniska w Smolensku( marnie wyposazonego, podobnie zreszta jak polskie lotniska w tym czasie, juz wowczas przeznaczonego do zamkniecia, a zatem bez szans na modernizacje) jako ze jest najblizej polozone Katynia. I Rosjanie poszli nam na reke udzielajac zgody, w obawie przed awantura polityczna w przypadku odmowy. No bo przeciez nie mogli narazic sie na zarzuty, ze uniemozliwiaja nam odwiedzanie Katynia. I z polskiej stony pies z kulawa noga nie sprawdzil stanu lotniska. Jesli jest inaczej powinny byc pokontrolne raporty i w takim przypadku uwagi do raportu MAK odnosnie lotniska, jego obsady, sluzb ratunkowych, wyposazenia i procedur bylyby bezzasadne.
    A skoro sie domagamy tych informacji, to znaczy ni mniej ni wiecej, ze ich NIE POSIADAMY.
    Nie wspomne o tym, ze w przypadku lotow z glowami panstwa, PRZED kazdym lotem strona polska powinna sprawdzac aktualny stan lotniska, a tego nie robiono zapewne nigdy. A juz z cala pewnoscia nie zarowno 7-go jak i 10-go kwietnia, bo to wynika wprost z naszych uwag do raportu.

    W tej sytuacji jest to tylko ogromna kompromitacja Polakow i nawet, jezeli niektore z uwag mozna traktowc jako zasadne, to przestaja one miec znaczenie, wobec ogromnej indolencji i ulanskiej fantazji Polakow jaka sie z nich wylania.

    Jezeli nalozymy na to obraz permanentnego lamania procedur przygotowania do wylotu, w kokpicie i w komunikacji z wieza przez wszystkie nasze zalogi plus porazajaca nieznajomosc maszyny przez pilotow, ladowanie z pomoca GPS i probe oszukania TAWSA, ktora miala to ladowanie na tzw. "szczura" umozliwic, to dodatkowo jeszcze sie osmieszamy.
    A juz zupelnie nie moge zrozumiec ani Premiera ani Prezydenta, ktorzy znajac od miesiecy fakty odnosnie zalogi i Jaka i Tutki, maja odwage korzystac z uslug pilotow Spec Pulku. Jest to skrajna nieodpowiedzialnosc obydwoch zarowno wobec wlasnych rodzin jak i panstwa. No chyba ze w/w maja samobojcze sklonnosci - w takim wypadku tez nalezy zastanowic sie nad zmiana. A juz zupelnie nie rozumiem malzonek obydwu Panow - jak sie chce pozbyc mezow, to przeciez istnieja rozwody;)
  • 2011-01-19 11:07 | Prudent

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Przyczyny katastrofy wyjaśnia raport MaK
    Profesjonalnie przygotowany raport. Wypunktowane kroki do tragedii.

    Nasz urażona duma narodowa każe nam teraz poszukiwać odcieni winy po stronie kontrolerów z ruskiego baraku, którzy są bogu ducha winni, że kazano im na polowym lotnisku przyjmować samolot rejsowy.

    Dalsze ciągnięcie sprawy i obrzucanie się "Hańbami, zdradami" nie mu już najmniejszego sensu.

    Prawdę mówił Palikot, że programem PiSu będzie gra trumnami
  • 2011-01-19 11:22 | Wojtek

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Wszystko pięknie, ale:
    1. nie mieli prawa zejść poniżej 100 m, a tak się stało
    2. pilot nie miał uprawnień do lądowania w takich warunkach, tzn. przekroczył swoje minima, czyli widocznosc minimum 1200 m w poziomie.

    To jest tak jak z kierowcą, co z tego że zacząłem hamować, jak nie zachowałem minimalnej odległości i doszło do kolizji. Winny jest kierowca, tak samo jak pilot w tym przypadku. To na prawdę jest proste.
  • 2011-01-19 11:34 | Bejotka

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    @ tkw 10:27
    Tak samo jak nikogo i za nic nie przeprosi ani Macierewicz, ani Fotyga, ani Jarosław (tylko mi nie mów, że nie mają za co)...
    Pozdrowienia.
  • 2011-01-19 11:42 | lucek

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Po zakoczeniu, prezentację skomentował w TVN24 red W.Łuczak ("RAPORT"). Nacisk położył na działania wojskowych w komisji min Millera. !00% racji. Ci faceci orzekają we włsnej sprawie. Zajadle bronią własnych tyłków. Bo i mają powody.
  • 2011-01-19 11:48 | marlena

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Nasze uwagi co do Airworthiness Certificate rowniez nas kompromituja. To ze strona polska takiego nie wymaga jest znowu strzalem do wlasnej bramki. Nigdy nie jest tak, ze prawo krajowe jest nadrzedne nad miedzynarodowym.

    A ponadto fakt, ze w tutce101 znaleziony zostal na miejscu katastrofy certifikat tutki102 bedacej w tym czasie w remoncie, moim zdaniem swiadczy o tym, ze zaloga byla siwiadoma faktu nieposiadania przez ich samolot certifikatu i wziela certyfikat ze 102, aby w razie ew. kontoli go pokazac kontrolujacym, a w przypadku stwierdzenia, ze jest on nie od tego samolotu rznac glupka" o przepraszam, przez pomylke wzielismy nie ten".
    Gdyby bylo inaczej, to Polacy w uwagach do MAK przedstawiliby aktualny, wazny certyfikat 101-nki.

    Certyfikat, podobnie jak dowod rejestracyjny samochodu, przynalezy do pojazdu - i nie bylo zadnego uzasadnienia, aby certyfikat 102- ki znajdowal sie w 101-nce!

    Poziom IQ osob odpowiedzialnych za polskie uwagi do raportu MAK wola o pomste do nieba.

    http://lotnictwo.net.pl/3-tematy_ogolne/15-wypadki_i_incydenty_lotnicze/24626-2010_04_10_tu_154_samolot_prezydenta_rp_rozbil_sie_pod_smolenskiem-94.html

    Tutaj sa opinie lotnikow na temat zarowno samej katastrofy, jej przyczyn i raportu.
  • 2011-01-19 11:56 | pigwa

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Zdaje się, że autorzy tego artykułu to kolejni dziennikarze zamroczeni wściekłą i kompletnie bezmyślną histerią niektórych polityków i większości mediów. W prasie roi się od najdziwniejszych teorii, dlaczego Rosjanie tak się pospieszyli z ogłoszeniem wyników swojego śledztwa, i jedna jest bzdurniejsza od drugiej, np. dziś rano w TOK FM jeden z redaktorów stwierdził, że Putin chciał koniecznie 'przeczołgać Tuska'.

    Moim zdaniem wiele racji ma Waldemar Kuczyński, który stwierdził, że raportem MAK-u Rosjanie po prostu odwinęli się Polakom. Przecież od miesięcy słyszą, że są mordercami, spiskowcami, że są winni zbrodni tysiąclecia, że sztuczna mgła, że dobijanie rannych, i mnóstwo innych niestworzonych bredni.
    Myślę, że oni najzwyczajniej pod słońcem chcieli jak najszybciej udowodnić, że nie są winni, i jest prawdą, że zrobili to po łebkach, nie do końca rzetelnie i chowając pod korcem uchybienia wieży kontroli lotów.
    Ale nic nie usprawiedliwia tej dzikiej histerii i kompletnej bezmyślności po naszej stronie, czyli tak żenujących widowisk jak wczorajszy pokaz multimedialny zdarzeń z 10 kwietnia czy wspólne posiedzenie kilku komisji parlamentarnych. I to nawet jeśli uznamy, że rząd Tuska został przez Rosjan wystrychnięty na dudka, co wcale nie jest takie pewne, według mnie to raczej efekt uboczny tej rosyjskiej chęci jak najszybszego oczyszczenia się z całego szamba, jakie od miesięcy wylewają na nich min. były premier polskiego rządu, zbliżone do niego środowiska i fora internetowe czy kilka gazet i rozgłośni.

    Tak jak nie ma żadnych wątpliwości – i znów potwierdziło to iluś specjalistów po kolei – że nasi piloci wyjątkowo kiepsko współpracowali z wieżą, że ci z wieży nie wiedzieli na jakiej samolot jest wysokości bo ich radar tego nie pokazywał, że wreszcie nie powinno się w ogóle podchodzić do lądowania w takich warunkach. Przecież to, i jeszcze wiele innych rzeczy, wiadomo od miesięcy, dla kogo mogło to być zaskoczeniem?

    Dziwi mnie ten tekst, po artykule redakcyjnym można się było spodziewać dystansu i pewnej dozy rozsądku. Co pewnie w końcu nadejdzie, gdy opadną te bezmyślnie nakręcane przez większość prasy emocje, ale, jak to zwykle nas, wtedy już dawno będzie po herbacie.
  • 2011-01-19 12:10 | Bejotka

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Przerażająca jest odsłonięta przy okazji smoleńskiej katastrofy głębia bałaganu, niekompetencji, małostkowości i bylejakości naszego państwa - i nieistotne są pojedyncze szczegóły, bo ważna jest całość. Paranoja goni debilizm, a debilizm paranoję. Należałoby "zresetować" Polskę, tylko kto to zrobi i jak? "Oszołomy" i "zaprzańce"? Obawiam się, że znowu - jak za Sasów - przekroczyliśmy "point of no return".
  • 2011-01-19 12:13 | sugadaddy

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Powtórzę to co napisałem gdzieś indziej: Najsmutniejsze jest to, że KACZOR RULES !
  • 2011-01-19 12:14 | Marcin

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Polecam wywiad z Tomaszem Hypkim, prezesem Agencji Lotniczej Altair, ekspertem ds. lotnictwa.
    http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/polska-wystawia-sie-na-posmiewisko-bronimy-przegra,1,4114743,kiosk-wiadomosc.html
    Fragment, który wiele wyjaśnia:
    - Nie ma pan wiary w polskie Ministerstwo Obrony Narodowej.
    - Obawiam się jednego: że po stronie polskiej jest wiele osób, które mają dostęp do śledztwa i jednocześnie są zainteresowane mataczeniem, zrzucaniem winy na stronę rosyjską. Media powinny właśnie na to zwrócić uwagę - na ludzi z MON. Warto choćby wskazać, że w skład komisji MSWiA, wchodzi też pułkownik Mirosław Grochowski, który od 2007 roku w ministerstwie odpowiadał za bezpieczeństwo lotów. Powstaje pytanie: co on zrobił po katastrofie w Mirosławcu, jaka jest jego odpowiedzialność, jeśli odpowiednie wnioski z niej nie zostały wyciągnięte? Dlaczego jest w tej komisji i podaje mediom niesprawdzone informacje? I na jakiej zasadzie się to odbywa?
  • 2011-01-19 12:17 | Sławomir Osiński

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Wczorajsza prezentacja była tylko uzupełnieniem raportu MAK,o to ,czego tam zabrakło,czyli działań wieży kontrolnej,które są JEDNYM z elementów,składających się na przyczyny katastrofy.
    Śledziłem ostatnio w mediach wypowiedzi i analizy pilotów na temat tej katastrofy.Wszyscy,bez wyjątku,potwierdzają rażące błędy załogi samolotu.(pomijam przyczyny).
    ronin napisał:
    "Wystarczy zerknąć na prezentację np na gazeta.pl Widać, że autopilot został wyłączony dopiero na 20 metrach, wtedy dodano gazu (manetki zostały przesunięte). A ponieważ zniżali się 8m/s, jak widać choćby na prezentacji MAKu, nie mieli żadnych szans."
    System automatycznego odejścia(włączony autopilot)działa tylko w przypadku istnienia na lotnisku systemu ILS. TEGO SYSTEMU TAM NIE BYŁO.
    Czy pilot o tym zapomniał?.Automatyczne odejście powinno nastąpić na wysokości 100 metrów,a tymczasem ,szarpnięciem sterownicy,pilot wyłączył automat na wysokości 20 metrów i rozpoczął ręczne odejście.Na to nie starczyło już czasu.
    Co do wczorajszego kabaretu na połączonym posiedzeniu komisji sejmowych, w wykonaniu posłów PiSu.Sądzę że ma tu zastosowanie ubiegłoroczna twórczość tandemu Wojewódzki-Figurski:"Po trupach po władzę".Do jesiennych wyborów parlamentarnych już niedaleko.Ponieważ wariant katastrofy gospodarczej(J.Kurski)nie wypala,PiS nie może popełnić "błędu" z wyborów prezydenckich i już dziś uruchamia kwestię odpowiedzialności za katastrofę samolotu.Na tym będzie jechał do jesieni.
  • 2011-01-19 12:28 | andrzej.s

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    zgadzam się że podstawową przyczyną katastrofy była próba lądowania w tych warunkach. Głosy że pilot wcale nie próbował lądować tylko robił próbne podejście są bez sensu - po co robić podejście jeżeli nie ma decyzji lądowania. Próbne podejście robi się przy dobrej widoczności aby zapoznać się z lotniskiem na którym wcześniej się nie lądowało. Próbne podejście w chmurach i mgle nic nie daje. Założenie pilota i kontrolera były takie - samolot schodzi do 100m jeżeli widać ziemię lądują jeżeli nie odchodzą.
    Od początku dochodzenia mocna była hipoteza że posługiwano się radiowysokościomierzem lub że barometryczny był źle wyskalowany. Faktem jest że przed odejściem znaleźli się dużo niżej niż 100m mierzone od płyty lotniska. Szkoda że Miller nie zaprezentowal dokładnej symulacji ( w zwolnionym tempie) przejścia nad wąwozem i wskazań wysokościomierza w tym czasie. Czy trzykrotne odczytywanie 100m było w trakcie lotu nad opadającym zboczem wąwozu i samolot utrzymywał stałą odległość od tego zbocza a fatycznie dalej się zniżał? Czy te 100m odczytywano nad terenem płaskim i opóźnienie odejścia było spowodowane niezadziałaniem autopilota?
  • 2011-01-19 12:54 | ronin

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    "Beznadziejne wyposażenie i kiepska praca kontroli lotów na tym podrzędnym lotnisku jest faktem."

    Nie podrzędnym tylko zamkniętym. Ktoś wybrał i podjął decyzję o lotach rządowych samolotów na stare, syfiaste, nieczynne lądowisko. Ten ktoś powinien za to polecieć. Jaki był stan lądowiska informowali Rosjanie i Polacy dobrze wiedzieli jak wygląda sytuacja, do Katynia latali nie od dziś.

    "Lotnisko Siewiernyj jest - szukam elegantszego słowa, ale nie znajduję - zapyziałe. I o tym, jakie jest, wszyscy wiedzieli od dawna."
    "Byłem u niego z panem Cyganowskim, szefem protokołu naszej ambasady. Nieczajew gwałtownie zniechęcał nas do korzystania z lotniska w Smoleńsku. Mówił, że jest zamknięte od kilku miesięcy i że został rozformowany pułk, który się nim opiekował. Sugerował, byśmy wybrali inne."
    http://wyborcza.pl/1,75480,8941828,Startujemy.html?as=1&startsz=x
    Ten kawałek syfiastego lądowiska został wymuszony dyplomatycznie na Rosjanach, dlaczego żaden tchórz teraz się nie przyzna?
  • 2011-01-19 13:23 | Marcin

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    > Wg mnie jeśli to się potwierdzi, to walą się wszystkie wściekłe ataki na pilotów. Bo to będzie oznaczać, że chcieli zrezygnować tylko się jednak rozbili a przecież jednym z głównych założeń jest, że to piloci na siłę i wbrew wszystkiemu chcieli lądować i to jeszcze pod pistoletem w ręku Kaczyńskiego.

    A co ze słowami kapitania "Jak nie wyląduję, to mnie zabije"...?
    Już nieaktulane ...? Oczywiste jest, że cały czas nie widzac ziemi, w pewnym momencie kazdy w koncu uzałby, ze mimo wszystko trzeba się "poddać".
  • 2011-01-19 13:42 | dziadek 2

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    No cóż można to skomentować tak co by nie powiedzieć od tego są na ziemi w wieży kontrolerzy aby pomóc w sprowadzeniu bezpiecznie samolot na ziemię.
    Jeśli ktoś pilot lub kontroler z panikuje lub popełni błąd samolot się rozbije.
    W tym przypadku jest to ewidentna wina kontrolerów nie można winić pilotów i ich kapitana że za późno zreflektowali się że są źle naprowadzani i że coś nie gra chcieli zrobić powtórkę z podchodzeniem na wysokości 100 m ale już było za późno. Kot ma choć trochę pojęcia o pilotażu choćby teoretycznego wie że pilot musi mieć zaufanie do kontrolera który go prowadzi na pas startowy aż do samego przyziemienia. Jeśli taki kontroler skrewi i to w tak fatalnych warunkach to nie pomoże święty boże, żadne nadzwyczajne umiejętności pilotów i ich kapitana nie pomogą. Samoloty transportowe nie myśliwce czy inne samoloty małe np. jak samoloty wyczynowe. Są wolniejsze jeśli chodzi o reakcje na stery. Taki samolot musi mięć czas i drogę aby bezpiecznie można było nim nad lotniskiem manewrować.
    Dlatego wielokrotnie pisałem wystarczą sekundy w opóźnieniach przy wydawaniu poleceń kontrolera do pilota a katastrofa nieunikniona. Taki samolot leci z prędkością 240 km/godz i zwalnia nad pasem startowym poniżej 200km/godz i teraz spróbujcie takim kolosem manewrować z dokładnością np. do 2m. Aby trafić na środek pasa, nawet przy minimalnym wietrze i dobrej widoczności. To nie jest takie proste, a tu złe wręcz fatalne warunki do lądowania do tego źle zgrane komendy z wierzy i koniec wiadomy.
    Przypomnijcie sobie ostatnią katastrofę atomowej Rosyjskiej łodzi podwodnej, jak reagowało dowództwo na taką sprawę ile trzeba było czasu na podjęcie decyzji o ratowaniu marynarzy i jak to się skończyło. Prawda jest taka że w sytuacjach ekstremalnych w rosyjskiej służbie wojskowej i nie tylko, następuje chaos, najniższe struktury nie są wstanie podjąć jakiejkolwiek decyzji bez uprzedniej konsultacji z dowództwem a te z rządem (premierem, prezydentem). A przecież było jasno pogoda zła wręcz fatalna i jeszcze się pogarszała, wystarczyło zakomunikować że lotnisko tymczasowo z tego powodu jest zamknięte i zabrania komukolwiek lądowania i podać najbliższe lotnisko otwarte. I nawet gdyby nie posądzać o spisek a o brak jednak profesjonalizmu ze strony Rosyjskiej to wina jest po stronie Rosyjskiej.
    A to oraz inne katastrofy powinny Rosjan nauczyć jednego że czas na wprowadzenie zmian w ich systemie rządzenia a zwłaszcza w jednostkach militarnych by decyzje mogły podejmować szczeble na jak najniższym poziomie.
    Inaczej w dalszym ciągu będą miały służby urzędnicze w Rosji wielki problem i nie tylko wewnętrzny ale i na szczeblu między narodowym.
  • 2011-01-19 14:05 | tkw

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    do 2011-01-19 11:34 | Bejotka

    Macierewicz funkcjonuje w życiu politycznym od lat, zrobił i powiedział wiele rzeczy, Ty pamiętasz to co Tobie nie pasowało, ja pamiętam, że wiele razy coś powiedział, wylano na niego pomyje a po jakimś czasie okazywało się, że miał sporo racji. Podobnie jest z Jarosławem - przejrzyj sobie choćby to forum i poczytaj, co wypisywano gdy pojawiały się sugestie Kaczyńskiego o czymś i tak znacznie niewinniejszym niż obecne fakty. Jak forowicze rzucili się na niego pomstować, a tu okazuje się, że i tak mówił bardzo ostrożnie bo rzeczywistość jest znacznie straszniejsza niż Jarosław to przedstawiał.
    W tym konkretnym przypadku Gowin, prominentny członek PO, proponuje DOKŁADNIE to samo, za co jeszcze nie tak dawno nazwano Macierewicza zdrajcą. Pewnie Tobie to nie przeszkadza, ale ja odnotowuję w pamięci że Gowin, mówiąc to co powiedział nie odniósł się ani jednym słowem do wcześniejszej IDENTYCZNEJ inicjatywy Macierewicza, Fotygi i Kaczyńskiego. Mentalność Kalego wiecznie żywa ... nie chce mi się tego sprawdzać, ale o ile pamiętam sam też pomstował na inicjatywę PIS umiędzynarodowienia śledztwa ... Kali ukraść i Kalemu ukraść ...

    Nawet Twoja odpowiedź jest bardzo znamienna – nie odniosłeś się do samego faktu tylko zareagowałeś wpisem w stylu „ale Macierewiczowi też śmierdzi z gęby”. Ja takie reakcje odczytuję w taki sposób, że widzisz, że na Macierewicza wylano niezasłużone pomyje ale zamiast wprost to przyznać wolisz użyć formuły „a on też nie lepszy”. Jest to postawa dość powszechna, ja jednak wolę wyrażać się wprost, raczej nie stosuje metody „a jemu też śmierdzi z gęby”. W tej konkretnej sprawie Macierewiczowi należą się przeprosiny. I tyle w tym temacie, inne tematy można osobno rozważać.

    Już nie mogę się doczekać wyborów, ciekaw jestem ilu wyborców zareaguje podobnie do mnie - ja, jak napisałem, jestem gotów wybaczyć błędy, ale mataczenia nie wybaczam nigdy. I coś mi intuicja mówi, że sporo wyborców podchodzi do tego podobnie jak ja, to forum ma skrzywienie platformerskie, nie jest miarodajne dla całej Polski, o tym Cię chyba przekonywać nie muszę. A to jeszcze nie koniec, czeka nas ujawnienie wielu ciekawych informacji, i coś mi intuicja mówi, że będą one "mało korzystne" dla Tuska. A wybory coraz bliżej ... w życiu nie ma nic za darmo, ta cała katastrofa przeorała i nadal orze naszą politykę „do gołej ziemi” ...

    pozdrawiam
  • 2011-01-19 14:15 | Indoor prawdziwy

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    " wiele razy coś powiedział, wylano na niego pomyje a po jakimś czasie okazywało się, że miał sporo racji. "

    Może jednak jakiś przykład? Bo ja sobie nie przypominam. Zanzcy nie przypominam, by kiedykolwiek w czymkolwiek miał rację.
  • 2011-01-19 14:22 | Indoor prawdziwy

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Miły dziadek2.
    Taki kit to może Jerzy Miller wciskać swoim kolegom na Radzie Ministrów.
    Szkoda mi czasu na wyliczenia błędów merytorycznych w Twojej wypowiedzi, poczytaj sobie jakieś fachowe forum, popatrz na rechot ludzi gdy cytują wypowiedź płk. Grochowskiego lub biednego Jerzego Millera.
    Wspomniane przez Ciebie kwestie regulują PRZEPISY, które według wszelkich dostępnych danych Rosjanie usiłowali przestrzegać, zaś nasi mieli w głębokim poważaniu. Taka jest przykra prawda. Oczywiście Jerzy Miller na wewnętrzny użytek może twierdzić co chce. Może też zamówić kilka ogłoszeń w prasie światowej i następnie kazać cytować czy to w Polityce czy w Naszym Dzienniku, bo poziomem na temat katastrofy nadają na tej samej fali bredni i pomyj.
  • 2011-01-19 14:37 | marlena

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Nie mieli prawa zejsc ponizej 120m - bo tylko takie minimum (czyli uprawnienia do wysokosci do jakiej wolno schodzic na danym typie samolotu) mial kpt Protasiuk. 100 m to minimum dla lotniska Siewiernyj, co nie znaczy ze Protasiukowi wolno bylo zejsc do tych 100m. Jemu wolno bylo zejsc tylko do 120m - 20 metrow to w takiej sytuacji ogromna roznica.

  • 2011-01-19 14:42 | vandermerwe

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    W sprawach merytorycznych warto zajrzec na www.lotnictwo.net.pl ( to bylo juz polecane na samym poczatku). Co do reszty to wyglada, ze w Polsce wielu ludzi dostalo szalu. Niczego nie wybronimy. Lista naruszen przepisow i niedouczenia zlogi samolotu jest tak dluga, ze ze wstydu winny spalic sie odpowiedzialne czynniki. Najpierw, z powodu balaganu szkoleniowego w lotnictwie i zaniedban organizacyjnych, wyszlismy na niechluji. Po konferencji min Millera, ktora miala ujawnic "nowe " szczegoly a okazala sie "strzalem z kapiszona" wychodzimy na pieniaczy. Liczymy na ICAO? Owa organizacja juz sie od Polski dystansuje, a jeden polskich komentatorow zauwazyl, ze przed miedzynarodowym arbitrazem "osmieszymy sie jeszcze bardziej". Dla ratowania "polskiego honoru" sugeruje absolutna cisze i zabranie sie do rzetelnej pracy nad naprawa tego, co od dawna nie dziala jak nalezy.

    Pozdrawiam
  • 2011-01-19 14:48 | Kolega królika

    Polacy łamali wszystkie możliwe przepisy!

    Tomasz Hypki - ekspert lotniczy ze "Skrzydlatej Polski"

    "Polacy łamali wszystkie możliwe przepisy i żadne zaklinanie rzeczywistości nic nie da"

    Ujawnione wczoraj przez Polaków zapisy rozmów z wieżą lotniska Siewiernyj nie robią wrażenia na Tomaszu Hypkim. - Nie ujawniono nic nowego - mówi wydawca "Skrzydlatej Polski". - Polacy łamali w Smoleńsku wszystkie możliwe przepisy i żadne zaklinanie rzeczywistości nic nie da. Powinniśmy znaleźć u siebie wszystkie nieprawidłowości - a potem polemizować z Rosjanami - uważa gość TOK FM.
    Zdaniem Tomasza Hypkiego, ujawnione wczoraj nagrania rozmów z wieży lotniska w Smoleńsku niewiele wnoszą do wiedzy na temat okoliczności katastrofy z 10 kwietnia. - Nie ujawniono czegoś nowego - mówi wydawca "Skrzydlatej Polski" i prezes Agencji Lotniczej Altair. Według niego, "jeżeli ktoś ładuje się autobusem pełnym ludzi na przejazd kolejowy, to nie ma się pretensji do tego kto stawiał szlaban, albo do dróżnika, że za mało dziarsko machał we mgle". Dlatego Polacy zamiast szukać winy Rosjan, powinni przyjrzeć się błędom popełnionym przez siebie. - Polacy łamali tam wszystkie możliwe przepisy i żadne zaklinanie rzeczywistości nic nam nie da - twierdzi Hypki.

    Lista błędów popełnionych przez Polaków jest długa. - Bardzo dużo złego zrobiło lądowanie Jaka 40. Załoga Jaka nie odchodzi na drugi krąg (choć taka komenda padła z wieży - red.) Potem jest lądowanie i Rosjanie doszli do wniosku, że nasi nie znają procedur. A jak znają, to je łamią.

    - Piloci tupolewa nie mieli prawa lądować na autopilocie - wylicza Hypki.



  • 2011-01-19 15:10 | MMK

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    "że chcieli zrezygnować tylko się jednak rozbili "
    Tak chcieli zrezygnować, że łąmiąc x zasad procedur i zakazów, we mgle zeszli poniżej wysokości płyty lotniska w poszukiwaniu ziemi ??
    Jak pech to pech. ;)
  • 2011-01-19 15:15 | Kolega królika

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Miller krytykuje MAK: Gen. Błasik nie był członkiem załogi.
    Nie wyjaśnia jednak co robił w kabinie pilota skoro nie nie był członkiem załogi.
    Dlaczego Polacy zawsze próbują się zaprezentować jako niewinni i pokrzywdzeni przez innych? To bardzo brzydka i jakże śmieszna cecha narodowa!

  • 2011-01-19 15:26 | Indoor prawdziwy

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    "Miller krytykuje MAK: Gen. Błasik nie był członkiem załogi. "
    O której godzinie?
    Ja czytałem coś takiego też autorstwa Jerzego Millera.
    "Ja w zeszłym tygodniu już wiedziałem, że padły dwa sformułowania "odchodzimy", w związku z tym już byłem pewien, że piloci chcieli odejść na drugi krąg. Ja wcześniej wiedziałem od swoich kolegów z komisji, że mają dwa sposoby interpretowania intonacji głosu pana generała, bo można to samo powiedzieć tylko językiem rozkazu, a może językiem wątpliwości, a może językiem powtórzenia czegoś, co jest obiektywnym zdarzeniem w danej fazie lotu i dlatego proszę mnie nie namawiać żebyśmy wcześniej niż po zakończeniu naszego raportu wypowiadali się w tak delikatnych sprawach. "

    Z tego wynika znowu, że "rozkaz" odchodzimy,co nasi badacze szukali 6 miesięcy wydał generał Błasik (ingerując w sterylność kabiny)
  • 2011-01-19 15:45 | tkw

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Mam niezły ubaw czytając większość tych komentarzy.

    Dostali w łeb i to od najbardziej umiłowanego Tuska. To musi boleć ...
    A teraz trzeba wykręcać kota ogonem ...

    A to jeszcze nie koniec, jeszcze będzie "wesoło" ...

    A wybory coraz bliżej ...
  • 2011-01-19 15:48 | Kolega królika

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    To już doczekaliśmy się etapu sposoby interpretowania intonacji głosu pana generała, który był nietrzeźwy ... paradne, do czego prowadzi bezkrytyczna chęć wybielania.
    Nie był członkiem załogi lecz siedział w kabinie pilotów :)

  • 2011-01-19 15:51 | Kolega królika

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Mam niezły ubaw czytając większość tych komentarzy.

    Hehe, wesołe jest życie staruszka ...

  • 2011-01-19 16:11 | Kolega królika

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Błasik nie był członkiem załogi lecz siedział w kabinie pilotów,
    to był lot cywilny na nieczynne lotnisko wojskowe,
    czy może to był lot służbowy w interesie jednej osoby prywatnej? AMOK ...

    Jak się to ma do śmierci 95 osób lecących na piknik wyborczy zorganizowany za niemałe zresztą pieniądze publiczne, z człowiekiem ubiegającym się o re-elekcję? Na dodatek nie miał on najmniejszych szans na fotel prezydenta, co było oczywiste dla każdego w Polsce.

    I to jest sedno tego wypadku o czym prawie wszyscy już zapomnieli w celowo tworzonym przez psychopatów z PiSuaru natłoku bredni ... może to i metoda na wygaszenie wyrzutów sumienia Paranoika Tysiąclecia?



  • 2011-01-19 16:12 | ronin

    polityczny błąd Tuska

    Polscy prawicowcy naciągnęli Rosjanom strunę do granic wytrzymałości swoimi bredotami o zamachu Putina, sztucznej mgle, dobijaniu rannych itd. itp. do tego jeszcze kontrolowany przeciek stenogramów dla medialnego poklasku, niewyparzona gęba ludzi premiera. A co Tusk robi? Zaczął grać na tej strunie, aby zdobyć parę punktów na rusofobii. Publicznie łaja MAK, pokrzykuje na Rosjan zamiast kanałami dyplomatycznymi negocjować wspólne stanowisko, które uwzględni nasze zastrzeżenia. No i struna pękła, strzeliła prosto w twarz premiera, na nic teraz rozpaczliwe prezentacje. Tusk popełnił błąd jak jakiś polityczny freshman.
  • 2011-01-19 16:20 | tkw

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    onet.pl zamieszcza wystąpienie Tuska w sejmie.

    "
    - Czy nieustanne podważanie tego, co robi polski rząd ma na celu dojście do prawdy czy dopadnięcie przeciwnika politycznego? - pytał opozycję Donald Tusk podczas sejmowego przemówienia.
    "

    Za PRL jak dyskusja polityczna stawiała rządzących w ślepym zaułku, jak już nic mądrego nie mieli do powiedzenia i widać było rację drugiej strony to zawsze wtedy padało:
    "a bo wy chcecie wadzy, wam chodzi o wadzę". PRL trwa ...
  • 2011-01-19 16:21 | ronin

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    "Czy pilot o tym zapomniał?.Automatyczne odejście powinno nastąpić na wysokości 100 metrów,a tymczasem ,szarpnięciem sterownicy,pilot wyłączył automat na wysokości 20 metrów i rozpoczął ręczne odejście.Na to nie starczyło już czasu."

    Kapitan, jak pokazują stenogramy, wcześniej uprzedził załogę, że będą odchodzić na automacie, czego nie wolno im było robić. Być może to zadecydowało. Między komendą "odchodzimy" (może to było pytanie?), a dodaniem gazu przez kilka sekund nic się nie dzieje, a samolot z prędkością 8m/s cały czas się zniża. Być może dopiero po tych kilku bezcennych sekundach zorientowali się, że automat nie zadziałał, bo przecież na lądowisku nie ma ILSu, a wtedy było już za późno.
  • 2011-01-19 16:28 | Kolega królika

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    "a bo wy chcecie wadzy, wam chodzi o wadzę". PRL trwa ...

    PRL trwa w głowie Paranoika Tysiąclecia podobnie jak i w głowach jego wyborców ze 'ściany wschodniej' oraz ewidentnie w Twojej :)
  • 2011-01-19 17:51 | Ela

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Ten lot do Smoleńska bardzo dużo kosztuje, a zanosi się, ze będzie znacznie więcej.
  • 2011-01-19 18:59 | tkw

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    do 2011-01-19 00:54 | Vera

    "pokaż mi swój komentarz a powiem ci kim jesteś".
  • 2011-01-19 19:05 | tkw

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    do 2011-01-19 11:07 | Prudent

    "Przyczyny katastrofy wyjaśnia raport MaK"
    powinieneś przekonać o tym Tuska, bo on coś nie za bardzo się z tym zgadza.

    "Profesjonalnie przygotowany raport. Wypunktowane kroki do tragedii."
    jak wyżej

    "Dalsze ciągnięcie sprawy i obrzucanie się "Hańbami, zdradami" nie mu już najmniejszego sensu.
    Prawdę mówił Palikot, że programem PiSu będzie gra trumnami "

    Ja chyba słucham innych stacji, czytam inne portale niż Ty. Bo od jakiegoś czasu największa wrzawa jest w PO a nie w PIS, konferencje prasowe Millera, Tuska - oni chyba nie są w PIS ? Nawet powiedziałbym, że jak na sytuację, iż główną ofiarą katastrofy był brat szefa PIS, to PIS i Jarosław właściwie milczą.



  • 2011-01-19 19:09 | pimpom

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku


    @ tkw, biedny robaczku...

    Powiedz mi, gdzie są teraz wasze teorie o dobijaniu rannych, o 'ruskich promieniach' jakoby zestrzeliwujących samoloty, o sztucznej mgle, o konstrukcji tu-154 jako bombowca [jakże oryginalny wkład prezesa Kaczyńskiego do inżynierii lotniczej], gdzie są wasze 'niezbite dowody' na spiski z Putinem, gdzie te wszystkie wasze brednie się podziały?

    Wiesz czego prezes się najbardziej boi, a co właśnie dzięki uporowi Tuska i Millera zbiża się wielkimi krokami? Otóż boi się PRAWDY. Tej zwykłej, nieosłoniętej żadnymi mitami.

    Dlatego nie łudź się, nie wygracie wyborów, to co się teraz dzieje, choć początek nie wygląda dla PO obiecująco, na dłuższą metę zaszkodzi wam dosyć mocno, bo ujawni PRAWDĘ o tej katastrofie. Jak na was wystarczy.

    Miłego dnia
  • 2011-01-19 20:11 | marlena

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Lot ku śmierci
    Edward Margański
    Trudno uwierzyć, że nikt nie poniósł dotąd odpowiedzialności za doprowadzenie do katastrofy pod Smoleńskiem – nawet Bogdan Klich pozostaje ministrem. Co gorsze, w wielu mediach ton dyskusji o niej nadają ignoranci i ludzie złej woli. U nas o okolicznościach i wnioskach z katastrofy pisze wybitny polski konstruktor lotniczy i pilot – Edward Margański.

    Momentem, w którym zaczęła się sekwencja zdarzeń, której wynikiem jest ten artykuł, jest zapewne wieczór dnia, w którym zdarzyła się katastrofa w Mirosławcu.

    W chwili, gdy odebrałem telefon z informacją o tej tragedii, czytałem z dużym zainteresowaniem kupioną kilka godzin wcześniej w antykwariacie książkę Norton N22 autorstwa Michaela Crichtona, który według magazynu Forbes był najlepiej zarabiającym pisarzem świata. Niezwykłością jest, że tematem książki była akurat katastrofa lotnicza, a ściślej to co się wydarza, po tym gdy sam fakt jest już poza wszelką dyskusją, zaś pytanie dlaczego czeka dopiero na wyjaśnienie. Autor z profesjonalizmem relacjonuje jak różne środowiska, a skoro różne, to z różnymi interesami, a może ściślej – uwarunkowaniami, reagują na realny i bezdyskusyjny fakt. W książce są to m.in. rodziny ofiar, nadzór lotniczy, producenci samolotów, personel linii lotniczych, zwykli ludzie, no i oczywiście dziennikarze.

    W przypadku tragedii, która nas spotkała 10 kwietnia, również możemy wyodrębnić grupy zainteresowań. Obok najbardziej widocznych, czyli polityków i z oczywistych względów dziennikarzy, możemy wyodrębnić również i inne zbiory ludzi, które mogłyby i chyba powinny wyartykułować swoje oceny i poglądy. Jako swego rodzaju samozwaniec pozwalam sobie niniejszym wziąć udział w ogólnonarodowej dyskusji przede wszystkim jako ja, lecz również jako przedstawiciel tych, którzy lotnictwo traktują jako zawód, ale i jako powołanie, żeby nie powiedzieć misję. Uzasadnieniem powyższego jest po części fakt, że większość zawodowo pracujących kolegów z branży ma lub miała zakaz publicznego wypowiadania się na ten temat. Czy ów zakaz ma jakieś racjonalne uzasadnienie, to już inna sprawa. Wymądrzając się w niniejszym tekście na tak ważny temat przyjmijmy, że zajmujemy się nie plotkami, mniej lub bardziej prawdziwymi przeciekami, czy nieprawnie lub nieoficjalnie uzyskaną wiedzą. Oprzyjmy się na tym, co każdy obywatel III RP wie, lub gdyby chciał, to by się dowiedział. Tyle wstępu.

    Odpowiedzialność

    Dla zweryfikowania swej wiedzy, czy też poglądów powinniśmy pytać i jak najszerzej dyskutować. O ile to możliwe, czynić to wśród ludzi kompetentnych, aby końcowe wnioski maksymalnie zracjonalizować.

    W tym wypadku pozwoliłem sobie na ankietę wśród naprawdę kompetentnych ludzi. Pytanie brzmiało: Masz te wszystkie informacje, które mieli (lub powinni mieć), ci którzy podjęli próbę lądowania na lotnisku w Smoleńsku. Wiesz o pogodzie, lotnisku, samolocie, załodze, sytuacji na pokładzie. Jest kilka minut przed rozpoczęciem lądowania (a może tylko podejścia), a Ty jako ten obserwator z zewnątrz oceniasz szanse bezpiecznego lądowania. Ile im dasz? Jaki procent szans na bezpieczne lądowanie?

    Nikt z ankietowanych nie dał więcej niż 50%. Średnia oscylowała w granicach 10-15%. Im bardziej kompetentny respondent, tym mniej. Żeby uzmysłowić sobie wymowę tych liczb przyjmijmy, że jest odwrotnie: to nie 10% szans, że bezpiecznie wylądujemy, lecz 10%, że się zabijemy. Oczami wyobraźni widzę tego kogoś, kto chce podjąć taką decyzję (lądować?), jak staje przed prawie setką ludzi, a może dodatkowo stosowną liczbą członków ich rodzin, czy wręcz współobywateli, i pyta: mamy 10% szans, że w tym lądowaniu się zabijemy, lecz misja, którą mamy wypełnić jest tak wielka, że może warto zaryzykować. Kto za? Już widzę ten las rąk do góry. Przypomnijmy, że nie 90%, jak uważają fachowcy, lecz jedynie marne 10%.

    I w tym miejscu możemy zacząć esej o odpowiedzialności, a może, jak chcą niektórzy, również o misji, poświęceniu i takie tam.

    Ci którzy w skali światowej przyczynili się do tego, że lotnictwo dziś jest tym czym jest, a jest m.in. najbezpieczniejszym sposobem podróżowania, jaki wymyślił człowiek, zapewne nie przewidzieli, a jeśli nawet tak, to nie pogodziliby się z myślą, że w dziesiątym roku naszego wieku podróżowanie samolotem ma być swego rodzaju rosyjską ruletką. Decyzję o lądowaniu w takich warunkach, jak 10 kwietnia można by podjąć właściwie tylko w jednej sytuacji, jaką byłby brak innej możliwości, a więc puste zbiorniki paliwa i brak możliwości lądowania na innym, odpowiednim do tego lotnisku. Jest to jednak w praktyce tylko hipotetyczna sytuacja, gdyż ci, których zasługą jest dzisiejszy stan bezpieczeństwa podróżowania maszynami latającymi, niezależnie od ich stworzenia określili warunki, w jakich muszą one być eksploatowane, aby ów wysoki poziom bezpieczeństwa uzyskać. Owe warunki są bardzo rygorystyczne i, co z moralnego punktu widzenia najważniejsze, pisane krwią. Krwią najczęściej Bogu ducha winnych osób. Ci ludzie złożyli w ofierze swe życia i zdrowie właśnie po to, abyśmy dziś nie znaleźli się w takiej sytuacji jak oni, a więc abyśmy analizowali to, co się zdarzyło i opracowali przedsięwzięcia, których przekraczanie lub omijanie jest wręcz przestępstwem zarówno pod względem formalnym, jak i moralnym. W przypadku katastrofy smoleńskiej owe badania i analizy trwają. Zasady, które obowiązują przy ich realizacji oraz to, że w dzisiejszej rzeczywistości w sytuacji dostępu do informacji trudno zamieść pod dywan niewygodne fakty, powodują, że można się spodziewać, iż wyniki tych badań, zawarte w ostatecznej wersji sprawozdań dwóch różnych przecież komisji badania wypadków lotniczych, będą obiektywną i dokładną historią katastrofy. Oczywiście w sprawozdaniu znajdą się również fakty co prawda nie mające bezpośredniego wpływu na katastrofę, lecz będące świadectwem niekompetencji, głupoty, lenistwa i braku odpowiedzialności, które w przyszłości mogłyby doprowadzić do następnego nieszczęścia.

    Świat się dziwi

    Zdarzenia takie, jak te spod Smoleńska, badane i analizowane są nie tylko przez nadzory lotnicze zainteresowanych krajów, lecz również przez instytucje i organizacje międzynarodowe (ktoś przecież na ich podstawie opracowuje wspomniane uprzednio zalecenia, zasady, czy przepisy). Smutne jest to, że w międzynarodowych podręcznikach, biuletynach i informacjach polski przypadek ma szansę znaleźć się na czołowym miejscu tych, które cechują się niekompetencją, brakiem umiejętności organizacyjnych i lekceważeniem elementarnych, wręcz bezdyskusyjnych zasad, na których opiera się lotnictwo.

    Podsumowując powyższe pozwolę zacytować sobie opinię jednej ze znanych dziennikarek, która w dyskusji z którymś z rozmówców sformułowała ważną myśl. Po retorycznym wprowadzeniu: ja się co prawda na tym nie znam, ale, pani redaktor zapytała: Jak to jest, że w tym naszym LOT, gdzie kilkadziesiąt samolotów lata praktycznie non-stop w temacie katastrof od niepamiętnych czasów nic się nie dzieje, zaś w Siłach Powietrznych, które takich samolotów mają kilka, co rusz to jakaś katastrofa. Ja się co prawda na tym nie znam, ale...

    Przy tej okazji w epoce transparentności decyzji i pewności informacji chciałbym się dowiedzieć, co się dzieje z ze sprawą Herculesa. Jakiego? A no tego, który rozbił się w Afganistanie. Tego, na który tak długo czekaliśmy. Mimo, że interesuję się sprawami lotnictwa w Polsce, jakoś w tym wypadku natknąłem się na czarną dziurę.

    Odpowiedzialność szefa

    Pisząc o katastrofie smoleńskiej, o szeroko pojętej odpowiedzialności, nie sposób uciec od kwestii nacisku na pilotów co do decyzji w sprawie lądowania. Były naciski na pilotów? W świetle znanych powszechnie faktów bezdyskusyjnie były. Dowód? W kabinie w trakcie lądowania był generał. Generał, któremu my obywatele powierzyliśmy pieczę nad naszymi Siłami Powietrznymi. I w tym wypadku nie jest ważne, czy i w jakiej formie kazał czy tylko zalecał lądować, czy współdziałał w tej samobójczej drodze do śmierci, czy nie! Ważne jest, że nie zakazał tego lądowania. Głupio piszę?

    A jak ocenilibyśmy, my, lub prokurator sytuację, w której prezes, dyrektor, czy tylko kierownik idzie przez halę fabryczną czy magazyn i widzi jak jego pracownik, Pan Czesio z palącym papierosem w gębie i być może pod wpływem przelewa sobie z bańki do bańki benzynę. Nasz prezes nie reaguje, wybucha pożar. Są straty, są poszkodowani. Jaka i czyja odpowiedzialność?

    Czepiam się niniejszym Pana Generała? Być może tak, ale usprawiedliwia mnie chyba okoliczność, że dzięki powyższemu oszczędzę innym generałom, pułkownikom, czy nawet podporucznikom naprawdę trudnego dylematu: czy przestrzegać przede wszystkim zasad zawodowych i moralnych, czy podporządkować się rozkazom, lub tylko oczekiwaniom tego, od którego zależy kariera, lub nawet tylko jego dworu.

    Tu krótka dygresja. W tych gorących dniach tuż po katastrofie czytałem sobie na przystanku autobusowym gazetę otwartą na stronie, z której wręcz krzyczał tytuł artykułu o katastrofie. Widziało go starsza pani, siedząca obok. Panie! Jak oni mogą tak pisać o naszych lotnikach. Panie! Przecież mamy tak wspaniałych lotników, oni nie mogli zrobić coś tak głupiego, jak to piszą ci wstrętni dziennikarze. Niby jedna starsza Pani, ale czy nie jest to opinia, a ściślej oczekiwanie przeciętnego Polaka? Czy my polscy lotnicy choć w części spełniamy te oczekiwania? Czy wręcz, jak twierdzą niektórzy, jesteśmy Bantustanem lotniczym współczesnej Europy?

    Gwoli ścisłości, owa według mnie tak krzywdząca nasze środowisko lotnicze opinia dotyczy głównie jednej kwestii. Kwestii organizacji lotów osób najważniejszych w państwie. Czy to tylko malkontenci się wymądrzają? Może fakt, że robimy to inaczej niż inni, świadczy raczej o naszej innowacyjności? Przerzucanie się odpowiedzialnością, kto odpowiada za fatalną organizację podróży lotniczej najważniejszych osób przez kancelarię rządu, kancelarię prezydenta, BOR, wojska lotnicze, czy 36. SPLT, nawet nie jest śmieszne. Gdzie jest ta osoba (najlepiej) lub komórka, która ma niezbędne kompetencje merytoryczne i formalne, która odpowiada nie tylko przed prezydentem, premierem, marszałkiem, lecz również przed nami obywatelami za bezpieczeństwo i powagę tych podróży. Która powie: Panie Prezydencie, Panie... w tych warunkach atmosferycznych i przy tym wyposażeniu lotniska docelowego nie ma możliwości wykonania tego lotu. Poczyniliśmy przygotowania, aby podróż wyglądała następująco...

    W innym przypadku mogłoby wyglądać to następująco: Panie..., możemy polecieć na uroczystość zaprzysiężenia miłego nam prezydenta zaprzyjaźnionego kraju, ale właśnie wybuchł wulkan Monika i ruch lotniczy nad środkową Europą jest zamknięty. Nasi piloci oczywiście daliby sobie z tym radę, ale powaga Pańskiego urzędu nie pozwala na łamanie ogólnie przyjętych zasad. To by był po prostu zły przykład i Pańscy koledzy z ościennych i dalszych krajów w zdecydowany sposób tak nie zrobią. Innymi słowy, odpowiednia osoba z niezbędnym autorytetem i zapleczem (osobowym i materialnym), usytuowana w którejś z wymienionych już instytucji. Najlepiej według dobrych zagranicznych wzorców.

    Poszukajmy sabotażysty

    Skoro już o organizacji. W trzewiach naszej wojskowej biurokracji urodził się (został nam podrzucony?) śpioch, sabotażysta. W czym rzecz?

    Może przykład z innej pokrewnej dziedziny. Jesteśmy właścicielami niekoniecznie największego koncernu. Ów koncern za ciężkie miliony kupuje mniejszą, lub większą flotę odrzutowców dyspozycyjnych, no i oczywiście angażuje pilotów. Jakich pilotów? Najlepszych z możliwych do osiągnięcia. Oszczędza na ich pensjach? A w życiu! Przecież będą oni przewozić najważniejsze osoby w naszym koncernie, a w ogóle to skoro wydaliśmy ciężkie miliony, to nie oszczędzajmy na tych setkach tysięcy. A u nas w III RP? Czy Najważniejsze Osoby przewożone są przez najlepszych w kraju, z największym doświadczeniem i najlepiej zarabiających pilotów? Czy pełnienie tej funkcji jest nobilitacją, marzeniem i ukoronowaniem kariery pilota? Absolutnie nie! Przecież kiedyś, jakiś major, kapitan, lub wręcz cywil w projekcie etatów w pułkach lotniczych potraktował 36. Pułk, tak jak inne, bardziej zwyczajne jednostki, i zadekretował na przyszłość, że Najważniejsze Osoby będzie woził porucznik, kapitan, najwyżej major lub na siłę podpułkownik, czy pułkownik. Co znaczy na siłę? A no to, że nawet w największej paranoi niektórzy ludzie znajdują rozwiązania mniej, lub bardziej formalne i je zastosują.

    Parę lat temu z Najważniejszymi latał dowódca pułku i jego zastępca. Dziś, a ściślej 10 kwietnia bomba z opóźnionym zapłonem wybuchła. Zapewne odpowiednie komisje dociekną, kto i kiedy tę bombę podłożył, kto ją sprawdził, i który generał i minister zatwierdził.

    Pan Porucznik, któremu się udało

    Załóżmy, że do 36. SPLT dostał się niezwykle utalentowany pilot, szybko awansuje, zostaje kapitanem, lub majorem z przynależną temu pensją, robi postępy. On chce i przełożeni chcą go awansować, ale jako pilota na tym etacie nie mogą. Jaką przyszłość widzi przed sobą młody, obiecujący pilot? W praktyce najczęściej kapitana w liniach lotniczych. Paranoja? Chyba tak.

    Kontynuując kierunek naszych rozważań nieuchronnie dochodzimy do problemu wyszkolenia i poziomu naszych pilotów, a w tym wypadku pilotów wojskowych. Nie podejmuję się ocenić go w całości, gdyż to nie miejsce na to, ani nie czuję się do tego upoważniony, ale...

    Ale zaszokowały mnie publiczne wypowiedzi w telewizji i w prasie Pana Porucznika, niby pilota, który stwierdza, że udało mu się wylądować mimo trudnych warunków (gorszych niż minima dla tego lotniska), i że warunki te są jeszcze gorsze, niż podawane przez wieżę, że się pogarszają, że kolega na cięższym samolocie może spróbować i owszem. W tym miejscu nie dopuszczam do swej świadomości pilota przecieku do mediów, jakoby ktoś na pokładzie Tu-154M miał to skwitować wypowiedzią o the beściakach.

    Wracając do jak najbardziej publicznej wypowiedzi Pana Porucznika, na którą nie było żadnej, ale to żadnej reakcji autorytetów moralnych, a szczególnie tych związanych z lotnictwem. Panie Poruczniku, oraz ci którzy takich jak Pan wychowali i akceptowali. Pan grzeszy. Pan powinien mieć wyrzuty sumienia do końca życia. Dziennikarze to też ludzie. Oni i reszta Pańskiej załogi nie umówiła się z Panem, że zaryzykują swym życiem w eksperymencie, który się Panu udał. Ten lot nie powinien się Panu udać. Celem i misją Pańskiej pracy jest przewiezienie przez Pana pasażerów, w końcu też ludzi, w ten sposób, aby nie zaprzątali sobie głowy dylematami życia i śmierci, lecz mieli przekonanie, że są cywilizowanymi ludźmi, podróżującymi w cywilizowanych warunkach.

    A poza tym. Nie zapominajmy, że pełniąc niektóre funkcje w większy niż inni sposób reprezentujemy nas wszystkich. Nas, czyli Siły Powietrzne, czy szerzej nas Polaków. Upraszczając sprawę. Nawet jeśli się Panu uda, to czy ma Pan wypiąć pierś do orderu, czy posypać głowę popiołem i stwierdzić, że zgrzeszyłem, bo prędzej czy później dzięki postawie, którą reprezentuję dojdzie do tragedii, takiej o jaką się otarłem 10 kwietnia.

    No i jeszcze jedno. Przyjmijmy wreszcie do wiadomości, to co już wrosło w świadomość obywateli rozwiniętych krajów świata. Z powodu pogody (i nie tylko) loty samolotów są opóźnione, są odwoływane, ludzie koczują na lotniskach nieraz wiele, wiele godzin i mimo złorzeczeń wiedzą, że to dla ich dobra, dla ich najważniejszego w tym wypadku dobra – życia. Wracam tu do jednej z pierwszych myśli niniejszego tekstu. Gdzie jest granica ryzyka mojego czy cudzego życia dla realizacji misji, lub być może tylko mojej zachcianki?

    Lądowanie jako sztuka

    Na koniec o wyszkoleniu i nieszczęsnej próbie lądowania.

    Z dostępnych informacji wynika, że było to lądowanie (lub próba) w złych warunkach atmosferycznych przy wykorzystaniu 2 radiolatarni bezkierunkowych i zintegrowanych z nimi radiomarkerów. Na lotnisku był również radar precyzyjny, służący jako pomoc do lądowania. Z opublikowanych stenogramów rozmów w kabinie pilotów wynika jednak, że w tym wypadku służył on jedynie jako dodatkowa pomoc dla kontrolera. Przy takim systemie lądowania praktycznie za wszystko odpowiada pilot. I tu trzeba wyraźnie, najwyraźniej powiedzieć: lądowanie na 2 NDB, a lądowanie wg ILS (dziś prawie zawsze uzupełniony o tzw. Dyrektywny System Sterowania), to absolutnie różne światy. Światy odległe o kilkadziesiąt lat. Dla lotnictwa, dla którego od pierwszego lotu braci Wright minęło niecałe 107 lat, to cała epoka. Na czym polega różnica? Rzecz oczywiście w precyzji i niezawodności, ale co najważniejsze w tym, że dziś pilot otrzymuje wypracowane przez mikroprocesory informacje, bezdyskusyjne informacje: w górę, w dół, w prawo, w lewo, zostawiające pilotowi ewewntualnie do wykombinowania: zmniejsz, lub zwiększ gaz, wychyl klapy czy trymer. Dawniej, czyli w epoce 2 NDB lądowanie to była sztuka. Sztuka – na szczęście – coraz rzadziej praktykowana.

    Zakładając, że już znalazłeś się na ścieżce schodzenia przed dalszą radiolatarnią, że ją przeleciałeś na ściśle określonej wysokości (o czym sygnalizuje dzwonek radiomarkera), musisz sobie wyobrazić w przestrzeni tę ścieżkę. Mając tylko informację o kierunku na bliższą radiolatarnię, aktualną wysokość barometryczną i znany uprzednio kierunek pasa, musisz wykonywać pracę owych mikroprocesorów i uwzględniać boczny i czołowy wiatr, aktualną masę samolotu, ciąg silników oraz inne przypadkowe i chwilowe czynniki. Poruszać się po owej wyimaginowanej ścieżce z założoną prędkością poziomą i wynikającą (wykalkulowaną przez Ciebie) prędkością opadania. Jeśli jesteś wygodny, wiesz jak to robić i masz to wytrenowane, możesz sobie pomóc którymś z kanałów autopilota. Nad radiolatarnią bliższą, odległą od krawędzi pasa w tym wypadku 1100 m, musisz przelecieć na ściśle określonej wysokości (tu 70 m), o czym informuje nie do przeoczenia dzwonek radiomarkera.

    Jestem człowiekiem, źle wyliczyłem przed bliższą i mam wysokość zbliżającą się do tych sakramentalnych 70 m, a nie doleciałem do bliższej radiolatarni. Co robię? Zmniejszam opadanie i jeżeli mimo to nie osiągnąłem bliższej, przechodzę do lotu poziomego. Mijam bliższą i dopiero wtedy nad płaskim terenem bez przeszkód (ewentualnie można uwzględnić płot na granicy lotniska) kontynuuję schodzenie z prędkością opadania skorygowaną o wyniki mego lotu pomiędzy bliższą i dalszą. Skomplikowane? Bardzo. Możliwe do wykonania przez przeciętnego pilota? Możliwe pod warunkiem, że pilot (załoga) ma odpowiednie przeszkolenie i odpowiedni trening . Odpowiedni trening to wielokrotne lądowanie (może być na symulatorze) na tym typie samolotu w ostatnich kilku miesiącach. Jak było 10 kwietnia? Było tak, że gdyby to był typowy lot egzaminacyjny na KTP, czyli okresową kontrolę pilotażu, to egzaminowany pilot pożegnałby się z licencją pilota na zawsze, lub musiał przejść dłuższe dodatkowe szkolenie.

    Rozmowa z (bardzo) doświadczonym pilotem

    Mamy niewłaściwych pilotów? Niewłaściwe szkolenie? Niewłaściwe zasady? Procedury? W tych oparach absurdu (niekoniecznie tych, o których w tym tekście) odbyłem z przyjacielem dyskusję na ten temat tak ważny dla nas lotników. Mogą mi Państwo wierzyć, że ów przyjaciel, to autorytet wśród autorytetów. Treść rozmowy:

    - Jurek czy w warunkach z 10 kwietnia próbowałbyś lądować?
    - Nigdy w życiu.
    - Zaraz, zaraz, jesteś jednym z absolutnie najlepszych aktualnie latających polskich pilotów, wylatałeś kiedyś tysiące godzin na Tu-154, znany jesteś z nieraz brawurowych wyczynów, że nie wspomnę o wyczynach formalnych w różnych zawodach, może jednak? Może uwzględniając Twój nieprzeciętny talent podjąłbyś się tego?
    - No wiesz, jak mnie tak przyciskasz, bierzesz pod włos, to może bym spróbował. Musiałby to być oczywiście bardzo ważny powód, powód dla którego mógłbym odstąpić od zasad – pożar na pokładzie, czy coś takiego, które powinienem, i które naprawdę przestrzegam. W tym wypadku jednak nie byłoby to odstępstwo od jakości lecz od ilości. Uzasadniając sobie, że jestem lepszy niż przeciętny piloci, że na dziś czuję, że to mogę zrobić, spróbowałbym to uczynić obniżając na ten wyjątkowy czas formalnie ograniczoną minimalną wysokość np. do..., pomyślę, np. do 60 m. Ale, na Boga!, 60 m i ani centymetra mniej, a jeżeli w czasie podejścia coś by mi się... pozajączkowało, to od razu do góry. A w ogóle to po prostu, bym nie wystartował.
    - Nie wystartował? Dlaczego?
    - A ile miał trwać ten lot? Godzinę, dziesięć minut, godzinę piętnaście? Czy nie ma prognoz meteorologicznych, a w skrajnych sytuacjach telefonów satelitarnych, czy wręcz komórkowych? Czy tam nie było osób zabezpieczających przylot najważniejszych osób w naszym, 38-milionowym kraju? Czy nie było wiadomo, że pogoda jest zła i się pogarsza? Pilot z najmarniejszą licencją wie, że się nie leci teraz tam gdzie pogoda jest zła i się pogarsza, lecz ewentualnie decyduje się na lot, gdy pogoda w miejscu lądowania jest co prawda zła, lecz się polepsza?

    Posypmy głowy popiołem

    Kto jest winien temu, co się stało? W szczegółach zapewne określą to komisje badająca katastrofę oraz prokuratury. Zapewne przyjęte i realizowane będą (miejmy nadzieję, że nie tak jak po katastrofie w Mirosławcu) przedsięwzięcia, aby taka tragedia się nie powtórzyła. Część tych przedsięwzięć jest już realizowana, reszta zapewne będzie, lecz faktem jest, że skompromitowaliśmy się. Skompromitowaliśmy się, jako państwo. I nie chodzi tu o tego premiera, tego ministra, czy generała. Za ten stan rzeczy odpowiadają i w pewnym sensie mają krew na rękach, jak to określają niektórzy politycy, ci, którym powierzyliśmy pieczę nad naszym krajem. Warto się zastanowić przy okazji czy podpisując jakąś decyzję, mianując kogoś na stanowisko parę, kilka, czy kilkanaście lat temu, nie mam owej krwi na rękach? Czy to tylko Oni?

    I na koniec, w charakterze post scriptum. Skoro tak wiele sknociliśmy to nie szukajmy za granicą współwinnych. Może i oni są wredni, nam nienawistni i czyhają na naszą zgubę. Może to ich lotnisko nie dorosło do poziomu godnego przyjęcia naszych reprezentantów, może ci kontrolerzy nie byli na odpowiednim poziomie i należało ich zastąpić kontrolerami polskimi? Kto nam jednak kazał tam i wtedy lądować na tym lotnisku? Sztuczna mgła? My, bystrzachy daliśmy się na to nabrać?

    Bądźmy poważni. Miejmy bojaźń i szacunek dla sił wyższych, a w tym przypadku tych, których dziełem była pogoda, taka jak 10 kwietnia w Smoleńsku. Czy gdyby 3 dni wcześniej była pogoda taka jak 10 kwietnia, to uroczystość z udziałem premierów Polski i Rosji by się odbyła? Jestem przekonany, że w planowanym terminie by się nie odbyła. Dlaczego? Opatrzność, czyli pogoda i służby (jak wynika z powyższego opisu, nie nasze), które przestrzegają procedur, do tego by nie dopuściły.
  • 2011-01-19 21:19 | Mak

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Ja Cię bardzo przepraszam, ale gdzie w tej wczorajszej hucpie zdołałeś dostrzec szukanie prawdy?
  • 2011-01-19 22:28 | sugadaddy

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    No cóż, okazuje się, że trzech ruskich kontrolerów, patrząc z niedowierzaniem co wyprawiają polscy piloci i używajac słów niecenzuralnych - co powinno byc raczej zrozumiałe - stanowi dla niektórych niepodważalny dowód, że to właśnie oni spowodowali wypadek polskiego rzadowego samolotu. Polscy piloci zostali, w jakiś perfidny sposób, pozbawieni chwilowo zmysłów.
    Może to były ZAKLĘCIA a nie PRZEKLEŃSTWA ? To wyjaśniałoby sprawę.
  • 2011-01-19 22:32 | tkw

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    do 2011-01-19 17:51 | Ela

    a ja patrzę na to z niejakim optymizmem. To powinno nieco przeorać polską scenę polityczną a że jest denna, to skutek może być chyba tylko pozytywny.

    pozdrawiam
  • 2011-01-19 22:40 | pimpom

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    @ mak

    Wczorajsza PO-PiS-owska hucpa rzeczywiście nie miała wiele wspólnego z logiką ani z wyjaśnianiem czegokolwiek.
    Ale podstawowa zależność jest tutaj tak prosta, że nie mam wątpliwości co będzie dalej - Tusk wie, że tylko stawiając na rzeczywiste wyjaśnienie tej katastrofy wytrąca z ręki wszelkie mityczne uzasadnienia i teorie PiS-owi. Kaczyńaki naprawdę się tego boi bo to ostatni i jedyny jego punkt zaczepienia w polityce.
    Bez Smoleńska nie wygra już czegokolwiek, a na pewno nie wybory.

    Pozdrówka
  • 2011-01-19 22:40 | białas

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Podstawowym zagadnieniem jest określenie charakteru lotu /państwowy, cywilny, wojskowy, a byc może inny np. VIP/. To jest podstawowy problem. To może decydowac o pewnych zwyczajach - praktyce, o czym nie mówi się zbyt chętnie. Otóż loty z przedstawicielami państwa mogą byc nieco inaczej traktowane w praktyce. Przecież wszysczy wiedzieli, że lotnisko ma charakter zamknięty /nie są ważne powody zamknięcia/. Także znany był stan lotniska. Publikacja przez MAK materiałów z wieży wskazuje raczej, że załoga s-tu była informowana o braku warunków do lądowania. Ale załoga /kto ???/ zadecydowała inaczej lub zbyt późno podjęła decyzję o nielądowaniu. W obsłudze wieży trudno dopatrzyc się nieprawidłowości. Trzeba rónież brac pod uwagę zachowanie się załogi Jaka-40 - samowolne lądowanie. Zdenerwowanie /panika/ na wieży spowodowana była raczej trudnościami w nawiązaniu kontaktu z Tu-154 niż rozmowami z "Logistyką". oceniając z perspektywy czasu wydaje się, że Premier nie powinien po publikacji MAK zabierac głos, bo jednak MAK pokazał coś co chyba przesądza o sprawie. A co ma jeszcze MAK??? Co pokaże po ujawnieniu naszego raportu??? Należy przypuszczac, że postępowania naszej prokuratury i prokuratury Rosji, przy ich wzajemnej współpracy może wyjaśnic wiele spraw. Nie należy zatem "zatrzaskiwac drzwi". przecież prok. Rosji zaoferowała udział polskich prokurat. w czynnościach śledczych. Oczekiwanie natomiast na oryginały taśm, czy innych dokumentów uważam za pobożne życzenia. To jest raczej w świetle procedur wielu państw niemożliwe, tym bardziej, że obie strony mają wzajemne oskarżenia. Brak dobrej woli i obwinianie drugiej strony czyni to niemożliwym. Polityka na bok. Ewentualny zamach, trudny w tej chwili do podejrzeń, będzie możliwy do wyjaśnienia po bardzo wielu latach - jeżeli w ogóle był. Także kto stał za takim zamachem, rónież trudno podejrzewac /przykład gen. Sikorski/. Zamach to na razie mrzonki osób strasznie podejrzliwych.
  • 2011-01-19 23:06 | rs_

    Niestety, kolejny twór kontynuuje polską kompromitację

    Najpierw państwo polskie zostało skompromitowane katastrofą "na życzenie" przez swoich najwyższych rangą urzędników, potem ponad tygodniową wrzawą pogrzebową przez media i polityków, a teraz ten proces jest kontynuowany. Pozostali przy życiu urzędnicy i politycy nie mogą przełknąć swojej winy, a dzielni dziennikarze zawsze gotowi są im przyklasnąć. Grunt to wskazać winnych za granicą. Może jakaś wojna, co? Cała historia uczy, że nic lepiej nie odciąga zainteresowania od wewnętrznych przekrętów i zaniedbań.
    Co za wstyd, kuźwa.
  • 2011-01-20 00:48 | Indoor prawdziwy

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    "Może to były ZAKLĘCIA"
    A może hasło uniwersalne co w końcu odblokował ten przycisk? A pamiętasz windę w Seksmisji?
    "Reakcja samolotu Tu-154 po komendzie pilotów "odchodzimy!" była spóźniona, jest to przedmiotem analiz - poinformował szef MSWiA Jerzy Miller." Samolot nie reagował na komendę! A od kiedy samoloty reagują na komendę?
  • 2011-01-20 05:30 | leniin

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    "....Zdaniem polskich ekspertów rosyjscy kontrolerzy w chwili, gdy Tu – 154 podchodził do lądowania byli u granic wytrzymałości psychicznej. - Działając pod dużą presją popełnili wiele błędów nie dając wystarczającego wsparcia załodze Tu – 154 podchodzącej do lądowania w ekstremalnie trudnych warunkach atmosferycznych – stwierdził major Benedict...."

    Jedynym blendem rosyjskich kontrolerow bylo to ze nie uruchomili automatycznego lapacza samolotow jestem przekonany ze Rosjanie maja cos takiego. Mogli Tez ZAINSTALOWAC DLA POLSKICH BOCIANOW ..........BOCIANIE GNIAZDO.......
    Mogli tez zalac jar przed Pasem Lotniska WODA I POSTAWIC TAM LOTNISKOWIEC.....
    Mogli miec Pas Lotniska na kolkach ......ale i to bylo by moze malo wiec DLACZEGO PYTAM SIE DLACZEGO NIE UZYLI ......TAKIEGO LATAJACEGO PASA LOTNISKA Mogli przeciez wyleciec NIM po POLSKICH SPADAJACYCH ORLOW...........

    Czytajacac tutaj i nie tylko tutaj " tych" wszystkich "polskich expertow" wlos sie jezy na glowie .Ktos tutaj pisze o tym ze ma pretensje do Polskiego Rzadu i Polskiego Premiera o to ze " przegrywa wojne z Maciarewiczem i Kaczynskim czy to nie smieszne ??? przeciez i PO i PiS to POLSKA PRAWICA czy aby nie byli razem w Solidarnosci KORze i AWS ???
    Polska " Solidarnosc" zrobila tylko jedno przez 20 lat " RRR" ROZBILA ROZKRADLA ROZDALA ......Polske na Koniec POLSKE OSMIESZYLA....
    Mierny Prezydent nie potrafil zorganizowac miernej wycieczki ( a swiat chcial poprawiac)
    Mierny Premier nie potrafi poradzic sobie z mierna opozycja a chce Reprezentowac WIELKA POLSKE W SWIECIE ........
    Czy takie to mielismy " sny o POTEDZE" w Europie
    Jezeli Premier Tusk nie postawi przed Trybunalem Stanu : Maciarewicza Kaczynskiego Fotyge to powinien razem znimi przed Trybunalem Stanu Stanac.
    PS.
    Jezeli Gowin nie wyleci z PO to PO jest Bis PiS
    Krzysztof D
  • 2011-01-20 05:47 | bolec

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Ja chyba słucham innych stacji, czytam inne portale niż Ty.
    ------
    Niech zgadnę - to Nasz Nocnik i Radyjo? Gratuluje wyboru!

  • 2011-01-20 10:52 | lucek

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Indorze z godz 00.48. Gdybyś miał jakiekolwiek pojęcie w temacie o byś się nie dziwił się słowu "komenda". Taki termin a konkretnie "komendy jednorazowe" jest używany w zapisach rejestratorów parametrów lotu - FDR. To po postu rejestracja włączenia lub zadziałania jakiegoś systemu, urządzena, czy instalacji np przeciw obldzeniowej. W odróżnieniu od ciągłego zapisu parametrów pracy agregatu czy zespołu np temperatury oleju. Reasumując: najpierw wiedza a potem złośliwość.
  • 2011-01-20 11:49 | Mak

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Masz rację, ale wypowiedź Millera odnosi się do słowa "odchodzimy", które zarejestrował rejestrator rozmów. A w związku z tym istotnie można odnieść wrażenie, że Miller myli samolot z latającym dywanem, który reagował na takie polecenia. W istocie jednak w wypowiedzi Millera zawarta jest niedwuznaczna sugestia, że to samolot, a nie załoga zareagowała z opóźnieniem, podczas gdy bolesna prawda jest taka, że załoga bezpośrednio po tej "komendzie" albo nie podjęła żadnych działań, albo przycisnęła przycisk "uchod", który nie mógł na lotnisku bez ILS zainicjować automatycznie procesu odejścia na drugi krąg. Miller swoimi wypowiedziami (i wypowiedziami swojej komisji) buduje - poprzez przekazy mediów - obraz rosyjskiej winy za katastrofę. Jest to manipulacja najwyższej próby.
  • 2011-01-20 12:05 | Pearl

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Dokładnie podpisuję się pod tym co napisał prospero.
    Wszystkim ekspertom, zwłaszcza domorosłym - polecam ten wątek.
    Ważne w nim jest przede wszystkim to - że pisany jest na "chłodno", przez fachowców. Operuje się merytorycznymi argumentami i nie rozwodzi nad pierdołami, którymi raczą nas masmedia (w tym ostatnio także Polityka). Nie bierze się też pod uwagę spekulacji czy interpretacji "dziennikarzy" - tylko sięga do fragmentów raportów. Nabiera się też pokory - w obliczu tego jak niewiele się samemu wie - o lataniu, samolotach, fizyce etc. Pokory jest na tyle dużo, że chyba nawet wstydziłabym się w szerszym gronie komentować całą tę sytuację, bo po prostu się na tym nie znam i przyznaję - wiem tyle, ile pojmuje mój rozum (stworzony do pojmowania zgoła innych zagadnień, bynajmniej nie z awioniki).

    Ponadto chciałabym jeszcze dodać od siebie pewną rzecz w temacie. Nasunęła mi się ona po przesłuchaniu dramatycznych nagrań z końcówki lotu.
    Pierwsze przekleństwo chwilę przed tym zanim ścięli drzewo jest celowo przecięgnięte w ostatniej sylabie, brzmi raczej jak takie utyskiwanie jak wtedy kiedy się wdepnie w kałużę - jest chłodne, spokojne, słychać opanowanie w głosie.
    Moim zdaniem świadczy to o tym, że kompletnie nie zdawali sobie sprawy z powagi sytuacji jeszcze w tym momencie. Być może byli pewni, że powzięte kroki po komendzie "odchodzimy" (jeśli takowe faktycznie były) dopiero zaczną działać i uratują sytuację.
    Dopiero następujące sekundy później przekleństwo wykrzyczane jest z przerażeniem (ja dostaję gęsiej skórki).
    Dlatego też, moim zdaniem obecność gen.Błasika w kabinie nie miała większego znaczenia. Jeśli miał wpłynąć na pilotów i wywrzeć presję - to napewno nie zaburzył ich zawodowej pewności przy wykonywaniu manewru i nie wpłynął na umiejętności posługiwania się oprzyrządowaniem.
    Deliberowanie zatem, czy był trzeźwy czy nie - jest tylko biciem piany. A to, że w ogóle był w kabinie gdzie nie powinien - no cóż, znając swoją własną mentalność i moich rodaków - jeśli przełożony jest w pobliżu nikt na własną rękę się nie wymądrza tylko chcąc nie chcąc oddaje palmę pierwszeństwa szefowi. Prawdopodobnie rozmowy gen. Błasika z załogą były zwykłym ustalaniem - czy próbujemy lądować czy nie. Spekulowanie, że namawiał, wywierał presję etc są bezzasadne.
    To tyle o emocjach w kontekście lotu i katastrofy - bo to mając odrobinę empatii jestem w stanie zgodnie z moim własnym przekonaniem skomentować.
    A rozmowy wieży z (...jak sugerują co poniektórzy być może nawet z Kremlem sic!) przełożonymi to też normalna rzecz - wyobraźcie sobie, że do jakieś zapyziałej parafii ma przyjechać papież, a pleban nie wie w jakim ornacie go powitać - za przeproszeniem robi w gacie ze stresu i wydzwania po biskupach. (sorry za obrazową i przerysowaną analogię. Chodzi generalnie o to, aby oddać atmosferę jaka mogła panować w wieży - jakby nie patrzeć - lotnisko było z rzadka używane, a kontrolerzy pewnie nigdy nie podejmowali żadnego prezydenta z żadnego państwa, a co dopiero wraz ze świtą. Nerwówka na całej linii).
    Pozdrawiam
  • 2011-01-20 12:31 | grzegi25

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    do 2011-01-19 14:05 | tkw

    ,,Macierewicz funkcjonuje w życiu politycznym od lat, zrobił i powiedział wiele rzeczy, Ty pamiętasz to co Tobie nie pasowało, ja pamiętam, że wiele razy coś powiedział, wylano na niego pomyje a po jakimś czasie okazywało się, że miał sporo racji".

    Może mi Pan przypominieć, kiedy się OKAZAŁO, że Macierewicz z pomyjami na głowie miał jednak sporo racji. Czy OKAZAŁO się to wtedy, gdy oskarżył część solidarnościową Sejmu kontraktowego o agenturalność? Może OKAZAŁO się to wówczas, gdy zrobił to samo w stosunku do ministrów spraw zagranicznych? A może wreszcie OKAZAŁO się to, kiedy tak dogłębnie oczyścił służby wywiadu, że nawet polscy agenci za granicą zostali nadzy? Kiedy jeszcze się to OKAZAŁO, co?

    ,,W tym konkretnym przypadku Gowin, prominentny członek PO, proponuje DOKŁADNIE to samo, za co jeszcze nie tak dawno nazwano Macierewicza zdrajcą".

    Pan się myli, albo udaje, że nie rozumie.
    Macierewicz (i inni niezrównoważeni emocjonalnie członkowie PiS) ŻĄDALI komisji międzynarodowej OD RAZU po katastrofie, co natychmiast musianoby odczytać jako nieufność, wręcz wrogość, wobec Rosji. Nie tylko utrudniałoby to powstanie komisji, ale też całkowicie uniemożliwiło jej prace na obszarze Rosji. Gowin natomiast PROPONUJE komisję DOPIERO PO DOŚWIADCZENIACH z Rosją w badaniu katastrofy (moim zdaniem, choć trudne, nie zmuszają nas one jednak obecnie do odwołania się do organizacji międzynarodowych).
    Macierewicz POLECIAŁ do Waszyngtonu i Chicago PRZECIW rządowi polskiemu; Gowin PROPONUJE działanie Z rządem polskim.

    Różnice są zasadnicze i nie ma powodów, by ktokolwiek przepraszał Macierewicza za cokolwiek, co się do tej pory działo.

    ,,Już nie mogę się doczekać wyborów, ciekaw jestem ilu wyborców zareaguje podobnie do mnie - ja, jak napisałem, jestem gotów wybaczyć błędy, ale mataczenia nie wybaczam nigdy".

    To ja mogę już teraz dać Panu wskazówkę o sobie: jeśli jeszcze kiedykolwiek zagłosuję na PO, będzie to z mojej strony akt desperacji wywołany upiorem pt. ,,PiS ze Smoleńska". Rząd Tuska jest rządem słabym, nieudolnym, bez głębszego programu, ale nie jest rządem zdrajców i sprzedwczyków. Jego zachowanie po katastrofie smoleńskiej jest jedną z niewielu rzeczy, które zasługują w nim na moje uznanie - mimo zaniedbań i pomyłek (mataczenia nie dostrzegam).
  • 2011-01-20 12:41 | iwanniegrozny

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Najpierw piszeż: Myślę, że oni najzwyczajniej pod słońcem chcieli jak najszybciej udowodnić, że nie są winni, i jest prawdą, że zrobili to po łebkach, nie do końca rzetelnie i chowając pod korcem uchybienia wieży kontroli lotów.

    a następnie: Tak jak nie ma żadnych wątpliwości – i znów potwierdziło to iluś specjalistów po kolei – że nasi piloci wyjątkowo kiepsko współpracowali z wieżą, że ci z wieży nie wiedzieli na jakiej samolot jest wysokości bo ich radar tego nie pokazywał, że wreszcie nie powinno się w ogóle podchodzić do lądowania w takich warunkach.

    No to jakie to uchybienia. Wg Ciebie ich nie było
  • 2011-01-20 13:10 | Indoor prawdziwy

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    "Zgodnie z zapisem CVR, odczytanym przez stronę polską, dowódca załogi zgłosił,
    po minięciu wysokości 100 m, że odchodzi na drugi krąg. Drugi pilot to potwierdził. Brak jest jednak zdecydowanej komendy dowódcy (pilota lecącego), zgodnej z IUL inicjującą ten proces. "
    To jest fragment polskich uwag do raportu MAK. Ten zasadniczy. Ten który ostatecznie ma udowodnić całemu światu, że załoga chciała dobrze.
    Pytanie wobec tego : komu dowódca załogi "zgłasza" , że "odchodzimy". Czym się różni "dowódca załogi" od "dowódcy (pilota lecącego)"
    Nie wiedząc, nie będę złośliwy. Już chyba nigdy. Bo tego nikt nie wytłumaczy.
  • 2011-01-20 13:15 | Indoor prawdziwy

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    No dobrze. Byłem złośliwy. A miałem powiedzieć, że w prezentacji "potwierdzenie" "zgłoszenia" przesunięto o 5 sekund? Bo kto by uwierzył, że potwierdzenie "zgłoszenia" przez dowódca załogi, że "odchodzimy" trwało 8 sekund? Kto by zauważył?
  • 2011-01-20 13:21 | Indoor prawdziwy

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    "A co ma jeszcze MAK???"
    No co nie co to oni mają już w raporcie, tylko słabo artykułowali. Pewnie przez wrodzoną delikatność. Jako że strona polska nie jest w stanie udowodnić, że załoga chciała odlecieć na 100 metrach pozostanie, że świadomie oszukała kontrolera lotniska. Na pewno powiedzą to wówczas, jak komisja Millera będzie się upierał przy tym, że wieża nie poinformowała samolotu o nie sprzyjających warunkach panujących na lotnisku.
    Jak to nie pomoże, to wezmą linijkę i pokażą, że na wysokości 250 metrów samolot zwiększył prędkość opadania. No bo tak wynika z danych parametrów lotu. Mogą próbować te dwa liczby 250 - 250 próbować zinterpretować w ten sposób, że manewr zwiększenia prędkości opadania został przez kogoś zapowiedziany. Bo do niczego innego te liczby nie pasują. Są nawet w pierwszej wersji w nawiasach. Pisać dalej? Co jeszcze jest w danych ale póki co nikt ich nie powiedział?
  • 2011-01-20 15:00 | Bejotka

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    @ Odpowiedziałem, ale wycięli. Nie będę powtarzał.
    Pozdrowienia.
    P.S. Może tego nie wytną?
  • 2011-01-20 15:55 | Mak

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Oczywiście, że załoga chciała dobrze i na tę okoliczność odczytano słowa "nic nie widać" wypowiadane w czasie, gdy samolot "utrzymywał stałą wysokość 100 metrów". Po tej konstatacji 1-szy podał informację "odchodzimy", potwierdzoną przez 2-go, a "samolot zareagował z opóźnieniem" na działania załogi. Nie wiadomo dlaczego tak zareagował, ale na tę z kolei okoliczność mamy pilota LOT-u (dzięki Bogu emerytowanego), który sądzi, że samolot musiał ulec awarii. Zapisy instrumentów i pracy urządzeń można tym samym wyrzucić do kosza, bo przecież wszystko jest jasne, a jeśli zapisane fakty tego nie potwierdzają, to tym gorzej dla faktów.
    Tym sposobem na naszych oczach rodzi się trzecia wersja wypadku. Pierwsza, autorstwa Pisu jest znana: zamach przeprowadzony przez "ruskich" za zgodą (albo przy współudziale) Tuska. Na polecenie "z Moskwy" dyspozytorzy zwabili załogę do Smoleńska podając im informację, że brak warunków do lądowania, a nawet cynicznie dodając, że widzialność wynosi 400 metrów. Reszty dokonano za pomocy bomby termobarycznej, przestawienia wskaźników kursu, złego naprowadzanie i magnesu w krzakach. Licznych pasażerów, którzy przeżyli eliminowano strzałami w głowę z bliskiej odległości.
    Wersja MAK-u, o wiele mniej malownicza, stwierdza, że załoga przekroczyła minima bezpieczeństwa ze względu na odczuwaną presję ze strony przynajmniej dwóch ważnych pasażerów, do czego doszło małe doświadczenie, nienajlepsze wyszkolenie, brak zgrania załogi i wadliwe procedury.
    Wersja lansowana przez rząd, komisję Millera i dużą część mediów odrzuca twierdzenia Pisowców i przychyla się do wersji MAK-u w kwestii presji wywieranej na załogę. Dodaje jednak drugą, równie ważną, przyczynę wypadku, tzn. naciski na dyspozytorów i niewłaściwie naprowadzanie przez nich samolotu. Tym sposobem wilk (tzn. ta część społeczeństwa, która nie może żyć bez świadomości, że "ruski to szatan") jest syty i owca jest cała. Tą owcą są oczywiście wszyscy ludzie odpowiedzialni w Siłach Powietrznych za szkolenie i bezpieczeństwo lotów, oraz osoby nadzorujące ich pracę ze strony rządu. Przecież to jasne, że skoro winni są Kaczyński, Błasik i kontrolerzy, to włos z głowy nie spadnie żadnemu zasłużonemu w bojach o awans i premie oficerowi SP, ani tym bardziej ministrowi obrony (któremu zresztą wszystko się w papierach zgadza). I o to chodzi. A jakieś tam bzdurne zapisy pracy urządzeń i opinie, pożal się Boże!, facetów, którzy mają pojęcie o lotnictwie, pracy kontrolerów i podobnych duperelach, to wszystko są "przesądy światło ćmiące".
  • 2011-01-20 17:44 | chris

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Do leniin
    Dobre! + milion. Trzeba to rozwinąć w skecz kabaretowy.
  • 2011-01-20 22:01 | iwanniegrozny

    Edmund Klich zmienia zdanie

    Jestem przekonany, że większość przyczyn katastrofy w Smoleńskiej leży po naszej stronie. Nie można nawet mówić, że są jakieś przewinienia po stronie rosyjskiej - stwierdził w TVN24 szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.

    Szef PKBWL tłumaczy też, że kontrolerzy lotów na wieży w Smoleńsku mają do dyspozycji przestarzały sprzęt. - Na tym radarze jest linia centralna plus dwie linie odchylenia tej centralnej osi. Kontroler ma znacznik, który jest dość duży, także precyzyjne ocenienie wysokości samolotu (tego czy jest na ścieżce, czy może jest od niej odchylony - red.) jest bardzo trudne.

    W określeniu położenia samolotu mogła pomóc załoga, która gdyby była przygotowana do lądowania na Siewernyj, po każdej informacji z wieży podczas lądowania podawałaby swoją wysokość. - Nie wiem kiedy załoga lądowała ostatnio w tym systemie. Słyszałem, że może ostatnim razem w szkole - powiedział Edmund Klich.


    W kwestii tego, czy należało ujawniać nazwisko Dowódcy Sił Powietrznych i to, czy był pod wpływem alkoholu Klich powiedział, że "my pewnie byśmy tego nie zrobili, bo generał był pasażerem, a nie członkiem załogi". - Z drugiej strony był w kokpicie - dodał ekspert.

    http://www.tvn24.pl/-1,1690159,0,1,jakby-wcisnac-hamulec-i-nic-sie-nie-dzieje,wiadomosc.html
  • 2011-01-20 22:22 | rob

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Re: leniin
    Ten wstrętny Urban już przed poprzednimi wyborami parlamentarnymi twierdził że PO to PiS w wersji soft. I chyba się nie pomylił :)
  • 2011-01-21 01:18 | Kolega królika

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Bejotka, szto Tiebia wycięli? Masz jakieś zmiany głosu czy tylko na główkę padło tak jak w przypadku TKW, ale u niego to ze 'starości' ...

  • 2011-01-21 01:25 | Kolega królika

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Myślisz, że Paranoik Tysiąclecia będzie wreszcie doprowadzony do siłą do psychiatryka? Oby się Twoje modlitwy sprawdziły ... pomyśleć, że niektórzy myśla o takich jak Ty jak o chamach ze wsi ... porażka!


  • 2011-01-21 06:16 | vandermerwe

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Warto zauwazyc kilka szczegolow. Wielu komentatorow nie zwazanych z dochodzeniem i nie majacych ( najczesciej) zwiazkow z wojskiem widzi i ocenia cala katastrofe zupelnie inaczej. Klasyczny CFIT ( kontrolowany lot w ziemie/teren), bledy zalogi wynikajace ze zlego szkolenia czy tez jego braku ( piloci poznawali np. TU-154 nie z oficjalnych manuali lecz jeden od drugiego - klasyczne "chalupnictwo" zawodowe ), duzo wczesniej Rosjanie odradzali uzywanie lotniska, kontrolerzy naprowadzali samolot zgodnie z mozliwosciami sprzetu i istneijacymi procedurami, samolot nie mial pozwolenia na ladowanie a ladowal itd, itp.
    Naglasnianie winy Rosjan jest domena czynikow czesto bezposrednio odpowiedzialnych za satn szkolenia w polskim lotnictwie czy tez funkcjonowania agend panstwa. Katastrofa samolotu CASA byla w swych przyczynach zblizona do tej pod Smolenskiem. Jednak dwa laat pozniej okazuje sie, ze poza odfajkowaniem na papierze zrobiono niewiele - w praktyce pozostalo jak bylo. Dzisiaj ludzie odpowiedzialni za stan rzeczy staje sie sedziami we wlasnej prawie, wiec nie nalezy sie dziwic, ze probuja odwroci uwage od spraw zasadniczych. Ciekawym przyczynkiem moze byc lektura np wywiadow plk Klicha. Jeszcze kilka dni temu nie zostawial na Rosjanach suchej nitki. Dzisiaj znowu wykonuje " krok wstecz lub w bok" i nie jest az tak stanowczy. Min. Miller poprzez swoja prezentacje sugeruje, ze wszystkiemu winni sa Rosjanie, ktorzy z cala swiadomoscia lamali przepisy i prowadzili TU-154 "na smierc", by kilkadziesiat godzin pozniej stwierdzac, ze "popelnili bledy ale nie bylo to czynione swiadomie". W czasie konferencji i zaraz po padaly stwierdzenia, ktora zaprzeczly wczesniejszym wypowiedziom tych samych ludzi. Dzisiaj, jzu mnie spektakularnie powraca sie do tamtych konstatacji. Bez wiekszego celu od samego poczatku kolekcjonowalem wszelkie materialy dotyczace katastrofy, w tym wiele wywiadow. Dzisiaj ich lektura jest bardzo ciekawym zajeciem. Moja konstatacja jest taka, ze wraz z poznawaniem kolejnych szczegolow i wylaniajacym sie obrazem polskiej lotniczej mizerii rozpoczal sie proces, ktory Anglosasi nazywaja " run for cover" czyli szukania oslony przed odpowiedzialnoscia. Jedynym wyjsciem bylo znalezienie "kozla ofiarnego" - zarowno w sferze politycznej i wojskowej. W istniejacej atmosferze nic prostszego - wszystkiemu zawsze byli winni "Ruscy". Jak donosi polska prasa, Rosjanie zachowuja spokoj. Nic dziwnego, doskonale widza, ze jestesmy swiadkami rozrob na uzytek czysto polski ( ktore tak naprawde niczego nowego nie wnosza do sprawy) a jednoczesnie sami sie dyskredytujemy na arenie miedzynarodowej - raport MAK jest oficjalnym dokumentem, niezaleznej komisji o uznanym statusie. Zarzuty, ze np. Putin mogl wplynac na ksztalt raportu czy tez podwazanie kompetencjji MAK to rowniez rzucanie kamieni w strone ICAO, do ktorego chcemy sie zwracac o pomoc. Pytanie, jak ICAO moze z nami rozmawiac jesli, w sumie, oskarzamy owa instytucje o tolerowanie w "swoim gronie" skorumpowanej, podlegajacej naciskom politycznym i niekompetentnej komisja MAK?

    Pozdrawiam
  • 2011-01-21 09:25 | olstach

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    kłamiecie czytajcie stenogramy ze zrozumieniem.
  • 2011-01-21 11:52 | marlena

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    No coz, nagla zmiana wypowiedzi p.E.Klicha nastapila pod koniec jego akyualnej kadencji na zajmowanym stanowisku.

    W tej chwili juz zostal nominowany na nastepa 5-letnia kadencje, a zatem nastepuje odwrot od gloszonych ostatnio tez. I jak to nazwac - konformizm czy nieco mocniej?

    Na takim stanowisku brak kregoslupa moralnego i odpowiedzialnosci za slowo jest po prostu grozny.
  • 2011-01-21 12:21 | vandermerwe

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    @ olstach

    1.Jesli klamiemy, na czym owe klamstwo polega?

    2. Pozwolilem sobie przeczytac ze zrozumieniem: raport MAK, 148 stron polskich komentarzy do wstepnego raportu, stenogramy rozmow w kabinie, stenogramy rozmow w wiezy. i ponownie mam pytanie. W ktorym miejscu zrozumienie owych dokumentow jest niewlasciwe?

    Ze swej strony polecam goraco analize wykresow zamieszona w raporcie MAK - wyjasniaja bardzo wiele bez zbytecznych slow i emocji.

    Pozdrawiam
  • 2011-01-21 14:08 | grzegi25

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    2011-01-21 06:16 | vandermerwe

    Przyznaję bez bicia, że raportu nie czytałem (tylko przeglądałem polskie doń uwagi).

    Do tej pory z przekazu medialnego sądziłem jedynie, że MAK nie opisał dokładnie pracy kontrolerów lotniska. Nieważne, że najpewniej nie oni doprowadzili do katastrofy - MAK powinien był to zrobić, aby rozwiać wszelkie wątpliwości; tymczasem jego członkowie zdecydowali, że cel krycia rosyjskich nieporządków jest ważniejszy...

    Wielkim błędem było też ze strony MAK niedwuznaczne sugerowanie, że gen. Błasik był pod wpływem, dlatego, że nie mamy najpewniej możliwości dzisiaj zbadać tego ponownie sami (?), a nic nie wiadomo, aby ewentualny alkohol we krwii generała w jakikolwiek sposób wpłynął na jego zachowanie (może poza decyzją pozostawania w kokpicie, ale tak samo mógłby przecież działać na trzeźwo).

    Tymczasem, z najnowszych odczytów stenogramów, o ile są prawidłowe i pełne, wynika niedwuznacznie, że zapytanie kpt. Protasiuka zadane panu Kazanie (czytaj: prezydentowi) dotyczyło tego, na którym lotnisku zapasowym (bo oba miały być pewnie równie dobre) prezydent życzy sobie wylądować, a nie tego, czy prezydent życzy sobie podjęcia próby lądowania w Smoleńsku, jak to zdawało się wynikać z niekompletnych stenogramów.

    W tym momencie koncepcja bezpośrednich nacisków czy bezpośredniej presji się sypie zupełnie - a była ona przecież istotnym elementem ostatecznej konkluzji raportu MAK (nadal pozostają otwarte kwestie wpływu incydentu gruzińskiego, świadomości silnego politycznego nacechowania wizyty i obecności gen. Błasika w kokpicie na pilotów - choć są ona pewnie nie do rozstrzygnięcia jakimikolwiek znanymi metodami, a w przypadku dwóch pierwszych, trudno też mówić o czyjejś osobistej odpowiedzialności za ich skutki, które niekoniecznie były do przewidzenia).

    A więc MAK popełnił duży błąd wyciągając ostateczne wnioski na podstawie niekompletnych (a w niektórych momentach niewłaściwie odczytanych) stenogramów).

    Jak Pan to skomentuje?
  • 2011-01-21 14:59 | Mak

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Ale przecież problemem nie jest to, jaką decyzję miał podjąć Kaczyński, tylko to, że jej nie podjął. A do stwierdzenia tego faktu nie są nam potrzebne jakiekolwiek zapisy rozmów w kabinie. Gdyby decyzja o wyborze lotniska zapasowego zapadła, to załoga nie podejmowałaby próby lądowania, tylko odleciała na wskazane lotnisko. To jest specyficzna sytuacja, kiedy podejmuje się decyzję pozornie jej nie podejmując - bo bez wskazania lotniska zapasowego przez pierwszego pasażera, załogę obowiązywał pierwotny plan lotu.
  • 2011-01-21 16:32 | grzegi25

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    2011-01-21 14:59 | Mak

    Dostrzegam w Pańskim rozumowaniu błędne założenia.

    To, że do momentu katastrofy prezydent nie podjął decyzji, które lotnisko zapasowe wybrać, nie oznacza, że załoga samolotu była zobowiązana do wykonywania próby podejścia do lądowania. Przekonawszy się naocznie o beznadziejności warunków (o czym wiedział już wcześniej z informacji dostarczonych przez kontrolera), dowódca mógł krążyć jakiś czas na bezpiecznej wysokości, aż prezydent zdecyduje (i wysłać kogoś - np. drugiego pilota - po decyzję, jeśli jej wydanie by się przeciągało).

    Poza tym, dowódca mógł podjąć decyzję o wyborze lotniska samodzielnie. Że postanowił oddać ją prezydentowi, było to wynikiem nic nie kosztującej kurtuazji, bo z jego - dowódcy - strony nie było najwyraźniej merytorycznych zastrzeżeń co do któregokolwiek z lotnisk zapasowych (nie wiedział, że Witebsk, który wymienił Kazanie razem z Mińskiem, był tego dnia nieczynny; za to nie wymienił Kazanie lotniska w Moskwie), ani co do krążenia wokół Smoleńska jakiś czas.

    Dowódca powiedział przy tym: ,,Spróbujemy podejść, zrobimy jedno zajście, ale prawdopodobnie nic z tego nie będzie". Ta decyzja była, jak Pan wie, błędna, bo nawet jeśli nie doprowadziłaby do katastrofy, i nawet jeśli w wyniku jej prawidłowego (a nie nieudolnego, jak to miało miejsce) wykonania piloci dostrzegliby pas lotniska pod sobą - lądowanie na nim byłoby skrajnie niebezpieczne i najpewniej niezgodne z przepisami (co prawda, członek komisji Millera pan Jedynak stwierdził wczoraj, że samoloty wojskowe obsługiwane przez wojskowych pilotów, lądujące na wojskowych lotniskach poza pasami ruchu lotnictwa cywilnego mają prawo podejmować ryzyko próby podejścia w każdych warunkach, lecz mam wątpliwości, czy ma to zastosowanie, kiedy na pokładzie jest mnóstwo osób cywilnych...). Jak mówiłem, pozostaje otwarte, czy na tę decyzję dowódcy mogły wpłynąć Gruzja, świadomość politycznej wymowy wizyty i wzrok gen. Błasika.

    Wszystko to wie Pan tak samo, jak ja. Ale proszę wyobrazić sobie, co w tym momencie musi myśleć Kazana, a poprzez niego prezydent: że próba podejścia nie jest tak niebezpieczna, skoro piloci z własnej woli zamierzają ją wykonać. Wobec tego prezydent mógł czekać z podaniem decyzji co do wybranego lotniska zapasowego, aż pilot wykona próbę podejścia. Prezydent nie miał obowiązku znać niebezpieczeństw podejścia do lądowania - i najpewniej się w tym nie orientował. Najpewniej głowę zaprzątała mu wówczas obawa o uroczystości - byłoby to naturalne. Chciał wylądować w Smoleńsku, i nie zdawał sobie sprawy z zagrożeń, więc nie było powodu, aby przedwcześnie zniechęcać pilotów do lądowania natychmiastowym zdecydowaniem o lotnisku zapasowym.
    Jest w tym sporo mojej kalkulacji, lecz nie najgorzej umotywowanej psychologicznie i zdroworozsądkowo, jak myślę.
  • 2011-01-21 18:59 | sugadaddy

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    A wszystko to dlatego, że ruskie, nie chcąc uchodzić za scoorvisinoov, zgodzili się, ażeby nasi mogli używać tego nieszczesnego lotniska.
    I to jest ich, bezdyskusyjna wina - oj nie warto być dobrym dla nikogo !
    Jakos tak się nawet mówi; miekkie serce, twarda dupa - czy coś w tym rodzaju.
  • 2011-01-21 19:18 | Kolega królika

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Podobno to jedyne lotnisko, na którym w krzakach mogli łatwo ukryć magnesy ściągające?

  • 2011-01-21 23:33 | bartek

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Szczerze...patrząc w ostatnich latach na podniebne harce naszych VIP-ów, oraz nagminne łamanie procedur przez naszych pilotów czy to pod presją, czy za pochwałą, czy też z przyzwyczajenia, zastanawiałem się czy Pierwszy Polak źle na tym nie wyjdzie. 10 kwietnia nie byłem jakoś bardzo zaskoczony. Obecne zachowaniem naszych polityków też mnie nie dziwi (patrz - Podręcznik historii Polski) To już było. Lekcji nie odrobiliśmy. Tam w ogóle nie powinno być jakiejkolwiek próby lądowania w takich warunkach pogodowych. Co do reakcji kontrolerów rosyjskich... Ja nie kocham Rosjan, ale na ich miejscu też miałbym problem z podejmowaniem decyzji widząc pierwszą polską kamikaze zaprogramowaną do lądowania. Może gdyby był to rok 1922 nieopodal Wisły, a w samolocie siedziałby marszałek Piłsudski, zaskoczenie Rosjan można by było zamienić w kolejny cud nad Wisłą, a tak mamy wielką tragedię i kompromitację pod Smoleńskiem.
  • 2011-01-22 00:09 | Mak

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Proszę wybaczyć, ale Pańska interpretacja robi z prezydenta i urzędników obecnych na pokładzie osoby, delikatnie mówiąc, niezbyt rozgarnięte, które z komunikatu: "w warunkach, które są obecnie nie damy rady usiąść", "zrobimy jedno zajście, ale prawdopodobnie nic z tego nie będzie" wyciagają wniosek, że właściwie nie ma wielkiego problemu i nie ma sie po co spieszyć z podjęciem decyzji. Dodam jeszcze, że jeśli prezydent chciałby dowiedzieć się, co znaczy próba lądowania w takich warunkach, to mógłby to zrobić bez najmniejszych problemów. Jeśli tego nie zrobił, to albo okazał się człowiekiem bez wyobraźni, albo bezpieczeństwo lotu było w jego hierarchii daleko za koniecznością wykonania kolejnego zadania. Jest jeszcze jedna kwestia - problem braku decyzji prezydenta pojawia się kilka razy w zapisie rozmów, z czego można wnosić, że załoga niecierpliwie jej oczekiwała. A zamiast decyzji o wyborze lotniska zapasowego do kabiny przyszedł Błasik, który już w Warszawie zrobił afront Protasiukowi (prawdopodobnie po jakiejś scysji), każąc załodze pozostać w kabinie i witając prezydenta na schodkach, chociaż zawsze robi to kapitan.
  • 2011-01-22 11:31 | sugadaddy

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    No, i grunt podmokły to można było, łatwo przesadzić brzozy.
  • 2011-01-22 12:11 | grzegi25

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    <<Proszę wybaczyć, ale Pańska interpretacja robi z prezydenta i urzędników obecnych na pokładzie osoby, delikatnie mówiąc, niezbyt rozgarnięte, które z komunikatu: "w warunkach, które są obecnie nie damy rady usiąść", "zrobimy jedno zajście, ale prawdopodobnie nic z tego nie będzie" wyciagają wniosek, że właściwie nie ma wielkiego problemu i nie ma sie po co spieszyć z podjęciem decyzji>>.

    Pańska interpretacja za to robi z nich wręcz dzieci, które w zupełnej nieświadomości, ale uparcie, wybierają drogę na śmierć. Myślę, że nierozgarnięcie nie jest więc najgorszym rezultatem, za to z tego, co czytam, jest interpretacją najbardziej prawdopodobną. Gdybym usłyszał, jak Kazana, zwykłe ,,spróbujemy podejść", to na jego miejscu trzymałbym się tej możliwości, jak długo się da.

    <<Dodam jeszcze, że jeśli prezydent chciałby dowiedzieć się, co znaczy próba lądowania w takich warunkach, to mógłby to zrobić bez najmniejszych problemów. Jeśli tego nie zrobił, to albo okazał się człowiekiem bez wyobraźni, albo bezpieczeństwo lotu było w jego hierarchii daleko za koniecznością wykonania kolejnego zadania>>.

    Proszę Pana, ja nie należałem do sympatyków zmarłego prezydenta, więc nie musi Pan przede mną agitować, że Kaczyński lubił robić to, czy owo. Że Kaczyński nie miał wyobraźni - to już pokazał podczas lotu do Gruzji. Co z tego jednak, że prezydent mógł się dowiedzieć, co znaczy próba lądowania w takich warunkach, kiedy wcale nie miał obowiązku tego wiedzieć, bo od wiedzenia miał załogę samolotu i jego dowódcę?...

    <<Jest jeszcze jedna kwestia - problem braku decyzji prezydenta pojawia się kilka razy w zapisie rozmów, z czego można wnosić, że załoga niecierpliwie jej oczekiwała>>.

    Może mi Pan wskazać link do źródła, w którym wyczytał Pan, że załoga już wcześniej zwracała się do prezydenta z zapytaniem o wybór lotniska zapasowego? Bo kiedy czytam pierwszy odczyt stenogramów i ujawnione najnowsze odczytane fragmenty (http://wyborcza.pl/1,75478,8974870,Niech_prezydent_powie__co_robic.html), to nie widzę takiego momentu. Ale mogę się mylić...
    Za to widzę, że kiedy Kazana pyta się o możliwe lotniska zapasowe, jest zaskoczony - jakby pierwszy raz zdał sobie z nich sprawę. Tak więc, jakie lotniska mógł dowódca podać prezydentowi już wcześniej pod decyzję?...

    <<A zamiast decyzji o wyborze lotniska zapasowego do kabiny przyszedł Błasik, który już w Warszawie zrobił afront Protasiukowi (prawdopodobnie po jakiejś scysji), każąc załodze pozostać w kabinie i witając prezydenta na schodkach, chociaż zawsze robi to kapitan>>.

    Nie podejmuję się przesądzać, jaki przebieg miało przywitanie prezydenta, bo nie mam po temu wystarczających danych. Nawet jednak afront ze strony gen. Błasika nie jest wystarczającym dowodem tego, że prezydent wysłał go do kabiny, by przypilnował realizacji zadania. Póki nie będzie pełnych odczytów skrzynek nie można tego ostatecznie przesądzić. Więcej - jeśli odczyty będą pełne z całego lotu, a nie znajdą się na nich jednoznaczne słowa załogi, że Błasik ma do nich przyjść, aby ich przypilnował - nawet wówczas nie da się tego przesądzić na tak lub nie.

    Perspektywy rozstrzygnięcia sprawy są więc marne. Zresztą i teraz mogę powiedzieć, że mało przekonujące jest posłanie Błasika przez prezydenta. Jak prezydent, czy jego urzędnicy, mieliby to zrobić? ,,Generale Błasik, coś czujemy, że piloci chcą nam złośliwie wywinąć numer. Niech no Pan do nich idzie i przypilnuje, żeby ładnie wylądowali!"?

    Za to czytamy w stenogramach rosyjskich (może z błędami, jak to się okazało w najnowszych ujawnionych fragmentach), że piloci już przed przyjściem do kabiny gen. Błasika nabijają się z niego, że chce wylatać godziny na czwartą gwiazdkę, więc dlatego zap...ala. Chyba nie będzie z mojej strony dużym błędem, jeśli przyjmę, że była to ich reakcja na wcześniejszą zapowiedź generała, że zamierza pojawić się podczas lotu w kabinie.
  • 2011-01-23 00:55 | Mak

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Nie, moja interpretacja nie robi z nich dzieci. Swoje zdanie wyraziłem w poprzednim poście - dla Kaczyńskiego liczyło się wykonanie zadania, inne rzeczy nie zaprzątały jego myśli. Pan natomiast zdaje się przyjmować opcję, że to lotnicy mieli skłonności samobójcze. Proszę zwrócić uwagę, że w transkrypcji są dwa inne miejsca, w których jest mowa o sytuacji: najpierw drugi pilot wyjaśnia warunki meteorologiczne ("najgorsze jest to, że wyszła mgła" (mówi to prawdopodobnie do Kazany, który przyniósł wiadomość o braku decyzji prezydenta), a po jakimś czasie kapitan pyta "co z nami Basiu?". Chyba nikt nie ma wątpliwości, że pytał o decyzję co do lądowania, a nie umawiał się na randkę. Z całego zapisu widać wyraźnie, że załoga nie chce lądować i zostaje "wrzucona" w sytuację bez wyjścia właśnie przez brak decyzji o zaniechaniu lądowania w Smoleńsku.
    Dlaczego nabijanie się pilotów z Błasika miałaby być reakcją na zapowiedź, że pojawi się w kabinie? Bardziej prawdopodobne jest to, że była to ich reakcja na wcześniejszą sytuację na lotnisku w Warszawie. Człowiek "złachany" przez szefa lubi czasem odreagować w taki sposób. Zresztą Błasik popijał sobie w towarzystwie generalicji, więc jaki miałby powód, aby z własnej woli porzucać tak miłe zajęcie? Urzędnicy prezydenta chyba wiele do powiedzenia nie mieli, służyli tylko za pośredników, natomiast wysłanie Błasika do kokpitu nie miało zapewne tak malowniczej formy, jak Pan opisał, a formę prostego komunikatu: "generale, załoga mówi o jakichś kłopotach z lądowaniem, a nam bardzo zależy na punktualnym przybyciu do Katynia - proszę zobaczyć jak sprawa wygląda, przecież chyba uda nam się wylądować". Wystarczy? Chyba tak.
  • 2011-01-23 06:51 | Adalbert

    Re: Dyskusję podsumował celebryta Kaczyński - winni Rosjanie...

    Używanie takiego uogólnienia winni Rosjanie, świadczy o poziomie umysłowym wypowiadającego taką opinię .
    Tak mówi były premier ,a może przyszły premier ?
    Boże strzeż Rzeczypospolitą przed takim kołtuństwem. Próba podciągnięcia tej tragedii do poziomu konfliktu między Polakami i Rosjanami jest nadużyciem na poziomie znanych nam z historii mistrzów propagandy. Polityk ferujący wyroki i orzekający o winie to mała kanalia żerująca na ludzkich emocjach. Każdy wypadek jest splotem okoliczności które doprowadzają do nieoczekiwanej tragedii. Konkretni ludzie uczestniczą w tym procesie decyzyjnym . Uogólnienie w stylu zaprezentowanym przez celebrytę PIS-u , twierdzącego , że winni są Rosjanie jest obrzydliwym i cynicznym nadużyciem.
  • 2011-01-23 09:19 | Indoor prawdziwy

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    ", a po jakimś czasie kapitan pyta "co z nami Basiu?". Chyba nikt nie ma wątpliwości, że pytał o decyzję co do lądowania, a nie umawiał się na randkę. "
    Zwracam uwagę, że twierdzenie jakoby "nikt nie ma wątpliwości" wcale nie jest takie pewne. Z tego urywka zdania można wyciągnąć daleko idące wnioski, ale będą one cały czas w sferze przypuszczeń. Analityk kontrwywiadu może z tego wywnioskować, że decyzja o lądowaniu nastąpiło już we wcześniejszym stadium lotu, może na odprawie w Warszawie bowiem zdanie można zinterpretować jako żartobliwe uspokojenie zaniepokojonej stewardessy. A przecież ona dopiero weszła do kabiny. Bezrobotny muzyk o profilu gastronomicznym z kolei od razu zgadnie, że wypowiadający to wesoły człowiek znający przynajmniej trzy akordy na gitarze. Może też kapitan pyta o to, czy zostało coś z zapasów do jedzenia po przylocie. Po prostu nie wiadomo.
    Co do nabijania się personelu z generała Błasika może sugerować, że jednak generał Błasik oficjalnie występował kiedyś na liście jako ósmy członek załogi. Tylko wówczas mu się te godziny liczą. Nie musi siedzieć za sterami.
    Nie jest o wcale wykluczone biorąc pod uwagę polskie poprawki gdzie z pracowniczki BOR robi się stewardessę, zaś gdy ktoś wyda komendę "odchodzimy:" którego samolot nie chce posłuchać, to na komendę "dowódcy załogi" nie reaguje "dowódca (pilot latający)". Dodać do tego meldowanie o gotowości przez generała Błasika w Warszawie i mamy niezły pasztet.
  • 2011-01-23 13:35 | grzegi25

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    <<Nie, moja interpretacja nie robi z nich dzieci. Swoje zdanie wyraziłem w poprzednim poście - dla Kaczyńskiego liczyło się wykonanie zadania, inne rzeczy nie zaprzątały jego myśli. Pan natomiast zdaje się przyjmować opcję, że to lotnicy mieli skłonności samobójcze>>.

    Nie, dlaczego od razu samobójcze? Po prostu piloci nie udźwignęli presji sytuacji - i to jest pewne nawet, gdyby naciski okazały się prawdą, albo nawet, gdyby gen. Błasik z prezydentem z tyłu wydał im rozkaz lądowania w niemożliwych warunkach w sytuacji niewojennej, bo im też mieli obowiązek się oprzeć.

    Każdy miał tego dnia jakieś zadanie do wykonania. Prezydent - przewodzić porannym uroczystościom, piloci - bezpiecznie wszystkich na te uroczystości dostarczyć. Prezydent nie zdawał sobie sprawy, że jego zadanie jest niewykonalne i że trzeba je zmodyfikować, ale nie miał on obowiązku o tym wiedzieć. Kiedy dostał wiadomość o ciężkich warunkach - zaczął modyfikować swoje stanowisko, ale nie wyszło nic z tego do momentu katastrofy.

    Piloci nie zdali sobie sprawy z tego, że ich zadanie jest niewykonalne (tzn. byłoby niebezpieczne nawet gdyby wylądowali jakimś cudem) i że należy je zmodyfikować, bo przecież jakoś to będzie - już lądowali w ciężkich warunkach (,,Gdańsk"?), a może w ogóle mgła się z czasem rozrzedzi? Nie podjęli więc decyzji o zmianie lotniska i, jak wynika z kontekstu, nie poinformowali wcześniej stanowczo o ciężkich warunkach. Tzn. w końcu tę decyzję podjęli i zostawili wybór lotniska zapasowego prezydentowi, ale postanowili jeszcze spróbować podejścia - pytanie, jak wpłynęła na to obecność generała, świadomość znaczenia wizyty i znany ,,wyczyn" prezydenta pozostaje, jak pisałem, otwarte.

    <<Proszę zwrócić uwagę, że w transkrypcji są dwa inne miejsca, w których jest mowa o sytuacji: najpierw drugi pilot wyjaśnia warunki meteorologiczne ("najgorsze jest to, że wyszła mgła" (mówi to prawdopodobnie do Kazany, który przyniósł wiadomość o braku decyzji prezydenta), a po jakimś czasie kapitan pyta "co z nami Basiu?". Chyba nikt nie ma wątpliwości, że pytał o decyzję co do lądowania, a nie umawiał się na randkę. Z całego zapisu widać wyraźnie, że załoga nie chce lądować i zostaje "wrzucona" w sytuację bez wyjścia właśnie przez brak decyzji o zaniechaniu lądowania w Smoleńsku>>.

    Proszę Pana, krótka piłka - piloci nie mieli prawa oddawać prezydentowi decyzji, czy lądować na lotnisku, na którym warunki są absolutnie niewystarczające, czy zaniechać lądowania i odlecieć na inne.
    Gdyby oddali tę decyzję prezydentowi - to znaczy, że właśnie wówczas okazaliby się samobójcami. Na szczęście (dla ich pamięci) nic na to nie wskazuje - oddali jedynie decyzję co do wyboru lotniska spośród zapasowych.

    Cytaty, które Pan podaje, są późniejsze od wspomnianej wcześniej wizyty w kokpicie Kazany, więc nie potwierdzają wcześniejszego zwracania się do prezydenta o jakąkolwiek decyzję. Że nie ma decyzji prezydenta, co dalej robić, nie oznacza to, że decyzja ta miałaby dotyczyć tego, czy lądować w Smoleńsku, czy nie - to ,,dalej" wskazuje raczej na kwestię wyboru lotniska zapasowego. Zapewne piloci tymczasowy brak decyzji odczytywali jako nadzieję prezydenta, że jednak uda się wylądować (zapewne nie bezpodstawnie), lecz nie usprawiedliwiało ich to do podchodzenia (które samo w sobie nie musiało się zakończyć tragicznie, gdyby nie błędy).

    ,,Co z nami Basiu" było uwagą do ciężkich warunków, z których wszyscy w kokpicie zdawali już sobie sprawę, bo przecież nie było pytaniem o decyzję prezydenta, skoro Kazana moment wcześniej poinformował, że jej jeszcze nie ma.

    <<Dlaczego nabijanie się pilotów z Błasika miałaby być reakcją na zapowiedź, że pojawi się w kabinie? Bardziej prawdopodobne jest to, że była to ich reakcja na wcześniejszą sytuację na lotnisku w Warszawie. Człowiek "złachany" przez szefa lubi czasem odreagować w taki sposób>>.

    Powiedzmy, że jest to równie prawdopodobne. Ale to Pan, a nie ja, próbuje z takiego niejasnego przekazu budować jasne oskarżenia.

    <<Zresztą Błasik popijał sobie w towarzystwie generalicji, więc jaki miałby powód, aby z własnej woli porzucać tak miłe zajęcie?>>

    Jeśli wykaże mi Pan, jak ewentualny alkohol w krwi gen. Błasika wpłynął w niedwuznaczny sposób na jego zachowanie - to ja się zgodzę tą sprawą zajmować.

    <<Urzędnicy prezydenta chyba wiele do powiedzenia nie mieli, służyli tylko za pośredników, natomiast wysłanie Błasika do kokpitu nie miało zapewne tak malowniczej formy, jak Pan opisał, a formę prostego komunikatu: "generale, załoga mówi o jakichś kłopotach z lądowaniem, a nam bardzo zależy na punktualnym przybyciu do Katynia - proszę zobaczyć jak sprawa wygląda, przecież chyba uda nam się wylądować". Wystarczy? Chyba tak.>>

    Tak, jest bardziej prawdopodobne, że jeśliby taka sytuacja miała miejsce, wyglądałaby raczej tak, jak Pan ją opisał, a nie ja.
  • 2011-01-23 23:33 | Mak

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    "Że nie ma decyzji prezydenta, co dalej robić, nie oznacza to, że decyzja ta miałaby dotyczyć tego, czy lądować w Smoleńsku"
    Ależ ja nigdy nie twierdziłem, że decyzja miałaby tego dotyczyć. Stwierdziłem tylko, że nawet jeśli decyzja, którą miał podjąć Kaczyński dotyczyła wyboru lotniska zapasowego, jej brak potwierdzał wcześniej ustalony plan lotu, a więc lądowanie w Smoleńsku.

    "piloci nie mieli prawa oddawać prezydentowi decyzji, czy lądować na lotnisku, na którym warunki są absolutnie niewystarczające, czy zaniechać lądowania i odlecieć na inne."
    Zgoda! Nie mieli prawa, a ich komunikat powinien brzmieć: 'w warunkach panujących w Smoleńsku nie możemy wylądować, prosimy o decyzję czy wracać do Warszawy, czy lecieć na któreś z lotnisk zapasowych'. Problem w tym, że jak obaj wiemy, w Polsce (a szczególnie wśród tzw. VIP-ów) nie mieć prawa czegoś robić a nie robić tego to są dwie różne rzeczy, odległe o lata świetlne. I tak wyglądała sytuacja w 36 pułku, w którym łamanie procedur było na porządku dziennym, a jeśli ktoś nie miał na to ochoty, to był "bojaźliwym pilotem". Przecież mówiąc o presji wywieranej na pilotów nie mówimy wyłącznie o tym, co zostało powiedziane w kokpicie, ale również o ogólnej atmosferze w jednostce. Jeśli piloci wiedzą skąd wiatr wieje, to nie trzeba im wiele tłumaczyć (a Protasiuk był drugim pilotem w locie do Gruzji, mało tego, został "awansowany" na dowódcę załogi przez jakiegoś usłużnego generała z Warszawy i odmówił przejęcia tej funkcji, a później był szykanowany, kiedy z powodu choroby nie mógł lecieć z prezydentem do Brukseli).
    Wyobraźmy sobie taką sytuację: piloci sygnalizują warunki w Smoleńsku, po jakimś czasie do kokpitu przychodzi Błasik - najwyższy przełożony załogi. Wydawałoby się rzeczą logiczną, że kapitan zwróci się do generała z prośbą o uświadomienie prezydentowi, że nie ma żadnych szans na wylądowanie w Smoleńsku. Tymczasem nic takiego nie nastąpiło. A dlaczego? Przecież kto jak kto, ale lotnik potrafi taką prośbę zrozumieć i musi uznać jej słuszność. Jeżeli załoga nie próbowała nawet rozmawiać z Błasikiem, to zapewne w przekonaniu, że on nie poprze ich stanowiska.
    Chciałbym zwrócić uwagę na pewien charakterystyczny fakt - informacja o warunkach w Smoleńsku, którą podaje kapitan składa się z dwóch części. W pierwszej z nich Protasiuk mówi, że nie zdołają wylądować. Następuje chwila ciszy (brak odpowiedzi?), po czym pada zdanie, że spróbują zrobić jedno zajście. Jest to, jeśli nie wycofanie się, to w każdym razie znaczne złagodzenie pierwotnego komunikatu. Sylwetka psychologiczna Protasiuka podana przez MAK, ale opracowana przecież przez polskich psychologów, mówi o jego konformizmie. I przytoczony fragment jego wypowiedzi jest dobrą tego ilustracją - zaczyna z wysokiego C, a kiedy odpowiedzią jest milczenie rozmówcy - wycofuje się. Ale to jest wynik szkolenia, atmosfery w pułku, wcześniejszych doświadczeń z lotów z Kaczyńskim, ogólnie mówiąc: bycia pilotem 36 pułku.
    I to jest największy problem, bałagan i nieprzestrzeganie prawa w lotnictwie wojskowym oraz wazeliniarska mentalność generalicji i cesarskie obyczaje polityków, którzy nie mogą uświadomić sobie, że nie są pomazańcami bożymi, tylko urzędnikami, opłacanymi z naszych podatków.
    P.S. Co do Basi, to pozostanę jednak przy swoim zdaniu - gdyby to stewardesa zapytała pilota "co z nami" mając na myśli warunki atmosferyczne, to byłoby to zrozumiałe. Ale pilot pytający stewardesę? O miałby mieć na myśli - czy uda im się w tych warunkach wylądować? Byłoby to chyba kuriozalne.
  • 2011-01-24 00:43 | grzegi25

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Co do gen. Błasika - zgoda, jest to prawdopodobne. Przy czym nie zwrócenie się do niego może być równocześnie po prostu przejawem beztroskiego przekonania, że ,,jakoś to będzie", że mgła nie zgęstnieje.

    Co do ,,Basi", to może mieć Pan rację, pod warunkiem że dowódca pyta się jej o to, co rozważają w saloniku prezydenckim, a nie o samą podjętą decyzję, bo z tą przyszedłby najpewniej Kazana.

    Musimy poczekać na pełne odczyty - wtedy sporo kwestii powinno się wyjaśnić.

  • 2011-01-24 11:55 | sugadaddy

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    A teraz, zaczynaja już powtarzać po swoim guru, że trzeba nasłac specsłużby
    na ekspertów lotniczych, co to najwyrażniej, są na usługach ruskich.
    Lekceważenie tego co robi PIS, uważam za przedwczesne. Ludzie w dupie mają jakieś tam zawiłe, finansowe czy gospodarcze kwestie, gdyż ich po prostu nie rozumieją. Większości natommiast, bardzo pasuje teoria o bezwzględnej winie ruskich. Teoria, którą przekuwają w praktykę, bezkrytyczni wobec swego guru
    żołnierze pisowscy. Nie można zapominać o sile propagandy; propagandy skierowanej do zwykłych zjadaczy chleba, którzy nie charakteryzuja się myśleniem. Ja, z kolei widzę sporo tzw. myslenia życzeniowego i nie dostrzegania błędów, oraz, wręcz zawalenia szeregu spraw przez PO z Tuskiem na czele. Oby nie obudzili się z przysłowiową ręką w nocniku, jak ci naiwniacy, którzy uwierzyli w obietnice składane przed EURO2012.
  • 2011-01-25 12:34 | bryka

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Jestem świeżo po lekturze książki "Ostatni Lot".Jednym z autorów jest były dowódca 36 SPLT,pilot i instruktor na TU 154M Pan Robert Latkowski.Po tej lekturze,mam wrażenie,że działalnośc wszystkich fachowych komisji wyjaśniających katastrofę jest uwikłana w politykę.Katastrofę spowodowały zarówno załoga i ekipa "ją nadzorująca" na pokładzie i w Siłach powietrznych.Degrengolada zarządzania i dowodzenia tymi siłami owocowała już wcześniej wieloma znanymi katastrofami.Można tylko miec nadzieję,że smoleńska będzie taką ostatnią katastrofą.
  • 2011-01-26 00:40 | Jan

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Samolot tak na prawdę nie powinien wylecieć z Warszawy ! Bo nie spełniono warunków koniecznych wymaganych przez Federacje Rosyjską !!!

    Na http://samolotyilatanie.blogspot.com znalazłem wiele ciekawych informacji dotyczących tej katastrofy, jej przyczyn oraz przepisów jakie zostały naruszone. Są tam tez inne tematy dotyczące ogólnie bezpieczeństwa w ruchu lotniczym - Poczytajcie jeśli Was interesują aspekty polityczne, techniczne i psychologiczne dotyczące tej katastrofy !

    Dlaczego nikt nie wspomina, że Rosjanie dysponowali "przenośnym/przewoźnym" systemem ILS, który najprawdopodobniej uratowałby samolot przed katastrofą ??? Wystarczyło trochę dobrej woli ...
  • 2011-01-26 14:06 | edii

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    Pod Smoleńskiem i w Katyniu zginęła elita polskiego społeczeństwa ,coś jest nie tak z elitami naszego kraju skoro w tak łatwy sposób potrafią zginąć zamiast żyć i pracować dla dobra kraju który ich wydał.""
  • 2011-03-12 07:21 | leniin

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    "...jeśli fakty nie pasują do pożądanego obrazu - tym gorzej dla faktów..."

    czytam te twoje komentarze tutaj wszedzie gdzie cokolwiek komentujesz udowadniasz ze jestes totalnym ignorantem ile ty masz lat dziecko ?
    Oczywiscie wszystkich uwazasz tu za ignorantow poza soba oczywiscie w sprawie latania jestes " expertem" bo latasz do sklepu co rano po mleko i bulki.
    A teraz powaznie w pierwszym wpisie tutaj jest adress strony gdzie DYSKUTUJA CI CO LATAJA SAMOLOTAMI CODZIENNIE jezeli potrafisz wejsc na ta strone to poczytaj zanim sie wypowiesz bo jak narazie UDOWADNIASZ TUTAJ DOKLADNIE TO KIM JESTES .....CZYLI TOTALNYM GLUPCEM
  • 2011-03-12 07:21 | leniin

    Re:Polska komisja zaprezentowała nagrania z wieży w Smoleńsku

    "...jeśli fakty nie pasują do pożądanego obrazu - tym gorzej dla faktów..."

    czytam te twoje komentarze tutaj wszedzie gdzie cokolwiek komentujesz udowadniasz ze jestes totalnym ignorantem ile ty masz lat dziecko ?
    Oczywiscie wszystkich uwazasz tu za ignorantow poza soba oczywiscie w sprawie latania jestes " expertem" bo latasz do sklepu co rano po mleko i bulki.
    A teraz powaznie w pierwszym wpisie tutaj jest adress strony gdzie DYSKUTUJA CI CO LATAJA SAMOLOTAMI CODZIENNIE jezeli potrafisz wejsc na ta strone to poczytaj zanim sie wypowiesz bo jak narazie UDOWADNIASZ TUTAJ DOKLADNIE TO KIM JESTES .....CZYLI TOTALNYM GLUPCEM