Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Na depresję - spacer

(9)
Poniedziałek 24 stycznia to podobno najtrudniejszy dzień w roku, choć są i opinie, że gorszy był poprzedni poniedziałek. Tydzień w jedną czy drugą stronę nie ma wielkiego znaczenia - pierwszy miesiąc w roku jawi się jako wyjątkowo ciężki.
  • 2011-01-24 19:24 | ivo

    Psychologu - waż słowa!

    Aż dziw bierze, że takie rzeczy wypisuje, lub firmuje psycholog. Spacer to może być na chandrę, senność przy spadku ciśnienia itd itp. Na pewno nie na depresję, choćby przyjąć najszerszą jej definicję. Kojarzy mi się to z propozycją antykoncepcji, przez wypijanie szklanki wody zamiast... W depresji, a przynajmniej niektórych jej postaciach, nie lada wyzwaniem jest spacer... z łóżka do toalety, co piszę jak osoba, niestety, doświadczona w tych sprawach. Ja rozumiem, że akcent w artykule pada raczej na sezonową chandrę, ale ani tytuł, ani użycie słowa depresja nie należą do fortunnych w tym wypadku. I żeby to jeszcze laik...
  • 2011-01-25 15:20 | divak2

    Rowerem po śniegu

    Z jazdy rowerem po śniegu niezadowolony może być tylko rower :)
  • 2011-01-26 01:57 | inkwizytorstarszy

    Re:Na depresję - spacer

    Re @"ivo" Sądząc po nastawieniu komentarza, to faktycznie jest on autodestrukcyjnym wołaniem o ratunek...(rokowania beznadziejne, niestety)
    " Siedzę sobie w kontku, cały dzionek szlocham
    bo mnie nikt nie lubi i nikt mnie nie kocha..."
  • 2011-01-26 22:36 | episod

    Re:Na depresję - spacer

    Eee tam, gadanie! Tylko nie mój land rover!
    Niezadowolonym może być tylko odźwierny, guwernantka, no i mój szofer.

    Pozdrowienia z kopnego Mazowsza
  • 2011-01-27 12:06 | ivo

    Re:Na depresję - spacer

    Nie zgodzę się, jestem już od dłuższego czasu zaleczony,więc raczej o pomoc nie wołam, natomiast bardzo drażni mnie niechlujstwo terminologiczne, a jeśli już robi to fachowiec, to sprawa staje się poważna. Nie chciałbyś chyba będąc chory na anginę usłyszeć: "no Kowalski, aspirynka, herbatka z sokiem malinowym, do łóżka i nie narzekać"? A troszkę do tego się to sprowadza. Autorka po prostu nie całkiem precyzyjnie używa słowa depresja, nadużywa go, co mogę stwierdzić jako doświadczony przez chorobę i przez studiowanie psychologii :) Rzecz jasna nie ukończonej, tym bardzej dziwi mnie takie niechlujstwo u magistra. Gdybym był w ostrym stanie depresyjnym, nie miałbym siły ani pomysłu by włączyć komputer,nie mówiąc o wołaniu o pomoc do anonimowej społeczności,jakkolwiek byłaby życzliwa :) I o to właśnie chodzi, jak będziemy używać sobie terminów jak nam się podoba, to nic poważnegonie powiemy, ani się nie dogadamy. Cały czas mam w tyle głowy, że Polityka jest poważnym periodykiem,więc powagi od niej wymagam, jak ktoś się chce rozerwać,albo poczytać farmazony to znajdzie 100 innych stron w ciągu minuty.
  • 2011-01-29 22:20 | jvelzkeyek

    Re:Na depresję - spacer

    Las Arkoński

    W Ameryce Las Vegas, w Paryżu Lasek Buloński

    W Szczecinie mamy Las Arkoński

    uroczy zakątek miasta z niejedną polanką

    obok parku Kasprowicza z Różanką.

    Tu ciszą ukoisz uszy,pięknem wzrok napawasz

    i z sobą samym o wszystkim porozmawiasz.

    Odwiedzajcie te miejsca mieszkańcy i goście

    o zdrowie, otuchę i nadzieję proście,

    bo w nich dużo tlenu, piękna i ciszy

    natura prośby na pewno usłyszy.
  • 2011-02-01 17:54 | Zaleczona.

    Re:Na depresję - spacer

    Zgadzam się z Twoimi opiniami Ivo. Rozmach terminologiczny może i przyciąga uwagę, ale pozostała treść artykułu jest faktycznie o chandrze. Z tego co wiem jest nawet różnica między obniżonym nastrojem, a stanami depresyjnymi, więc musi być również wówczas kiedy mówimy o depresji jako takiej. Jest tam też chyba jakieś zawirowanie z okresem trwania - autorka pisze o objawach depresyjnych DO 2 tygodni. Z depresją natomiast mamy do czynienia chyba w przypadku gdy utrzymują się one OD 2 tygodni... dziwne :/.
    Do tego spacery i kontakty z ludźmi - przecież kto miał, czy ma depresję wie doskonale, że głównym wrogiem chorego jest świat zewnętrzny (w jego subiektywnym odczuciu oczywiście, ale zawsze..) w związku z czym często cierpi również na fobię społeczną, co znaczy że właśnie wychodzenie z domu i wchodzenie w interakcje jest dla niego największym koszmarem. Pozdrawiam Cię serdecznie. Cieszę się że czujesz się lepiej i że będziesz kiedyś sam pomagał innym :))))
  • 2011-02-13 23:52 | Linka

    Re:Na depresję - spacer

    Jasne, że w ciężkim stanie depresyjnym wyjście na spacer graniczy z cudem, ale jak już się takiego depresanta trochę podleczy to spacery mogą być dobroczynne. W końcu nawet jeśli nie jest on zdolny cieszyć się przyrodą i świeżym powietrzem, to dotlenienie mózgu i naturalna fototerapia mogą tylko pomóc. Podczas ruchu wydzielają się endorfiny, to kolejny pozytyw. Jakkolwiek spacer z depresji nie wyleczy, tak może być bardzo pomocny i warto mieć kogoś, kto do takiego spaceru chorego zmobilizuje.
  • 2012-02-25 16:37 | Laura

    Re:Na depresję - spacer

    Miroslaw Bleja pisze:Jestem za. Mam dosyc jezyka uzywanego przez nayhcniontch . Zastanawiam sie czy nie zlozyc zawiadomienia do prokuratury o mozliwosci popelnienia przestepstwa przez czlonkow PIS. Chodzi o obraze Premiera i Prezydenta Polski, dodac nalezy -wybranych przez Polakow nie tych najprawdziwszych , ale tych zwyklych, pracujacych, uczacych sie chcacych zyc po prostu normalnie. Moze nie ma jeszcze Ameryki ale jeszcze troche. Jesli natomiast ktos ma odmienne zdanie od wiekszosci, ktora spowodowala obecne wybory to oczywiscie ma prawo do swojego zdania ale na boga nie krzyczcie i nie zmuszajcie innych do jego podzielania. Madrzy ludzie mowia, ze jesli ktos nie ma argumentow to wlasnie krzykiem przykrywa swoja ignorancje.Pozdrawiam.P.s. Prosilbym o informacje gdzie znajde deklaracje do podpisu.