Wyszukaj na forum
Forum
Na depresję - spacer
(9)
Poniedziałek 24 stycznia to podobno najtrudniejszy dzień w roku, choć są i opinie, że gorszy był poprzedni poniedziałek. Tydzień w jedną czy drugą stronę nie ma wielkiego znaczenia - pierwszy miesiąc w roku jawi się jako wyjątkowo ciężki.
-
Psychologu - waż słowa!
Aż dziw bierze, że takie rzeczy wypisuje, lub firmuje psycholog. Spacer to może być na chandrę, senność przy spadku ciśnienia itd itp. Na pewno nie na depresję, choćby przyjąć najszerszą jej definicję. Kojarzy mi się to z propozycją antykoncepcji, przez wypijanie szklanki wody zamiast... W depresji, a przynajmniej niektórych jej postaciach, nie lada wyzwaniem jest spacer... z łóżka do toalety, co piszę jak osoba, niestety, doświadczona w tych sprawach. Ja rozumiem, że akcent w artykule pada raczej na sezonową chandrę, ale ani tytuł, ani użycie słowa depresja nie należą do fortunnych w tym wypadku. I żeby to jeszcze laik... -
Re:Na depresję - spacer
Re @"ivo" Sądząc po nastawieniu komentarza, to faktycznie jest on autodestrukcyjnym wołaniem o ratunek...(rokowania beznadziejne, niestety)
" Siedzę sobie w kontku, cały dzionek szlocham
bo mnie nikt nie lubi i nikt mnie nie kocha..." -
Re:Na depresję - spacer
Nie zgodzę się, jestem już od dłuższego czasu zaleczony,więc raczej o pomoc nie wołam, natomiast bardzo drażni mnie niechlujstwo terminologiczne, a jeśli już robi to fachowiec, to sprawa staje się poważna. Nie chciałbyś chyba będąc chory na anginę usłyszeć: "no Kowalski, aspirynka, herbatka z sokiem malinowym, do łóżka i nie narzekać"? A troszkę do tego się to sprowadza. Autorka po prostu nie całkiem precyzyjnie używa słowa depresja, nadużywa go, co mogę stwierdzić jako doświadczony przez chorobę i przez studiowanie psychologii :) Rzecz jasna nie ukończonej, tym bardzej dziwi mnie takie niechlujstwo u magistra. Gdybym był w ostrym stanie depresyjnym, nie miałbym siły ani pomysłu by włączyć komputer,nie mówiąc o wołaniu o pomoc do anonimowej społeczności,jakkolwiek byłaby życzliwa :) I o to właśnie chodzi, jak będziemy używać sobie terminów jak nam się podoba, to nic poważnegonie powiemy, ani się nie dogadamy. Cały czas mam w tyle głowy, że Polityka jest poważnym periodykiem,więc powagi od niej wymagam, jak ktoś się chce rozerwać,albo poczytać farmazony to znajdzie 100 innych stron w ciągu minuty. -
Re:Na depresję - spacer
Zgadzam się z Twoimi opiniami Ivo. Rozmach terminologiczny może i przyciąga uwagę, ale pozostała treść artykułu jest faktycznie o chandrze. Z tego co wiem jest nawet różnica między obniżonym nastrojem, a stanami depresyjnymi, więc musi być również wówczas kiedy mówimy o depresji jako takiej. Jest tam też chyba jakieś zawirowanie z okresem trwania - autorka pisze o objawach depresyjnych DO 2 tygodni. Z depresją natomiast mamy do czynienia chyba w przypadku gdy utrzymują się one OD 2 tygodni... dziwne :/.
Do tego spacery i kontakty z ludźmi - przecież kto miał, czy ma depresję wie doskonale, że głównym wrogiem chorego jest świat zewnętrzny (w jego subiektywnym odczuciu oczywiście, ale zawsze..) w związku z czym często cierpi również na fobię społeczną, co znaczy że właśnie wychodzenie z domu i wchodzenie w interakcje jest dla niego największym koszmarem. Pozdrawiam Cię serdecznie. Cieszę się że czujesz się lepiej i że będziesz kiedyś sam pomagał innym :)))) -
Re:Na depresję - spacer
Miroslaw Bleja pisze:Jestem za. Mam dosyc jezyka uzywanego przez nayhcniontch . Zastanawiam sie czy nie zlozyc zawiadomienia do prokuratury o mozliwosci popelnienia przestepstwa przez czlonkow PIS. Chodzi o obraze Premiera i Prezydenta Polski, dodac nalezy -wybranych przez Polakow nie tych najprawdziwszych , ale tych zwyklych, pracujacych, uczacych sie chcacych zyc po prostu normalnie. Moze nie ma jeszcze Ameryki ale jeszcze troche. Jesli natomiast ktos ma odmienne zdanie od wiekszosci, ktora spowodowala obecne wybory to oczywiscie ma prawo do swojego zdania ale na boga nie krzyczcie i nie zmuszajcie innych do jego podzielania. Madrzy ludzie mowia, ze jesli ktos nie ma argumentow to wlasnie krzykiem przykrywa swoja ignorancje.Pozdrawiam.P.s. Prosilbym o informacje gdzie znajde deklaracje do podpisu. -
Rowerem po śniegu
Z jazdy rowerem po śniegu niezadowolony może być tylko rower :) -
Re:Na depresję - spacer
Eee tam, gadanie! Tylko nie mój land rover!
Niezadowolonym może być tylko odźwierny, guwernantka, no i mój szofer.
Pozdrowienia z kopnego Mazowsza -
Re:Na depresję - spacer
Las Arkoński
W Ameryce Las Vegas, w Paryżu Lasek Buloński
W Szczecinie mamy Las Arkoński
uroczy zakątek miasta z niejedną polanką
obok parku Kasprowicza z Różanką.
Tu ciszą ukoisz uszy,pięknem wzrok napawasz
i z sobą samym o wszystkim porozmawiasz.
Odwiedzajcie te miejsca mieszkańcy i goście
o zdrowie, otuchę i nadzieję proście,
bo w nich dużo tlenu, piękna i ciszy
natura prośby na pewno usłyszy.
-
Re:Na depresję - spacer
Jasne, że w ciężkim stanie depresyjnym wyjście na spacer graniczy z cudem, ale jak już się takiego depresanta trochę podleczy to spacery mogą być dobroczynne. W końcu nawet jeśli nie jest on zdolny cieszyć się przyrodą i świeżym powietrzem, to dotlenienie mózgu i naturalna fototerapia mogą tylko pomóc. Podczas ruchu wydzielają się endorfiny, to kolejny pozytyw. Jakkolwiek spacer z depresji nie wyleczy, tak może być bardzo pomocny i warto mieć kogoś, kto do takiego spaceru chorego zmobilizuje.
