Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wywiad rzeka z Benedyktem XVI

(10)
Właśnie wychodzi polskie wydanie wywiadu rzeki z papieżem Benedyktem XVI. Książka jest przebojem, ale przekona tylko i tak już przekonanych, że Zachód bez Boga zmierza do samozagłady.
  • 2011-01-23 17:19 | KrzysztofMazur

    Ratzinger

    Liberalizm jest posądzany przez Kościół (i w ogóle myślicieli religijnych) o relatywizm. Moim zdaniem jest przeciwnie. To Kościół twierdzi, że moralność katolicka różni się od niekatolickiej. Dla liberałów moralność jest jedna niezależnie od kultury, języka. Myśliciele religijni (a także lewica) uważa przeciwnie, że moralność jest fragmentem kultury i tym samym jest od niej uzależniona, istnieją różne moralności w różnych kulturach.

    Krytyka liberalizmu przez Papieża jest żywcem wyjęta z książek czołowego filozofa relatywisty Paula Feyerabenda (a nawet się kard. Ratzinger na niego powoływał, co zauważył sam Feyerabend w książce Zabijane czasu).
  • 2011-01-23 22:08 | MonikaS.

    Re:Wywiad rzeka z Benedyktem XVI

    Moralnosc i etyka nie naleza do tej czy innej religii, to religie je sobie przywlaszczaja.....slowa nie pamietam czyje, ale tlumacza wiele....nie trzeba byc religijnym w sensie obrzedowosci, ale trzeba zyc z empatia wobec swiata....czy to trzeba tak komplikowac...pozdrawiam
  • 2011-01-24 15:36 | czechue

    Re:Wywiad rzeka z Benedyktem XVI

    Moniko, ależ trzeba komplikować, ponieważ bez obrzędowości, walą się mury katolicyzmu.

    Przywłaszczenie zdaniem kleru "jedynej, słusznej" moralności, poczucie wspólnoty oraz stworzenie wyimaginowanego bytu, będącego personifikacją indywidualnych obaw i lęków - to woda na młyn KK.

    dlatego relatywizm to dla Ratzingera rzeczywiście wróg numero uno.

    empatia to cecha pojedynczych ludzi, nie kościoła jako organizacji.
  • 2011-01-25 10:39 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Wywiad rzeka z Benedyktem XVI

    W historii dogmatu KK jest ukryta jego polityka historyczna.W myśleniu modernistycznym,które wysunęły zagadnienia natury rozwoju dogmatu na plan pierwszy szło o problem korzeni wiary katolickiej,że nie pochodzi z zewnętrznego objawienia Bożego,ale jest wyrazem podświadomego przeżycia Bóstwa,z którym dusza znajduje się w wewnętrznym kontakcie.
    Dziś wiemy,że nie wytrzymuje krytyki pojęcie "podświadomości".
    Zatem nie PRAWDA,ale dochodzenie do niej to cały proces z hipotezami,które nie są bardziej niezmienne niż sam człowiek,rozwija się bowiem razem z nim,w nim i przez niego.
    Dziś wiara światopoglądowa,że Bóg jest nie wyklucza procesów ewolucyjnych,które nie muszą być w sprzeczności z kreacjonizmem.
    Tak myślę,że to wielkie wyzwanie dla zbliżenia wiary do rozumu,aby zacząć szanować prawa stworzenia i natury,które ludzkość odkrywa,a tak na dobrą sprawę jest na początku drogi.
    Inaczej w rzeczy samej może to prowadzić do samozagłady i to w skali globalnej.
    Relatywnie skorupa ziemska jest cieńsza od skorupki jajka.
  • 2011-01-25 10:40 | rozbojnick

    Re:Wywiad rzeka z Benedyktem XVI

    KK to organizacja ludzi którzy obecnie nie zmuszają nikogo do bycia katolikiem. Kościół wyraża swoje zdanie o naszych czasach, kogo to irytuje niech się głębiej zastanowi. Każdy ma prawo wierzyć w co chce i prawo do wyrażanie swojego zdania.

    Obecny konsumpcyjny model życia coraz bardziej zabiera mi wolność i coraz bardziej mnie to irytuje, bo w odróżnieniu od KK tu jestem zmuszony w tej coraz większej paranoi uczestniczyć.
  • 2011-01-25 12:50 | amon

    Re:Wywiad rzeka z Benedyktem XVI

    >KK to organizacja ludzi którzy obecnie nie zmuszają nikogo do bycia katolikiem.

    Hahahaha. Nie przypominam sobie, żeby mnie ktoś pytał czy chcę zostać katolikiem. Ochrzczono mnie gdy byłem niczego nieświadomym niemowalkiem.


    >Obecny konsumpcyjny model życia coraz bardziej zabiera mi wolność

    A kto Cię zmusza do zakupów? Nie chcesz konsumować to nie konsumuj tylko siedź cały dzień w kościele.
  • 2011-01-26 12:06 | rozbojnick

    Re:Wywiad rzeka z Benedyktem XVI

    Bycie ochrzczonym nie zmusza do bycia katolikiem. Choć nie pochwalam różnych rzeczy związanych z KK to kapitalizm mi się jawi jako o wiele groźniejszy system. Groźniejszy dla wolności.

    I nie chodzi o zakupy. Chodzi o to że kapitalizm nauczył złodziejstwa. Chodzi o to że jeśli nie będziesz się ciągle edukował w nowych technologiach, nowych chwytach stosowanych przez producentów, przez banki, przez prawników itd itd to ktoś wykorzysta twoją niewiedzę aby cię oskubać. I już czujesz że żyjesz tylko po to aby ciągle się bronić przez tymi chwytami! A kiedy cieszyć się tymi nowinkami? Kiedy pożyć? Cały rozwój jest dobry i czekam na wiele nowych udogodnień które zaoferuje mi postęp technologiczny. Ale ubrany jest w złe szaty. Wiem, socjalizm się nie sprawdził ale kapitalizm też się nie sprawdza i kiedyś będzie musiał powstać nowy system. Też zapewne nie będzie wieczny...
  • 2011-01-26 13:28 | buk

    Re:Wywiad rzeka z Benedyktem XVI

    Papieże i ich urzędnicy są najlepszym przykładem konsumpcyjnego stylu życia który prowadzą od początku powstania kk na który potrzebują coraz większych pieniędzy i dlatego wprowadzają coraz bardziej zaawansowane technologie strzyżenia owieczek czego oczywiście owieczka Rozbojnick nie zauważa
  • 2011-01-26 18:13 | Angelo Pettracheci

    Re:Wywiad rzeka z Benedyktem XVI

    Jeżeli chodzi o sprawę moralności czy etyki, to należy rozróznic oba te pojęcia. Dla wyjasnienia etyka - jest filozoficzna, co oznacza, iż łączy w sobie różne postawy moralne nie wartościowując je, tyko po prostu nadając im ramy. Morlaność natomiat sama w sobie ma element oceniający zachowanie i nadające im warości akceptujące bądź odrzucające! Dzisiejsza moralność jest warunkowana wpływami Kościoła, ale te wpływy sięgają 2 tysięcy lat i dodatkowo są oparte na prawie naturalnym, co dodoatkowo legitymuje te wartości! Można aprobować wartości chrześcijańskie nie będąc katolikiem, można je też odrzucać bedąc nim! NA co nalezy zwrócić uwagę jest to, co do mnie należy! Jeżeli ktoś opowiada się za katolicyzmem i to tym rzymskim no to zgodnie z teorią Kierkegaarda, trzeba też mieć odwagę potwierdzać to poprzez opowiedzenie się po stronie papieża! Jeżeli ktoś nie identyfikuje się z kościołem rzymsko-katolickim może temu odmówić co nie oznacza iż nie może uznawać wartości chcrześcijańskich! To że świat (w mowie Benedykata) funduje na wartościach i jeżeli te wartości zostają atakowane, to ów świat się chwieje jest rzeczą oczywistą dla każdego kto ma chociażby oględne wiadomości historyczne! Wystarczy wspomnieć kultury takiej jak Egipską, Perską, Grecką, Rzymską, które upadły! Czy moralność miała na to wpływ? Pytanie dyskusyjne, ale jest coś co utzymuje ład społeczny i gdy ten ład zaczyna się chwiać, całe społeczeństwo zaczyna się chwiać! W tym względzie trzeba papieżowi przyznać rację
  • 2011-01-27 22:36 | ronin

    Benedykt XVI

    Nie wiem co musiałby zrobić, żeby do siebie przekonać. Już na samym początku odrzuca to, że był wśród tych fanatyków w hitlerjugend, a do tego służył w wehrmachcie. Skrajnie konserwatywny i skrajnie negatywnie jeśli nie wrogo nastawiony do świata. No i tak dalej, już na samym początku same minusy.

    Żeby jeszcze coś zrobił, zadziwił światłym myśleniem, odważnym działaniem. Nic z tych rzeczy, zamknięty w swojej wieży z kości słoniowej daje światu znać o sobie tylko swoimi gafami albo wysoce niemądrymi wypowiedziami. A co najgorsze nie potrafi wziąć na swoje barki odpowiedzialności za Kościół, za machloje finansowe watykańskiego banku, gwałty na dzieciach, za wszystkie grzechy Kościoła odpowiadają wcale nie duchowni, nie hierarchia, ale świeckie społeczeństwo, laicka kultura, nauka. No to już nie jest żałosne tylko oburzające. To nie sprawcy są odpowiedzialni ani ich zwierzchnicy ani system, który ich wyprodukował, ale wszyscy poza nimi, najlepiej ideologiczni przeciwnicy.

    Być może jest dobrym administratorem, być może radzi sobie świetnie z wewnętrznymi konfliktami i opozycją, ale dla kogoś z zewnątrz nie ma to wielkiego znaczenia. Wygląda raczej na przejściową figurę, kogoś kto zapewni wewnętrzną stabilizację, która z zewnątrz wygląda jak stagnacja. Defensywna postawa z pewnością nie zjedna mu przyjaciół. Na razie B16 żyje z kapitału zgromadzonego przez jego poprzednika, tylko na ile mu go starczy? I co potem? Zaatakuje świat, że jest winien wszelkiego zła, wszystkich niepowodzeń Kościoła?